
Witam. Mam problem z uzależnieniami narkotyków, alkoholowej i sexoholizmem
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, na pierwszy plan tego zgłoszenia wysuwa się problem z uzależnieniem/używaniem substancji psychoaktywnych i pornografii. Trudno jednoznacznie na podstawie powyższych danych diagnozować przyczyną takiego stanu rzeczy, ale zaryzykowałabym stwierdzenie, że być może pod wpływem substancji osłabia się wewnętrzna kontrola, związana z trudnymi uczuciami (wstydem, lękiem, poczuciem winy), które na co dzień nie pozwalają czuć i realizować swoich prawdziwych preferencji seksualnych. Jednak proszę powyższego nie traktować jako diagnozy, bo taka może zostać postawiona jedynie w bezpośrednim kontakcie z profesjonalnym psychoterapeutą i/lub lekarzem psychiatrą, i na którą może mieć wpływ szereg czynników tj. Wiek, wcześniejsze doświadczenia, sytuacja życiowa i tym podobne. Dlatego sugeruję niezwłocznie zgłosić się do psychoterapeuty, który legitymować się będzie minimum ukończonym czteroletnim szkoleniem psychoterapeutycznym, który będzie pracował w bezpośrednim kontakcie w gabinecie i do tego będzie miał doświadczenie pracy z osobami mającymi problemy z używaniem. Niewystarczająca będzie w tym przypadku konsultacja ze Specjalistą Psychoterapii uzależnień. Jeżeli poda Pan miasto zamieszkania, mogę spróbować wskazać odpowiednią osobę, do której można się zgłosić. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Dzień dobry, Mam wyobrażenia lękowe w postaci myśli lękowych, które jak obserwuję, hamują mnie przed działaniem. Im więcej tych myśli (wyobrażeń) się pojawia, tym więcej stresu odkłada się w moim ciele. Moją reakcją na rozładowanie napięcia jest zachowywanie się jak mały chłopiec (czyli taka regresja), wtedy czuję się bezpiecznie. Mam problem z biernością, niepodejmowaniem działania w danej kwestii, mimo że wiem, że mam coś zrobić, ale jest blokada i ciało się nie słucha, tak jakby była jakaś blokada na linii ciało umysł. Mam też tak, że kumuluje się we mnie złość na skutek tych zahamowań oraz blokad i wtedy wystarczy, że wydarzy się jakaś błahostka i już następuje wybuch tej złości, np. Kot kradnie szynkę z kanapki. Proszę o pomoc w tej sprawie. Jak mogę w końcu zapanować nad swoim umysłem i wytwarzanymi przeze mnie myślami, które doprowadzają mnie do takich stanów? Dodam, że pochodzę z rodziny, w której matka była bardzo lękowa i mnożyła różne lęki. Obawiam się, że musiałem tym przesiąknąć w dzieciństwie i dlatego teraz na zasadzie programu wytwarzam te myśli, wyobrażenia, idąc w taką destrukcję. Mam 28 lat.

