Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Pół roku temu zasłabłam w aucie. Od tamtej pory miewam częste zawroty głowy.

Pół roku temu zasłabłam w aucie. Od tamtej pory miewam częste zawroty głowy. Lekarze nic nie znaleźli jeszcze. Prowadząc auto czuję, jakbym miała zaraz zemdleć. Czy to może być zaburzenie lękowe czy może też nerwica?
User Forum

Patrycja

3 lata temu
Eliza Gifford

Eliza Gifford

Pani Patrycjo,

w takich przypadkach gruntowne badania to podstawa. Neurolog/inny lekarz musi wykluczyć przyczyny fizyczne. Jednak jest możliwe, że po zasłabnięciu w aucie zaczęła się Pani bać tej sytuacji i oczekiwać, że omdlenie powtórzy się. Może Pani rozmyślać w ciągu dnia o tym, co będzie w samochodzie, albo martwić się o zawroty głowy. W takim przypadku można diagnozować zaburzenia lękowe. Z tego typu problemem polecam udać się do terapeuty CBT. Terapeuta zdiagnozuje problem, pomoże Pani zrozumieć mechanizm jego powstania i utrzymywania się, a potem zaleci odpowiednią terapię, aby pomóc Pani wyjść ze spirali lęku. Czasami problem psychologiczny powstaje na skutek realnego problemu zdrowotnego. Więc bez względu na podjęcie terapii podkreślam, należy wykluczyć lub leczyć przyczyny fizyczne. 

pozdrawiam serdecznie

Eliza Gifford

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z emocjonalną chwiejnością i PTSD jako młoda osoba dorosła
Witam. Choruję na zaburzenia osobowości a mianowicie osobowość chwiejna emocjonalnie oraz ptsd. Jednak nie korzystam z pomocy specjalisty. Niedawno skończyłam 18 lat, przed ich ukończeniem ostatni raz uczęszczałam na terapię w wieku 15 lat. Od tamtego też czasu nie biorę leków. Nie była to moja decyzja a moich rodziców, mimo próśb niestety nie rozumieli że ja tej pomocy potrzebuje. Od niedługiego czasu znów moje samopoczucie się pogorszyło, pojawiły się stany, kilkugodzinne pojawiające się nieregularnie co kilka dni w czasie których czuję nieustającą panikę i nie umiem jej opanować. Jakby rozrywało mnie od środka, oprócz niej są na przemian nagły przypływ energii, chęć do działania, motywacja a gdy zabieram się za zamierzone rzeczy jest nagły spadek, myśli że nie dam sobie rady, nie jestem w stanie tego zrobić itp. Nie chcę wychodzić wtedy do ludzi, mimo że bardzo potrzebuje kogoś obok. Jestem rozdrażniona, fizycznie spięta co objawia się zaciśniętą szczęka, bólami głowy i brzucha. Nie jestem w stanie w żaden sposób sie uspokoić. Sprawia mi to ogromny problem, bo pojawia się to głównie rano, przed wyjściem do pracy. Najczęściej zostaje wtedy w domu bo zwyczajnie mam problem z ubraniem się i wyjściem. Lubię swoją pracę i ludzi którymi się tam otaczam. Nie wiem co może powodować ta panikę skoro środowisko naprawdę jest komfortowe. Co do terapii bardzo chciałabym iść do specjalisty ale nie potrafię sie przełamać. Nie wiem z czym mam właściwie problem i na jakiej płaszczyźnie. Boje się że nie umiałabym po tylu latach wyjaśnić wszystkiego co czuje
Witam, mam problem z samookaleczeniem od ok. 10 lat.
Witam, mam problem z samookaleczeniem od ok. 10 lat. W swojej historii miałam dużo psychiatrów i psychoterapeutów. Nadal do nich uczęszczam. Przez te lata wykorzystałam wszystkie alternatywy i nadal nic nie pomaga. Wiele razy podejmowałam ten temat, kontrakty coś dają, ale tylko na krótki okres (maksymalnie 2 miesiące). Chciałabym się dowiedzieć czy jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja. Od 10 lat się leczę i nie widać progresu w mojej chorobie i zaburzeniach. Próbny samobójcze też wystąpiły i jestem już tym wszystkim bardzo zmęczona i obawiam się, że nie ma już dla mnie pomocy. Mam wrażenie, że przez ten cały czas moje pieniądze poszły w błoto, bo leczenie nic nie daje.
Jak radzić sobie z presją i blokadą słowną podczas prezentacji u pani dziekan?

Dzień dobry, na zajęciach z jednego przedmiotu u pani dziekan, czuję presję, że muszę jej przedstawić swoją pracę i wszystko co mam. Wtedy czuję blokadę słowną, zaczynam milczeć i czuję pracę swojego serca. 

Jak sobie z tym poradzić?

Podobną sytuację miałam w trzecim semestrze (obecnie jestem na piątym) i w liceum. W liceum podobna sytuacja skończyła się słowami polonistki ,, ja to wszystko wiem z obserwacji,,. Rozmawiałam na ten temat z koleżanką i powiedziała, że jest to normalne i zaproponowała, aby powiedzieć o tym pani dziekan. Chciałabym to zrobić, ale boję się do niej podejść i o tym powiedzieć, bo na samą myśl się trzęsę i wiem, że nic nie powiem.

Żyję w strachu, że mogę być poważnie chora i zostawić moje malutkie 8-miesięczne dziecko. Jak mogłabym sobie z tym poradzić?
Witam. Miesiąc temu zaczęła boleć mnie noga, zrobiłam badania i byłam u kilku lekarzy, którzy stwierdzili, że wszystko jest dobrze. Doszły również bóle głowy. W internecie naczytałam się, że to rak, żyję w strachu, że mogę być poważnie chora i zostawić moje malutkie 8-miesięczne dziecko. Jak mogłabym sobie z tym poradzić?
Obawiam się pójścia do psychiatry, że unieważni moje objawy.
Dzień dobry, od około roku mam nasilone objawy zaburzeń lękowych a od początku tego roku chodzę na terapie. Okazało się, że oprócz lęku przed wychodzeniem z domu mam OCD, którego objawy zauważyłam teraz u siebie w dalekiej przeszłości, ale nikt tak tego wtedy nie kojarzył. Proces terapeutyczny postępuje dobrze, jest już o wiele mniej sytuacji gdy lęk utrudnia mi wyjście z domu, ale zauważam objawy, które mnie zastanawiają i nie wiem czy to nie jest już powód do wizyty u psychiatry. Zdecydowanie najbardziej niepokojącym moim zdaniem objawem jest u mnie częste odrealnienie. Wprawdzie dostałam ćwiczenie by temu zapobiec i o ile samo takie fizyczne poczucie zniknęło, to w głowie często nadal mam myśli, że to sen, zaraz się obudzę, wymyślam to wszystko itp. Właśnie przez to, że fizyczne objawy takiego stanu są znikome to takie w głowie mnie męczą i nie wiem czy na to leki by pomogły. Kolejne objawy, które zauważam od roku prawie bez przerwy to chroniczne zmęczenie i bardzo częste poczucie duszności. Zmęczenie jest u mnie w podobnej sile codziennie czy wyjdę z domu czy nie i mimo, że nie jest jakieś ogromne to jednak je odczuwam. Natomiast takie duszności mam kompletnie niezależnie od paniki, jestem pod prysznicem i mimo, że zanim pod niego wejdę to zostawiam otwarte drzwi od łazienki na conajmniej pół godziny i tak mam wrażenie jakby nadal tam było duszno, nawet jak w zasadzie nie jest. Mam też tak często gdy jest na dworze czy w pomieszczeniu około 30 stopni, nawet jak wieje wiatr czy jest włączona klimatyzacja to i tak mam wrażenie jakby tam było strasznie duszno, a znowu tak nie jest. Czy na to też leki mogłyby pomóc? Ogólnie też częściej mnie ostatnio męczą natrętne myśli, pojawiają się więcej razy niż ataki paniki, które wcześniej miałam nonstop. Skłaniam się trochę do takiej wizyty u lekarza ale nie wiem czy jest potrzeba. Czuje, że terapia przez te ponad pół roku mi bardzo pomogła i przez to wstyd mi rozmawiać z terapeutą o moim pomyśle, bo na razie o tym nie wspomniałam. Boje się czy nie byłoby tak jakbym poszła do psychiatry to powiedziałby, że mój stan jest tak dobry, że nie mam po co tu przychodzić, a nie chce zajmować komuś miejsca, może on bardziej tej wizyty potrzebuje. Z jednej strony niezbyt podoba mi się ewentualna perspektywa brania leków, ale z drugiej, jakby to miało dać mi wsparcie do kompletnego wykończenia tych objawów to wolę je jednak brać. Chociaż z tego co wiem to OCD chyba nie da się wyleczyć, lecz mogę się mylić, samo złagodzenie jego objawów, które właśnie rok temu się nagle nasiliły po długim czasie byłoby dla mnie wielką ulgą.
ocd

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.