Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Związek z wojskowym: Jak radzić sobie z samotnością i strachem przed rozłąką?

Dzień dobry, jestem na forum nowa. Szukam porady, niestety nie mam wielu zaufanych ludzi z którymi można porozmawiać. Bardzo boje się samotności... Mój narzeczony planuje iść do wojska . Teraz jest na poligonie, który trwa miesiąc. Minęła już połowa, nie radzę sobie, codziennie płacze. Nie wyobrażam sobie takiego związku, związku w którym on będzie cały czas na wyjazdach. Czuję,że oddalamy się od siebie. Boje się, że przez te rozłąki możemy się rozstać, nie chce takiego życia. Z drugiej strony nie chce go też ograniczać , każdy ma swoje życie .... Co robić , porozmawiać szczerze i wyrazić swoje zdanie , czy czekać na rozwój sytuacji
Kamil Gołuszka

Kamil Gołuszka

Zwykle relacjom pomaga budowanie ich na szczerości. Zwłaszcza gdy doświadcza się wątpliwości odnośnie przyszłości związku. Szczera rozmowa może pomóc wyrazić swoje własne oczekiwania odnośnie tej relacji. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Pamphlett

Aleksandra Pamphlett

Dzień dobry, rozłąka i ograniczony kontakt w związku mogą być trudne dla wielu osób, Pani uczucia są naturalne. Ważne, by nie kumulować tych uczuć w sobie. Jeśli Pani partner nie jest ich świadomy, to warto odbyć szczerą rozmowę po to, by wspólnie poszukać wyjścia z tej sytuacji. Jednocześnie zachęciłabym Panią do głębszej analizy tego, co Pani odczuwa. Co powoduje tak duży lęk? Czego najbardziej się Pani obawia? Jak może sobie Pani radzić w gorszych momentach, gdy partnera nie ma w pobliżu? Jakimi zasobami Pani dysponuje? Jeśli ciężko jest Pani znaleźć odpowiedzi na te pytania, to zachęcam do konsultacji z psychologiem. Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! Warto przyjrzeć się, dlaczego lęka się Pani samotności. Jak bywało z tą samotnością w Pani życiu? Zachęcam do autorefleksji, jakie są Pani pragnienia, ale także zasady budowania relacji z narzeczonym, abyście oboje byli usatysfakcjonowani, aby Pani nie musiała rezygnować z siebie. Myślę, że może tu być przydatne mówienie o tym, co się czuje, jak oboje przeżywacie rozstanie, by wypracować kompromis. Przeżywanie bólu, cierpienia, czy lęku w samotności jest trudne. Pozdrawiam

Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Dzień dobry, na pytanie co ma Pani zrobić, nie chcę opowiadać. Nie tylko dlatego, że nie wiem, ale także dlatego, że to Pani jest ekspertem od swojego życia i udzielanie porad tego typu z terapeutycznego punktu widzenia nie służy klientom w moim poczuciu. Dla mnie aktywne jest pytanie “czego Pani by potrzebowała” i tu pomocna jest terapia, jako proces rozpoznawania własnych potrzeb i możliwość uzyskania wparcia. Pisze Pani o samotności, lęku i konflikcie wewnętrznym. Warto zaopiekować się sobą w tych obszarach w relacji terapeutycznej. 

Życze dużo dobrego 

Dorota 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Podział finansów, partner chce, żebym opłacała jego kredyt za mieszkanie, skoro będę z nim mieszkać.
Dzień dobry, postanowiłam zamieszkać razem z partnerem w jego mieszkaniu. Problemem jest podział finansów. On uważa, że wynajmując mieszkanie od kogoś innego spłacam temu komuś kredyt, więc dlaczego mieszkając u niego nie mogę spłacać jego kredytu? Ja mogę dzielić z nim opłaty po połowie a nawet wziąć cały czynsz na siebie, ale nie uważam, że dokładanie mu się do kredytu byłoby niesprawiedliwe. Czy mam rację? Jak wyjaśnić partnerowi, że to nie jest w porządku?
Jak poradzić sobie z trudną relacją i niewzajemnym uczuciem przyjaźni?
Mam dość trudna relacje z moim tak jakby "przyjacielem". Mianowicie ja aż za bardzo go kocham gdy tymczasem on możliwe, że nie czuje do mnie nic. Próbowałam z nim rozmawiać, ale czuje jak coś dalej mi przeszkadza jakbym oczekiwała więcej, ale nie tego zwykłego uczucia tylko czegoś co było na początku. Tego pięknego uczucie, którego mi okazywał, gdy po prostu było jasno widać, że mnie kocha. A teraz tego nie ma z jego strony. Zniknęło. I ja czuję, że powinnam tą relacje przerwać, zostawić go i tyle ale nie potrafię jakbym miała jakąś barierę, która stara się to zablokować. Proszę o pomoc, co zrobić? Męczę się tym i już nie wiem co poradzić.
Czy powinnam poinformować męża o wizycie u psychologa dotyczącą naszego związku?
Witam. Umówiłam się na wizyte konsultacyjną u psychologa. Czy powinnam poinformować męża, że idę na taką wizytę? Dodam, że wizyta dotyczy naszej relacji i naszego związku. To moja pierwsza taka konsultacja niewiem jak się powinnam zachować. Pozdrawiam.
Przez kłótnie, które wynikały z nadmiernego przywiązania partnera_ki do matki, zakończyliśmy związek. Ja kocham nadal, ale jest mi ciężko.
Niedawno zostałam porzucona po wieloletnim związku, ze wspólnym mieszkaniem. Mam potworne wyrzuty sumienia, bo uczucia drugiej osoby wygasły przez kłótnie, które prowokowałam (raz na kilka miesięcy). W naszym związku istniały problemy - matka osoby, z którą byłam, nie akceptowała naszego związku, nie miałam z nią kontaktu, czułam się wymazywana. Jednocześnie osoba, z którą byłam wspomagała matkę finansowo, szły na to co miesiąc spore sumy, duży był też nakład czasu poświęcany pomocy matce, co zaczęło negatywnie odbijać się na związku - czułam się główną odpowiedzialną osobą za prozę życia, dom. Do tego dochodziły spięcia związane z finansami, czasem na szukanie pracy, obowiązkami, spóźnianiem się itd, bo relacja z matką była bardzo absorbująca dla drugiej strony. Zaznaczę, że w naszym życiu często były imprezy, upijanie się raz na kilka miesięcy. I właśnie w takim stanie wybuchłam - krzyczałam, byłam złośliwa, krytykowałam i raniłam osobę, z którą byłam, mówiłam słowa, których nigdy bym na trzeźwo nie wypowiedziała - wtedy wychodziły ze mnie frustracje związane z całą sytuacją. Druga strona była bardzo wrażliwa, płakała, przeżywała to. Próbowałam z tym walczyć, ale nie wychodziło. W końcu stwierdziłam, że jedyną metodą będzie zupełne zaprzestanie picia. Ale druga strona nie chciała tego - po kłótniach na jakiś czas nie było alkoholowych wyjść, ale później zdarzało się, że sama namawiała mnie na alkohol. Bardzo kocham tę osobę. Bardzo cierpię, bo wiem, że to przez moje wybuchy zniszczyłam jej uczucia. Jest bardzo wrażliwa. Wiem, że nie mamy już szansy - prosiłam o nią, prosiłam o pójście na terapię, rozwiązanie problemu jej trudnej relacji z matką i mojego z wybuchami. Jednak druga strona nie kocha już - przez moje kłótnie. Poza kłótniami starałam się być dobrą partnerką - dbałam, byłam opiekuńcza, starałam się stworzyć ciepły dom. Czy jest możliwe żeby kłótnie były powodem całkowitego rozpadu uczuć drugiej strony? Ja kocham nadal, mimo że wyszły na jaw kłamstwa, również finansowe, że sytuacja rodzinna osoby, z którą byłam, była dla mnie niesamowicie trudna.
Konflikty i frustracja z osobą, która negatywnie o sobie myśli. Moja pomoc i słowa nie pomagają.
Dzień dobry, Wraz z bliską mi osobą X często wchodzimy w konflikty z powodu naszych poglądów na różne sprawy, dotyczące głównie mocno negatywnego spojrzenia osoby X oraz na jej "podkopywanie" siebie oraz swoich zdolności. Często ta osoba mówi, że "nie nadaje się do niczego", "nic nie umie", "nic w życiu nie osiągnie". Jak dotrzeć do takiej osoby? Mam pozytywniejszy obraz życia "nawet jeśli coś nie wyjdzie to można to poprawić" "masz prawo do błędów" jednak takie rzeczy nie trafiają do osoby X, co kończy się naszą wspólną frustracją: osoba X coraz bardziej "narzeka", a ja źle się czuje z tym, że nie jestem w stanie jej pomóc i źle przyjmuje moje "dobre" słowa. Osoba X nie chce iść na terapię.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.