Wstecz

Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przetłoczona,

Martyś

Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przytłoczona, oraz od momentu jak raz pogotowie przyjechało po 21 do domu, żeby zmierzyć mi puls, bo dostali wezwanie to od tamtej pory mam straszne lęki i nie mogę normalnie zasypiać, bo co zamknę oczy, to się boję, że zaraz pogotowie albo policja zadzwoni do domofonu. Mam problemy z jedzeniem. Strasznie dużo piję, ale jem raz dziennie góra dwa razy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Do szpitala psychiatrycznego nie mam potrzeby jechać, wyszłam z niego miesiąc temu. Do psychologa ani psychiatry nie chodzę ( nie jestem zapisana) a jak się zapiszę, to będę czekać miesiącami. Czy to może być z powodu, że leki na mnie nie działają z powodu małych dawek ? Biorę leki: Pralex, Lamilept ,Trittico W czerwcu byłam pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym. W czerwcu wylądowałam w szpitalu, wyszłam z niego 29 sierpnia. W domu byłam prawie 3 miesiące i znów wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym na 3 tygodnie, wypisali mnie z niepełną poprawą ( uwzględnili to nawet w wypisie ), po 5 dniach od wypisu znów powróciłam do szpitala psychiatrycznego na 2 tygodnie ( leków mi nie zmienili w dzień, tylko na noc z Peraziny na trittico ). Wyszłam ze szpitala 28 grudnia. W szpitalu niezbyt chcieli mnie trzymać, ordynatorka oraz zastępczyni ordynatorki przez moje 2 tygodnie przez 2 razy w tygodniu (wtedy był obchód 2 razy w tygodniu), za każdym razem mówiła mi, że raczej pora żebym już wyszła, że nie chcą mnie trzymać. Nieważne było dla nich to, jak ja się czuję. 21 grudnia w szpitalu pocięłam sobie ręce aż do kałuży krwi , a na następny dzień był obchód gdzie ordynatorki również powiedziała mi , że chcą mnie wypisać do domu mimo, że wtedy miałam ogromne myśli samobójcze. Przetrzymali mnie parę dni, wtedy miałam tylko 1 raz rozmowę z psychologiem po pocięciu się. Przetrzymali mnie na świętach, żeby trochę rany się zagoiły a po świętach już się mnie pozbyli. Wyszłam ze szpitala mimo wszystko w lepszym stanie bez myśli samobójczych, które nie mam w ogóle do dziś, z czego się bardzo cieszę, bo chociaż nie męczy mnie to. Ale właśnie nie wiem jak sobie poradzić z chwiejnością emocjonalną, z lękami, zaburzeniem odżywiania ...

Dzień dobry, wszystko, co Pani opisała w zgłoszeniu, kwalifikuje Panią do podjęcia pilnej pomocy psychiatrycznej i psychoterapeutycznej. W pierwszej kolejności sugeruję skonsultować się z lekarzem psychiatrą, który zweryfikuje leki/dawki leków pod kątem doświadczanych objawów. W drugiej kolejności proponuję sięgnięcie po wsparcie psychoterapeuty - jeżeli dysponuje Pani środkami finansowymi prywatnie, jeżeli nie - w poradni zdrowia psychicznego. Jednakże docelowo wygląda na to, że potrzebowałaby Pani leczenia na oddziale leczenia zaburzeń osobowości, które znajdują się w szpitalach psychiatrycznych. W przypadku takiego leczenia terapia na podziale trwa ok. kilku miesięcy i może być odpowiedzią na Pani potrzeby. Pilny kontakt z lekarzem psychiatrą i psychoterapeutą miałby służyć temu, aby pomóc Pani wytrwać do leczenia na oddziale (zazwyczaj obowiązuje kolejka oczekujących). Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Dlaczego nie potrafię mówić, co myślę, czuję i chcę?
Dlaczego nie potrafię mówić, co myślę, czuję i chcę? Ciągle to ukrywam, czasami nawet nieświadomie, ale najczęściej z premedytacją. Czuję ogromny lęk, kiedy mam o czymś powiedzieć. Głównie mam tak w relacjach romantycznych, ale między znajomymi też się zdarza. Nie chcę nikomu sprawić przykrości, a tym bardziej nie chce, żeby ktoś o mnie coś źle pomyślał, do takiego stopnia, że kłamię i manipuluję, tylko po to, żeby było dobrze. Być może ma to związek z rodzicami, ale nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Chodziłam do terapeutów i nic się nie zmieniło, jest jeszcze gorzej. Przez to rozsypał mi się związek, bo mój ukochany nie mógł tego wytrzymać, pomimo że bardzo starał się pomóc i dawał mi tyle szans. Dodam, że stwierdzono u mnie osobowość unikającą.
5 odpowiedzi
Jak poradzić sobie po rozstaniu i z silną potrzebą kontaktu z byłym partnerem?
Byliśmy razem około dwóch lat, ale od dłuższego czasu przechodziliśmy kryzys. Temat rozstania pojawiał się już wcześniej, a po jednej z kłótni sytuacja bardzo się zaostrzyła. Byłam wtedy bardzo emocjonalna i próbowałam przekonać go, żebyśmy nie kończyli związku. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na przerwę. Po tej kłótni partner wyszedł z dziewczyną, do której mam negatywny stosunek. Kiedy chciałam o tym porozmawiać, zaczął kłamać i manipulować, usunął wiadomości z nią. Później przeprosił, ale czułam, że potrzebuję większego zaangażowania z jego strony. Podczas przerwy nadal mieliśmy kontakt, mówiliśmy sobie, że się kochamy i zachowywaliśmy się jak wcześniej. trudno było czekać aż on będzie gotowy aby porozmawiać o tej sytuacji bo ciążyło to nademną a jednak kontakt był i poruszyłam temat jego kłamstwa powiedział że nie szanuję jego granic i całkowicie się odciął i wyszło zerwanie źle znoszę brak kontaktu i mam silną potrzebę kontaktu do niego, mimo że wiem, że potrzebuje przestrzeni. Boję się że jeśli przestanę się odzywać zapomni o mnie. W kłótniach On się wycofywał i potrzebował dystansu, a ja potrzebowałam bliskości i szybkiego wyjaśnienia problemu. Chcę zrozumieć, dlaczego tak mocno reaguję na jego odcięcie i dlaczego tak trudno mi powstrzymać się od kontaktu. Chcę też zrozumieć jego zachowanie oraz to, czy jego wycofanie było sposobem radzenia sobie z sytuacją, czy oznaczało definitywny koniec. Chcę wiedzieć, czy danie mu przestrzeni daje jeszcze realną szansę na odbudowę związku, czy tylko się łudzę. Przede wszystkim chcę nauczyć się lepiej radzić sobie z emocjami, szanować jego granice i zrozumieć swoje zachowanie, żeby w przyszłości budować zdrowsze relacje
13 odpowiedzi
Jak przestać tworzyć negatywne scenariusze o przyszłości?
Jak pozbyć się myśli o domniemaniu ,że coś się wydarzy, a potem w rzeczywistości to się nie dzieje, czyli zakładam odgórnie o jakiejś sytuacji, która koniec końców się nie dzieje.
1 odpowiedź
W stresujących sytuacjach od razu płaczę. Nie potrafię tego powstrzymać.
Dzień dobry, mam 23 lata, a od jakiegoś miesiąca nie mogę sobie poradzić chyba z emocjami.. gdy następuje jakaś stresująca sytuacja - ktoś mnie zdenerwuje, ktoś mówiąc do mnie powie coś w "agresywnym tonie" itp. głównie obcy ludzie, to momentalnie trzęsą mi się rece, czasami też nogi, serce mi "wali", zaczynają mi lecieć łzy (jeśli nie od razu, to po tej sytuacji zaczynam płakać, dalej się trzęsąć i potrzebuję chwili żeby się uspokoić...). Muszę niestety się powstrzymywać żeby nic nie odpowiedzieć danej osobie, jak już mi się zdarzy to niestety podniesionym tonem, z czego nie jestem później dumna i mam wyrzuty sumienia.. mimo że wcześniej byłam "normalną", spokojną osobą, która olewała takie rzeczy... czego to mogą być objawy? jak się tego pozbyć? bo się robi coraz gorzej, ostatnio unikam wychodzenia z domu, gdyż praktycznie każde wyjście kończy się objawami wymienionymi powyżej.. :( nie chcę tak reagować, ale nie mogę się powstrzymać..
3 odpowiedzi
Lęk przed otwartymi przestrzeniami - jak sobie pomóc?

Hej, mam pewien problem. 

Od jakiegoś czasu zmagam się z takim lękiem przed przestrzeniami otwartymi, że każda próba wyjścia z domu to dla mnie ogromny stres. Gdy tylko pomyślę, że muszę wyjść na zakupy albo spotkać się z przyjaciółmi w parku, ogarnia mnie panika. Czuję, jakby mój świat się kurczył, zamykając mnie tylko w czterech ścianach. Ten strach zaczyna coraz bardziej kontrolować moje życie i utrudnia normalne funkcjonowanie. Jak najlepiej zacząć ten proces leczenia, żeby stopniowo przełamywać ten lęk? Będę naprawdę wdzięczna za każdą poradę na temat tego, jak zapanować nad lękiem i odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Chciałabym zrozumieć, jak długo może trwać ewentualna terapia i jakie są szanse na trwałe pokonanie tego problemu. Naprawdę potrzebuję wskazówek, które pozwolą mi cieszyć się życiem...

3 odpowiedzi
Czy przy zaburzeniach nastroju i lękowych powodem są zawsze schematy i myślenie danej osoby?
Trafiłam na stwierdzenie, że przyczynami depresji, fobii społecznej i nerwicy lękowej są moje myśli, bo tak zawsze jest przy tych chorobach. Czy to prawda?
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: osoba jak zahipnotyzowana idzie w stronę zawieszonych na sznurkach pokus - cukierka, butelki, telefonu i pada do gier

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia

Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.