
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Czy to ok, że...
Czy to ok, że podobają mi się znacznie starsi mężczyźni? Jestem niepełnoletnia.
Dyniowaz
Alina Wiśniewska
Dojrzewanie, budząca się seksualność może zaskakiwać nas swoimi wyborami. Wydaje mi się, że to raczej naturalne tendencje u nastolatek. Ważne, by ktoś przypadkowy nie wykorzystał tego zauroczenia dojrzałością. Jeżeli to “naruszenie przestrzeni” niepokoi, warto omówić to chociażby ze szkolnym psychologiem, który pomoże ocenić, czy tu potrzebna jest terapia.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Witaj Dyniowaz,
Trudno jest coś jednoznacznie stwierdzić na podstawie tak krótkiego i zawoalowanego opisu. Nie mam do końca jasności czego dotyczą Twoje wątpliwości - czy zastanawiasz się czy takie fantazjowanie o starszych mężczyznach oznacza, że coś jest z Tobą nie tak? Czy rzeczywiście jakieś wydarzenie z Twojego życia, te marzenia zaktywizowało? Nie wiem, co oznacza sformułowanie “naruszył moją przestrzeń osobistą” - co masz na myśli? Najważniejsze, żebyś przede wszystkim była bezpieczna. Piszesz, że jesteś osobą niepełnoletnią, warto mieć na uwadze, że polski kodeks karny zabrania współżycia z osobami, które nie ukończyły piętnastego roku życia. Gdybyś chciała porozmawiać o tym ze specjalistą polecam Ci konsultację indywidualną z psychologiem lub rozmowę telefoniczną/chat poprzez telefon zaufania. Telefon 116 111 działa przez 7 dni w tygodniu, w godzinach 12:00 - 2:00, można także zarejestrować się na stroniehttps://116111.pl/ oraz napisać wiadomość e-mail.
Powodzenia,
psycholog A.Białecka

Zobacz podobne
Jestem 37-letnią kobietą w 14-letnim niesformalizowanym związku. Od początku związku podchodziłam do niego — i generalnie do życia — dość poważnie. Jednak byłam wtedy młoda i oboje stwierdziliśmy, że na ślub, założenie rodziny przyjdzie jeszcze czas. Sporo na początku podróżowaliśmy, było generalnie dobrze. Oboje zgodnie czasem omawialiśmy przyszłość naszej rodziny. W luźnych rozmowach mówiliśmy o pierwszym dziecku przed moją trzydziestką — i tak praktycznie co rok, aż mam 37 lat i jestem w kompletnej rozsypce.
Problemy chyba zaczęły się już dawno. Pojawiły się delikatne problemy z alkoholem — nie były to duże ilości, ale bardzo często. Tak jest do dziś. Wie o tym, że nie akceptuję alkoholu w takiej częstotliwości. Kilka lat temu ja, planując rodzinę, otworzyłam firmę. Starałam się ją rozkręcić tak, by stać mnie było na czas ciąży i po urodzeniu dziecka. Trochę mnie to pochłonęło i kompletnie nie zauważyłam tego, że tylko ja planuję ciążę, rodzinę.
Tymczasem mój partner nie ma stałego źródła dochodu, regularnie spożywa alkohol, a do tego nasze kontakty seksualne są praktycznie zerowe. Jeśli się zdarzyły — były tylko i wyłącznie z mojej inicjatywy. Wielokrotnie mówiłam mu o wszystkim, co jest nie tak, czego oczekuję. Dwa lata temu go zostawiłam — na krótko, niestety — bo przekonywał mnie i rodzinę, że będzie starał się to zmieniać. Zmieniło się na krótko, bo myślę, że kolejny raz jesteśmy w tym samym położeniu, tzn. jest alkohol, brak stałego zajęcia, zerowa inicjacja seksualna i — niestety — odkryte kilka miesięcy temu uzależnienie od pornografii.
Jestem kompletnie zdruzgotana tym, że czuję się okłamywana i zdradzana, a wiedząc, ile lat mu poświęciłam i że być może nigdy nie założę już normalnej rodziny... Jestem wykończona psychicznie i samotna.
Witam.
Jak poprosić swojego partnera, żeby nie pił przy mnie alkoholu? Osobiście zmagałam się z problemem alkoholowym, mam wszyty esperal, Unikam imprez, na których jest alkohol, ale najbardziej przeszkadza mi on, kiedy jestem ze swoim partnerem. Jak konstruktywnie powiedzieć, że nie czuje się komfortowo, kiedy on pije przy mnie. Raczej powinien mnie w tym wspierać, a tak nie jest

