Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wspierać partnera z depresją i odbudować więź z dzieckiem?

Dzień dobry, Postanowiłam napisać, ponieważ czuje się bezradna, zmęczona sytuacją, sama już nie wiem gdzie szukać pomocy. Mój partner od roku ma ciężki nawracający epizod depresyjny. Niestety bez znaczącej poprawy. W tym czasie zmiana lekarza, leków, terapeuty. Czuje sie ciągle zmęczony, śpiący, wyczerpany, nie ma siły, nie ma energii, nic mu się nie chce. To, co kiedyś go interesowało/cieszyło teraz nie cieszy. W międzyczasie stracił pracę, nie umie się określić co dalej, w jaka stronę pójść, co ma ze sobą zrobić. Ma wobec siebie ogromny krytycyzm, niska samoocenę, perfekcjonizm i poczucie że musi być lepszy, najlepszy a nic w zyciu nie ma i nie osiągnął i pewnie już nie osiągnie. Myśli s i myśli rezygnacyjny czasem występują jednak już w mniejszym stopniu niż wcześniej. W przyszłym tygodniu idzie na diagnostykę i leczenie na oddział psychiatryczny, ze wskazań lekarza. Oprócz tego mamy 20miesieczna córkę. Po porodzie przez pierwsze 2-3 miesiące to ja miałam problem z epizodem depresyjnym po porodzie i to partner przejął opiekę i obowiązki nade mną i dzieckiem. Wyleczyłam się, czuje się dobrze, wróciłam też do pracy, ogólnie wszystko ok. Pracuje na zmiany, mam prace i w weekendy i na noce gdzie partner zostaje z córką sam. Od pewnego czasu partner mówi, że jak jest z nią sam to nie czuje więzi z córką, że przebywanie z nią go po prostu męczy, wyczerpuje energetycznie. Bardzo ją kocha jednak przebywanie z nią jest dla niego ciężkie i to widać. Najczęściej to ja go zachęcam do kontaktu z córką, do zabaw, do interakcji. Zazwyczaj trwa to jakiś czas i partner wraca do swojego pokoju. Co robić? Jak mu pomóc odbudować tą relacje i więź żeby przebywanie z dzieckiem było dla niego przyjemnością, żeby sam chciał z nią przebywać bez mojej zachęty? Jestem naprawdę przeciążona, sfrustrowana biernością i niemocą partnera i zwyczajnie mam dosyć bo sytuacja trwa już długo i jest obciążeniem dla nas wszystkich. Czasem trudno jest mi wydobyć z siebie empatię i zrozumienie, gdy widzę jak jest znowu przybity, kiedy słyszę że po raz kolejny nie ma na coś siły albo gdy widzę że po 10min zabawy z córką po prostu położył się na podłodze i leży, a córka obok bawi się sama. Co robić? Szczerze mówiąc jestem już też pesymistycznie nastawiona i obawiam się, że ten pobyt w szpitalu niewiele pomoże i niewiele zmieni tylko co wtedy pozostaje? Z góry dziękuję jeśli ktoś przeczyta całość i będzie chciał odpisać, pomóc. Serdecznie pozdrawiam.
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Pani wiadomość jest bardzo poruszająca i w pełni zrozumiałe jest to, że czuje się Pani zmęczona, sfrustrowana i bezradna. Sytuacja, w której Pani się znalazła – długotrwała depresja partnera, opieka nad małym dzieckiem, obowiązki zawodowe – to ogromne obciążenie psychiczne i emocjonalne.

 

To, że partner traci kontakt z córką, że trudno mu być aktywnym i zaangażowanym ojcem, wynika w dużej mierze z przebiegu jego choroby – depresja w tej postaci „odcina” emocje, energię, więzi, odbiera radość i zdolność reagowania na potrzeby najbliższych. On nie jest w stanie być obecny w pełni nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że jego układ nerwowy nie funkcjonuje prawidłowo.

 

Pobyt na oddziale psychiatrycznym może być realną szansą – to nie tylko zmiana środowiska i możliwość doboru leczenia, ale też często szansa na głębszą diagnostykę i spojrzenie na stan pacjenta w szerszym kontekście (w tym także funkcjonowania rodzinnego). Nawet jeśli nie przyniesie spektakularnej zmiany od razu, może stać się punktem zwrotnym.

 

Pani jako partnerka zrobiła już bardzo dużo. To zrozumiałe, że ma Pani momenty zniechęcenia, braku empatii – to nie oznacza, że Pani zawiodła. To oznacza, że Pani również potrzebuje wsparcia. 

 

Odbudowywanie więzi ojca z córką będzie możliwe dopiero wtedy, gdy partner poczuje się stabilniej i będzie miał choć minimalne zasoby psychiczne. Na razie to może być frustracją, ale niech Pani nie bierze całej odpowiedzialności za ich relację – nie da się zmusić kogoś do więzi, można jedynie stworzyć warunki, by mogła się odbudować, gdy będzie na to gotowość.

 

Warto też rozważyć wsparcie organizacyjne – być może pomoc rodziny, żłobek czy niania, choć na część etatu – cokolwiek odciąży Panią, choćby na chwilę.

 

Proszę pamiętać – to nie Pani obowiązkiem jest „naprawiać” partnera ani gwarantować, że wszystko się ułoży. Pani siła polega na tym, że pomimo ogromnego zmęczenia nadal jest w Pani troska i chęć pomocy. Ale by pomóc innym, trzeba też zadbać o siebie.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry, 
To zrozumiałe, że po miesiącach starań, opieki i emocjonalnego napięcia może Pani czuć frustrację, zniechęcenie i zmęczenie. W depresji bliskiej osoby cierpi nie tylko chory, ale też cały system rodzinny, a Pani zaangażowanie i troska są naprawdę ogromne. Pobyt partnera w szpitalu może być szansą nie tylko na lepsze dobranie leczenia farmakologicznego, ale także na głębszą ocenę jego stanu i przyczyn przedłużających się trudności. To także czas, w którym Pani może pozwolić sobie na oddech i zadbanie o siebie. Ma Pani pełne prawo czuć się przeciążona i potrzebować wsparcia. Warto poszukać dla siebie przestrzeni, np. w postaci własnej terapii lub konsultacji psychologicznej, by móc odzyskiwać siły.

Jeśli chodzi o relację ojca z córką: depresja bardzo często wpływa na zdolność do przeżywania więzi, przyjemności i bliskości. To nie oznacza braku miłości, lecz ograniczenie wynikające z choroby. Nie musi Pani wszystkiego dźwigać sama. Z czasem, przy odpowiednim leczeniu i wsparciu, partner może odzyskać zdolność do zaangażowania i czerpania radości z relacji. Na razie jednak to Pani może potrzebować więcej czułości i zrozumienia niż daje codzienność — i to też jest w porządku. Proszę pamiętać: nie jest Pani w tym wszystkim sama. Szukanie pomocy to nie oznaka rezygnacji, ale odwagi. 

Serdecznie Panią wspieram.
Martyna Jarosz

Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,

 

Dobrze, że szuka Pani dla siebie pomocy kierując zapytanie tutaj na forum. Jest Pani w trudnej i obciążającej sytuacji, którą nie sposób unieść samodzielnie przez dłuższy czas bez konsekwencji dla własnego zdrowia psychicznego, ponieważ życie w stresie chronicznym prowadzi prosto do kryzysu. 

 

To, co w tej chwili najważniejsze, to zadbanie o siebie i o swoją codzienność. Proszę się zastanowić, czy ktoś z rodziny lub przyjaciół mógłby wesprzeć Panią choćby doraźnie np. przy opiece nad córką, drobnych obowiązkach czy po prostu emocjonalnie. Jeśli to możliwe, warto również pomyśleć o kontakcie z psychologiem dla siebie - nie tylko po to, by lepiej wspierać partnera, ale przede wszystkim, by samej poczuć się znów stabilniej. Pani wyczerpanie, frustracja i trudność z odnalezieniem empatii w pewnych momentach są całkowicie zrozumiałe. Nie jesteśmy w stanie dawać z siebie bez końca, jeśli sami nie mamy skąd brać. To ważne, że Pani partner został objęty opieką specjalistyczną i że trafi na oddział psychiatryczny - to może przynieść większą precyzję diagnostyczną i bardziej intensywne wsparcie. Jednocześnie doskonale rozumiem, że z Pani perspektywy towarzyszy temu nie tylko nadzieja, ale też obawa. To bardzo ludzka reakcja po tylu miesiącach zmagań. Proszę przemyśleć kwestię wsparcia, ponieważ nie musi Pani przechodzić przez to sama. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Karolina Bobrowska 

psycholog

 

Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Pani D

Jest Pani olbrzymką, silną, mądrą kobietą - bo co powiedziałaby Pani o osobie, która dźwiga na swoich barkach trzy osoby? Robi Pani wszystko, co w Pani mocy, a nawet więcej niż ktokolwiek mógłby oczekiwać. Nie jest Pani egoistką, jest Pani człowiekiem. 

Pisze Pani, że jest nastawiona pesymistycznie, jednak sam fakt, że postanowiła Pani tu napisać świadczy o tym, że mimo dramatycznie trudnej sytuacji, Pani wciąż ma w sobie ziarno nadziei, co jest niezwykłe.

 

Proszę nie dać temu ziarnu zmarnieć. Jak może je Pani pielęgnować? Może Pani spróbować odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:

- Czego Pani dzisiaj potrzebuje najbardziej? Odpoczynku? Podziału odpowiedzialności? Zaopiekowania rozwoju emocjonalnego dziecka? Edukacji?

- Kto może Pani pomóc? Czy ma Pani w swoim otoczeniu osoby, które są Pani życzliwe? Dostępnych specjalistów?

- Co w codzienności sprawia Pani choć niewielką radość? Jeżeli to możliwe, proszę zastanowić się czy może być tego w Pani życiu więcej?

 

Pozostawiam Panią z tymi pytaniami życząc wiary w to, że ma Pani moc zmiany sytuacji. Nie męża, nie jego choroby, a sytuacji i tego jak się Pani czuje.

 

Katarzyna Brożyna

 

 


 

Materiały wspierające

Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl

Warto przeczytać

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jestem w drugiej ciąży, jako mama wychowująca sama syna z poprzedniego związku. Obecny partner nie jest dobry.
Mam syna 14-letniego z poprzedniego związku. Dobrze się dogadujemy i mamy fajną między sobą relacje. Wychowałam go samotnie, gdyż mój narzeczony zostawił mnie w ciąży, bo nie chciał mieć dzieci, można powiedzieć, że odszedł do innej kobiety. Nie utrzymywał z synem kontaktu, z tego względu bardzo się starałam na każdej płaszczyźnie wychować go najlepiej, jak tylko potrafię. Jestem też w związku, można powiedzieć -związku weekendowym. Od 8 lat, bo dzieli nas odległość 34 km od miejsca naszego zamieszkania. Nie chciał ze mną zamieszkać tłumacząc się pracą i życiem na wsi. Że jest lepiej. Ja zaś wyprowadzić się nie potrafie, syn by nie chciał. A jest dla mnie najważniejszy. Zresztą tu mamy swoją przestrzeń. A u niego pełna chata. Oczywiście ma on swój metraż, małą jakby kawalerkę wydzieloną w tym domu dla siebie, a tak to mama, ojczym, brat z dziewczyną, siostra i jej chłopak z synem. To już dla mnie tłok. I mojego syna też. Póki wiązałam koniec z końcem, utrzymywałam siebie syna, bo przyznam mam bardzo niskie alimenty. To było ok. Wspaniale jak dla niego.Nic mu nie przeszkadzało. Jakiś czas temu skończyła mi się umowa, nie dostałam przedłużenia. Miałam po prostu odczekać jakiś czas, by znów powrócić. Okazało się, że jestem w ciąży. Nie jestem z tego powodu szczęśliwa, mam obecnie 38 lat. Usunąć nie potrafiłam, chociaż bardzo chciałam. Godząc się z tym, popadłam w depresję mój syn mnie wspiera. Problem w tym, że będę sama w tej roli mamy, dlatego tak się załamałam, bo nie czuję wsparcia ze strony partnera, tylko przemoc psychiczną i ekonomiczną na każdym kroku. Zaczynam dopiero teraz dostrzegać jego drugą twarz. I tak naprawdę nigdy nie byliśmy dla niego ważni. Bardzo mnie to boli. Co w obecnej sytuacji robić. Dać sobie znowu sama radę. Proszę o poradę. Jestem w rozsypce.
Witam. Rozstałam się z dziewczyną, ciągle o niej myślę, chciałabym przestać.
Witam. Rozstałam się z dziewczyną, ciągle o niej myślę, chciałabym przestać. Pije 3 tydzień alkohol, czasem też nie mam ochoty żyć.
Dzień dobry. Mam na imię Asia i mam 13 lat, rocznikowo 14. Od około tygodnia nie mogę poradzić sobie z tzw. zjawiskiem "earworms".
Dzień dobry. Mam na imię Asia i mam 13 lat, rocznikowo 14. Od około tygodnia nie mogę poradzić sobie z tzw. zjawiskiem "earworms". Wszystko zaczęło się od filmiku. Tydzień temu, w sobotę, zainteresowalo mnie video dotyczące cyrografu. Po około 3 minutach oglądania znudziło mi się to i zajęłam się czymś innym. Później, w nocy, około 3/4 obudziłam się zlana potem, bo ktoś w mojej głowie ciągle powtarzał słowo "cyrograf" bez przerwy, a ja niestety nie miałam wpływu na to czy przestanie, czy nie. To trwało przez 1/2 noce, ale później zostało zastąpione tym, że przed snem słyszałam muzykę a później budziłam się o 3/4. O tyle, o ile udawało mi się jakoś z tym poradzić, jednakże muzyka po około 3/4 dniach grała bezustannie, nie tylko przed snem lub w nocy, a nie raz męczyła mnie cały dzień. Ta cała sytuacja odprowadza mnie do szału, przychodzą mi do głowy myśli samobójcze, ciąży na mnie zmęczenie psychiczne, i również to spowodowane bezsennością. Zaczęłam nawet odczuwać paniczny lęk przed zasypianiem. Od wczorajszej nocy trochę mi się poprawiło, ale odczuwam wielkie zmęczenie i lęk , czasami tę bezustanną muzykę i przede wszystkim cały czas chce mi się płakać, bo czuję, że już nie daje rady. Jestem osobą wierzącą, więc pojawiłam się z tą sprawą w konfesjonale i często modlę się, aby to ustało. Od ponad roku chodzę na psychoterapię, jednak spotkanie mam dopiero w środę, a zżera mnie zbyt wielki lęk, żeby o tym nie napisać tutaj. Powiadomiłam moich bliskich o tym, co się dzieje. Dziękuję za przeczytanie i proszę o szybką pomoc.
Przyjaciel powiedział mi, że zmieniłem się po hormonoterapii
Od jakiegos czasu zmagam sie z nowotworem przechodze hormonoterapie przyjaciel poradzil zebym poszukal sobie psychoterapeuty odnosnie naszej relacji podkreslil ze sie zmienilem i robie sie nieznosny..Skorzystalem z psychoterapeuty dal mi taka rade wiec mu serdecznie podziekowalem za rade a on wyslal mi serduszko emotion ..Co to moze znaczyc te serce czerwone ?Jestesmy Lgbt .Mezczyznami.
Czuję się przegrywem w wieku 23 lat – brak prawa jazdy, mieszkanie z rodzicami, lęk o przyszłość i związki
Zadaje tu pytania już chyba za dużo i chyba muszę przestać ale z dnia na dzień niestety i tak czuję się przegrany. Mam 23 lata ale boje się przyszłości jestem po prostu przegrywem. Odkąd poddalem to nieszczęsne prawo jazdy i do tej pory boję się spróbować czuje się jak chłopiec który nic nie osiągnął. Do tego mieszkam z rodzicami pracuje w tej samej pracy od 4 lat. Gdy zacząłem leczyć zęby u tego ortodonty dawało mi to takiej satysfakcji że nie jestem najgorszy później planowana operacja przegrody nosowej czułem że powoli coś robię ale ciągle myślami wracam do tego jakim przegrywem jestem. Porównuje się z kolegami czy widzę różne wpisy online o ludziach co są starsi też sami widzę w nich siebie. Tylko zdaję sobie sprawę jak wybrakowany nie męski o normalnym życiu związkach mogę zapomnieć boję się przyszłości czas leci i po prostu ja dalej nic nie osiągam. Po prostu ciągle te posty to wszystko widzę co się dzieje i tylko zdaję sobie sprawę że będę samotnym przegrywem prawiczkiem. Nigdy się nie przejmowałem tym że jestem prawiczkiem a później widizalem jak często jest to wyśmiewane co jeszcze bardziej utwierdziło mnie że o związkach mogę zapomnieć że jestem wybrakowany bez prawa jazdy mieszkający z rodzicami żaden ze mnie mężczyzna
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.