Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy psycholog powinien naciskać na częstsze wizyty terapeutyczne? Problemy z terapeutą córki

AN

Dzień dobry, moja 17-letnia córka chodzi na terapię do psychologa. Psycholog bardzo namawia córkę na wizyty dwa razy w tygodniu, wręcz robi się to uporczywie. Dała jej do zrozumienia, że jeśli się nie zgodzi , nie ma sensu, żeby przychodziła. Czy tak powinien się zachowywać psycholog?

Dzień dobry. 

Intensywna terapia bywa wskazana w poważnych zaburzeniach stanu psychicznego, czyli takich, które w znacznym stopniu utrudniają codzienne funkcjonowanie lub mogą zagrażać zdrowiu i życiu. Do takich stanów należy m. in. głęboka depresja, znacznie nasilone zaburzenia lękowe lub zaburzenia odżywiania (anoreksja). Nie znam powodów, dlaczego psycholog podjął taką decyzję, czy trudności, z jakimi zmaga się córka, spełniają te kryteria. Na pewno ma Pani prawo zapytać o przyczyny takich zaleceń. 

 

Życzę powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Aleksandra Siwek

Aleksandra Siwek

Psycholog
30 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Jeśli ma się wątpliwości, warto je przedstawić psychologowi. Nie znamy kontekstu uczęszczania Przez córkę na terapię, w niektórych przypadkach faktycznie wskazane są częstsze wizyty. Jednak to dotyczy głównie głębokich zaburzeń. Psycholog zapytany o przyczyny tak częstych wizyt na spokojnie powinien umieć uzasadnić swoją decyzję i ja przedstawić. Na podstawie tej odpowiedzi zachęcam do podjęcia decyzji co dalej. 

Pozdrawiam

Zdjęcie Marta Poros

Marta Poros

Psycholog
1 odpowiedź na forum

Dzień dobry, częstość terapii zależy od nurtu psychologicznego, w jakim pracuje psychoterapeuta. W większości nurtów zaleca się sesje raz w tygodniu, natomiast ostateczna decyzja zależy od pacjenta. Specjalista nie powinien wywierać presji na pacjencie co do częstości wizyt, a jedynie zasugerować ich częstość. 

Mam nadzieję, że moja odpowiedź w jakimś stopniu odpowiada na Pani pytanie. 

 

Pozdrawiam🙂

Dzień dobry,

Dziękuję za podzielenie się wątpliwościami. W przypadku korzystania ze wsparcia u psychologa/psychoterapeuty, częstotliwość wizyt powinna być dostosowana do potrzeb i możliwości samego pacjent. W przypadku osób dorosłych najczęściej wizyty odbywają się raz w tygodniu (zależy to przede wszystkim od problemu i rozpoznania, w oparciu o które dobierane są odpowiednie techniki i specyfikę pracy), jednak wizyty mogą być też rzadziej. Warto porozmawiać z psychologiem prowadzącym i przedstawić własną perspektywę, jeśli córka nie dostrzega na chwilę obecną potrzeby odbywania częstszych wizyt. 

 

Życzę powodzenia,

Domaciuk Agnieszka 

Psycholog

Psychoterapeuta w trakcie szkolenia

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Oczywiście częstotliwość spotkań powinna być dostosowana do potrzeb terapeutycznych, ale kluczowe jest, aby decyzja o ich liczbie była efektem wspólnej rozmowy, a nie presji. Jeśli córka czuje się pod presją, warto wspólnie porozmawiać o tym, czy obecna forma terapii rzeczywiście jej odpowiada. Można także rozważyć otwartą rozmowę z psychologiem o tym, dlaczego tak mocno rekomenduje częstsze wizyty.

Zdjęcie Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog
147 odpowiedzi na forum

Witam, 

Nie odpowiem czy tak powinien się zachowywać psycholog, bo za mało w pani liście informacji. Nie pisze  też pani, z czym dokładnie  zmaga się córka, oraz jaka formę terapii przechodzi. Terapia psychodynamiczna może odbywać się częściej niż raz w tygodniu. Warto się dowiedzieć czy taka właśnie terapię odbywa córka. Jeżeli nadal będzie pani myślała, czy córka powinna chodzić do tego właśnie terapeuty, warto porozmawiać z córką i pomyśleć o zmianie, jeżeli zajdzie taka potrzeba. 

 

 K Rosenbajger

Psycholog

 

Z Pani opisu wyłania się obraz wątpliwości co do stylu pracy psychologa i sposobu, w jaki przekazuje zalecenia. Pani troska może być zasadna. 

Zacznę od tego, że Psycholog może zaproponować intensywniejszą formę współpracy, jeśli uzna, że spotkania dwa razy w tygodniu mogą być bardziej pomocne w aktualnej sytuacji. 
Jakkolwiek nie powinien wywierać presji ,że bez tego praca jest bez sensu (ponieważ jeśli nie dwa razy w tygodniu to co? Wcale? Zatem jaka w tym logika, jeśli chodzi o cel, jakim jest wsparcie?).

Pytanie, które mi się nasuwa czy jest to psycholog, czy psychoterapeuta, gdyż oba zawody się różnią , w tym metodyką pracy, są nurty, w których pracuje się 2x w tygodniu, a są takie gdzie 1x na 2 tyg., to sprawa indywidualna i zawsze jest dobierana do pacjenta i trudności, z jaką przychodzi oraz jego stanu psychicznego. Osoby w głębszym kryzysie faktycznie powinny mieć bardziej intensywną formę współpracy, co nie znaczy, że 1x w tyg, czy 2 x w tyg nic nie zmieni.

W terapii mówimy o tzw. relacji terapeutycznej, która jest istotna w procesie leczenia, a która powinna opierać się na dobrowolności i zaufaniu oraz chęci współpracy. Nie na lęku, że odmowa doprowadzi do zakończenia tej relacji i terapii. Jeżeli córka, faktycznie czuje się niekomfortowo, czuje, że jej granice są przekraczane, czy doświadcza poczucie winy, czy nacisku, warto się przyjrzeć tej relacji. Może warto porozmawiać z córką, co ją martwi, czego potrzebuje? Co jej przeszkadza? A może czego nie chce? Czy terapia w ogóle odbywa się z jej motywacją do niej? Czy jest „zlecona” i chodzi, bo musi?

Warto też spojrzeć z innej perspektywy, czasami psycholog/psychoterapeuta widzi, że jest potrzeba intensyfikacji pracy, gdy pacjent np. unika jakiegoś tematu i terapia tkwi w miejscu. Może też to ma tutaj miejsce?

Można też rozważyć rozmowę z psychologiem z zachowaniem granic poufności i terapii, zapytać o powód takiego zalecenia i sposób, w jaki jest ono formułowane. Przedyskutować swoje wątpliwości. Może przekaz córki i psychologa się różni? (zdarza się).

Zawsze też można skonsultować się z innym specjalistą – choćby po to, aby usłyszeć drugą opinię i upewnić się, że proces terapii jest wspierający, a nie obciążający.

Najważniejsze, by córka czuła się bezpiecznie, miała poczucie wpływu i mogła rozwijać się w relacji opartej na szacunku.

 

Powodzenia

Barbara Ostrowska

Psycholog / Psychoterapeuta

Trudno jednoznacznie stwierdzić, jakie są motywy takiej propozycji psychologa, czym się kieruje. Zazwyczaj wizyty są raz w tygodniu, ale w niektórych sytuacjach czy nurtach praktykuje się więcej spotkań. Wydaje się, że najlepiej byłoby porozmawiać i dopytać psychologa, dlaczego wnosi potrzebę częstszych spotkań. Jako rodzic osoby niepełnoletniej ma pan/i prawo do takiej wiedzy. Dobrze byłoby najpierw porozmawiać z córką, czy nie ma nic przeciwko wspólnej rozmowie z psychologiem. Jako terapeuta preferowałabym wspólną rozmowę niż na osobności z samym psychologiem. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Lida  

Dzień dobry,
rozumiem niepokój, jaki może budzić taka sytuacja – szczególnie gdy chodzi o zdrowie psychiczne i dobrostan Pani córki.

W terapii – zwłaszcza w pracy z młodzieżą – ważne jest budowanie bezpiecznej, opierającej się na zaufaniu relacji terapeutycznej. Częstotliwość spotkań (czy to raz, czy dwa razy w tygodniu) może mieć znaczenie terapeutyczne, jednak równie istotne jest, żeby decyzja o intensywności terapii była efektem wspólnego ustalenia, a nie presji.
 

Czy terapeuta może proponować dwa spotkania tygodniowo?

Tak – szczególnie w nurcie psychodynamicznym, psychoanalitycznym częstsze sesje bywają zalecane, ponieważ pozwalają lepiej „uchwycić” proces terapeutyczny i pogłębić refleksję. U młodzieży może to również pomóc w stworzeniu bardziej stabilnej przestrzeni, w której mogą eksplorować swoje emocje, relacje, trudności.

Ale – i to ważne – sposób, w jaki terapeuta komunikuje tę potrzebę, ma ogromne znaczenie.

Psychoterapeuta nie powinien stawiać warunku typu: "albo dwa razy w tygodniu, albo wcale", zwłaszcza jeśli pacjent lub jego rodzic ma wątpliwości, pytania, czy obawy. To może być odebrane jako forma przymusu lub ultimatum – co nie służy budowaniu zaufania, które w terapii jest kluczowe.

Jeśli Pani córka czuje się przytłoczona tą presją, warto to potraktować poważnie. Dobrym rozwiązaniem może być:

- Otwarte porozmawianie z córką – co dokładnie powiedziała terapeutka, jak ona sama się z tym czuje.

- Skontaktowanie się z terapeutką – być może możliwa będzie rozmowa wyjaśniająca (np. wspólna konsultacja rodzic–terapeuta).

Większość specjalistów jest otwarta na pytania, z zaangażowaniem tłumaczy swoje zalecenia. Ważne jest również przyglądnięcie się temu, co to propozycja wywołała w relacji córka-pani-terapeutka, ponieważ może być to cenną informacją na temat sposobów komunikacji, wyrażania emocji, obrazu siebie, a więc i ważnym materiałem do pracy w trakcie terapii.
 

Jeśli sytuacja nadal budzi wątpliwości, warto zasięgnąć drugiej opinii – konsultacja u innego specjalisty nie zobowiązuje, a może wnieść nową perspektywę.

Psychoterapia młodego człowieka powinna odbywać się z jego zgodą i w jego tempie, nawet jeśli czasem oznacza to wolniejsze postępy. Przymus – nawet w dobrej wierze – może zaszkodzić procesowi terapeutycznemu.
 

Czy córka sama mówiła, jak się czuje w tej terapii – poza tą kwestią częstotliwości?

Pozdrawiamy serdecznie
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

Zdjęcie Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Psycholog
67 odpowiedzi na forum

To zrozumiałe, że jako rodzic chcą Państwo mieć pewność, że terapia córki przebiega w sposób etyczny, wspierający i zgodny z jej dobrem.

Jeśli chodzi o częstotliwość spotkań — czasem psycholog może rzeczywiście zaproponować intensywniejszą pracę terapeutyczną, zwłaszcza jeśli zauważa, że problemy, z którymi mierzy się młoda osoba, wymagają bardziej systematycznego wsparcia. To nie jest nic niezwykłego, szczególnie w okresie intensywnych emocji, kryzysu czy przy pracy nad trudnymi tematami.

Natomiast bardzo istotny jest sposób, w jaki taka propozycja jest przedstawiana. Terapia powinna opierać się na relacji zaufania i dobrowolności — młoda osoba nie powinna czuć presji ani przymusu, ani tym bardziej słyszeć sugestii typu: „albo dwa razy, albo w ogóle”. 

Jeśli córka czuje się niekomfortowo w tej relacji, warto potraktować to poważnie. Zachęcam, by spróbować spokojnie porozmawiać z nią o tym, jak odbiera wizyty, czego potrzebuje i czy czuje się wysłuchana. Można też rozważyć skontaktowanie się z terapeutą (jeśli córka się na to zgodzi), by lepiej zrozumieć jego/jej intencje i argumenty stojące za propozycją częstszych spotkań. Na pewno warto również zachęcić córkę, aby wniosła uczucia związane z tą sytuacją na spotkanie z psychologiem.

 

Najważniejsze jest dobro córki, jej poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń do tego, by mogła korzystać z terapii w swoim tempie.

 

Katarzyna Organ
Psycholog / Psychoterapeuta

Dzień dobry,


rozumiem, że ta sytuacja może budzić niepokój — jako rodzice chcemy mieć pewność, że nasze dziecko trafia w dobre ręce. Czasem rzeczywiście dwa spotkania tygodniowo są uzasadnione — np. przy nasilonych trudnościach emocjonalnych, w kryzysie, albo w niektórych nurtach terapeutycznych. Informacja o takiej formie pracy powinna zostać omówiona na początku procesu terapeutycznego. Natomiast jeśli w trakcie terapii wydarzyło się coś, co uzasadnia konieczność częstszych spotkań, to oczywiście powinno to zostać jasno zakomunikowane i omówione (ale nie narzucane) zarówno z córką, jak i z Państwem (ze względu na to, że córka jest niepełnoletnia). Ważne jednak, aby terapeuta nie wywierał presji i nie stawiał warunków „wszystko albo nic”. Ostateczna decyzja o zwiększeniu częstotliwości spotkań zawsze powinna należeć do pacjenta.

Zaufanie i dobrowolność są podstawą skutecznej terapii. Jeśli córka czuje się przymuszana, a Państwo macie wątpliwości co do stylu pracy tej terapeutki/terapeuty, warto rozważyć wspólną rozmowę z psychologiem, aby dowiedzieć się, dlaczego psychologowi zależy na dwóch spotkaniach w tygodniu. Być może wtedy będzie łatwiej podjąć decyzję, co dalej.

 

Pozdrawiam serdecznie

Dominika Jakubowska

Zdjęcie Dorota Mucha

Dorota Mucha

Psycholog
65 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, rozumiem Państwa niepokój związany z tą sytuacją. To naturalne, że budzi to Państwa wątpliwości.

Z etycznego punktu widzenia, psycholog powinien kierować się przede wszystkim dobrem pacjenta i szanować jego autonomię. Oznacza to, że decyzje dotyczące częstotliwości terapii powinny być podejmowane wspólnie, z uwzględnieniem potrzeb, możliwości i opinii córki oraz Państwa jako rodziców (zwłaszcza w przypadku osoby niepełnoletniej).

Uporczywe naleganie i stawianie warunków, że dalsza terapia jest bez sensu w przypadku braku zgody na zwiększenie częstotliwości, może być odbierane jako wywieranie niepotrzebnej presji i naruszanie poczucia sprawczości córki. Taka postawa nie buduje zaufania, które jest kluczowe w procesie terapeutycznym.

Oczywiście, mogą istnieć sytuacje kliniczne, w których psycholog ocenia, że zwiększenie częstotliwości sesji byłoby bardzo korzystne dla postępów terapii córki. W takim przypadku, psycholog powinien w jasny i zrozumiały sposób wyjaśnić swoje argumenty, opierając się na swojej wiedzy i obserwacjach. Powinien również dać córce i Państwu przestrzeń na zadawanie pytań i wyrażenie swoich wątpliwości.

Co można zrobić w tej sytuacji?

Porozmawiać z córką: Warto zapytać córkę o jej odczucia związane z tą propozycją. Jak ona się z tym czuje? Czy rozumie argumenty psychologa? Czy jest gotowa na taką zmianę?

Skontaktować się z psychologiem: Można umówić się na krótką rozmowę z psychologiem, aby wspólnie omówić tę kwestię. Proszę wyrazić swoje wątpliwości i poprosić o wyjaśnienie, jakie konkretne korzyści miałoby przynieść zwiększenie częstotliwości spotkań i dlaczego psycholog uważa to za warunek konieczny.

Zasięgnąć drugiej opinii: Jeśli rozmowa z psychologiem nie przyniesie wyjaśnienia lub nadal będą Państwo mieli wątpliwości, mają Państwo prawo skonsultować się z innym psychologiem, aby uzyskać drugą opinię na temat planu terapii córki.

Podsumowując, zachowanie psychologa, które opisujecie, budzi wątpliwości co do poszanowania autonomii pacjenta. Kluczowa jest otwarta komunikacja i wspólne podejmowanie decyzji dotyczących terapii. Zachęcam do podjęcia rozmowy z psychologiem córki, aby lepiej zrozumieć jego motywacje i wspólnie znaleźć rozwiązanie, które będzie najlepsze dla Państwa córki.

 

Pozdrawiam, 

Dorota Mucha - psycholog 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Dzień dobry AN,

 

myślę, że warto, aby porozmawiała Pani (jako rodzic) o swoich obawach ze wspomnianym wyżej psychologiem. Dać szansę wypowiedzi, wysłuchania obydwóch stron. Mam nadzieję, że uda Wam się wypracować wspólne rozwiązanie. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Psycholog
269 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, rozumiem Pani niepokój – to bardzo ważne pytanie i dobrze, że Pani je zadaje.

 

Psycholog ma prawo zaproponować większą częstotliwość spotkań, jeśli widzi taką potrzebę terapeutyczną – np. przy silnych emocjach, trudnościach z regulacją nastroju, kryzysach czy zaburzeniach wymagających bardziej intensywnej pracy. Jednak forma, w jakiej to robi, ma ogromne znaczenie.

 

Namawianie lub stawianie ultimatum („albo dwa razy, albo wcale”) nie jest właściwym podejściem, ale warto o tym porozmawiać z psychologiem i poznać przyczynę takiego zachowania. Osobiście uważam, że Pacjent – w tym również osoba niepełnoletnia, która świadomie uczestniczy w terapii – powinien mieć możliwość podejmowania decyzji w atmosferze szacunku i dialogu.

 

Jeśli córka czuje się naciskana, a nie zaproszona do współpracy, warto:
– Porozmawiać z córką o tym, jak się z tym czuje – czy jest jej trudno odmówić, czy czuje presję.
– Rozważyć rozmowę z psychologiem w obecności córki – by wyjaśnić, z czego wynika propozycja dwóch spotkań tygodniowo.
– Jeśli styl pracy terapeuty wzbudza nadal wątpliwości, macie prawo zmienić specjalistę – najważniejsze, by córka czuła się bezpiecznie, a nie zobowiązana.

 

Terapia powinna opierać się na zaufaniu i dobrowolności. Jeśli ten balans zostaje zachwiany, warto się temu przyjrzeć. 💙

 

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Zobacz podobne

Witam serdecznie, pomimo swojego wieku nie byłem jeszcze nigdy w żadnym związku
[Mężczyzna, 28 lat, rocznik 1994] Witam serdecznie, pomimo swojego wieku nie byłem jeszcze nigdy w żadnym związku. Mieszkam z rodzicami, którzy bywają trudni (tata nadużywa alkoholu, choć robi to po cichu, wieczorami, mama jest raczej depresyjna). Mam wodogłowie od urodzenia, czuję się nieatrakcyjny fizycznie i tak też jestem odbierany przez kobiety, które jeśli już cenią sobie moje towarzystwo, to niejako z automatu przypisują mnie do kategorii "kumpel". Mam też nieciekawe z punktu widzenia większości kobiet zainteresowania, takie jak historia czy polityka. Na Badoo poznałem jakoś w lutym niecały rok starszą koleżankę, która z miejsca mi się spodobała, ale gdy tylko zaczęło nam się dobrze rozmawiać, ostrzegła mnie, że jest obecnie w potężnym kryzysie psychicznym po porzuceniu przez pierwszego partnera, ma CHAD i że póki co możemy się tylko kumplować. Przystałem na to, w nadziei, że jak się wzmocni psychicznie, to będzie można podjąć o nią starania. Zgodnie z jej prośbą nie robiłem tego jednak, widząc, jak potężne ma wahania nastroju (stalkowanie profili byłego na portalach, wypisywanie do niego wiadomości, euforia, gdy coś od niechcenia odpowiedział, potężne dołki, gdy ignorował czy odobserwował jej profil na Instagramie - on po rozstaniu wyniósł się z pierwszego wynajmowanego przez nią i jego mieszkania do rodziców, na Mazury, po ledwie 2 miesiącach burzliwego związku, mówiąc, że "chce się od niej uwolnić" i że "nie było chemii") miała, pocieszałem, byłem do jej dyspozycji zawsze wtedy, gdy tego potrzebowała. Równocześnie wspólne wyjścia na planszówki i jedzenie sprawiły, że stała mi się bliska. Niestety, chyba wpadła w okres manii, jak się nieco wzmocniła, a że stałem się jej powiernikiem, to pewnego dnia uznała, że nie chce już płakać, i wpadła na pomysł, że wejdzie w układ fwb z dalszym kumplem (on potem się rozmyślił), pytając mnie, czy to dobre dla zagłuszenia jej bólu. Odradzałem, dysponując jedynie przykładami koleżanek, które weszły w takie układy i żałowały tego, ale powiedziałem też coś, co mnie zdradziło z moimi uczuciami do niej - że nie mogę być w tej sprawie obiektywny, bo mi się podoba. Chodziło mi tylko o odsunięcie od siebie pytania, a powstał kwas w naszych relacjach, nasze rozmowy już nie są tak otwarte i częste, raz tylko mi powiedziała, że żałuje, że z fwb jej nie wypaliło, bo to dla niej obecnie najlepsza opcja na przeczekanie do Erasmusa, na którego jedzie we wrześniu (na rok do Hiszpanii; uwaga, oczywiście, zabolała mnie, ale grałem dobrą minę do złej gry). Zwierzyła mi się też, że pisze z 4 panami na poważnie, i że musi się kontrolować, bo potem będzie jej trudno wybrać. To też mnie zabolało. Zmieniła też stosunek do mnie - jest albo "olewczy", tj. nadal podyskutuje na neutralne tematy, ale już od niechcenia, jakbym ją męczył, czasami też, jak wtedy gdy żaliła mi się, że jej zamierzony temat podyplomówki upadł, bo nie ma filmów podejmujących kwestię feministycznego retellingu mitu o Odyseuszu, a ja chciałem ją pocieszyć, podsuwając książkę na temat takiego retellingu, stała się opryskliwa czy wręcz agresywna (raz rzucała w moim kierunku kurwami, właśnie przy tej sprawie, że chodzi o filmy; potem przeprosiła, jej zachowanie miało wynikać ze zgubienia hasła do starego profilu Badoo). Teraz kompulsywnie szuka partnerów na Tinderze i Badoo, a na tym drugim portalu trafiam czasem na jej profil, co wywołuje u mnie dyskomfort i smutek. Moje pytania są trzy: 1. Jak można przywrócić relacje z koleżanką do stanu pierwotnego, tj. koleżeństwa bez starań z mojej strony, ale np. ze wspólnymi wyjściami? 2. Czy po wyjściu przez nią z okresu manii będzie się zachowywać inaczej w stosunku do mnie? Jak postępować, gdy staje się opryskliwa czy nieprzyjemna, a jak kiedy po prostu odpowiada mi zdawkowo, co też boli, biorąc pod uwagę to, jak zwierzaliśmy się sobie wcześniej? 3. Jak pokonać w sobie poczucie przybicia tą sytuacją, wiedząc, że mam niewielu przyjaciół, i nie chcąc obarczać swoją sytuacją rodziny (stąd anonimowa prośba o poradę)? Jak maskować poczucie przygnębienia tak, by nikt nie dowiedział się, w jak trudną relację się wdałem? Jak sprawić, by w przyszłości to doświadczenie mnie nie blokowało w nawiązywaniu nowych relacji? Z góry dziękuję za odpowiedź.
2 odpowiedzi
Pobyt w ośrodku OLZON w Krakowie - doświadczenia, przebieg terapii i przygotowania
Czy ktoś był w ośrodku OLZON w Krakowie? Nie dawno wyszłam z szpitala z diagnozą nieokreślonych zaburzeń osobowości i moja psychiatra patrząc na to że ciężko znajsc mi terapie w moim mieście, leki średnio działają i dalej miewam różnego typu ataki histerii, agresji, manii itd. Zaproponowała mi że da mi tam skierowanie jeśli będę chciała i sobie to przemyśle. Zadzwoniłam i umówiłam się na rozmowę wstępną/kwalifikacyjną (jak kolwiek się to nazywa trochę śmiesznie jakbym miała iść na rozmowę o pracę ;p) ale tak sobie przeszukałam cały internet i nie mogę kompletnie znajść niczego na temat tego ośrodka.. jakieś pojedyncze wpisy które mi nic nie mówią i są z dość dawna... więc bez przedłużania.. moje pytania brzmią: jak wygląda taki pobyt ? Jak wygląda ta rozmowa "wstępna", na co i na jakie pytania mam się przygotować? Jak wyglądają przepustki, jaki średni wiek pacjentów tam jest? Czy oddziały są podzielone na męskie i damskie czy są połączone? Jak wygląda terapia? Jakie są zajęcia? Jakie są warunki pokoi i ogólnie ośrodka? Jak wyglądają przepustki i odwiedziny? Jak wygląda taki typowy dzień w tygodniu i w weekend na oddziale? Co mogę ze sobą mieć a czego nie? Jak najlepiej się przygotować i co zabrać na taki pobyt? Czy ciężko jest się dostać? Ogólnie w skrócie wszystko co wiecie najlepiej z szczegółami ;D lubię być przygotowana na wszystko i wiedzieć jak najwięcej na temat tego co mnie czeka.. a niestety tutaj każda informacja jest na wagę złota bo na prawdę nie mogę nic znaleźć.. a rzadko się udzielam na jakiś forach i opiniach bo wolę na własną rękę znajsc i poczytać to co już jest ..także na prawdę jestem zdesperowana by się czegoś dowiedzieć. Za każdą informację będę bardzo wdzięczna 🖤❤️‍🩹🖤
2 odpowiedzi
Zaburzenia nastroju a skuteczność terapii: Czy kontynuować sesje z psychologiem?

Dzień dobry, Kilka tygodni temu rozpocząłem sesję spotkań z psychologiem, dotychczas odbyłem trzy takie spotkania i zastanawiam się nad sensem kontynuowania terapii. 

Jestem 28-letnim mężczyzną i właściwie od 10 lat (zaczęło się od studiów) miewam zaburzenia nastroju (włącznie z myślami samobójczymi), spowodowanymi niezadowoleniem z życia na różnych płaszczyznach: zawodowej, towarzyskiej, zdrowotnej. Wydaje mi się, że potrzebuję kogoś, kto pomógłby mi rozwiązać te problemy, a niestety w swoim otoczeniu takiej osoby nie mam. Zacząłem sądzić, że nie jest to też psycholog, gdyż nawet nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki doraźny sposób mógłby pomóc. Dobre słowo i próba zmiany nastawienia nie pomogą. 

Chyba on do końca też nie rozumie, z czym mam problem. Rozmowę planowałem oprzeć na analizie błędów myślowych, które doprowadziły mnie do sytuacji, z którą nie umiem sobie poradzić, natomiast ostatecznie z terapeutą skupiliśmy się na poradzeniu sobie z efektem, czyli aktualnym stanem. 

Nie wiem, jakie powinienem podjąć dalsze kroki: 

1. Czy kontynuować sesję z obecnym psychologiem i próbować lepiej wytłumaczyć, co jest nie tak. 2. Sięgnąć po pomoc innego psychologa. 3. Dać sobie spokój z psychologiem i próbować rozwiązywać problemy samemu. 

Dziękuję i pozdrawiam.

3 odpowiedzi
Techniki psychologiczne na smutek, stres i natrętne myśli - wsparcie przed terapią
Czy istnieją jakieś techniki psychologiczne i psychoterapetyczne w celu radzenia sobie ze smutkiem, stresem, natrętnymi myślami ? (Jeśli chodzi o psychoterapię i farmakoterapię - to już jestem w kolejce pacjentów)
2 odpowiedzi
Jakie są objawy depresji i jak wygląda codzienne życie z tą chorobą?
Jak wygląda depresja?
1 odpowiedź
Jak będzie wyglądać ostatnia sesja z terapeutą, na której przerywam terapię? Czy mogę podziękować za spotkania?
Jak będzie wyglądała moja ostatnia sesja terapeutyczna, jeśli po pół roku ją nagle przerywam? Terapeuta jeszcze o tym nie wie. Dowie się na naszym spotkaniu. Powiem mu osobiście, bo robienie tego przez SMS uważam za brak szacunku. Na co powinnam się przygotować? Czy moja sesja będzie trwało 60minut jak każda? Jakie będzie zadawał mi pytania? Czy mocno będzie mnie na siłe wzmacniać tymi wszystkimi technikami psychoterapeutycznymi? Mój terapeuta to konkretna i rzeczowa osoba, więc raczej nie będzie mi tego utrudniać, ale wiadomo jakieś procedury psychoterapeuci mają. Na co się nastawić ? Od razu dodam, że powód przerwania jest w mojej osobie, a nie w relacji terapeutycznej. Terapeuta to super człowiek. Z nim wszytko ok. Czy jeśli mimo wszystko jestem mu wdzięczna za to co dla mnie zrobił (wyrozumiałość, użeranie się ze mną, cierpliwość, zaangażowanie), to czy w takiej sytuacji mogę wręczyć mu drobny upominek w postaci laurki ? Nurt poznawczo-behawioralny jeśli to ma znaczenie.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: osoba wiosłuje łódką przez fale w stronę latarni morskiej

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!