Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Strach przed zdradą w trzecim związku z powodu doświadczeń z przeszłości - jak sobie poradzić?

Mam 47 lat byłem 2 razy zdradzony, teraz jestem w 3 związku. Mam taki okropny strach, że znowu będę zdradzony, bo dziewczyna zaczęła za każdym razem, jak wchodzę, gdzie ONA jest, wychodzić ze wszystkich stron na kom .rozmawiałem z Nią o tej sytuacji ONA mówi, że przesadzam. Teraz pytam się Jej po 10 razy dziennie, czy mnie zdradzi, już nie wiem, czy zemną coś nie tak? Miałem trudne dzieciństwo, niską samoocenę, nie wiem, co robić

User Forum

Alex

9 miesięcy temu
Karolina Maciejewicz

Karolina Maciejewicz

Cześć Alex,

 

Opisana przez Ciebie sytuacja sugeruje, że Twój obecny lęk nie wynika wyłącznie z bieżącej relacji, lecz ma głębsze źródła zakorzenione w wcześniejszych, bolesnych doświadczeniach oraz w trudnym dzieciństwie i obniżonym poczuciu własnej wartości.

 

Wielokrotne zdrady w przeszłości mogły istotnie naruszyć Twoje poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, co obecnie skutkuje nadmierną czujnością i interpretowaniem niektórych zachowań partnerki przez pryzmat wcześniejszego zranienia.

 

To, że odczuwadz potrzebę ciągłego upewniania się, czy wszystko jest w porządku, jest formą próby odzyskania kontroli i uspokojenia wewnętrznego napięcia. W dłuższej perspektywie jednak taki mechanizm może prowadzić do eskalacji niepokoju oraz napięcia.

 

Warto zaznaczyć, że tego rodzaju trudności emocjonalne nie są „wadą charakteru”, lecz reakcją organizmu na wcześniejsze kryzysy. 

To, że zauważasz te trudności i szukasz pomocy, jest bardzo ważnym krokiem. Zdecydowanie warto poszukać wsparcia u specjalisty, który pomoże Ci odzyskać poczucie stabilności, zaufania i wewnętrznego spokoju – niezależnie od Twojej przeszłości. 

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jan Wojniłko

Jan Wojniłko

Dziękuję, że się tym dzielisz – to, co opisujesz, pokazuje, jak bardzo ważne są dla Ciebie bliskość i zaufanie.

 

Twoje reakcje nie są „nienormalne” – są zrozumiałe w kontekście trudnych doświadczeń: wcześniejszych zdrad i niskiej samooceny, która może mieć swoje korzenie w dzieciństwie. Lęk, który teraz przeżywasz, to często sposób, w jaki organizm próbuje chronić Cię przed kolejnym zranieniem. Problem w tym, że ta „ochrona” zaczyna niszczyć związek, którego przecież chcesz bronić.

 

Co możesz zrobić:

 

Zatrzymaj ten automat pytania – pytając wiele razy, nie dostajesz ulgi, tylko nakręcasz lęk. Spróbuj przez 1 dzień nie zapytać ani razu – tylko obserwować, co się w Tobie dzieje.

Zadbaj o siebie – nie tylko o związek – im mocniejszy jesteś wewnętrznie, tym mniej lęku. Pomaga tu terapia, ale też codzienne małe kroki: ruch, kontakt z przyjaciółmi, coś, co daje Ci siłę i poczucie wartości.

Zastanów się, czy nie reagujesz bardziej na przeszłość niż na teraźniejszość – jeśli Twoja dziewczyna mówi, że przesadzasz, to może warto zbadać, czy to, co czujesz, jest naprawdę o niej, czy raczej o kimś z przeszłości.

Rozważ psychoterapię indywidualną – by przyjrzeć się tej historii zdrad, dzieciństwa, Twojej potrzebie bezpieczeństwa i lękowi przed odrzuceniem. Z tego można się uwolnić – nie szybko, ale na trwałe.

 

 

Nie jesteś „nienormalny”. To, co przeżywasz, to cierpienie, które ma swoje przyczyny i które można leczyć. Szukanie pomocy to oznaka siły, nie słabości.

6 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Dlaczego potrzebuję uwagi ludzi, z którymi pracuję ?
Dlaczego potrzebuję uwagi ludzi, z którymi pracuję ? Miałam w dzieciństwie przemoc fizyczną, psychiczną plus alkohol.
Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?
Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?
Trwające uczucie do pewnej kobiety. Lęk przed emocjami, przed otwarciem się i rozmową.
10 lat temu poznałam kobietę, 16 lat starszą. Najpierw myślałam, że lubię jej styl, poglądy, jej głos ( to artystka ), ale szybko zorientowałam się, że pociąga mnie też jej fizyczność. Uściski przy spotkaniach, możliwość spojrzenia sobie głęboko w oczy, przypadkowy dotyk. To wszystko sprawiało, że czułam się przy niej bezpieczna ( ogólnie boje się ludzi, rozmów, spojrzeń, mam problem gdy muszę nawet iść na zakupy ). Dla niej pokonuje własne granicę i lęki. Były momenty, że myślałam, że może i ja się jej podobam... Ale bałam się, że to moja wyobraźnia, więc staram się ukrywać swoje uczucia. Później covid, gdzie całe życie się wywróciło, nie widziałam jej 4 lata a codziennie myślałam o niej... Po tym czasie znowu zaczęłam jeździć na jej koncerty, choć teraz jest ich dużo mniej ze względu na moją pracę. Raz wydaje mi się, że nie zwraca na mnie uwagi lub specjalnie mnie ignoruje, a dzień później mam wrażenie, że ona też coś do mnie czuje... Mam 29 lat, między nami jest 16 lat różnicy. Nigdy w życiu nie miałam ani kobiety ani faceta, bo jakakolwiek próba spotykania się z kimś innym kończyła się tym, że czułam się jakbym ją zdradzała! Mimo że nie byłyśmy i chyba nie będziemy razem. Nikt o tym nie wie, nie mam przyjaciół ani znajomych, a rodzina uważa LGBT za chorobę umysłową... Najgorsze jest to, że wcześniej była też kobieta 6 lat starsza, do której coś czułam i ona do mnie, ale gdy w końcu ona zrobiła pierwszy krok, ja uciekłam, więcej jej nie spotkałam. Boje się uczuć, miałam trudne dzieciństwo, wyśmiewana przez "kolegów" z klasy i nawet niektórych nauczycieli, rodzice, którzy nie interesowali się tym... Blizny na ciele mam do dzisiaj - tak radziłam sobie z bólem psychicznym, 2 razy też próbowałam się zabić, o tym też nikt nie wie. Nie mogę iść do psychologa, choć chce, to po prostu się boje, to wiąże się z rozmową w realu... A ja nie potrafię rozmawiać z ludźmi.
Przemocowa rodzina z pokolenia na pokolenie. Dziś mam 33 lata i dopiero staram się o tym mówić.

Mama od urodzenia mówiła, mi żebym nie narzekał, bo ona mnie nie bije. A prababcia lała ją rózgą po nogach zawsze. A babcia jak wracała z pracy codziennie musiała ją zlać, jak coś było nie w porządku i normalnym było, że waliła jej głową o ścianę. I mama obiecała sobie, że nie będzie karać fizycznie, więc powinienem wiedzieć, że naprawdę nie mam co narzekać. Więc stosowała wobec mnie słowo :) 

Od 1 klasy podstawówki już słyszałem, że skończę na ulicy i zostanę bezdomnym, szybko dowiedziałem się, że się wstydzi, że ma takie dziecko i że tego się nie spodziewała , sam się biłem po głowie, bo było mi wstyd. 

Za to mój ojciec dostawał po robocie, często odgłosy uderzeń utrudniały niestety zasypianie. Oczywiście nie było tak codziennie. Czasem było super, a nawet zajebiście :) do 11 roku życia ojciec mieszkał, potem został wygnany. (Wszystko jest oczywiście znacznie bardziej obszerne i skomplikowane, czasem ). 

Dziś mam 33 lata. do dziś mam wykute , że Mój Honor to wierność, dosłownie w wieku 30 lat odważyłem się coś komuś powiedzieć, oczywiście nie na trzeźwo. Chciałbym wiedzieć czy mógłbym choćby to powiedzieć psychiatrze.

Poczucie obcości ciała, braku kontroli, autoagresja i wyrzuty sumienia podczas ciąży - pomocy!
Dzień dobry. Jestem w 35. tygodniu ciąży i tak jak cała ciąża przebiegała bez zarzutu, świetnie się czułam psychicznie, bardzo dobrze dogadywaliśmy się z mężem, tak teraz poczułam do siebie totalny wstręt. Głodzę się, próbuje nawet się ciąć... tak jakbym chciała zatrzymać to, co nadchodzi, czyli pojawienie się dziecka. Boję się, że mąż mnie zostawi, bo próbuje mnie we wszystkim wyręczać. Nie wierzę, że "wytrzyma" bycie ojcem, że zaakceptuje moje ciało po porodzie, mimo że naprawdę on staje na głowie żeby się mną zająć. Mam wyrzuty sumienia, że ja i dziecko go ograniczamy w pracy, nauce... Przestałam się do niego odzywać, nie umiem wrócić do rzeczywistości. Sprzątam ponad swoje siły i ciągle płaczę, bo np. nie jestem w stanie czegoś podnieść i czuję, że moje ciało mnie ogranicza. Czy to automatycznie przejdzie kiedy maluszek się urodzi, bo takie "stany" powodują szalejące hormony? Straciłam kontrolę, a byłam doskonale przygotowana i pewna siebie!
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!