Left ArrowWstecz
Nie potrafię nawiązać relacji z ludźmi nigdzie nie pracuje a na codzien zajmuje się tylko dziećmi . Nie mam żadnej bliskiej osoby prócz partnera z którą mogłabym spędzać czas . Często gdy próbuję nawiązać kontakt lub spotkanie jestem odrazu skreślana bo nie lubię imprezować i nie spożywam alkoholu. Czuje się samotna
User Forum

Anonimowo

3 lata temu
Malwina Kruś-Pancerz

Malwina Kruś-Pancerz

Dzień dobry,

Opisywane przez Panią rozterki warto zaopiekować i porozmawiać w jaki sposób budowane są realcje i skąd pewność, że nie potrafi ich Pani nawiązywać. W wielu miastach istnieją grupy dla Mam, które umawiają się na wspólne spacery, kawy lub po prostu rozmowy na komunikatorach. Warto takich grup poszukać i poszerzyć grono znajomych. Polecam również, aby spotkać się ze specjalistą i porozmawiać.

Wszystkiego dobrego

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! To ważne, że szuka Pani pomocy. Warto przyjrzeć się, jak to Pani określiła ,,nieumiejętności" nawiązywania relacji. Z czego to wynika, co jest źródłem? Jak wyglądał styl przywiązania do pierwszych opiekunów? To prawdopodobnie rzutuje na Pani obecne relacje, na sposób wchodzenia w znajomość i funkcjonowanie w niej. Można popracować nad tym w procesie psychoterapeutycznym. Istotne jest przyjrzenie się swojej samotności, bliskości z samą sobą. Tak jest w życiu kobiety, że macierzyństwo to piękny czas, ale i niezwykle trudny. Wiele kobiet, które decyduje się pozostać z dzieckiem w domu, czuje się osamotnionych. Przebywanie z dzieckiem nie zastąpi kontaktu z dorosłymi ludźmi. Zachęcam do zadbania o swoje potrzeby, realizację swoich pragnień, odbudowania sieci wsparcia. Może warto poprosić o pomoc, żeby trochę odpocząć. 

Pozdrawiam serdecznie

3 lata temu
Aleksandra Pamphlett

Aleksandra Pamphlett

Dzień dobry, 

Ja również zaczęłabym od zrozumienia swojego przekonania o braku umiejętności do nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi, a także głębszej analizy całego tematu - z czym się Pani kojarzy nawiązywanie relacji? Czy zawsze miała Pani z tym trudności, czy problem pojawił się niedawno? Jakby Pani chciała by nowe znajomości wyglądały? 

Zrozumienie swoich przekonań, a także oczekiwań może pomóc w zmianie nastawienia, a tym samym ułatwić poznawanie nowych osób o podobnych zainteresowaniach czy priorytetach. Posiadanie dzieci na pewno nie będzie do tego przeszkodą :). Budowanie relacji z ludźmi to umiejętność, nad którą zawsze możemy popracować, zarówno coachingowo jak i na spotkaniach z psychologiem. 

Pozdrawiam

3 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nadopiekuńczy rodzic a decyzja o wyprowadzce do chłopaka - co robić?

Witam, Od dłuższego czasu męczy mnie pewien problem i chciałabym prosić o radę. Chodzi o moich rodziców. 

Od zawsze byli nadopiekuńczy i chcieli kontrolować wszystko, co robię. Pomimo to, że mam już prawie 20 lat, to sytuacja nie uległa zmianie. Mój ojciec pozwala mi na większość rzeczy, jednak moja mama przesadza. Nigdy mi nie pozwala jeździć do mojego chłopaka, który mieszka ok. 30 minut od mojego miasta, a jeżeli tam już jeździłam, to za zgodą ojca, a potem mama była na mnie obrażona. Mam dosyć tego, że chce za mnie decydować w każdej kwestii, bo mimo tego, że z nimi mieszkam, to powinnam mieć jakieś swoje zdanie. Takich sytuacji było dużo, ale szkoda o nich pisać. Chciałabym jedynie napomknąć o najnowszej, ponieważ zachowanie mojej matki mnie bardzo wkurzyło. 

Uparłam się, że na sylwestra pojadę do swojego chłopaka, gdyż przez moją matkę on cały czas musiał do mnie przyjeżdżać, a nie ja do niego i u nas był już chyba z 30 razy a ja u niego z 5. 

Miałam zostać na 4 dni, ale zdecydowałam i zostałam na 2 tygodnie. Chciałam w końcu mieć swój wybór, dlatego postanowiłam dłużej zostać. Moja mama zaczęła mi robić o to problemy, mówić, że kobiecie nie przystaje siedzieć u obcych ludzi tyle czasu (chociaż mama chłopaka sama mnie przekonała, żebym została) i no moja zrobiła z tego aferę. 

Obraziła się na mnie i przestała do mnie pisać i się odzywać. 

Jak zadzwoniłam do ojca, żeby powiedzieć, kiedy wrócę, to on po prostu powiedział, że okej i tyle, ale moja mama przesadziła. Następnego dnia ojciec zadzwonił do mnie i się drze, że przeze mnie mama płacze i że nie je. Sam potem powiedział, że wzięła go na litość i się okropnie zachowała. Jak tylko wróciłam do domu, to dalej miała focha, a potem skarżyła się ojcu, że to ja mam ją w dupie. Nie wiem, czy to przez to, że mnie nie było 2 tygodnie w domu, ale odkąd tu jestem, to czuje się nieswojo i smutno. 

U chłopaka miałam z kim porozmawiać i miło spędzałam czas, a u mnie jest po prostu chłodno. Myślałam nad znalezieniem pracy lub stażu gdzieś obok niego i żeby się do niego wprowadzić (to nie byłby problem), bo po prostu u siebie czuje się fatalnie, jakbym była gościem. Nie wiem, co robić, bo mogę przez to stracić kontakt z rodzicami, ale z drugiej strony nie wyrabiam w domu i cały czas marzę, żeby wrócić do domu chłopaka, bo było mi tam lepiej. Powiem jeszcze, że mój brat wyprowadził się w bardzo młodym wieku, bo też miał dosyć rodziców. 

Czy wyprowadzka do chłopaka to dobry pomysł, czy mam poczekać?

Co robić, gdy mąż potajemnie pisze z innymi kobietami i ignoruje moje uczucia?

Witam. Mam od miesięcy problem, z którym już nie potrafię sobie poradzić. Chodzi o to, że mąż piszę z innymi kobietami. Kiedy mu o tym powiedziałam, że mnie to strasznie rani, to najpierw nie przyznał się, później mnie wyśmiał i powiedział, że nic złego nie robi i że mu nikt nie zabroni. Prosiłam go, żeby to zakończył i nadal pokryjomu piszę, pozakładali inne konta i myśli, że tego nie widzę. W każdej chwili ma dla nich czas a do mnie piszę wtedy, że ma dużo pracy. Do innych z pracy wypisuje a do mnie ani słowa. Opowiada im cały dzień, żali się i odwrotnie. Nie wiem, co ja już mam robić. Jestem załamana

Zazdrość o partnerkę, jednak ona nie bierze pod uwagę moich potrzeb. Nic mi nie mówi, nie pracuje nad sobą.
Witam. Zadałem już pytanie o problem z moją zazdrością wobec mojej kobiety. I rozumiem, że nie mogę być o nią tak zazdrosny, że jak chce wyjść z koleżankami do klubu, to boję sie, że kogoś pozna, zacznie pisać z tą osobą i mnie rzuci. Ale moja partnerka ma dziwne zachowania i chciałbym sie dowiedzieć czy ja je źle odbieram czy to z nią jest coś nie tak ?? 1.Często pali papierosa i gdy już go pali mówi, że to jej przestrzeń i w tym czasie nie mogę nawet do niej mówić. Czy to normalne ? 2. Bardzo mało mi mówi, czegokolwiek. A jak jej mówię, że powinna mi wszystko prawie mówić , tłumaczy się, że nie musi mi się ze wszystkiego tłumaczyć. Nawet nie mówi mi, że np. jutro będzie u koleżanki coś tam robić . Zupełnie nic mi nie mówi odnośnie swojego spędzania czasu po pracy itd . 3. Gdy z nią śpię jest problem z budzeniem jej. Budzę ją ponad pół godziny i wstaje w ostatniej chwili z wyrzutami. A jak proszę ją, żeby nad tym popracowała, mówi: Nie musisz u mnie spać jak Ci to przeszkadza. Czuję się, jakby myślała tylko o sobie i o swoim dobrze, a nie wspólnym. Rozmawiałem z nią na ten temat, ale ciągle słyszę, że jak coś mi się nie podoba, to moja sprawa, że ona nic złego nie widzi w tych zachowaniach i się nie zmieni.. Dla mnie to nie są błahe sprawy . Może ja jestem przewrażliwiony i robię z głupot aferę . Co wy na ten temat jako specjaliści myślicie ? Bo ja czuję się, jakby ona myślała tylko o sobie, a ja nie znaczę nic dla niej. Mam racje ?
Jak pomóc partnerce z depresją i myślami samobójczymi?
Jak nakłonić partnerke z depresją i z myslami samobójczymi do leczenia?
Nie potrafię przestać być przesadnie miła
Dzień dobry. Mam 37 lat i nie potrafię przestać być przesadnie miłą dla ludzi - nawet tych, którzy bardzo mocno mnie krzywdzą. Przez tą moją postawę często dochodzi do absurdalnych sytuacji. Ostatnio jeden z alkoholików z "wiecznie stojących pod sklepem" zaczął do mnie wyciągać ręce, a ja nie potrafię stanowczo powiedzieć "nie". Moja reakcja to: przepraszam, idę do sklepu, nie chcę rozmawiać. W moim odczuciu jest to bardzo mocne i niegrzeczne powiedzenie z którym źle się czuję, lecz dla tego osobnika tak nie jest i coraz chętniej wyciąga do mnie swoje ręce. Na domiar wszystkiego ostatnio kobieta tego alkoholika zaczęła mnie straszyć policją i za każdym razem gdy mnie widzi wrzeszczy na mnie (sama też jest alkoholiczką a my jesteśmy sąsiadkami z tego samego bloku). Jestem całkowicie samotną osobą. Nigdy nie miałam w nikim oparcia, a całe moje życie to bicia i wyzwiska, poniżania. Nie znam normalnego życia. Nie szukam związku i nie jestem tym wszystkim zainteresowana. Sama nie mam żadnych nałogów. Skończyłam dwa kierunki studiów. Jestem przeciętna, a czuję się całkowicie niezdolna do życia na tym świecie.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.