Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Choruję na depresję, zobaczyłem jak zdradliwa jest ta choroba. Czy brak wypełnienia jakiejś decyzji jest spowodowane chorobą czy charakterem osoby?

Choruję na depresję. Biorę leki już siódmy tydzień. Wydaję mi się, że leczenie, na które sam się zdecydowałem zaczyna przynosić w jakimś stopniu poprawę. Patrząc długo terminowo na jego efekty w ciągu dnia ciężko odczuć zmianę. Podszedłem do brania leków tylko i wyłącznie dlatego, ponieważ wiem, że nic nie tracę. Przesypianie całego dnia mi się zbytnio się nie podobało, ale na to już w ogóle nie miałem wpływu. Jak patrzy się na życie długo terminowo to widzi się jak ta choroba jest zdradliwa, do jakiej nieświadomości doprawdza człowieka. Tyle lat żyłem w nieświadomości, że choruje. Czy zaburzenia nastroju mogą prowadzić do innych zaburzeń psychicznych? Nieumiejętność wypełnienia decyzji, której się podjęło, jest spowodowane chorobą czy bardziej charakterem danej osoby?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry,
niesamowicie ważnym krokiem, który podjąłeś, jest zadbanie o siebie poprzez rozpoczęcie leczenia depresji. To dowód nie tylko na Twoją siłę i odwagę, ale także na troskę o własne zdrowie i dobrostan psychiczny. Wiem, że droga przez depresję bywa trudna i czasami wyniszczająca, ale każdy dzień, w którym podejmujesz wysiłek, aby pokonać tę chorobę, jest dniem w kierunku lepszego jutra. 

Depresja to choroba, która może prowadzić do różnych problemów psychicznych i może wpływać na zdolność podejmowania decyzji oraz na codzienne funkcjonowanie. Zaburzenia nastroju, takie jak depresja, mogą być powiązane z innymi zaburzeniami psychicznymi, takimi jak zaburzenia lękowe czy zaburzenia osobowości. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, czy trudności w podejmowaniu decyzji są spowodowane charakterem danej osoby czy chorobą, ponieważ wpływają na to różnorodne czynniki, w tym biologiczne, psychologiczne i środowiskowe. Ważne jest jednak, aby kontynuować leczenie i współpracować z terapeutą, aby zrozumieć lepiej swoje doświadczenia i znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie z napotykanymi trudnościami życiowymi. 

Życzę wszystkiego dobrego:)  

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Marta Łuszczykiewicz

Marta Łuszczykiewicz

Dzień dobry,

trudno jednoznacznie odpowiedzieć na Pana pytanie nie znając Pan historii życia, bez szczegółowego wywiadu.
Zaburzenia nastroju nieleczone i bez wsparcia w procesie terapii mogą się pogłębiać i prowadzić do coraz gorszego stanu psychicznego łącznie z myślami samobójczymi.  Pan od prawie 2 miesięcy zażywa leki i sam przyznaje, że widzi poprawę. Jeżeli nie jest Pan w procesie terapii ,a jest możliwe, aby ją podjąć, to zalecałabym kontakt z psychologiem lub terapeutą. Dobrze by było jakby zaczął Pan stopniowo wprowadzać małe zmiany w sposobie funkcjonowania, a później myślenia. Na początku zaleca się zazwyczaj drobne kroki mające na celu zaktywizowanie dnia.
Zaburzenia afektywne (depresja) wpływają na funkcje poznawcze i emocjonalne. Możliwe,  że nieumiejętność podejmowania decyzji, o której Pan pisze wynika z depresji, i to jest również możliwe do zmiany w procesie terapeutycznym. Aby skutecznie zacząć radzić sobie z depresją lub wahaniami nastroju pomocy będzie wgląd w siebie i praca nad przekonaniami dotyczącymi rzeczywistości i Pana życia.

Pozdrawiam
Marta Łuszczykiewicz

Dupa Pipa

Dupa Pipa

Depresja to ciężka choroba przejawiająca się na wielu płaszczyznach. Jednym z jej objawów jest brak konsekwencji w podjętych działaniach, sabotowanie samego siebie. 
Bardzo dobrze, że zaczął Pan brać leki. Siedem tygodni to dość krótki okres, jednak jak Pan wspomina, zaczynają działać. Czasami trzeba nawet trzech miesięcy, żeby dostrzec efekty działania leku. Często też dobór leku polega na ich testowaniu i obserwowaniu działania. 
Myśle, że na chwile obecną proszę sobie jeszcze dać czas na pełne działanie leku. 
Jeśli lek będzie dobrze dobrany, powinien Pan odzyskać motywacje, a także determinację do realizacji podjętych wcześniej decyzji. 
Proszę również pamiętać, że depresja może być objawem i warto udać się do psychologa/psychoterapeuty, aby ustalić i ewentualnie usunąć przyczynę depresji. 

Piotr Wiśniewski

Piotr Wiśniewski

Dzień dobry, cieszę się, że leki zaczęły przynosić poprawę. Większość leków antydepresyjnych zaczyna działać po kilku tygodniach. Trwająca depresja może nasilać inne trudności, najczęściej współwystępuje z zaburzeniami lękowymi. Im dłużej osoba w depresji pozostaje w poczuciu beznadziei, tym bardziej zaczyna wierzyć, że taki stan będzie trwał już zawsze. 

Wiem z doświadczenia, że w wielu przypadkach dzięki działaniu leków moi pacjenci zyskali gotowość do podjęcia psychoterapii. Kiedy zyskali siły, by wstać z łóżka, wyjść z domu - postanowili zmierzyć się z depresją. Leki mogą podnieść nastrój, dać wiecej sił  - to niezmiernie ważne - ale nie zmienią naszego myślenia, nie pomogą w zrozumieniu przyczyn naszego stanu. Tego można dokonać dzięki psychoterapii, którą serdecznie Panu polecam. 

Życzę dużo sił i pozdrawiam 

Filip Waroczyk

Filip Waroczyk

Dzień dobry. Przede wszystkim dobrze, że zauważa Pan poprawę (chociażby w jakimś stopniu) dzięki podjętemu przez Pana leczeniu. Warto zaznaczyć, że w przypadku leczenia wielu różnych zaburzeń (w tym również afektywnych/nastroju) największą skuteczność wykazuje połączenie farmakoterapii z psychoterapią. Same przyjmowanie leków (nawet dobrze dopasowanych) niestety zazwyczaj nie jest wystarczające. Rzadko kiedy depresja wiąże się tylko i wyłącznie z kwestiami biologicznymi mózgu (a na to tylko oddziałują leki). W związku z tym gorąco zalecałbym rozważenie podjęcia również psychoterapii, która pozwoli poprzyglądać się kwestiom, które być może spowodowały (i nadal powodują) występowanie trudności w funkcjonowaniu. Zgadzam się w 100%, że depresja, to bardzo podstępna i zdradliwa choroba, którą latami łatwo bagatelizować, nie zauważając jej niszczącego wpływu. 
Odpowiadając na Pańskie pytania:
Z zaburzeniami (różnymi, w tym nastroju) nierzadko bywa tak, że łączą się ze sobą i mogą prowadzić też do innych.
W przypadku osób zmagających się z depresją, najczęściej znacznemu pogorszeniu ulegają zdolności motywacyjne i konsekwentne wypełnianie podejmowanych decyzji. Jest tak bez wątpienia. Czy może mieć to też coś wspólnego z cechami charakteru danej osoby? Niewykluczone. Jednak zdecydowanie należy "docenić" wpływ samej choroby na funkcjonowanie.
W żadnym wypadku nie polecam (kuszącego czasem) samodiagnozowania i szukania u siebie "kolejnych zaburzeń", a raczej skupienie się na konkretnych, doświadczanych trudnościach i pracę nad nimi z odpowiednim specjalistą.
Pozdrawiam.

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

bardzo dobrze, że zdecydował się Pan na podjęcie leczenia. W przypadku depresji, poza samą farmakologią, warto podjąć również psychoterapię. Takie połączenie da lepsze rezultaty. Odpowiadając na Pana pytanie - zdarza się, że zaburzenia nastroju powodują powstanie innych trudności, np. lęków, czy zaburzeń somatycznych. Natomiast nie jest to reguła (mogą się pojawiać ale nie muszą). Odpowiadając na drugie pytanie - nieumiejętność wypełnienia decyzji, której się podjęło może wynikać zarówno z choroby jak i charakteru konkretnej osoby. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Paweł Cisowski

Paweł Cisowski

Dzień dobry, 

w leczeniu każdej choroby niezwykle ważna jest motywacja i chęć do zmiany swojego stanu. Z tego co Pan pisze, udało się podjąć pierwsze kroki i zdecydował się Pan na wsparcie farmakologiczne. Należy pamiętać, iż leki przeciwdepresyjne mają opóźnione działanie terapeutyczne i zaczynają przynosić efekty terapeutyczne w przeciągu 2-6 tygodni od rozpoczęcia kuracji. W momencie, gdy po 6-8 tygodniach zwiększonej dawki leku nie osiąga się efektu terapeutycznego kurację uważa się za nieskuteczną i warto wtedy skonsultować z lekarzem psychiatrą zmianę leku. Niezwykle istotne jest też to, by nie odstawiać leków w momencie ustąpienia objawów. Każde odstawienie leków należy ściśle konsultować z lekarzem psychiatrą.  Warto podkreślić, że według statystyk więcej niż połowa pacjentów (ok. 64%) wychodzi z depresji w ciągu 6 miesięcy, choć jest to oczywiście uzależnione od stopnia natężenia objawów. Ok. ¾ osób z rozpoznaną depresją ma również inne problemy psychiczne, m.in. stany lękowe lub problemy z uzależnieniami.

Oprócz wsparcia farmakologicznego niezwykle ważne jest też podjęcie psychoterapii. Badania pokazują, iż przy umiarkowanej i ciężkiej depresji leczonej jedynie lekami ryzyko nawrotów choroby w ciągu 12 miesięcy wynosi aż 76%. Stosowanie leków i równoległa psychoterapia poznawczo-behawioralna zdecydowanie zmniejsza ryzyko nawrotu choroby (jedynie 30% w ciągu 12 miesięcy). Jeśli nie jest jeszcze Pan w trakcie żadnej psychoterapii warto rozważyć podjęcie tego typu dodatkowego leczenia. 

Problemy z realizacją decyzji o których Pan wspomina wymagają poznania szerszego kontekstu problemu. Jednym z objawów depresji jest brak chęci do działania, czy też podejmowania jakiejkolwiek aktywności. W psychoterapii poznawczo-behawioralnej stosuje się wtedy m.in. metodę dzienniczka aktywności, po to żeby zidentyfikować wszelkie blokady podejmowanych działań. Celem jest też zatrzymanie tendencji do myślenia, czy dana czynność ma w ogóle sens czy nie.

Serdecznie zapraszam do konsultacji psychoterapeutycznej. 

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Jest jeszcze taka możliwość, że najpierw wystąpiło jakieś inne zaburzenie, bądź trauma, które nie było leczone lub w inny sposób zaopiekowane i na tym podłożu wytworzyła się depresja. Jak najbardziej podwójne diagnozy są czasem faktem, jednak by odpowiedzieć, czy rzeczywiście tak jest w Pana przypadku potzeba by więcej danych.

pozdrawiam serdecznie,

Anna Martyniuk-Białecka - psycholog, terapeutka EMDR

Materiały wspierające

Ebook
Nie jesteś sam! Jak znaleźć pomoc krok po kroku?
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Nie jesteś sam! Jak znaleźć pomoc krok po kroku?

Praktyczny przewodnik powstał z myślą o każdym, kto zmaga się z trudnościami psychicznymi i nie wie, gdzie szukać wsparcia. Bez względu na to, czy doświadczasz lęku, depresji, wypalenia czy po prostu potrzebujesz z kimś porozmawiać – zasługujesz na pomoc.

psychologpsychoterapiaszukanie pomocy
Darmowy
Ebook
Iskra Nadziei - jak troszczyć się o siebie, gdy brakuje sił
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Iskra Nadziei - jak troszczyć się o siebie, gdy brakuje sił

„Iskra nadziei” to czułe wsparcie dla osób w depresji i poczuciu bezsilności. W 10 rozdziałach znajdziesz małe kroki troski o siebie, proste ćwiczenia, refleksje i słowa otuchy, które pomagają odzyskać nadzieję i wewnętrzny spokój.

depresjakryzyszaburzenie nastrojućwiczenia
36 zl
Ebook
Wahadła emocji - zrozumieć i przyjąć, odnaleźć równowagę
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Wahadła emocji - zrozumieć i przyjąć, odnaleźć równowagę

„Wahadła emocji” to ebook o życiu z ChAD – pełen empatii, metafor i nadziei. Zawiera proste wyjaśnienia manii i depresji, wskazówki do codziennego wsparcia oraz inspirujące refleksje, które pomagają odnaleźć sens i światło w rytmie emocji.

Zaburzenie afektywne dwubiegunowewsparciezaburzenie nastroju
34 zl
Ebook
Siła Bliskości - o wspieraniu, gdy przychodzi depresja
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Siła Bliskości - o wspieraniu, gdy przychodzi depresja

E-book „Siła bliskości – o wspieraniu, gdy przychodzi depresja” to przewodnik dla bliskich osób w kryzysie. Łączy wiedzę psychologiczną z praktycznymi wskazówkami, ucząc, jak wspierać z empatią i troską oraz budować więź pełną miłości i nadziei.

depresjakryzysrodzicewsparciezaburzenie nastroju
36 zl
Ebook
Emocje - workbook
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Emocje - workbook

Workbook „Emocje” to przewodnik do lepszego rozumienia i zarządzania uczuciami. Zawiera teorię, sprawdzone narzędzia CBT oraz praktyczne ćwiczenia, które pomogą Ci świadomie pracować z emocjami i stosować zdobytą wiedzę w codziennym życiu.

emocjerozumienie uczuććwiczenia
89 zl

Warto przeczytać

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z żałobą po poronieniu i poczuciem winy za wcześniejsze myśli?
Półtora miesiąca temu poroniłam w 10 tygodniu ciąży, serce przestało bić w 6 tygodniu. Nie mogę dojść do siebie po tej stracie. Kiedy dowiedziałam się o ciąży byłam załamana, miałam napady paniki ponieważ byłam 5 miesięcy po porodzie, bałam się jak sobie poradzę. Nie chciałam tej ciąży, wciąż powtarzałam że lepiej by było gdybym poroniła. I tak się stało. Wiem że od mówienia tego nie wywołałam poronienia ale nie mogę poradzić sobie z żalem i złością do siebie że tak właśnie myślałam i mówiłam, że nie chciałam tego maleństwa, wypierałam je i myślałam że będzie problemem. Nie zachowałam się jak matka która ma w sobie kolejne dziecko. Nie potrafię nazywać się mama, mam wstręt do siebie. Moj pierwszy rok macierzyństwa zamienił się w koszmar i mimo że moje pierwsze dziecko daje mi mnóstwo radości i miłości to z tyłu głowy pozostaje nie chęć do siebie. Jak wybaczyć sobie tamten czas, jak przeżywać żałobę skoro byłam taka okrutna. Jak iść dalej?
Czy mogę stosować ashwagandhę przy depresji leczonej lekami deprexolet i fluxemed?

Witam, leczę się od 2 lat na depresje i biorę leki deprexolet I fluxemed. Czy mogę brać ashwagandha?

Czy to moja wina? Rozwód z mężem, który ma depresję i poczucie winy

Witam. 

Mam pytanie: po ponad 20 latach razem, będę się rozwodziła z mężem. Mąż ma depresję, stwierdzona przez lekarza przed chyba 5laty. Nie leczył się. Tabletki miał od lekarza przepisane, ale brał, jak chciał. Jak wspominałam o terapii, był zaraz na mnie zły, że on nie będzie tego robił, bo raz był u pani psycholog i nic mu to nie dało. Przez te lata byłam przy nim, chociaż nie powiem, czasem było ciężko. Mąż w domu nie robił całkowicie nic, starałam się go wyręczać, ile mogłam, pracując na cały etat, starałam się też być cały czas dla naszych dzieci (16 i 9 lat), starałam się też ogarniać dom. Z biegiem czasu słyszałam coraz częściej, że to moja wina, że on ma depresję, bo chodził do pracy, gdzie się jej nabawił przeze mnie i dzieci, że jest w miejscu, w którym nie chce być (mieszkamy w Niemczech) też przeze mnie i dzieci. 

Z biegiem czasu doszły brak szacunku i chamskie dogadywanie i oczywiście coraz częściej wypominanie wszystkich moich błędów i tego, że nie mam chęci na seks. W sumie w domu bałagan więc i tego nie robiłam, za mało zarabiałam (pracowałam, odkąd przyjechałam do Niemiec, zawsze na cały etat - 41,5 godzin tygodniowo) I czasem tylko jak powiedziałam, że żal mi, że z dziećmi nie spędzam tyle czasu, ile bym chciała (on nie robił z nimi nic), to i tak zaraz był zły, bo dużo ludzi tak robi i dzieciom nic się nie dzieje. 23.09 (nigdy nie zapomnę) mój mąż (pracuje jako kierowca ciężarówki, codziennie w domu) zadzwonił w trakcie pracy, a akurat miałam wolne i jak zwykle (nie pierwszy raz) nasza rozmowa toczyła się tak już po chwili (w sumie to był jego monolog), jaką to ja jestem zła żona, że nie ma seksu, że jestem do niczego (nie wyzywał ani nie bil), ale wtedy coś we mnie pękło. Po tym jeden dzień nie rozmawialiśmy i nie spal w domu, a potem zaczęło się piekło przez 2 miesiące. 

Nie chce do tego wracać, ale nurtuje mnie jedno pytanie, bo "naturalnie" całej sytuacji jestem winna ja, bo po tym powiedziałam, że nie chce z nim być, a on się przez te 2 miesiące pierwsze starał i albo mnie kochał i naprawiał, albo nienawidził. Prosiłam, żeby mi dał święty spokój, ale nie docierało. 

Teraz jak oboje się chcemy rozwieść, ale non stop słyszę, że to moja wina, bo go w chorobie zostawić chce (ja twierdzę, że to nas obu wina). Czy to normalnie, że ja tak zareagowałam? 

Ranił mnie bardzo przez przynajmniej półtora roku, starałam się być silna i tłumaczyłam go depresja, ale coś we mnie pękło. 

Czy takie odzywanie się do drugiej osoby mogę ta depresja tłumaczyć, bo on się tak tłumaczy cały czas. 

Czy to ja powinnam go na siłę zaciągnąć na terapię (teraz w końcu po kłótni robi)? Czy ja musiałam i muszę przy nim być, bo ma depresję? Cały czas mam wrażenie, że on chce na mnie wymusić poczucie winy. On niby wie, co złe robił, ale jak rozmawiamy, to próbuje i tak się wybielić i na mnie winę zrzucić. 

Ja wiem, że moja wina jest taka, że mu nie mówiłam, że mnie to rani, co mówi. W sumie próbowałam, ale było zaraz, co się czepiasz (tylko bardziej chamsko). 

Ja chce już normalnie żyć, chce się skupić na dzieciach, a potem być może i dla mnie poszukać terapeuty. 

Nie wiem, czy będę chciała jeszcze z kimś być, czy będę umiała, ale nurtują mnie te pytania i będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam

Depresja lękowa: 7 tygodni leczenia citalopramem i nadal odczuwalny lęk
Od połowy grudnia choruje na ciężką depresje lękową. Przez lata byłam bardzo aktywna, samodzielna, wszystko spoczywało na moich barkach (dom, dzieci, praca). Zmagałam się z nerwicą, był też jeden epizod depresyjny ale łagodny: teraz to wiem- natomiast wcześniej uznawałam, że dam sobie radę. Do czasu... po seri ogromnych stresów rozpadłam się i zachorowałam na depresje lękową w bardzo ciężkiej postaci (nie wiem na ile to była sama choroba a co było reakcją na leki- miałam bardzo nasilone skutki uboczne). W każdym razie przez pierwsze tygodnie nie byłam w stanie wstac, nie przyjmowałam jedzenia, trzęsłam się, nie spałam, ataki paniki miałam dosłownie co chwile (przed leczeniem farmakologicznym nie występowały- był lęk, ale nie paniczny), panicznie bałam się zostac sama, wyjść- dosłownie stałam się wrakiem, przestałam funkcjonować. Od 7 tygodni przyjmuje dawke docelową (20mg cital). Na dzień dzisiejszy, jestem słaba, nie mam tyle enrgi, ale zostaje sama w domu, jestem w stanie ogarnąć podstawowe obowiązki (zwieźć dzieci do szkoły itd.), apetyt wrócił, objawy depresyjne w dużym stopniu ustąpiły, ze spaniem bywa różnie: zazwyczaj 2 nieprzespane noce na 1 przespaną. Martwi mnie lęk, był już lepszy okres, natomiast dwa tygodnie temu (na skutek bardziej stresującego dnia) powrócił bardziej wzmożony lęk i tak już został, dopóki był to lęk wolopłynacy to ok, ale tej nocy powrócił lęk paniczny (pancerz na klatce, zawroty glowy itp.), dzis podobnie. Dodam że uczęszczam na psychoterapię i stosuje różne metody relaksacji. Oczywiście widzę poprawe, ale bardzo mnie martwi, że minęło już 7 tygodni na citalu, a lęk jest nadal obecny (przed kuracją miałam nerwice i oczywiście czasem odczuwałam niepokój nawet w dłuższych okresach, ale to nie był ten rodzaj lęku). Czy po takim czasie leczenia, objawy nie powinny być już "szczątkowe", epizodyczne?
Czemu mam tiki nerwowe?
Czemu mam tiki nerwowe?
ChAD

Zaburzenie dwubiegunowe – przyczyny, objawy, leczenie

Choroba dwubiegunowa to poważne zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Zrozumienie jej objawów, przyczyn i metod leczenia jest kluczowe dla skutecznego radzenia sobie z tym schorzeniem.