Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Strach przed zdradą w trzecim związku z powodu doświadczeń z przeszłości - jak sobie poradzić?

Mam 47 lat byłem 2 razy zdradzony, teraz jestem w 3 związku. Mam taki okropny strach, że znowu będę zdradzony, bo dziewczyna zaczęła za każdym razem, jak wchodzę, gdzie ONA jest, wychodzić ze wszystkich stron na kom .rozmawiałem z Nią o tej sytuacji ONA mówi, że przesadzam. Teraz pytam się Jej po 10 razy dziennie, czy mnie zdradzi, już nie wiem, czy zemną coś nie tak? Miałem trudne dzieciństwo, niską samoocenę, nie wiem, co robić

Karolina Maciejewicz

Karolina Maciejewicz

Cześć Alex,

 

Opisana przez Ciebie sytuacja sugeruje, że Twój obecny lęk nie wynika wyłącznie z bieżącej relacji, lecz ma głębsze źródła zakorzenione w wcześniejszych, bolesnych doświadczeniach oraz w trudnym dzieciństwie i obniżonym poczuciu własnej wartości.

 

Wielokrotne zdrady w przeszłości mogły istotnie naruszyć Twoje poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego, co obecnie skutkuje nadmierną czujnością i interpretowaniem niektórych zachowań partnerki przez pryzmat wcześniejszego zranienia.

 

To, że odczuwadz potrzebę ciągłego upewniania się, czy wszystko jest w porządku, jest formą próby odzyskania kontroli i uspokojenia wewnętrznego napięcia. W dłuższej perspektywie jednak taki mechanizm może prowadzić do eskalacji niepokoju oraz napięcia.

 

Warto zaznaczyć, że tego rodzaju trudności emocjonalne nie są „wadą charakteru”, lecz reakcją organizmu na wcześniejsze kryzysy. 

To, że zauważasz te trudności i szukasz pomocy, jest bardzo ważnym krokiem. Zdecydowanie warto poszukać wsparcia u specjalisty, który pomoże Ci odzyskać poczucie stabilności, zaufania i wewnętrznego spokoju – niezależnie od Twojej przeszłości. 

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jan Wojniłko

Jan Wojniłko

Dziękuję, że się tym dzielisz – to, co opisujesz, pokazuje, jak bardzo ważne są dla Ciebie bliskość i zaufanie.

 

Twoje reakcje nie są „nienormalne” – są zrozumiałe w kontekście trudnych doświadczeń: wcześniejszych zdrad i niskiej samooceny, która może mieć swoje korzenie w dzieciństwie. Lęk, który teraz przeżywasz, to często sposób, w jaki organizm próbuje chronić Cię przed kolejnym zranieniem. Problem w tym, że ta „ochrona” zaczyna niszczyć związek, którego przecież chcesz bronić.

 

Co możesz zrobić:

 

Zatrzymaj ten automat pytania – pytając wiele razy, nie dostajesz ulgi, tylko nakręcasz lęk. Spróbuj przez 1 dzień nie zapytać ani razu – tylko obserwować, co się w Tobie dzieje.

Zadbaj o siebie – nie tylko o związek – im mocniejszy jesteś wewnętrznie, tym mniej lęku. Pomaga tu terapia, ale też codzienne małe kroki: ruch, kontakt z przyjaciółmi, coś, co daje Ci siłę i poczucie wartości.

Zastanów się, czy nie reagujesz bardziej na przeszłość niż na teraźniejszość – jeśli Twoja dziewczyna mówi, że przesadzasz, to może warto zbadać, czy to, co czujesz, jest naprawdę o niej, czy raczej o kimś z przeszłości.

Rozważ psychoterapię indywidualną – by przyjrzeć się tej historii zdrad, dzieciństwa, Twojej potrzebie bezpieczeństwa i lękowi przed odrzuceniem. Z tego można się uwolnić – nie szybko, ale na trwałe.

 

 

Nie jesteś „nienormalny”. To, co przeżywasz, to cierpienie, które ma swoje przyczyny i które można leczyć. Szukanie pomocy to oznaka siły, nie słabości.

Zobacz podobne

Mama choruje nieuleczalnie na raka i czuję, że cierpi na depresję. Nie wiem jak jej pomagać.
Witam serdecznie. Moja mama od dwóch lat choruje na raka nieuleczalnie. Nie korzysta z pomocy psychologa a widzę jak zamknęła się w swoim świecie, często mówi, że pewnie niedługo umrze itp. Myślę, że mama ma depresję, nie wiem jak jej pomóc. Zaznaczę, że kiedyś mama się leczyła na depresję lękową to było dawno, kilka lat temu jakiś czas po pierwszym zachorowaniu na raka, z którego się wyleczyła. Samej mi jest ciężko w tej sytuacji, nie wiem jak ją pocieszać, co jej mówić. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Mierzę się z poczuciem braku własnej tożsamości, braku realności, rutyny. Na sam głos mojej mamy odczuwam bicie serca, lęk.
Dzień dobry, mam takie pytanie a w zasadzie stwierdzenie, co zrobić, kiedy straciło się własną tożsamość? To znaczy nie wiem, kim jestem. Czasami patrzę w lustro i zastanawiam się : czy jestem moją mamą, babcią, ciotką, siostrą? Wiem, że to może brzmieć okropnie, ale widzę w sobie nawet wygląd tych osób, nie wiem natomiast jaką jestem ja i czy w ogóle jestem. To pierwsza kwestia. Natomiast druga jest o wiele bardziej intymna, mieszkam z mamą i babcią i dorastającym synem. Dlaczego ,nawet na zwykły ton głosu mojej mamy, trudno mi fizycznie utrzymać mocz i bicie serca strasznie przyspiesza. Jest jeszcze coś, boje się, że jestem chora psychicznie, w zasadzie jestem już tego pewna, tylko pytanie co mi jest. Dlaczego mam czasami uczucie, że tak naprawdę nie żyję a ,,prawdziwe życie", np. moich synów, siostry i jej rodziny, byłego męża i jego rodziny już toczy się gdzieś indziej. Mam wrażenie, że ,,utknęłam w określonym czasie", nie wiem jak to opisać, ale to tak jakby człowiek budził się codziennie i przeżywał w kółko to samo. Czy ma Pan/i jakiś obraz i co zrobić z tą sytuacją? Myślę, że kwestia jest dość bardziej złożona i występuje u mnie o wiele więcej ,,nietypowych i dziwnych" myśli, a to co opisuje tutaj to tylko w zasadzie pobieżne wyrywki. Czy na tej podstawie można stwierdzić np. dwubiegunowość lub schizofrenię? Będę wdzięczna za pomoc. Mam 40 lat
Symptomy traum dziecięcych, których nie pamiętamy
Skąd mogę wiedzieć czy wyparłem z pamięci jakąś traumę z dzieciństwa?
Poczucie winy po toksycznym zwiazku - jak poradzic sobie z wracajacymi myslami mimo szczesliwego malzenstwa?
Cześć, mam czasem myśli i poczucie winy dotyczące mojego życia. Kilka lat temu byłam z chłopakiem byliśmy ze soba bardzo długo, kilka lat. Jak zaczęliśmy się spotykać to chodziłam do liceum. Szybko ze soba zamieszkaliśmy, ja zamieszkałam z nim i jego rodzicami. Ja nigdy nie miałam pełnej rodziny, rodzice są po rozwodzie i zawsze była przemoc. Nigdy się nikt mną nie interesował, nikt nie miał czasu. Jak chodziłam do szkoły to bardzo chciałam być w związku. Ale miałam kilka przed tym kilku letnim. Niestety w tym związku były chłopak mnie kontrolował, dużo rzeczy zakazywał, nie mieliśmy wspólnych zainteresowań, dużo byliśmy w domu. W jego domu były awantury a ojciec jest alkoholikiem. Nie chce samych złych cech przepisywać i tylko złych momentach pisać bo były też te dobre ale nawet na początku związku nie było że np. dostałam jakiś upominek czy kwiaty, urodziny i święta to samo pytaliśmy się wzajemnie co chcemy i kupowaliśmy albo dawaliśmy pieniądze. Nie czułam się przy nim wartościowa, rzadko mi coś powiedział nie cieszył się tak jak ja oczekiwałam gdy coś mi się udało. Potem wyprowadziliśmy się od jego rodziców, poruszałam temat ślubu ale niestety zaręczyn nie było. Z czasem zaczął nadużywać alkoholu i dużo palić papierosów, przeszkadzało mi to mimo że nie był agresywny, po prostu pił ale wiadomo ile pieniędzy na to szło.. gdy się zebrałam w sobie to wyprowadziłam się (dodam jeszcze że wcześniej też kilka razy się rozstawaliśmy) jak z kimś rozmawiałam to lepiej czułam się z tamtą osobą niż z nim ale bałam się odejść, zrobić nowy krok. Obecnie jestem w małżeństwie i mam dzieci ale są takie dni gdzie to wraca i myślę że to była moja wina, że mogłam to inaczej zrobić, źle się czuję że ktoś może coś negatywnego mówić na mój temat. A obecnie jestem szczęśliwa, mam wsparcie i mogę spędzać czas tak jak chce bez kontroli i głupich komentarzy. Jak sobie poradzić z takimi myślami? Co sądzicie o tej sytuacji?
Przeżycia z dzieciństwa i reakcja na spotkanie z oprawcą w dorosłym życiu
Dobry wieczór Jeśli było się ofiarą gwałtu będąc dzieckiem , można nie pamiętać wszystkiego , chociaż ciało pamięta. Istotne jednak , że utrwalony wygląd twarzy sprawcy. Teraz pytanie: Będąc osobą dorosłą , widząc tę osobę na ulicy…Dlaczego pojawia się reakcja a raczej brak reakcji , bezruch …Jakby totalna ucieczka w głowie , myślach i nie można już nic zrobić a nawet nie ma się na to odwagi. Tym bardziej, że nikt nigdy się o tym nie dowiedział. Nie rozumiem . Czuję się winna i się wstydzę. Seks może dla mnie nie istnieć. Brzydzę się nim i wszystkim co z tym związane. Czasami myślę , jak bardzo duża chęć przeżycia musiała być we mnie… że mimo braku ojca , przemocowego ojczyma i nieobecnej schizoafektywnej matki -alkoholików i narkomanów , poradziłam sobie sama. Zawsze sama. Dopiero teraz poznaję siebie i czasem zastanawiam się nad tym co czuję , jak teraz. Od 14 rż brałam dużo psychotropów i szpitale nie miały końca w związku z tymi stanami więc byłam na tyle otępiona że średnio docierało do mnie co dzieje się dookoła. Teraz jestem trochę przerażona bo chyba to wszystko się budzi we mnie a leków już nie ma . Samotność się nie zmieniła. Zmieniłam jednak kraj.Chyba mam kryzys. Przepraszam. Pozdrawiam
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.