Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak pomóc dziecku cierpiącemu na smutek i poczucie pustki oraz skłonności do samookaleczenia?

Marta

Moje dziecko jest smutne, nie odczuwa emocji, mówi, że jest puste w środku. Dochodzi do samookaleczenia. Ma przyjaciół, ma chłopaka, który ją wspiera. Ale z dnia na dzień jest coraz gorzej. Jak jej pomóc?

Pani Marto,

Uczucie smutku, wewnętrzna pustka i samookaleczenia świadczą o poważnych zaburzeniach nastroju u Pani córki. Najlepszym rozwiązaniem byłoby skorzystanie z pomocy lekarza psychiatry i jeśli córka wyrazi zgodę - zastosowanie odpowiedniego leczenia m.in. farmakoterapii. Depresja może mieć różne podłoże, dlatego warto nie lekceważyć tych objawów. Jaki długoterminowej formy wsparcia można też sięgnąć po psychoterapię, w trakcie której córka będzie miała możliwość nauczenia się pomocnych sposobów radzenia sobie z negatywnymi myślami i nieprzyjemnymi emocjami w postaci smutku. Być może córka przeżywa obecnie jakiś kryzys, dlatego to ważne, że ma wsparcie w osobach najbliższych. Niestety, jeśli zaburzenie nastroju ma podłoże organiczne, czyli uwarunkowane zaburzeniami w pracy m.in. układu nerwowego lub hormonalnego, samo wsparcie bliskich nie wystarczy, aby poradzić sobie z tymi objawami. Zachęcam do wspierania córki do podjęcia pomocy u specjalisty. 

 

Pozdrawiam,

Domaciuk Agnieszka 

Psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,

samookaleczenia są wskazaniem do pracy terapeutycznej. Poczucie smutku oraz brak odczuwania emocji, który Pani opisuje również jest niepokojący. Najlepiej będzie wybrać się z córką do psychoterapeuty.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta 

Pani Marto,

Okres dorastania niesie wiele zmian dla młodej osoby i jej otoczenia. Może się to wiązać z trudnościami emocjonalnymi, w tym obniżonym nastrojem i problemami w radzeniu sobie z trudnościami. Jeśli uważa Pani, że problem się nasila, zachęcam do konsultacji ze specjalistą. Psycholog bądź psychoterapeuta pomoże Córce i Pani poradzić sobie z trudnościami.

 

Życzę wytrwałości!

Magdalena Wójtowicz

Pani Marto,
to ważne, że Pani córka ma wokół siebie wspierające osoby – Panią, przyjaciół, chłopaka – a jednocześnie to, że z dnia na dzień jest coraz gorzej, może być sygnałem, że to, z czym się zmaga, przekracza jej zasoby i możliwości radzenia sobie. Samookaleczanie to często sposób na poradzenie sobie z silnym napięciem emocjonalnym, którego człowiek nie potrafi złagodzić w inny sposób i sięga po destrukcyjne rozwiązania.

Warto jak najszybciej poszukać profesjonalnej pomocy - byłoby dobrze skonsultować się z psychiatrą, jak również psychoterapeutą, aby uzyskać wsparcie dla córki, ale również omówić swoje obawy i potrzeby. 

W tym czasie ważne jest też to, aby Pani zadbała o siebie, żeby móc jak najlepiej wesprzeć córkę. Długotrwałe bycie w stanie napięcia i troski o dziecko potrafi być bardzo wyczerpujące. 


Pozdrawiam serdecznie

Dominika Jakubowska

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Bardzo mi przykro, że Twoje dziecko tak cierpi. To, co opisujesz poczucie pustki, smutek, brak emocji i samookaleczanie są poważnymi sygnałami, które mogą świadczyć o depresji lub innym zaburzeniu emocjonalnym. Nawet jeśli ma bliskie osoby i wsparcie ze strony przyjaciół czy chłopaka, czasem to nie wystarcza, by poradzić sobie z wewnętrznym bólem.

Najważniejsze teraz to nie zostawiać jej samej z tym stanem. Delikatnie, ale stanowczo porozmawiaj z nią i zaproponuj wspólne spotkanie ze specjalistą psychologiem dziecięcym lub psychiatrą. Samookaleczanie to sygnał, że emocje są tak silne lub tak trudne, że nie umie ich inaczej wyrazić ani złagodzić. Wymaga to profesjonalnej pomocy. Twoja obecność, czułość i uważność są kluczowe, słuchaj jej bez oceniania. Pokaż, że jesteś po jej stronie i że nie musi przechodzić przez to sama. Im szybciej otrzyma odpowiednią pomoc, tym większa szansa na poprawę jej stanu psychicznego. Jeśli sytuacja się pogarsza lub istnieje ryzyko, że zrobi sobie krzywdę, nie zwlekaj, zgłoś się do najbliższej poradni zdrowia psychicznego lub na oddział psychiatryczny. Bezpieczeństwo Twojego dziecka jest teraz najważniejsze. Nie jesteście w tym sami, pomoc jest dostępna i może przynieść realną ulgę. Przesyłam dużo ciepła!

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga Marto,

 

zdecydowanie jak najszybciej zapisać na stałe konsultacje do psychologa/psychoterapeuty (min. 1x w tygodniu). Ponadto przekazać dziecku namiary na bezpośrednią pomoc:

 

116111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 

 

W tym wypadku czekanie, aż coś się samo zmieni, jest najgorszym rozwiązaniem. Reagujcie.

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
Samookaleczanie to poważny sygnał emocjonalnego cierpienia. Z pani opisu sytuacji wynika, że stan córki się pogarsza, co wskazuje na konieczność profesjonalnej pomocy. Psycholog pomoże zrozumieć źródło tych trudności i nauczy córkę bezpiecznych sposobów radzenia sobie z emocjami.

Życzę wytrwałości!
Martyna Jarosz

Zdjęcie Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Psycholog
269 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Marto,

To, co Pani opisuje, jest bardzo poważnym sygnałem i świadczy o głębokim cierpieniu psychicznym u córki, którego nie należy bagatelizować. Uczucie pustki, smutek, brak kontaktu z emocjami i samookaleczanie to objawy, które wymagają pilnej pomocy specjalisty – psychiatry dzieci i młodzieży oraz psychoterapeuty.

 

Nawet jeśli córka ma wspierające relacje, to nie zawsze wystarcza, one są oczywiście bardzo ważne i to dobrze że są  ale cierpienie, którego doświadcza, może mieć głębsze źródło i nie minie samo. Bardzo ważne jest, by nie zostawała z tym sama i by miała przestrzeń, w której może bezpiecznie mówić o tym, co przeżywa.

 

Proszę jak najszybciej umówić córkę na konsultację psychiatryczną – nawet jeśli funkcjonuje „na zewnątrz”, samookaleczanie to sygnał alarmowy, którego nie wolno bagatelizować. Równolegle można szukać miejsca na psychoterapię. Jeśli nie ma dostępnych terminów, warto rozważyć kontakt z poradnią zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży lub ośrodkami interwencji kryzysowej.

 

Dobrze, że Pani to zauważa – to pierwszy krok do realnej pomocy. Córka potrzebuje teraz nie tylko wsparcia emocjonalnego w domu, ale też profesjonalnej opieki, która pomoże jej poradzić sobie z tym, co ją przerasta. Nie jesteście w tym sami.

 

Pozdrawiam

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Dzień dobry,

 

Pisze Pani o cierpieniu córki, z którym trudno jej sobie poradzić, mimo zauważalnego przez Panią wsparcia w otoczeniu. W sytuacji samookaleczania, spadku nastroju i pogarszającego się z dnia na dzień samopoczucia, należy udać się do specjalistów: psychiatry i/lub psychoterapeuty, psychologia, którzy po zebraniu wywiadu będą mogli zaproponować realną pomoc.

 

Pozdrawiam

Katarzyna Gołębiewska

Psycholog i psychoterapeuta

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

To, co dzieje się z Pani dzieckiem, jest bardzo poważne i wymaga natychmiastowej reakcji. Samookaleczanie, poczucie pustki i brak emocji to nie są tylko przejściowe nastroje- to mogą być objawy depresji lub innego głębokiego kryzysu psychicznego. Nawet jeśli córka ma przyjaciół i wspierającego chłopaka, to nie zawsze wystarcza, by poradzić sobie z tym, co dzieje się w jej wnętrzu. Najważniejsze, co może Pani zrobić, to nie zostawiać tego bez działania. Potrzebna jest szybka konsultacja z psychologiem lub psychiatrą dziecięcym. Im wcześniej zostanie udzielona pomoc, tym większa szansa na powrót do zdrowia. Rozmawiając z córką, warto okazać pełną akceptację i spokój- nie oceniać, nie wypytywać „dlaczego”, ale po prostu być blisko, mówić: „widzę, że cierpisz, jestem przy Tobie, i razem poszukamy pomocy”. Pani obecność, troska i reakcja mogą zrobić ogromną różnicę. Ale to, co się dzieje, wymaga specjalistycznej opieki.

Dzień dobry Pani Marto

To ważne, że jest Pani uważna na stan swojego dziecka i szuka dla niego pomocy. Proszę zadbać o ciepłą i bliską relację z dzieckiem - życzliwe wsparcie rodzica, obecność i wyrozumiałość są ważnymi czynnikami chroniącymi. Rozmowa z dzieckiem, zaopiekowanie się trudnymi emocjami, empatia i okazywanie mu troski będzie również pomocne w tej sytuacji.

 

Proszę rozważyć kontakt ze specjalistą z poradni psychologiczno pedagogicznej opiekującej się szkołą - pracują tam psycholodzy i psychoterapeuci dedykowani do pracy z dziećmi i młodzieżą. Wizyty w poradni psych-ped są bezpłatne, a poradnia nie informuje szkoły, że zgłosiła się Pani po wsparcie. Może się Pani udać tam sama lub z dzieckiem. 

Można oczywiście także skorzystać ze wsparcia psychologa/psychoterapeuty prywatnie poza poradnią psych-ped, jeśli nie znajdzie Pani tu odpowiedniej osoby.

 

Istotna może się okazać także rozmowa z wychowawcą klasy i zapytanie, czy coś się dzieje w relacjach Pani dziecka z grupą rówieśników, czy zaobserwował jakieś zmiany w zachowaniu dziecka lub może coś się przykrego wydarzyło (np. odrzucenie, ostracyzm, stalking, cyberprzemoc, hejt). Zwrócenie uwagi wychowawcy na stan dziecka pomoże mu także w indywidualnym podejściu i zwracaniu uwagi na niuanse w zachowaniu i bycie z Panią w kontakcie, gdyby coś się niepokojącego działo. Jeśli w szkole jest psycholog szkolny, również kontakt z nim może okazać się pomocny - taka osoba zna wiele faktów z życia grup klasowych a także nt. relacji dzieci z nauczycielami, wychowawcami.

 

Pozdrawiam - Karolina Żmudzka, psycholog, terapeuta

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z kłamstwami i uzależnieniem od gier u 11-latka?

Dzień dobry. Dziękuję za poprzednia odpowiedź. Teraz pytanie dotyczy syna 11 lat. Ostatnio bardzo zaczyna kłamać i oszukiwać. Nie stosuje się do zasad, które są i były omawiane chyba 1000 razy. Liczy się tylko komputer i telefon. Nic się nie liczy, tylko granie. Np. zostaje sam w piątki, bo pracujemy na rano. Do szkoły idzie na 10 to, zamiast odpoczywać lub powtórzyć sobie materiał przed sprawdzianem to gra do tchu i na ostatnią chwilę się szykuje do szkoły. Nie myje zębów, tylko ubiór i szybko szkoła, aby zdarzyć. Wiem, że tak robi, gdyż pewnego dnia zastawiłam włączony dyktafon, bo od pewnego czasu podejrzewałam, że syn oszukuje. Jak radzić sobie z taka sytuacja. Jestem bardzo zmęczona i sfrustrowana takim zachowaniem.

2 odpowiedzi
Jak zachęcić partnera do zaprzestania picia i podjęcia leczenia
Dzień dobry, w jaki sposób mam zachęcić partnera do zaprzestania picia i rozpoczęcia leczenia
5 odpowiedzi
Dorosłą córkę wyśmiewają, robią jej zdjęcia.

Moja córka ma problem, nie wiem jak jej pomóc.

Jej sąsiadka ma na mieście gabinet kosmetyczny, gdy córka idzie ulicą z dzieckiem to się śmieją z niej, robią jej zdjęcia. Obgaduje ją przed swoimi klientkami, córka jest już wykończona psychicznie. Gdzie się udać z tym?

1 odpowiedź
Jak poradzić sobie po rozstaniu z partnerem i zabezpieczyć przyszłość dziecka?

Witam, partner zostawia mnie po 11 latach bycia razem, ja Mam 1/4 udziału w domu.. On chce ze mną iść do notariusza, abym sprzedała mu swoją część i chce napisać zapisek, że mogę mieszkać w tym domu jeszcze miesiąc, dopóki nic sobie nie znajdę nowego.. Mamy razem syna 5-letniego on w tej miejscowoci co jest dom, ma przedszkole i kolegów.. Jestem załamana, bo ja partnera kocham nadal, a on nie chce dać mi szansy, mówi, że może kiedyś do siebie wrócimy jak za mną zatęskni.. Ale ja już nie będę miała tego domu będę musiała coś wynająć a zarabiam mało.. I nie wiem, co z dzieckiem ja się nie chce zgadzać na opiekę naprzemienną, chciałabym, aby wyprowadził się gdzieś że mną..

6 odpowiedzi
Czy ucieczka z toksycznego związku to przesada? Przemoc psychiczna i ekonomiczna
Dzień dobry uciekłam z dzieckiem od partnera, dziecko ma 3 lata, dodatkowo jestem w ciąży. Często zastanawiam się, czy przesadzałam, czy wina leży we mnie, czy faktycznie to ze mna jest problem. Brakuje mi pieniędzy, bo wyszlam bez niczego. Prosze przeczytajcie ten dlugi post i powiedzcie, czy ja przesadzalam i zniszczyłam rodzine, czy uratowałam siebie i dzieci? Argumenty, przeciwko mojemu powrotowi: - nie można na niego liczyć, sama w ciąży sprzątałam mój dom i nosiłam ciężkie kartony, bo On nigdy nie mial czasu (oprócz grilla w niedziele I resztę niedziel, które spędzał u rodzicow, ale ja na jego pomoc nie zaslugiwalam, zreszta mówił, ze moj dom to burdel i nora) - Brak szacunku, kiedy przy jego pracowniku opowiadałam o jakimś kraju, ze fajnie się tam wybrać to uslyszalam "gowno widzialas, gowno wiesz" ( sam nigdzie za granicą nie byl) teksty typu " ale z Ciebie blondynka" - nie mogłam powiedzieć nic miłego o niczym i nikim innym, po urodzinach dziecka pochwaliłam jeden prezent - skończyło sie straszna awantura, ze chwale gówniany plastik, a nie jego ciezko pracę i jestem żałosna ( zrobil drewniany domek, ktory chwaliłam dzien wczesniej, ale cieszyłam sie, ze nasze dziecko bawi sie innym prezentem) - po tych urodzinach wyciągnął z gniazdka kabel od telewizora, bo jestem nieposłuszna i nie zadzwoniłam do wszystkich zapytać czy dojechali ( chcialam odpocząć, urodziny na 25 osob, początek ciazy, ktorą zle znosilam) - ustalanie wszystkiego tylko z rodzicami I z siostrą (wyjazd na urodziny do chrzesniaka o 21 dostalam smsa od jego siostry, z wytycznymi, zupełnie innymi, niż to co ustalilismy ze soba) - razem z siostrą ustalili jak bedzie wyglądać ogrod i zaczęli robic, ja zostałam zaproszona do pracy, nigdy nikt mnie nie zapytal o moje zdanie (Zwróciłam Michalowi uwagę) jego siostra stwierdzila, ze ma zamówić jakieś rośliny, a On stwierdzil, ze teraz zapyta Wioli, jej odpowiedz: "niby od kiedy pytasz jej o cokolwiek" - przemoc ekonomiczna - nigdy nie zostałam do niczego do pisana, byliśmy razem od 5 lat, od 3 mieszkaliśmy i w tym czasie niby razem budowaliśmy dom i niby razem kupiliśmy samochód i niby razem pracowaliśmy na wspólny majatek. Dom na jego rodzicow, samochód na niego, proszenie bez przerwy o przelewy( nie zostalam nigdy dopisana do zadneho jego konta- On twierdzil, ze nie mogl. Klamstwo, niedawno dzwonilam na infolinii i to zweryfikowalam), mieliśmy kredyty ( moj hipoteczny 1700, na sprzet w jego domu 817 i maly 299), chcialam wrócić do pracy, ale do tej nie mogłam(bo jemu nie odpowiadalo), nie bylo zlobka dla dzieci (rok oczekiwania)- On twierdzil, ze da rade nas utrzymac. Średnia przelewów od lipca do czerwca tego roku to 6000 zlotych, z tego 3000 zlotych na kredyty, z tego prezenty na wszystkie okazję, zakupy do domu, ubrania również dla niego i zdarzało się, z tej kwoty oplacanie na przyklad jakiejś faktury (3000) zlotych. Problem byl coraz większy i musiałam prosić o pieniądze na kredyt, przelew na 1000 zlotych, dwa tygodnie proszenia, kolejny przelew. W ostatnim miesiacu kupowałam tabletki do zmywarki i papier toaletowy na paypo. I jeszcze wzięłam kredyt na siebie, nie będąc do niczego dopisana - Staś budził sie każdej nocy, często płakałam, chcial byc noszony, sikał co kilka minut w nocy. Tylko ja mogłam Go usypiac i nosić w nocy. Teraz śpi przez całe noce, jest szczęśliwy i uśmiechnięty - po śmierci mojej babci, z ktora bylam bardzi związana mowil, ze 'przewraca sie w grobie jak na mnie patrzy" - uzależnienie id pornografii ( poprosił mnie kiedyś o sprawdzenie mapy) - okazało sie, ze kobiety sa wszędzie - facebook, instagram, wiadomości od mezczyzn, zapisane strony ze zdjeciami, nawet olx - nie chce wiedzieć co na olx bylo, bo to juz jest bardzo dziwne( to bylo 2 lata temu, nie mam pojęcia jak teraz i czy ma to znaczenie, po takim czasie) - kiedyś usypialam dziecko, a On przyszedł z awantura, prosilam, zeby zaczekał, aż położenie dziecko spać i wtedy porozmawiamy ( nie miało to dla niego znaczenia, wychodzil, dopiero kiedy zaczynałam płakać lub krzyczeć z bezsilnosci) - kiedy cos mowilam, ze mi przeszkadza zabierał dziecko do babci ( bo nie bedzie z psychopatka), szedł do rodzicow I dzwonil, ze mam wpaść na obiad jak gdyby nic, a tam o ile poszłam, bo kiedyś chodziłam ( później juz oczywiscie nie) zaczynal kłótnie od nowa robiąc widowisko dla wszystkich i czekając na potwierdzenie i na to, zeby wszyscy mnie krytykowali - jak jeszcze sie kłóciliśmy ( bo po czasie ja iuz nic nie mowilam, chcialam tylko spokoju) On dzwonil po mame, tate i siostre, ewentualnie jego mama przychodziła na drugi dzien i tłumaczyłam mi, ze nie powinnam tak robic - strasznie, ze jak odejdę to On ma pieniadze i wynajmie najlepszego adwokata I i tak zabierze mi dziecko. Mówienie, ze ja niszczę rodzine i niczego nie potrafię docenic, a On I jego rodzina sa wspaniali - Zero wspólnego spędzania czasu, czas wspólny to na gospodarstwie z jego rodzina - codziennie powinnam sie z dzieckiem meldować na gospodarstwie, bo dla dziecka tam jest plac zabaw, a nie jakieś place zabaw - jak pojechałam z dzieckiem rowerem na plac zabaw to dowiedzialam sie, ze : " jestem pegerusem" i mam zakaz! Lepiej, żebym tego znowu nie zrobiła ( oczywiscie On sie martwił, ze ktoś nas moze rozjechac) - kiedyś zapomnialam zadzwonić, ze jadę do miasta to musiałam słuchać pol godzinnego wykładu o braku odpowiedzialnosci i co ja odwalam, jestem chora i moja rodzina niczego mnie nie nauczyła ( musiałam meldować wyjazd i przyjazd, kazdy - kazde wyjście na plac zabaw itd.) - to bylo z troski, a ja jestem nienormalna - On bardzo chcial dziecko (jak znajdę w ciaze wyprowadzimy sie do miasta, 15 km od jego gospodarstwa), jak zaszłam w ciaze to temat sie urwał, groziło mi poronienie i cala ciaza byla zagrożona, w każdej chwili mogłam poronic, a mieszkalam sama w domu. Bal sie nawet rodzicom powiedzieć, dowiedzieli sie ostatni. Dopiero jego rodzice na koncowce mojej ciazy powiedzieli, ze powinniśmy mieszkać razem u nich w domu - i od tej pory On zaczął powtarzać to samo. Na moj argument, ze mielismy mieszkac w mieszkaniu wszyscy mnie wysmiali, ze jak to, przrciez On jest rolnikiem i nie bedzie mieszkal 15 kilometrow dalej, co ja sobie wymyslilam. On udawal, ze nigdy tak nie powiedzial.Dopiero w szpitalu jak urodziłam dziecko podjęłam decyzje, ze spróbujmy. - jak poroniłam.druga ciaze, zostawiłeś mnie sama ( mimo, iz lekarz mowil, ze ktoś powinien przy mnie byc, bo moglabym dostac krwotoku, ale to bardzo rzadki przypadek) pojechał z wujkiem ogladac samochody, On tlumaczy to, tym, ze zapytal mnie czy moze jechac. " wujek tyle nam pomogl, musze jechac z nim ogląda samochody, tyle zrobil w naszym domu" odpowiedziałam tylko rob jak chcesz - nie ma Go w domu od poniedziałku do soboty od 6 do 21, albo i dłużej w niedziele wychodzi rano, wpada na kilka godzin do domu i albo idzie wieczorem znowu do rodzicow, albo najlepiej powinniśmy spędzać tam całe niedziele ( ostatnie tygodnie tylko tam) kiedy On bedzie sie dzieckiem zajmował? - jak miałam.jechac w moje rodzinne strony to zawsze byl problem, albo trzeba bylo gotować objawy dla pracowników, albo samochód sie psuł, albo po co ja w ogóle tam jadę, jak Stasiu byl Mały to ja sobie nie poradze ( rodzicom wmawialam, ze tez tak mysle, ze po prostu sobie nie poradze) - zaloze firme i założysz mini I szpilki i będziesz tam sprzedawac, pochylisz sie pokażesz co nieco to i części będą szły ( obrzydliwe)
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z emocjami, gdy dziecko zaniedbuje obowiązki domowe i skupia się na ekranie?

Dzień dobry. Jestem żoną, mama jak radzić sobie z emocjami, gdy po powrocie z pracy zastaje syna w tv a obowiązki, które ma są niewykonane . Np. niezrobione łóżko, niewyciągniętą śniadaniówka, rozrzucony plecak itp. jak zwracam uwagę, to syn mówi, że się czepiam i robię ciągle hałas, bo mu się zapomniało. Synowi codziennie się zapomina o zrobieniu łóżka. Czasami odnoszę wrażenie, że syn jest przez nas kierowany jak robót, nic sam nie pomyśli, tylko pyta się, kiedy komputer. Uczy się bardzo dobrze, ale jeżeli jest sprawdzian, to krzyczy, że umie, umie, a potem są efekty umienia ze słaba ocena płacz i poprawianie

2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Rodzic z dzieckiem razem puszczają latawiec

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.