
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Czy osoba, która...
Czy osoba, która żyje według pewnego schematu, obiecuje, że się zmieni,
Anna Haczyk
Jakkolwiek to zabrzmi, ale sądzę, że musisz odpowiedzieć sobie na te pytania sama. Znasz szczegóły, znasz osobę, kontekst, historię relacji.
To, co mogę zasugerować, to zadanie sobie pytania: co byś poradziła przyjaciółce gdyby miała podobny problem?
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Chojnacka
Niestety nie mamy dużego wpływu na to, żeby ktoś zmienił się, jeśli sama osoba nie jest gotowa to presja może tylko spowolnić ten proces, ona sama musi chcieć z siebie i w odpowiednim dla siebie czasie pracować nad tym. Nie można nikogo zmusić - mamy jednak sami wybór czy akceptujemy tą nie- gotowość, czy też nie.
Jak piszesz, rozumiem, że ta osoba tkwi w destrukcyjnych schematach i nie podjęła działania, by te schematy zmienić. Radzę jednak zamiast skupiać się na jej schematach, skupić się na tym, co powoduje, że samemu nie chcemy zadecydować, np.: o dalszym byciu lub nie-byciu w tej relacji. Może łatwiej nam czekać na zmianę u partnera, niż samemu podjąć decyzję. Przez bierne czekanie sami tkwimy w miejscu.
Pozdrawiam,
Magdalena Chojnacka
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Schematy powstają zwykle w dzieciństwie i wpływają na sposób myślenia i postępowania. Z treści wiadomości nie wynika, jaki to schemat, czemu służy, co zapewnia. Żeby móc go zmienić, trzeba zrozumieć jego destrukcyjną rolę. Nie mamy wpływu na to, by zmusić do zmiany drugiego człowieka. Możemy jednaķ dokonać zmiany siebie, przyjrzeć się sobie i zastanowić, dlaczego wybrała Pani życie z człowiekiem, który postępuje właśnie w/g tego określonego schematu. Powodzenia

Zobacz podobne
Witam,
Ilekroć widzę swoją przyjaciółkę, że znowu gdzieś wyszła, ze swoją najlepszą przyjaciółką to się denerwuję, wręcz gotuje się we mnie. Nie radzę sobie z zazdrością.
Przyjaciółka jako wymówki używa mojej choroby (jestem chora na padaczkę od 12 lat), w tej kwestii nie mogę liczyć na mamę, a poza Magdą (przyjaciółką) nie mam żadnej innej przyjaciółki.
Co robić?
Witam wszystkich,
po spotykaniu się z dziewczyną przez 2 miesiące stwierdziła, że nic do mnie nie czuje, od początku nic do mnie nie czuła, tak stwierdziła w wiadomości.
Regularnie się spotykaliśmy, zabierałem ją wszędzie - na kino, basen, łyżwy, do różnych restauracji. Na każde spotkanie kupowałem kwiaty, często powtarzała, że potrzebuje więcej czasu i chce się lepiej poznać. Nie całowaliśmy się i nigdy nie doszło do czegoś więcej. Mówiłem jej otwarcie, co do niej czuje.
Nie wiem, co mam zrobić czy dać sobie spokój?
Czuję się jak koło zapasowe, aż pozna kogoś innego.
Powiedziała, że "jestem jak kolega dla niej a czy to się zmieni, to nie wie", jest mi bardzo przykro, że mnie tak potraktowano.
Byłem cierpliwy, dawałem jej czas, żeby mnie poznać.
Jest sens dalej tkwić w takiej relacji? Oczywiście ja za wszystko płaciłem, gdy ją zabierałem. Zaplanowałem nawet wyjazd 3- dniowy i chciałem ją tam zabrać, oczywiście jest chętna pojechać tam, ale dała mi znać do zrozumienia jak wyżej.
Proszę o odpowiedź.

