
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Odrzucam...
Odrzucam potencjalne partnerki, ponieważ znajduję w sobie wadę i o tym decyduję.
Kamil
Martyna Tomczak-Wypijewska
Dzień Dobry
Wyobrażam sobie, że w takiej sytuacji można się czuć jak w pułapce- z jednej strony każdy marzy o dobrej relacji, a z drugiej strony później “wkracza taki autosabotaż”.
Być może oczekiwałby Pan jasnego, prostego sposobu jak sobie radzić, (nie znam takiego), to co mogę podpowiedzieć- to udać się na psychoterapię, aby przepracować skąd bierze się to wieczne wynajdowanie w sobie wad oraz jak sobie z tym radzić, aby móc dążyć ku takiemu życiu jakiego Pan pragnie.
Trzymam za Pana kciuki,
Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo- behawioralna
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Panie Kamilu
Przepracuje Pan siebie, będzie wtedy również uszczęśliwiać innych :-)
To faktycznie jest kwestia Pana spojrzenia na siebie… warto zastanowić się, pomedytować nad tym od kogo, z jakich doświadczeń nauczył się Pan być dla siebie tak krytycznym…kto w życiu - może w dzieciństwie - wymagał od Pana bycia idealnym, nie widział potencjału, a widział negatywne strony….komu Pan nadal chce pokazać, że się mylił - że jednak Pan będzie perfekcyjny?
To taki terapeutyczny temat do przemyślenia - albo faktycznie na terapii albo przynajmniej samemu podczas medytacji….
Zmiana w głowie jest na pewno procesem, musi trwać. Więc tu na teraz warto podjąć działanie, nawet czasem z “bólem”, że nie powinien - ale zainwestować w siebie - bo każdy ma niedociągłości, więc jak Pan, np. skończy kurs, o którym marzy…- jak na dłoni udowodni Pan samemu sobie - “potrafię”. I jeszcze jedno - bardzo dobrze poszło Panu znalezienie powodów, dla których potencjalnej partnerce będzie z Panem źle, to spróbujmy zrobić odwrotnie - dać sobie nawet tydzień na listę tego, w jaki sposób, dlaczego ktoś przy Panu będzie szczęśliwy… - trudne zadanie, ale możliwe:)))

Zobacz podobne
Witam.
Jak poprosić swojego partnera, żeby nie pił przy mnie alkoholu? Osobiście zmagałam się z problemem alkoholowym, mam wszyty esperal, Unikam imprez, na których jest alkohol, ale najbardziej przeszkadza mi on, kiedy jestem ze swoim partnerem. Jak konstruktywnie powiedzieć, że nie czuje się komfortowo, kiedy on pije przy mnie. Raczej powinien mnie w tym wspierać, a tak nie jest
Witam,
mój problem od zawsze i źródło wiecznych sprzeczek z mężem. Pochodzę z rodziny, gdzie ojciec nie miał kolegów, nie wychodził na przysłowiowe piwo. Mama też nie, nie pracowała.
Wyszłam za mąż ponad 10 lat temu. Mąż domator.
Czasami były jakieś wyjścia z pracy, ale zazwyczaj nie chodził, bo ja nie chciałam. Im dalej w naszym małżeństwie, tym większy problem się z tego zaczął robić. To nie tak, że wcale nie chodził. Chodził, ale rzadko i po naszych sporych kłótniach.
Czasami trzymałam go i płaczem prosiłam, żeby nie wychodził.
Po skończeniu magicznej 40stki coraz częściej zaczął mówić o tym, że chce mieć czas na własne hobby, że ma prawo wyjść ze znajomymi, że się stresuje jak ma mi powiedzieć o jakimś wyjściu itd. Oprócz wyjazdów służbowych i wyjść tu na miejscu doszły teraz spotkania ze znajomymi z rodzinnego miasta.
Na wszystkie chce pójść, pojechać itd.
Obecnie jest to coś, co myślę, że doprowadzi do naszego rozstania, ponieważ ja już psychicznie nie jestem w stanie tego udźwignąć. Tego napięcia, że zaraz przyjdzie i znowu będzie chciał gdzieś wyjść. A dodam, że chodzi na boks kilka razy w tygodniu, wiec ma swój czas poza domem.
Z czego wynika moja postawa? Z domu? Z tego, że u mnie w rodzinie nie ma takich problemów? Z tego, że moi rodzice uważają, że jak ktoś wychodzi wieczorem, to zdradza? Że nie wypada, bo ma żonę i dzieci to po co ma się szlajać.
Z tego, że sama jeździłam na wiele wyjazdów służbowych i widziałam, co tam się dzieje. Wreszcie z tego, że on stawia te wyjścia ponad nasze relacje. Miałam terapię, ale niewiele to dało.
I szczerze zastanawiam się, dlaczego to ja mam się zmieniać? Dlaczego mam się godzić na jego wyjścia?

