Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Choruję na depresję, zobaczyłem jak zdradliwa jest ta choroba. Czy brak wypełnienia jakiejś decyzji jest spowodowane chorobą czy charakterem osoby?

Choruję na depresję. Biorę leki już siódmy tydzień. Wydaję mi się, że leczenie, na które sam się zdecydowałem zaczyna przynosić w jakimś stopniu poprawę. Patrząc długo terminowo na jego efekty w ciągu dnia ciężko odczuć zmianę. Podszedłem do brania leków tylko i wyłącznie dlatego, ponieważ wiem, że nic nie tracę. Przesypianie całego dnia mi się zbytnio się nie podobało, ale na to już w ogóle nie miałem wpływu. Jak patrzy się na życie długo terminowo to widzi się jak ta choroba jest zdradliwa, do jakiej nieświadomości doprawdza człowieka. Tyle lat żyłem w nieświadomości, że choruje. Czy zaburzenia nastroju mogą prowadzić do innych zaburzeń psychicznych? Nieumiejętność wypełnienia decyzji, której się podjęło, jest spowodowane chorobą czy bardziej charakterem danej osoby?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry,
niesamowicie ważnym krokiem, który podjąłeś, jest zadbanie o siebie poprzez rozpoczęcie leczenia depresji. To dowód nie tylko na Twoją siłę i odwagę, ale także na troskę o własne zdrowie i dobrostan psychiczny. Wiem, że droga przez depresję bywa trudna i czasami wyniszczająca, ale każdy dzień, w którym podejmujesz wysiłek, aby pokonać tę chorobę, jest dniem w kierunku lepszego jutra. 

Depresja to choroba, która może prowadzić do różnych problemów psychicznych i może wpływać na zdolność podejmowania decyzji oraz na codzienne funkcjonowanie. Zaburzenia nastroju, takie jak depresja, mogą być powiązane z innymi zaburzeniami psychicznymi, takimi jak zaburzenia lękowe czy zaburzenia osobowości. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, czy trudności w podejmowaniu decyzji są spowodowane charakterem danej osoby czy chorobą, ponieważ wpływają na to różnorodne czynniki, w tym biologiczne, psychologiczne i środowiskowe. Ważne jest jednak, aby kontynuować leczenie i współpracować z terapeutą, aby zrozumieć lepiej swoje doświadczenia i znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie z napotykanymi trudnościami życiowymi. 

Życzę wszystkiego dobrego:)  

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Łuszczykiewicz

Marta Łuszczykiewicz

Dzień dobry,

trudno jednoznacznie odpowiedzieć na Pana pytanie nie znając Pan historii życia, bez szczegółowego wywiadu.
Zaburzenia nastroju nieleczone i bez wsparcia w procesie terapii mogą się pogłębiać i prowadzić do coraz gorszego stanu psychicznego łącznie z myślami samobójczymi.  Pan od prawie 2 miesięcy zażywa leki i sam przyznaje, że widzi poprawę. Jeżeli nie jest Pan w procesie terapii ,a jest możliwe, aby ją podjąć, to zalecałabym kontakt z psychologiem lub terapeutą. Dobrze by było jakby zaczął Pan stopniowo wprowadzać małe zmiany w sposobie funkcjonowania, a później myślenia. Na początku zaleca się zazwyczaj drobne kroki mające na celu zaktywizowanie dnia.
Zaburzenia afektywne (depresja) wpływają na funkcje poznawcze i emocjonalne. Możliwe,  że nieumiejętność podejmowania decyzji, o której Pan pisze wynika z depresji, i to jest również możliwe do zmiany w procesie terapeutycznym. Aby skutecznie zacząć radzić sobie z depresją lub wahaniami nastroju pomocy będzie wgląd w siebie i praca nad przekonaniami dotyczącymi rzeczywistości i Pana życia.

Pozdrawiam
Marta Łuszczykiewicz

Marek Szafranski

Marek Szafranski

Depresja to ciężka choroba przejawiająca się na wielu płaszczyznach. Jednym z jej objawów jest brak konsekwencji w podjętych działaniach, sabotowanie samego siebie. 
Bardzo dobrze, że zaczął Pan brać leki. Siedem tygodni to dość krótki okres, jednak jak Pan wspomina, zaczynają działać. Czasami trzeba nawet trzech miesięcy, żeby dostrzec efekty działania leku. Często też dobór leku polega na ich testowaniu i obserwowaniu działania. 
Myśle, że na chwile obecną proszę sobie jeszcze dać czas na pełne działanie leku. 
Jeśli lek będzie dobrze dobrany, powinien Pan odzyskać motywacje, a także determinację do realizacji podjętych wcześniej decyzji. 
Proszę również pamiętać, że depresja może być objawem i warto udać się do psychologa/psychoterapeuty, aby ustalić i ewentualnie usunąć przyczynę depresji. 

Piotr Wiśniewski

Piotr Wiśniewski

Dzień dobry, cieszę się, że leki zaczęły przynosić poprawę. Większość leków antydepresyjnych zaczyna działać po kilku tygodniach. Trwająca depresja może nasilać inne trudności, najczęściej współwystępuje z zaburzeniami lękowymi. Im dłużej osoba w depresji pozostaje w poczuciu beznadziei, tym bardziej zaczyna wierzyć, że taki stan będzie trwał już zawsze. 

Wiem z doświadczenia, że w wielu przypadkach dzięki działaniu leków moi pacjenci zyskali gotowość do podjęcia psychoterapii. Kiedy zyskali siły, by wstać z łóżka, wyjść z domu - postanowili zmierzyć się z depresją. Leki mogą podnieść nastrój, dać wiecej sił  - to niezmiernie ważne - ale nie zmienią naszego myślenia, nie pomogą w zrozumieniu przyczyn naszego stanu. Tego można dokonać dzięki psychoterapii, którą serdecznie Panu polecam. 

Życzę dużo sił i pozdrawiam 

Filip Waroczyk

Filip Waroczyk

Dzień dobry. Przede wszystkim dobrze, że zauważa Pan poprawę (chociażby w jakimś stopniu) dzięki podjętemu przez Pana leczeniu. Warto zaznaczyć, że w przypadku leczenia wielu różnych zaburzeń (w tym również afektywnych/nastroju) największą skuteczność wykazuje połączenie farmakoterapii z psychoterapią. Same przyjmowanie leków (nawet dobrze dopasowanych) niestety zazwyczaj nie jest wystarczające. Rzadko kiedy depresja wiąże się tylko i wyłącznie z kwestiami biologicznymi mózgu (a na to tylko oddziałują leki). W związku z tym gorąco zalecałbym rozważenie podjęcia również psychoterapii, która pozwoli poprzyglądać się kwestiom, które być może spowodowały (i nadal powodują) występowanie trudności w funkcjonowaniu. Zgadzam się w 100%, że depresja, to bardzo podstępna i zdradliwa choroba, którą latami łatwo bagatelizować, nie zauważając jej niszczącego wpływu. 
Odpowiadając na Pańskie pytania:
Z zaburzeniami (różnymi, w tym nastroju) nierzadko bywa tak, że łączą się ze sobą i mogą prowadzić też do innych.
W przypadku osób zmagających się z depresją, najczęściej znacznemu pogorszeniu ulegają zdolności motywacyjne i konsekwentne wypełnianie podejmowanych decyzji. Jest tak bez wątpienia. Czy może mieć to też coś wspólnego z cechami charakteru danej osoby? Niewykluczone. Jednak zdecydowanie należy "docenić" wpływ samej choroby na funkcjonowanie.
W żadnym wypadku nie polecam (kuszącego czasem) samodiagnozowania i szukania u siebie "kolejnych zaburzeń", a raczej skupienie się na konkretnych, doświadczanych trudnościach i pracę nad nimi z odpowiednim specjalistą.
Pozdrawiam.

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

bardzo dobrze, że zdecydował się Pan na podjęcie leczenia. W przypadku depresji, poza samą farmakologią, warto podjąć również psychoterapię. Takie połączenie da lepsze rezultaty. Odpowiadając na Pana pytanie - zdarza się, że zaburzenia nastroju powodują powstanie innych trudności, np. lęków, czy zaburzeń somatycznych. Natomiast nie jest to reguła (mogą się pojawiać ale nie muszą). Odpowiadając na drugie pytanie - nieumiejętność wypełnienia decyzji, której się podjęło może wynikać zarówno z choroby jak i charakteru konkretnej osoby. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Paweł Cisowski

Paweł Cisowski

Dzień dobry, 

w leczeniu każdej choroby niezwykle ważna jest motywacja i chęć do zmiany swojego stanu. Z tego co Pan pisze, udało się podjąć pierwsze kroki i zdecydował się Pan na wsparcie farmakologiczne. Należy pamiętać, iż leki przeciwdepresyjne mają opóźnione działanie terapeutyczne i zaczynają przynosić efekty terapeutyczne w przeciągu 2-6 tygodni od rozpoczęcia kuracji. W momencie, gdy po 6-8 tygodniach zwiększonej dawki leku nie osiąga się efektu terapeutycznego kurację uważa się za nieskuteczną i warto wtedy skonsultować z lekarzem psychiatrą zmianę leku. Niezwykle istotne jest też to, by nie odstawiać leków w momencie ustąpienia objawów. Każde odstawienie leków należy ściśle konsultować z lekarzem psychiatrą.  Warto podkreślić, że według statystyk więcej niż połowa pacjentów (ok. 64%) wychodzi z depresji w ciągu 6 miesięcy, choć jest to oczywiście uzależnione od stopnia natężenia objawów. Ok. ¾ osób z rozpoznaną depresją ma również inne problemy psychiczne, m.in. stany lękowe lub problemy z uzależnieniami.

Oprócz wsparcia farmakologicznego niezwykle ważne jest też podjęcie psychoterapii. Badania pokazują, iż przy umiarkowanej i ciężkiej depresji leczonej jedynie lekami ryzyko nawrotów choroby w ciągu 12 miesięcy wynosi aż 76%. Stosowanie leków i równoległa psychoterapia poznawczo-behawioralna zdecydowanie zmniejsza ryzyko nawrotu choroby (jedynie 30% w ciągu 12 miesięcy). Jeśli nie jest jeszcze Pan w trakcie żadnej psychoterapii warto rozważyć podjęcie tego typu dodatkowego leczenia. 

Problemy z realizacją decyzji o których Pan wspomina wymagają poznania szerszego kontekstu problemu. Jednym z objawów depresji jest brak chęci do działania, czy też podejmowania jakiejkolwiek aktywności. W psychoterapii poznawczo-behawioralnej stosuje się wtedy m.in. metodę dzienniczka aktywności, po to żeby zidentyfikować wszelkie blokady podejmowanych działań. Celem jest też zatrzymanie tendencji do myślenia, czy dana czynność ma w ogóle sens czy nie.

Serdecznie zapraszam do konsultacji psychoterapeutycznej. 

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Jest jeszcze taka możliwość, że najpierw wystąpiło jakieś inne zaburzenie, bądź trauma, które nie było leczone lub w inny sposób zaopiekowane i na tym podłożu wytworzyła się depresja. Jak najbardziej podwójne diagnozy są czasem faktem, jednak by odpowiedzieć, czy rzeczywiście tak jest w Pana przypadku potzeba by więcej danych.

pozdrawiam serdecznie,

Anna Martyniuk-Białecka - psycholog, terapeutka EMDR

depresja osob starszych

Darmowy test na depresję w wieku podeszłym (Geriatric Depression Scale – GDS)

Zobacz podobne

Mam ponad 40 lat, rodzinę. Od lat borykam się z problemem przeżywania i powracania sytuacji z mojego życia, które były czy mogłyby być niebezpieczne.
Dzień dobry Mam ponad 40 lat, rodzinę. Od lat borykam się z problemem przeżywania i powracania sytuacji z mojego życia, które były czy mogłyby być niebezpieczne. Jak wytłumaczyć sobie, że np. zdarza się, że dziecko pod opieką nie zawsze jest 100% czasu idealnie pilnowane w domu, tak mi się zdarzyło. Wzięło przewód pod napięciem, choć normalnie zabezpieczony. Mogło wziąć do ust i być porażone. Na szczęście zauważyłem to w porę? Nie wiedziałem o tym przewodzie w danej chwili, jestem dość wyczulony na temat bezpieczeństwa, nie mogę tego sobie darować. Pamiętam, jakby piorun we mnie wtedy uderzył. Gdybym przewidział... Ale nie pamiętałem o tym przewodzie. Zresztą chodzi też o inne sytuacje. Długo to później przeżywam. Czasami wracają one po latach. Jak sobie z tym radzić? Bardzo dziękuję za odpowiedź, jest ona dla mnie bardzo ważna. A ostatnio tyle rzeczy zawalam, że widzę po sobie, że granica do depresji jest wręcz niemal przekroczona. Jestem osobą sentymentalną, wrażliwą, ufam ludziom z natury. Taki i poeta ze mnie. Pozdrawiam serdecznie
Brak motywacji, poczucie bezsensu życia – gdzie szukać pomocy?

Dlaczego ciągle rezygnuję, wycofuję się i unikam trudności? Cztery razy zmieniałam szkołę średnią, a dwa razy studia. Próbowałam podejmować różne aktywności, na przykład zajęcia sportowe, ale po pierwszym razie szybko rezygnowałam. Chodziłam kiedyś przez kilka miesięcy na terapię, jednak również ją przerwałam. 

Nie udało mi się utrzymać żadnej pracy, chociaż dobrze sobie radziłam. Powody rezygnacji były różne, na przykład nieżyczliwy współpracownik czy zbyt dużo obowiązków. 

Nie miałam odwagi osobiście poinformować, że chcę odejść – zamiast tego brałam zwolnienie lekarskie i już nie wracałam. Zawsze żałowałam tych decyzji, ale w kolejnej pracy powtarzałam ten sam schemat.

Od kilku miesięcy szukam nowej pracy, jednak pracodawcy niechętnie patrzą na moje częste zmiany zatrudnienia. 

Od miesiąca nie mam ochoty wychodzić z domu, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Wstaję z łóżka dopiero po południu, a zdarza się, że przesypiam cały dzień. Brakuje mi stałego planu dnia i rutyny. Nie widzę sensu w swoim życiu i czuję się jak osoba, która niczego nie potrafi osiągnąć. 

Gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym wszystko, aby nie stracić pracy.

Nie mam rodziny ani znajomych. Wstydzę się tego, kim jestem. Czasem pojawiają się u mnie myśli samobójcze. 

Od wielu lat przyjmuję antydepresanty, ale wiem, że same leki nie zmienią mojego życia. Zastanawiam się, czy powinnam zgłosić się do szpitala psychiatrycznego albo, czy istnieją jakieś ośrodki, które mogłyby mi pomóc.

Czy psychiatra/psycholog może powiedzieć o tym moim rodzicom (mamie)?
Czy psychiatra/psycholog może powiedzieć o tym moim rodzicom (mamie)? Od kilku lat mam problemy, które utrudniają mi życie. Parę miesięcy temu poznałam osobę (bardzo toksyczną), która jest jak "wampir energetyczny". Bardzo się przywiązałam, wręcz uzależniłam od tej osoby, na tyle, że jak się jej znudziłam i mnie zostawiła, to nie widziałam co z sobą zrobić, mój stan się znacznie pogorszył. Choć wiem, że nic złego nie zrobiłam, to jednak całą winę biorę na siebie. Czuję się źle z tym, że mnie zostawiła, zaczęłam się krzywdzić fizyczne (sh) i psychicznie (wyzywam siebie od najgorszych, powtarzam sobie, że to moja wina i jestem bezwartościowym g*wnem, itd.), a to wszystko dlatego że jestem "niewystarczająca" i mam poczucie że na to zasłużyłam. Moja mama wiedziała o niej, jednak nie była świadoma, że mnie niszczy psychicznie, ja sama nie widziałam, albo przynajmniej nie chciałam się dopuścić do tej myśli, bo nie chciałam jej stracić. Zerwała ze mną kontakt i wymieniła mnie na "lepszy model", bardzo mnie skrzywdziła i zostawiła z pociętymi rękoma, a jednak cały czas o niej myślę, tęsknię za nią. Problem tkwi głębiej, bo nie byłyśmy tylko "przyjaciółkami", my byłyśmy w związku o którym prawie nikt nie wiedział i do tej pory tak jest. Bardzo mi zależy żeby poza osobami które wiedzą, nikt inny się nie dowiedział. Zaczęłam się o to martwić, bo za jakiś czas jadę na spotkanie właśnie z psychiatrą, będzie zadawać masę pytań, a ja znając siebie, wybuchnę emocjonalnie i powiem za dużo czy coś. A ta osoba o której napisałam powyżej jest głównym powodem pogorszenia mojego obecnego stanu. Jak moja mama zobaczyła moje blizny to odbyła ze mną długą rozmowę, obiecałam że tego nigdy więcej nie zrobię, ale co z tego jeśli cały czas o tym myślę, a wręcz mam ochotę odebrać sobie życie. Wiem jakie są zasady i to że mam myśli nie te to lekarz powie mojej mamie, ale czy powie o moim związku? Czy ma prawo i czy musi? Bardzo mi zależy żeby to zostało między nami, ale boję się że poinformuję moją mamę. Ona wie, że to wszystko się dzieje z powodu tej osoby, ale jakoś nie bardzo bym chciała żeby dowiedziała się że była moją dziewczyną.
Potrzeba samookaleczenia- z czego wynika?
Od czego zależy nagła potrzeba samookaleczenia? Mimo tego, że nie czuję smutku i leczę się na depresję, co jakiś czas pojawia się u mnie silna potrzeba zrobienia sobie krzywdy, mimo że nie mam żadnej konkretnej podstawy dlaczego chcę to zrobić. Od czego to może zależeć?
Jak pogodzić się z byciem singlem i brakiem doświadczeń w relacjach w wieku 23 lat?
Chcę zaakceptować że nigdy nie będę w związku. Od dziecka widziałem że jestem w zasadzie nikim i wiem że o kobietach mogę zapomnieć. Bez odpowiedniej ilości pieniędzy statusu nie jest to możliwe a w dzisiejszych czasach kobiety bardzo szybko mogą znaleźć kogoś lepszego ja taki nie jestem i nie będę. Więc jak zaakceptować bycie singlem prawiczkiem całe życie. Unikam już kobiet bo nie chcę znowu być wyśmiany jak byłem wyśmiewany w szkole a im starszy tym jeszcze bardziej liczy się status dobre pieniądze doświadczenie prawo jazdy itp ja tego nie mam i nie będę mieć. Prowadzić do tej pory się boje planu na życie też nie mam a mam już 23 lata i wiem że będzie tylko gorzej. Nic mi w sumie nie sprawia przyjemności boje się przyszłości i nawet nie czuję się jak mężczyzna myślałem że będę normalny ale się myliłem bo im starszy będę jeszcze do tego jako prawiczek to już w ogóle mogę zapomnieć dlatego wolę to zrobić teraz niż jak będę starszy
depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.