Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak mam odbierać nagłą czułość partnera po zerwaniu jego kontaktów z koleżanką?

Od lutego mąż często utrzymywał kontakt z koleżanką z pracy, rozmawiał do 4 rano na wideo rozmowie, mnie unikał. Zero sexu przytulenia itp. Postawiłam jasno albo ja albo ona. Usunął numer telefonu, zablokował. Ponoć nie rozmawiają już w pracy. Teraz mówi mi ciągle tylko ty, ja kocham cię kochanie. Pisze nawet na messenger i poprzez telefon mi słodzi. Przytula, sex jest, pieści. Chce wychodzić ze mną wszędzie. Czy takie zachowanie od zakończenia znajomości z a'la koleżanką oznacza, że mnie z nią zdradził, zdradzał czy po prostu kocha mnie szczerze, jak mam to odbierać?
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Kasiu,

odpowiedź zna tylko Pani mąż. Myślę, że jeśli ma Pani wątpliwości i siedzi w Pani ten temat… porozmawiajcie o tym. Porozmawiajcie używając komunikacji bez barier, komunikatów “ja”, w którym to Pani się otworzy, że : “Ja czuje się nie pewnie bo obawiam się ,że był ktoś inny” - chodzi o to, żeby nie było w Pani wypowiedziach ataku i wyrzucania mężowie czegoś, do czego być może nie doszło. Z drugiej strony, żeby było uświadomienie mu że ma Pani potrzebę wyjaśnienia i odbudowania waszych relacji. Na tym tez najbardziej bym się skupiła - na pogłębieniu waszego związku.

Agnieszka wloka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Warto ustalić z mężem pojęcie zdrady dla Was obojga, żeby znać granicę, której nie wolno przekraczać. Zachęcam do wzajemnego dbania o związek, zaspokajania potrzeb, aby nikt nie musiał zaspokajać ich poza Państwa związkiem. Powodzenia

Zobacz podobne

Partnerka nie potrafi zaakceptować, że mam córkę z poprzedniego małżeństwa.
Witam jestem od roku w związku, mam dziecko z poprzedniego małżeństwa- córka ma 13 lat, ale partnerka nie akceptuje, że mam dziecko, jak chce się spotkać z córką to partnerka się obraża i nie odzywa- mówi, że jej nie kocham całym sobą, bo mam dziecko i kocham też dziecko , partnerka mówi, że ma traumę po poprzednim związku, jej ex miał dziecko i się nie dogadywał z byłą żoną. Były same problemy, ale u mnie nie ma żadnych kompletnie, nie wiem, co mam robić, zależy mi na dziecku i partnerce, ostatnio ograniczam spotkania, ale źle mi z tym, chce się widywać z córką , rozmawiałem już wiele razy z nią o tym, to już były plany- mieszkanie i dziecko, że założymy rodzinę. Moja była żona dziś dzwoniła do mnie, była zobaczyć kiedy wezmę córkę i partnerka się obraziła, że odbieram telefon od niej i się nie odzywa cały dzień i robi mi na złość, nie odbiera telefonu, nie odpisuje, pojechała gdzieś na kilka godzin.
Problemy z zaufaniem: dlaczego narzeczona unika wspólnych zdjęć na Instagramie?
Dzień dobry. Mam taki problem z moją narzeczoną. Narzeczona często wrzuca nasze wspólne zdjęcia na Facebooka, z wakacji czy naszych zaręczyn, ale ma też profil na instagramie, gdzie wrzuca tylko i wyłącznie swoje zdjęcia. Ostatnio zapytałem, dlaczego nie wrzuci również na instagram jakiegoś jednego wspólnego zdjęcia, to usłyszałem, że prawie z niego nie korzysta, nie umie i nie chce. Powiedziałem, że jak nie umie, to ja jej to zrobie. Oczywiście nie pozwoliła, a 2m-ce wcześniej wrzuciła swoje zdjęcie z koleżankami z którymi była się spotkać w klubie. Dodam tylko, że zanim się poznaliśmy to miała bardzo dużo spotkań z innymi mężczyznami z portali i z klubów z którymi się spotykała i jeszcze przez 3-4 miesięce naszej znajomości potrafiła z nimi korespondować. Zabroniłem jej tego jak tylko przez przypadek to zobaczyłem, bo oczywiście nie powiedziała mi wcześniej o tych sms-as. Proszę o jakieś wytłumaczenie tej dziwnej sytuacji.
Mąż strzela focha i grozi rozwodem, a ja analizuję sytuacje czy wszystko jest moją winą.
Byliśmy na wakacjach w ośrodku, było organizowane ognisko. Było bardzo przyjemnie. Mąż rozmawiał z innymi gośćmi, którzy byli z naszych okolic. Pili drinki i jak rozmawiali siedział koło nich. Ja usiadłam ze znajomymi ,z którymi na tych wakacjach byliśmy. W połowie imprezy mężowi się przypomniało, dlaczego nie siedzę koło niego. Potem jeszcze chciał ze mną zatańczyć, a ja odmówiłam, bo nikt nie tańczył, a ja nie lubię pchać się na afisz. Po chwili znajomi zaczęli tańczyć i już wiedziałam, że mam przechlapane. Mąż strzelił na mnie focha na tyle, że spaliśmy osobno. Jak wcześniej próbowałam mu tłumaczyć, że to on znalazł sobie kogoś nowego do rozmów i z nimi siedział, to się burzył i stwierdził, że nasza relacja zmierza w wiadomym kierunku rozwodu. Jak sobie przemyślałam to wszystko to fakt w te wakacje bardziej siedziałam koło znajomych niż koło niego, ale to też nie tylko moja wina, bo on niby gdzieś szedł za mną, potem kogoś przepuścił i co ja miałam się przesiadać w restauracji, żeby być zawsze koło niego? Może powinnam tak zrobić, ale na tym ognisku on też mógł przyjść koło mnie, zresztą czy to jest takie problem, żeby zaraz strzelać aż takiego focha? Strasznie się denerwuję, ciągle analizuję swoje zachowanie co zrobiłam źle i dlaczego nie zrobiłam inaczej. Męczy mnie ciągle poczucie winy. A może faktycznie ja się źle zachowuje? Tylko jak gdzieś jesteśmy na imprezie, a on chodzi swoimi ścieżkami, bo często się zdarza, że siedzę sama, a z niego łajza jest to mówię mu, że mi przykro było, ale nie straszę rozwodem czy nie kładę się osobno. Chociaż może faktycznie to ja tutaj zawiniłam, mogłam się przesiąść obok niego..
Ciąża z byłym partnerem, uzależnienie emocjonalne i potrzeba wsparcia
Dobry wieczór. Mam spory problem. Mianowicie jestem w ciąży z byłym narzeczonym. Nasz związek zakończył się dlatego, że doszło do zdrady z mojej strony. Narzeczony też nie był w porządku, często kłamał, ciągle pił, siedział w zakładzie karnym i podnośnik na mnie rękę. Po rozstaniu się że mną spotykał i tak wpadliśmy. Teraz jest za granicą a ja jestem sama. Nie chce być przy porodzie dziecka i całkowicie podkreśla zakończenie naszej relacji z czym ja nie jestem sobie w stanie poradzić. Wydaje mi się, ze mnie sobie podporządkował i jestem od niego uzależniona. Już nie wiem co robić. Boję się ze to wpłynie na mojego synka. Interesuje się ciąża i dzieckiem ale wydaje mi się, ze on chce żyć swoim życiem a ja nie będę w stanie sobie z tym poradzić siedząc w domu i wychowując nasze wspólne dziecko. Proszę o odpowiedź czy potrzebna jest mi terapia bądź konsultacja psychologiczną. I czy mój stan może wpłynąć na rozwijające się we mnie życie.
Rozstanie i rozwód z powodu ADHD i lękowego stylu przywiązania - jak sobie radzić?
Moja żona odeszła. Mam adhd i lekowy styl przywiązania. Zamęczyłem ją swoja szybkością, przerywaniem, frustracją, czytaniem i interpretacją jej zachowań i szeregiem innych pomniejszych, meczących sytuacji. Mówiła, że nie umie ze mną rozmawiać. I kiedy ja reagowałem na ciszę ( bo MUSZĘ wiedzieć) większa frustracją ona zapadała się w większe milczenie. Kiedy życia nie przytłaczał ten głaz adhd/presji/emocji itp. było dobrze. Żona tęskniła za mną, byliśmy blisko. Przez 4 lata związku było wiele pięknych chwil, ale równie dużo przytłaczającej ciszy i mijania się. Aż wreszcie odeszła- wyprowadziła się podczas mojej nieobecności. Wiem, że okropnie dużo ją to kosztowało. Kiedy rozmawialiśmy na wideo, a ja nic jeszcze nie wiedziałem, prawie płakała. Widziałem, że coś jest nie tak. Wysłała mi wtedy sporo filmów pokazujących w jakim jest stanie. Tylko tak potrafiła mi to powiedzieć. Reagowałem, obiecywałem ale to na nic się zdało. Kiedy wróciłem, jej już nie było. Napisała, że nie wytrzymała, nie udźwignęła. Mimo że jeszcze 2 miesiące temu byliśmy blisko- miałem takie wrażenie, ale ona magazynowała w sobie te wszystkie traumy i cały ból naszej relacji. Przez 3 tygodnie po wyprowadzce było nawet ciepło. Pisaliśmy do siebie, ona codziennie pytała o naszego psa, pytała jak się czuję, czy wszystko ok, a po moim dłuższym milczeniu zapytała nawet, czy tak dobrze znoszę rozstanie i czy dobrze mi bez niej. Wtedy ja niestety ( teraz to wiem) zmiękłem i napisałem, że się trzymam, ale kocham i tęsknię. Ona na to, że już się wypłakała i wykrzyczała do mnie w swojej głowie. To bardzo zabolało, bo ja wolałbym, żeby krzyczała do mnie, biła po twarzy, najlepiej w deszczu ( taka moja głowa)...Ale po tym wyznaniu ona była na swojej terapii i kolejnego dnia odcięła się. Życzyła mi wszystkiego najlepszego i żebym pracował nad sobą bo takiego mnie, jakiego ona znała żadna kobieta nie zechce. To cholernie boli- moja najważniejsza osoba na świecie sugeruje, że mógłbym być z kimś innym. Wytłumaczyłem sobie, że to efekt terapii, że ona tak się musiała zachować, żeby się nie rozsypać, i mi nie dawać nadziei. Od paru dni nie pytała nawet o psa. Nie wiem co ze sobą zrobić. Zacząłem terapię, poszedłem biegać, odstawiłem alkohol. Termin rozwodu za 3 miesiące. Chciałbym jej pokazać zmianę, ale skoro nie ma kontaktu? Będę walczył, ale teraz chyba w ciszy. Rozpadłem się na kawałki. Czy ona tęskni, czy to rzeczywiście poza i zbroja? Czy jest jeszcze szansa? Co robić przez te 3 miesiące do rozwodu? A może nie buntować się? Skoro ślub nie dał nam szczęścia to rozwód może nam go paradoksalnie dać?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.