
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca
- Jak odzyskać...
Jak odzyskać poczucie własnej wartości po utracie pracy i kryzysie tożsamości?
Hej,
potrzebuję pomocy, bo kompletnie się pogubiłam. W ostatnich miesiącach straciłam pracę, która była dla mnie wszystkim – taką moją główną częścią życia i tego, kim byłam. Teraz czuję się, jakbym straciła siebie, jakby ktoś wyrwał mi coś bardzo ważnego, a ja nie wiem, kim jestem bez tego. Moje poczucie własnej wartości leży i nawet nie wiem, od czego zacząć, żeby to naprawić.
Często mam w głowie chaos: czy ja w ogóle coś potrafię?
Czy dam radę znaleźć coś, co mnie znowu napędzi? Jak znaleźć nowy cel, coś, co mnie zdefiniuje na nowo? Mam takie wrażenie, że to wszystko będzie trwać wieczność, a ja nie wiem, jak przetrwać. Jak w ogóle podnieść się z takiego kryzysu? Każda rada, cokolwiek – naprawdę będę wdzięczna.
Joanna
Urszula Jędrzejczyk
Dzień dobry Pani Joanno,
utrata pracy może być bardzo trudnym momentem i wcale się nie dziwie, że czuje się Pani zagubiona. Jeśli piszę Pani, że praca była wszystkim, to jej brak teraz może wiązać się z żałobą.
W psychologii mówi się o fazach żałoby. Są to fazy, które przechodzi osoba po stracie kogoś lub czegoś bardzo dla siebie ważnego, co w dużej mierze było częścią jej życia.
Zachęcam do zagłębienia się w ten temat, ponieważ to, co Pani opisuje, może być jednym z etapów przeżywania straty.
W tym wszystkim ważne jest to, aby dać sobie czas i przestrzeń na smutek, żal, złość i wszystkie emocje, które się czuje. To, że pojawiają się wątpliwości dotyczące własnych kompetencji, też może być normalne.
Jeśli ma Pani przestrzeń, zachęcam także do umówienia się na konsultacje z psychologiem w celu porozmawiania o sytuacji.
Być może podzielnie się z kimś swoimi przemyśleniami, pozwoliłoby się otworzyć na to, co teraz i co będzie dalej.
Życzę dużo spokoju i wyrozumiałości dla siebie.
Pozdrawiam serdecznie
Ula Jędrzejczyk

Zobacz podobne
Straciłam pracę, która była jakąś częścią mnie. Zadaję sobie pytanie, kim naprawdę jestem, skoro to, co definiowało mnie przez lata, nagle zniknęło. Boli mnie codzienność, wydaje się bezsensowna..
Ludzie mi dokuczają, że nic w życiu nie mam.
To prawda. Wszystko zasługa przemocy w domu, o której nikt nie wie i że nie rozwijałam się prawidłowo. Miałam też wypadek i nie mogłam pracować przez prawie 10 lat.
Czuje się jak zero. Dbam o siebie, robię małe kroki, ale w moim wieku ludzie mają domy i rodziny. Ja mam kilka mebli i żyje z pomocą cioci. Słyszę czasem śmiechy, że nikogo nie mogę sobie znaleźć. Ostatni mężczyzna wyśmiał mnie za brak ambicji i że jestem mało interesującą. Mimo starań nie idzie mi.
Wstydzę się sama siebie i tej nieporadności.
Czasami czuję, jakbym tracił kontakt z rzeczywistością, jakby to, co się dzieje wokół mnie, nie miało wpływu na mnie.
To naprawdę dziwne uczucie, które pojawia się zwłaszcza w trudnych momentach, kiedy nie wiem, co jest prawdziwe, a co nie. Czuję się wtedy zagubiony i przerażony, co tylko pogłębia mój niepokój. Wiem, że takie rzeczy mogą się zdarzać przy problemach psychotycznych, ale nie mam pojęcia, jak sobie z tym poradzić. Czy są jakieś sposoby, które mogą pomóc mi uspokoić się i wrócić do rzeczywistości w takich chwilach?
Potrzebuję konkretnych sposobów, żeby zapanować nad tymi stanami i móc normalnie funkcjonować.
Myślę też, czy leki mogą pomóc w tej sytuacji.
Będę wdzięczny za każdą pomoc, która pozwoli mi lepiej radzić sobie z tym wszystkim.

