
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Własne myśli o...
Własne myśli o rozstaniu i poczucie winy. Myśli pojawiają się bez mojej woli.
TwójPsycholog
Dzień dobry,
na początku dam znać, że na Forum jest sporo pytań i odpowiedzi związanych z natrętnymi myślami, ale też z OCD, mogą pomóc :)
Myśli to tylko myśli - nie są nami, pojawiają się ot tak, tak samo jak emocje. Nie oznaczają, że jesteś złą osobą. Myśli pojawiają się, sięgają jakiejś największej intensywności w danym momencie i przepływają dalej. Im bardziej próbujemy się ich pozbyć, czy też odczuwamy lęk przed pojawieniem się ich, tym częściej i silniej niestety one występują. Bardzo się cieszę, że potrafisz uświadomić sobie, że masz kontrolę nad tym, co robisz. To bardzo ważne! Jeśli opisane aktywne techniki Ci nie pomagają, warto jest odwrócić się w tę drugą stronę - spokoju i akceptacji, że te myśli po prostu sobie są. Można je uznać za takie towarzyszki, które gdzieś tam sobie istnieją, czasem przychodzą, czasem odchodzą, ale nie zrobią Ci krzywdy ani nie znaczą nic o Twojej wartości.
Pomocnym byłoby porozmawianie z chłopakiem szczerze o tym, co się dzieje. Być może wspólnie uda Wam się wypracować sposób, który pomoże Ci się zrelaksować w danej chwili. Myślę, że byłoby to dla Ciebie wsparciem :) Możesz też spróbować konsultacji psychologicznej - razem ze Specjalistą_tką wypracujecie narzędzia, które będą dla Ciebie efektywne w codziennym funkcjonowaniu z opisanymi trudnościami.
Pomyśl też, na spokojnie, w komfortowym dla Ciebie miejscu, co może się ewentualnie kryć pod tymi myślami? Czy masz jakieś niespełnione potrzeby w Waszym związku? Warto się nad tym zastanowić, natomiast wcale nie musi się pod tymi treściami nic kryć - znowu, myśli to tylko myśli i sobie przepływają :)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Patryk Broś-Bąk
Witaj
Warto wziąć pod uwagę kwestię niespokojnego umysłu. Czy doświadczasz podobnych objawów przy innej relacji? Czasami jest tak, że boimy się bliskości, przywiązania. I dalej, co oznacza dla ciebie poczucie wstydu?

Zobacz podobne
Dzień dobry, zwracam się może z dość dziwnym i ciężkim do odpowiedzenia pytaniem, ale nie wiem co robić. Postaram się w miarę szybko przedstawić swoją sytuację.
Około 3 lata temu zawarłam nową znajomość, a w połowie zeszłego roku dość nagle i bez powodu się ona rozpadła. Od tego czasu kompletnie nie umiem myśleć o tym co jest teraz, mam innych przyjaciół, ale wciąż tęsknię za tamtą relacją, ogólnie kieruję się zasadą, że jedna relacja nie zastąpi drugiej, co raczej mi nie pomaga. Od wielu miesięcy myślałam, by jakoś odnowić tą znajomość, zwłaszcza, że ta relacja zakończyła się bez jakiegoś konkretnego powodu, nie było żadnych kłótni czy nieporozumień.
Moje plany zostały zrujnowane, ponieważ około miesiąc temu dowiedziałam się czegoś, co kompletnie przekreśliło całą tą znajomość, nawet to co było kiedyś. Od tego czasu smutek mnie opanowuje, całe dni upływają mi na analizie tego, czemu ja kiedykolwiek rozpoczęłam tą znajomość.
Od roku obwiniam się, że nie zaczęłam jakoś tych rozmów z nimi od nowa, ale fakt jest też taki, że miałam dość ciężki czas związany z zaburzeniami lękowymi i nie byłam w stanie chodzić do szkoły, a co dopiero prowadzić życie towarzyskie. Bo kto by chciał przyjaźnić się z kimś, kto boi się wszystkiego?...
Od dawna bardzo obawiam się, że ktoś mnie zostawi, czy to rodzina czy właśnie znajomi. I moje pytanie brzmi: czy da się jakoś zapomnieć o tej znajomości, albo chociaż wytłumaczyć sobie, że nie warto o tym myśleć? Zaczęły się przez to u mnie pojawiać myśli, że życie nie ma sensu i jestem przerażona, dlatego chce coś z tym zrobić. Chodzę na terapię, lecz obecnie mam przed sobą dość długą przerwę w niej, dlatego piszę tutaj.

