Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zdradziłam męża. Mąż mi wybaczył, ale jego warunkiem było przyzwolenie na jego zdradę. Teraz mnie okłamuje. Co robić?

Jesteśmy razem 14, małżeństwem 10. Po 8 latach małżeństwa zdradziłam męża. Mieliśmy bardzo ciężko czas, rozwód był codziennym tematem z którego mąż nigdy nic sobie nie robił zawsze było to złóż pozew. Nie był to stały romans a 3 spotkania w ciągu pół roku bez konkretnego utrzymania relacji. W między czasie mąż miał wypadek i zaczęło i układać. Na po 2 latach przyznałam się do zdrady. Mąż wybaczył ale postawił warunek że on też musi mnie zdradzić. Miał dwie kobiety. Pomimo że powiedział że zakończył z nimi znajomość przyłapałam go na kłamstwie 3 razy. Przysięgał że już nic nie zrobi przeciwko mnie i kolejne kłamstwo. On nie wie że ja wiem. Nie wiem co zrobić. Kocham go i nie chcę go stracić ale nie umiem z nim żyć wiedząc że mnie klamie. Pomóżcie
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

 

Witam, 

Widzę, że przechodzą państwo ciężki okres w małżeństwie i jak rozumiem, trwa  to już od dłuższego czasu. Popełniła pani błąd jakim była zdrada, ale tłumaczenie męża, że on teraz musi się odpłacić tym samym było bardzo niedojrzałe z jego strony.

Jeżeli zależy pani i mężowi  na ratowaniu waszego związku, to proszę skontaktować się z psychoterapeutą od par, gdzie razem z mężem przepracujecie  wasze zdrady oraz inne problemy, które pani opisała, takie jak brak zaufania czy kłamstwa w związku.  

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Patrycja Kozłowska

Patrycja Kozłowska

W związku bardzo ważne jest zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Z tego co rozumiem w Pani relacji to poczucie jest mocno zaburzone. Rozumiem, że musi być Pani bardzo ciężko, kiedy raz po raz mąż zawodzi Pani zaufanie. 

Przyjęcie informacji o Pani zdradzie przez męża z pewnością było dla niego trudne. Jednak w dobrze funkcjonującej relacji powinni byli Państwo wspólnie zastanowić się nad przyczynami zdrady i nad rozwiązaniami, aby w przyszłości ucieczka w inną relację nie miała miejsca. Strategia oko za oko, ząb za ząb nie jest rozwiązaniem, nie służy Waszemu związkowi, nie rozwiązuje problemów. Za relację odpowiedzialne są obie strony i obie strony powinny podjąć pracę nad jej naprawą i utrzymaniem. Pani zdrada była Pani błędem. Mąż miał prawo być zły, smutny, zawiedziony. Jednak tak samo jak Pani (jeżeli chciał utrzymać ten związek) powinien był wziąć za nią odpowiedzialność. Zdrada była z czymś spowodowana i należało się wspólnie nad nią pochylić, a nie robić układ, w którym zdrada z jego strony jest dopuszczalna. 

Zdrady i kłamstwa wyniszczają Państwa relację. Proszę rozważyć wspólną wizytę u psychologa. Razem przepracujecie powody zdrady i wypracujecie inne strategie na rozwiązywanie problemów czy spełnianie potrzeb (fizycznych i emocjonalnych). 

Gdyby mąż nie chciał udać się z Panią do psychologa proszę rozważyć indywidualną wizytę. Pani zdrada nie oznacza, że teraz mąż ma prawo traktować Panią w taki sposób. Zasługuję Pani na bycie w relacji, w której czuje się Pani bezpiecznie, w której może Pani ufać swojemu partnerowi.

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Zachęcam do psychoterapii par u psychoterapeuty, aby przepracować problem zdrady i wspólnie wyznaczyć sobie preferowaną przyszłość. Czasem tak się dzieje, że osoba, która była ofiarą w wyniku zdrady jednego z małżonków, może stać się sprawcą. Szukanie rozwiązania, które ma na względzie skrzywdzenie drugiej osoby, nie należy do właściwych. 

Przyczyna zdrady, tak jak Pani wspomniała, leży po obu stronach. Coś zadziało się wcześniej, co do do tego doprowadziło. Warto zauważyć, kiedy zaczęły pojawiać się trudności, co było powodem, jak wyglądała komunikacja. Dzięki czemu wcześniej relacja była właściwa, poszukajcie wyjątków w swoim życiu. Istotne jest, czy w relacji są zaspokajane Państwa potrzeby. Być może należy skoncentrować się na nowych, bardziej pozytywnych sposobach zaspokojenia potrzeb, co może doprowadzić do odbudowania więzi emocjonalnej.

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Alicja Sadowska

Alicja Sadowska

Dzień dobry,

Z tego co Pani pisze, widzę, że razem z mężem przechodzicie teraz bardzo ciężki okres. Ważne jest, aby tzw. ,,zdrowy" związek opierał się na partnerstwie, komunikacji, wspólnym zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Po opisie Pani sytuacji można wnioskować, że wartości te zostały zaburzone lub jak w przypadku zaufania - granice są ciągle przekraczane.
Na pewno fakt Pani zdrady był ciężki zarówno dla Pani jak i dla Pani męża. Zdrada zazwyczaj pełni jakąś funkcję, ma jakiś motyw - mówi Pani, że przechodziliście ciężki czas, a ewentualne rozejście się było traktowane lekkomyślnie i bezrefleksyjnie. To jest już bardzo ważna informacja. W relacji istotne jest, aby wspólnie dochodzić do tego, jakie są źródła konfliktu, jakie przyczyny i jak można go rozwiązać. Zdrada nie jest dobrym rozwiązaniem, a strategia ,,oko za oko" również przynosi o wiele więcej szkód niż korzyści. Nie jesteście swoimi wrogami, nie ma tutaj miejsca na walkę między sobą. Nie rozwiązuje to problemów, ani nie przynosi korzyści. 
Jako, że aby związek funkcjonował prawidłowo konieczne jest zaangażowanie obu stron, wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny i wyrażenie chęci do szukania rozwiązania, to sugerowałabym podjęcie się współpracy z terapeutą dla par. Specjalista ten pomoże w przepracowaniu trudności i konfliktów w Państwa małżeństwie, pomoże w znalezieniu metod radzenia sobie z trudnych sytuacjach.
A jeśli Pani mąż nie wyrazi chęci skorzystania z takiej pomocy, to warto nie rezygnować z niej dla siebie i rozważyć indywidualne spotkania z psychologiem.

Życzę wytrwałości i powodzenia,
mgr Alicja Sadowska
Psycholog

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

Pani sytuacja jest skomplikowana i pełna emocji. Zrozumiałe jest, że po trudnościach, których doświadczyliście, oboje macie trudności w zaufaniu sobie nawzajem. Myślę, że przede wszystkim musicie Państwo ze sobą szczerze porozmawiać. Wyraźcie swoje uczucia, obawy i oczekiwania wobec siebie i związku. Otwarta i szczerze prowadzona komunikacja może pomóc zrozumieć nawzajem wasze potrzeby. Warto zastanowić się nad motywacjami, które prowadziły do zdrady i kłamstw. Zrozumienie, dlaczego doszło do takich zachowań, może pomóc w zrozumieniu siebie nawzajem. Odbudowa zaufania to proces, który wymaga czasu i wysiłku od obu stron. Warto może rozważyć udział w terapii małżeńskiej z wykwalifikowanym terapeutą, który pomoże Państwu pracować nad problemami w związku. Terapeuta może pomóc w odbudowie zaufania, nauczeniu się zdrowego komunikowania się i rozwiązywania konfliktów.

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Chęć rozstania z żoną od dłuższego czasu, ale właśnie dowiedzieliśmy się, że jest w ciąży. Co robić?
Jestem żonaty od 2 lat, ponad 10 lat razem, ale większość tego czasu spędziłem za granicą. Jest to udany związek i kocham żonę. Rok temu zacząłem nową pracę i kogoś poznałem. Zakochałem się. Wyznałem to tej „drugiej” i jest to odwzajemnione. Można to nazwać romansem emocjonalnym, gdyż nie potrafiłem być blisko fizycznie z obiema jednocześnie, bo jest to nie fair. Tej drugiej powiedziałbym, najpierw uporządkował swoje sprawy i wtedy porozmawiamy o tym, co się emocjonalnie między nami się wydarzyło. Budowała się we mnie decyzja, by odejść, a w między czasie gdy się oddaliłem i zaprzestałem współżycia z żoną, ona mnie poinformowała, że jest w ciąży. Zaszła w ciąże 2 tyg przed tym, jak wyznałem miłość innej. Jestem załamany! Nie zostawia się kobiet w ciąży, ale to nie jest to czego chcę i czuję i wiem, że odejdę z czasem. Kiedy to zrobić, jak to zrobić?
Od pewnego czasu, gdy obserwuję ludzkie zachowania i jak działają relacje, nurtuje mnie jedna kwestia.
Dzień dobry. Od pewnego czasu, gdy obserwuję ludzkie zachowania i jak działają relacje, nurtuje mnie jedna kwestia. Czy my wszyscy nie żyjemy w iluzji tego, że da się przeżyć życie bez bycia sponiewieranym nawet przez bliskie osoby? Mówi się, jak ważne jest to, by otaczać się ludźmi dobrze nas traktującymi, toksycznych odcinać. Jednocześnie mówi się, że każdy ma wady, nikt nie jest idealny. Czyli przyjmujemy jednocześnie, że ludzie nie będą nas zawsze szanować i liczymy się? Bo z tego, co ja widzę i również doświadczam, to zazwyczaj nawet osoby, które wydają mi się dobrymi, w pewnym momencie zawodzą - bo mają taką cechę charakteru, że w pewnych sytuacjach zachowują się w określony sposób. I gdy my powiemy "proszę, nie rób tak" to on powie albo - dobrze, nie będę, po czym dalej będzie robił to samo, albo powie, że się postara, że więcej tak nie zrobi. Ale raczej na tym się nie kończy i ludzie powielają te błędy. Niestety obserwuję w życiu kółko zamknięte - jedna osoba jest chamska, to unikam jej, znajdę miłą osobę, ta z kolei nie jest chamska, ale nie jest szczera. Znajdę kogoś, kto nie jest chamski ani obłudny, to z kolei ma czasem problemy z agresją. Potem idę dalej, szukam kogoś bez tych wspomnianych wcześniej cech. To on z kolei wywyższa się albo mnie ignoruje, na przykład nie uwzględnia w swoich planach. Osoba z tego forum, która ma udzielić odpowiedzi, zapewne ma partnera, może małżonka, przyjaciół. Na pewno mają oni jakieś wady. Jak Pan/i wtedy reaguje i co w ogóle można uznać za wadę do zaakceptowania?
Brak popędu seksualnego u narzeczonej - jak zrozumieć i pomóc?
Jesteśmy z narzeczoną razem ponad 3 lata i ogólnie nasz związek jest bardzo dobry. Dogadujemy się, wspieramy, nie mamy większych konfliktów. Jesteśmy też zaręczeni i planujemy wspólną przyszłość. Jedyną trudniejszą kwestią od początku było życie seksualne. Moja partnerka mówiła mi wcześniej, że ma raczej niski popęd seksualny i że w przeszłości miała nieprzyjemne doświadczenia z byłymi partnerami. Starałem się to zrozumieć i nigdy nie naciskałem. Przez te 3 lata jakoś znajdowaliśmy kompromis – czasami było mniej seksu niż bym potrzebował, ale ona też starała się mnie zaspokoić na różne sposoby i ogólnie funkcjonowaliśmy w tym dobrze. Problem pojawił się około 3 tygodnie temu. Mam wrażenie, że z dnia na dzień coś się zmieniło. Wcześniej wszystko było normalnie, a nagle poczułem duży dystans z jej strony. Nie chodzi tylko o seks, ale też o pewien chłód emocjonalny. Wczoraj mieliśmy bardzo szczerą rozmowę. Powiedziała mi, że faktycznie czuje się oddalona i że kompletnie nie czuje popędu seksualnego. Podkreślała kilka razy, że to nie jest moja wina, że jej się podobam i że mnie kocha. Mówiła, że problem jest po jej stronie i że sama nie rozumie, dlaczego tak się czuje, a jednocześnie chciałaby zrozumieć, skąd to się bierze. Podczas rozmowy pytałem ją też wprost, czy może czegoś jej brakuje w naszym związku – czy emocjonalnie, czy w codziennym życiu. Odpowiedziała, że wręcz przeciwnie, że ma wszystko, czego zawsze chciała i czego nigdy wcześniej w związkach nie miała. Powiedziała, że jest ze mnie bardzo zadowolona, że czuje się kochana i że docenia to, jakim staram się być partnerem, szczególnie że w poprzednich relacjach miała trudne doświadczenia. Z drugiej strony ja czuję, że coś się zmieniło. Czuję różnicę w jej zachowaniu – np. w sposobie przytulania czy w ogólnej bliskości. Jeszcze kilka tygodni temu było to zupełnie inne uczucie niż teraz. Ona sama też potwierdziła, że faktycznie trochę się oddaliła, ale tłumaczy to tym, że cały czas ją to wszystko męczy i że sama próbuje zrozumieć, co się z nią dzieje. Rozmawiała już nawet o tym ze swoją mamą i ciocią, bo sama próbuje zrozumieć, co się dzieje. One pytały ją, czy może problem polega na tym, że to nie jest odpowiedni związek, ale ona sama mówi, że tak tego nie czuje – że jest ze mną szczęśliwa i że logicznie patrząc ma wszystko, czego zawsze chciała. Dodam też, że powiedziała, że na początku związku popęd seksualny był, choć nigdy nie był u niej bardzo wysoki. Teraz jednak mówi, że kompletnie nie czuje tej iskry czy chęci. Ja z jednej strony staram się być wyrozumiały i ją wspierać. Powiedziałem jej, że dam jej czas i że możemy spróbować to razem zrozumieć. Z drugiej strony jest mi z tym bardzo trudno, bo czuję ten dystans i czasami pojawia się u mnie myśl, że może już mnie nie kocha albo że coś się zmieniło w jej uczuciach. Dodam jeszcze, że ona sama powiedziała, że chciałaby się przebadać pod kątem hormonów, ponieważ bardzo dawno tego nie robiła i zastanawia się, czy może to mieć z tym związek. Rozmawialiśmy też o tym, że być może warto byłoby skonsultować się z psychologiem lub terapeutą, żeby spojrzeć na tę sytuację z szerszej perspektywy i posłuchać opinii osoby z doświadczeniem. Dla mnie jest to też trudne o tyle, że pracujemy razem, więc jesteśmy ze sobą praktycznie codziennie i trudno jest mi po prostu zdystansować się od tej sytuacji. Nie ukrywam, że bardzo proszę o pomoc lub wskazówki, bo sam nie wiem, jak powinienem się zachować. Z jednej strony zastanawiam się, czy powinienem po prostu dać jej czas i spróbować to przeczekać. Z drugiej strony obawiam się, że jeśli całkowicie się wycofamy i np. zupełnie zrezygnujemy z bliskości czy życia seksualnego, to może to spowodować jeszcze większe oddalenie między nami. Rozmawialiśmy też o tym, czy w takiej sytuacji lepiej zrobić krok w tył i całkowicie odpuścić, czy wręcz przeciwnie – próbować powoli odbudowywać bliskość, nawet jeśli na początku będzie to trochę wymagało wysiłku z obu stron. Być może patrzę na to w niewłaściwy sposób, dlatego bardzo chciałbym poznać opinię osób z większym doświadczeniem.
Intymność i seks u osób w spektrum autyzmu – spontaniczność i "ostry seks"
DZIEN DOBRY, Jak wygladaja zblizenia intymne u osób w spectrum autyzmu- czy można liczyć na spontaniczność ? i tzn "ostry sex"
Mam taki problem, że boję się seksu z mężczyzną
Piszę z zapytaniem Bo mam taki problem, że boję się seksu z mężczyzną Może dotykać, całować wszędzie a seksu się boję Czy to jest problem, który należy skonsultować?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.