
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Ataki paniki z...
Ataki paniki z małych powodów, dlaczego tak się dzieje?
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
z atakami paniki najlepiej udać się do psychologa lub psychoterapeuty, który na początek pomoże odnaleźć przyczynę ich powstawania, a następnie nauczy odpowiednich technik radzenia sobie z nimi. ADHD jak najbardziej może być jednym z czynników, który ma wpływa na doświadczanie ataków paniki. Zarówno ADHD, jak i ataki paniki mają swoje podłoże w układzie nerwowym.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Ochal
Przykro mi, że Pani doświadcza takiego stanu. Jak rozumiem, ataki paniki są na tyle silne, że powodują ogromne wyczerpanie organizmu.
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie jak sobie radzić z atakami paniki. Wspominała Pani, że ma zdiagnozowane ADHD, co leży w kompetencjach psychiatry. Czy konsultowała Pani z nim swoje objawy? Czy możliwe, że ataki paniki są skutkiem włączenia farmakoterapii?
Ataki paniki często leczone są psychoterapią, a jeśli są wskazania lekarskie to również włączana jest farmakoterapia.
Zachęcam do udania się do specjalisty w celu szerszego omówienia tematu.
Życzę wszystkiego dobrego, Katarzyna Ochal
Klaudia Rudzińska
Rozumiem, że doświadczasz trudności z atakami paniki i chciałabym dać Ci dwie techniki, które mogą Ci pomóc radzić sobie z nimi.
1. Techniki oddechowe:
Zastosuj głębokie i spokojne oddychanie. Skoncentruj się na powolnym i głębokim wdechu oraz równie spokojnym wydechu. To może pomóc uspokoić układ nerwowy.
Te medytacje mogą Ci pomóc w nauce pracy z oddechem:
https://youtu.be/J5mgkWk4brE?si=77GdDZmzdS2E1JeG
https://youtu.be/YNwOvzbvwfg?si=GUWDsijGRuK8CPKA
2. Bodźce zmysłowe:
Skup się na bodźcach zmysłowych, takich jak dotyk, smak, dźwięk czy też na bodźcach wzrokowych lub słuchowych,
aby oderwać uwagę od lęków. Możesz spróbować trzymać w dłoniach jakiś przedmiot, skupiając się na jego fakturze. Możesz sięgnąć po swoje ulubione perfumy i skupić się na ich zapachu. Możesz zjeść coś kwaśnego co pozwoli Ci się uziemić itp.
Jeśli sytuacja się nasila lub odczuwasz trudności w radzeniu sobie, ważne jest, aby skonsultować się z psychologiem, który pomoże dostosować strategie do Twoich indywidualnych potrzeb :)
Pozdrawiam,
Klaudia Rudzińska
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Nad lękiem warto popracować w procesie psychoterapeutycznym. Potrzebne jest nauczenie się uważności na siebie, by z troską obserwować swoje ciało i reagować, aby lęk nie rozprzestrzeniał się i szybko opadał. Dostrzega Pani źródło lęku - jest to jakaś zmiana planów, która wymyka się spod kontroli, a może odczucie, że jest Pani zlekceważona. Kiedy po raz pierwszy pojawiły się objawy? Czy bodziec jest zawsze zewnętrzny, czy może też myśli uruchamiają tę emocję? Praca nad lękiem powinna odbywać się w bezpiecznej relacji, aby można było doświadczyć emocji i być z nimi przyjętym, przyjrzeć się ujawniającemu się właśnie w relacji lękowi i nauczyć się dostrzegać bodziec wyzwalający.
Zachęcam także do konsultacji z psychiatrą, w związku z dokuczliwymi objawami somatycznymi, być może wskazana jest farmakoterapia. Powodzenia
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam pytanie dotyczące zaburzeń lękowych i domniemanego OCD.
Od ponad 4 lat jestem w psychoterapii oraz farmakoterapii. Leczę się na GAD i zaburzenia depresyjne. Te współprace są baardzo udane, niemalże ze wszystkimi objawami się uporaliśmy, jednak nadal mam pojawiające się codziennie myśli intruzywne. Chodzi o takie dotyczące tego, że komuś zrobię krzywdę, powiem coś nieprzyzwoitego, są tez takie które mówią mi (moim głosem), żebym wykonała jakąś czynność oraz bluźniercze słowa w momencie modlitwy. O i oczywiście te dotyczące seksualności, mojej i innych.
Psychoterapeutycznie dosyć dobrze sobie z nimi radzę, akcpetuję je, nie denerwuje się i mam wiele ćwiczeń, które pomagają mi na nie nie reagować. W niektórych obszarach je sobie przepracowałam (np. zaczęłam przeklinać, bo wcześniej nigdy tego nie robiłam z powodu traumy - przekleństw w tych myślach jest teraz o wieele mniej).
Jednak te myśli nie zniknęły do zera.
Pytanie, czy takie coś można w ogóle osiągnąć? To chciałabym wiedzieć :) Moja lekarka zapewnia mnie, że w moim bardzo silnym GAD takie myśli mogą się pojawiać, że są z pogranicza OCD, jednak bardziej pozostają po stronie moich zdiagnozowanych zaburzeń. Dręczy mnie jednak to, czy na pewno nie jest to ocd? Czy nie warto byłoby brać SSRI?
Te myśli intruzywne jakoś bardzo już mi nie przeszkadzają, co tez zauważamy ze specjalistkami - one są słabsze niż kiedyś, a nasilają się wyraźniej po sytuacjach stresowych.
Czy jest się czym martwić? Nadmienię, że nie jestem w stanie już dokładać kolejnego leku (biorę kilka neuroleptyków, duloxetine i pregabalinę), to obecne połączenie leków i mniejsze dawki są dla mnie najodpowiedniejsze w tym momencie. Chyba lepiej byłoby ewentualnie dołożyć coś, gdy już skończę terapie tymi lekami.
Pytam po prostu dlatego, że moje lękowe zamiłowanie do precyzyjności wciąż zastanawia się, czy jestem w pełni dobrze zdiagnozowania, poza tym martwię się. Oczywiście chciałabym też w końcu, po latach mieć od nich spokój. Byłabym wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam!

