Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż narcyz faworyzuje syna i pomija córkę, dom jak hotel, obawy przed rozwodem

Mąż jest wybuchowy, mściwy dla mnie i ma cechy narcyza. Faworyzuje syna, a młodszą córeczkę pomija w wielu sytuacjach na przykład wyjazdach do miasta. Dom traktuje jak hotel rel i wypomina mi, że nie jest posprzątane, chociaż sam palcem nie kiwnie. Interesuje go tylko motoryzacja. Z ośmioletniego syna chce sobie zrobić męskiego kumpla i wszędzie z nim jeździ, byleby tylko synek nie siedział w domu, ze mną i córeczką. Przez to syn też nie szanuje siostry, wyśmiewa Ją, chociaż to jest cudowna, mała 5-letnia dziewczynka. Mąż pochodzi ze wsi a ja z miasta. Myślę, że jego nadrzędnym celem jest nie być w domu, tylko szukanie przygód poza nim. Jest furiatem, egoistą, który drze się z byle powodu na mnie i dzieci. Ciągnę ten związek, chociaż marzę, żeby odejść. Ale boję się reakcji. Jestem słaba, nie gotowa do walki rozwodowej Proszę o wsparcie.

Aleksandra Siwek

Aleksandra Siwek

To, co opisujesz, jest bardzo trudne i emocjonalnie obciążające. Widać, że jesteś świadoma sytuacji, a to już pierwszy krok ku zmianie. Czy jest coś, co teraz robisz, co choć trochę Cię chroni lub daje Ci siłę? Może rozmowa z kimś bliskim, chwila samotności, kontakt z naturą, czy obserwowanie radości Twojej córki?

Twój lęk przed odejściem jest zrozumiały – nie jesteś słaba, tylko zmęczona i ostrożna, co w tej sytuacji może być przejawem mądrości. Jeśli odejście teraz wydaje się niemożliwe, pomyśl: jak wyglądałby Twój świat, gdyby był tylko o 5% bardziej bezpieczny lub spokojny? Co by się wtedy zmieniło? 

Zasługujesz na spokój, szacunek i równość w relacji. Może warto pomyśleć o wsparciu z zewnątrz – psycholog, mediator, grupa wsparcia, rodzina? Nawet jedna rozmowa może zrobić różnicę.

Nie jesteś sama. Życzę dużo siły. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. To wymaga ogromnej odwagi – opowiedzieć o czymś, co tak bardzo boli, co jest tak trudne i samotne. Czytając to, widzę kobietę, która każdego dnia stara się trzymać ten dom w całości, chronić dzieci, dawać miłość, mimo że sama jest pozbawiana ciepła, wsparcia, szacunku.

 

To, czego doświadczasz, to nie jest “zwykły kryzys w relacji” – to emocjonalna przemoc. I to nie jest w porządku. Nie zasługujesz na to, by być traktowaną z pogardą, wyśmiewaną, zastraszaną, pomijaną. Twoje dzieci też na to nie zasługują – zwłaszcza Twoja mała córeczka, która już teraz uczy się, że jej głos, jej obecność, może być mniej ważna.
 

Twoje słowa o tym, że jesteś „słaba” – są bardzo poruszające, ale nieprawdziwe. Słaba osoba nie walczyłaby każdego dnia o normalność dla dzieci. Nie trwałaby w relacji, która tak bardzo rani, z lęku, ale i z odpowiedzialności. Słaba osoba nie napisałaby tego, co właśnie napisałaś. Ty jesteś zmęczona. Zraniona. Samotna. Ale nie słaba.

 

Rozwód to wielka sprawa, szczególnie kiedy w grę wchodzą dzieci i lęk przed konsekwencjami. Ale nie musisz podejmować decyzji już dziś. Zacznij od zadbania o siebie, krok po kroku:
 

Czy masz kogoś zaufanego, z kim możesz porozmawiać? Rodzina, przyjaciółka, psycholog?

Czy jesteś w stanie skonsultować się z prawnikiem (choćby anonimowo), by wiedzieć, jakie masz prawa?

Czy możesz skontaktować się z ośrodkiem wsparcia dla kobiet doświadczających przemocy? To może być pierwszy bezpieczny krok.

 

Chcę, żebyś wiedziała jedno: nie jesteś sama. I nie jesteś „dziwna”, że czujesz, że nie masz siły. Każdy na Twoim miejscu miałby prawo być wyczerpany. Ale masz w sobie więcej siły, niż myślisz. I nawet jeśli teraz nie czujesz się gotowa, to już samo to, że o tym mówisz, jest początkiem zmiany.


Pozdrawiam,

Jagoda Jucha 

Psycholog 

Usunięty Specjalista_tka

Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Pani Magdaleno,

 

To, o czym Pani pisze, jest na pewno nie tylko ogromnym wyzwaniem dla Pani samej, ale również dla Pani córki, a także syna. Takie zachowanie ze strony męża, pokazuje dzieciom niezdrowe wzorce relacji nie tylko partnerskich, ale także rodzicielskich. Myślę, że w takiej sytuacji absolutnie zasadne wydaje się poszukanie wsparcia i pomocy, aby się wzmocnić, nie tylko dla samej siebie i swojego komfortu, ale również dzieci. Codzienne funkcjonowanie z taką osobą u boku, musi być bardzo trudne i obciążające nie tylko psychicznie, ale również fizycznie. Proszę poszukać pomocy u profesjonalistów, bo zasługuje Pani na spokojne i przede wszystkim szczęśliwe życie. Warto poradzić się terapeutów z Pani okolicy lub online, zorientować się nt. pomocy w lokalnym ośrodku interwencji kryzysowej lub za pośrednictwem telefonu zaufania. Proszę nie pozwalać na stosowanie przemocy wobec siebie - te zachowania, o których Pani wspomina, są jej objawem. Proszę nie wahać się w sytuacji zagrożenia dzwonić na numer alarmowy 112 lub na Niebieską Linię (telefon 800 120 002, 24 h). Warto też zadbać o sieć wsparcia dla siebie, w postaci rodziny czy przyjaciół, którzy będą mogli Panią wesprzeć w trudniejszych chwilach.

 

Jeśli cokolwiek dziś wydaje się ponad siły, wystarczy kolejny mały krok: telefon, wizyta, rozmowa. Nie musi Pani czekać, aż sytuacja stanie się jeszcze gorsza.

 

Życzę dużo siły i wiary w siebie

Serdeczności

Katarzyna Organ

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Twoja sytuacja jest bardzo trudna i wymaga wsparcia, zarówno emocjonalnego, jak i praktycznego. Zachowanie męża wskazuje na brak szacunku i równowagi w relacji, co wpływa negatywnie na Ciebie i dzieci. Ważne jest, abyś zadbała o swoje bezpieczeństwo i dobrostan, a także o zdrowe relacje między dziećmi. Rozważ rozmowę z psychologiem lub terapeutą, który pomoże Ci zrozumieć swoje potrzeby i opracować plan działania. Jeśli myślisz o odejściu, warto skonsultować się z prawnikiem, aby poznać swoje prawa i możliwości. Pamiętaj, że masz prawo do życia w szacunku i harmonii, a wsparcie bliskich lub specjalistów może być kluczowe w podjęciu decyzji. 
Nie wahaj się w sytuacji zagrożenia zadzwonić na numer alarmowy 112 lub na Niebieską Linię  800 120 002 (dyżur 24 godzinny).

Nie jesteś sama w tej sytuacji.

Martyna Jarosz

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry Magdalena, 

 

Dziękuje że napisałaś i szukasz pomocy, to pierwszy krok do zmiany! Bardzo ważny krok, to co opisujesz, to życie w bardzo trudnej, obciążającej relacji, w której doświadczasz przemocy emocjonalnej, lekceważenia, braku wsparcia i szacunku. Twoje zmęczenie, lęk i marzenie o odejściu są całkowicie zrozumiałe.

 

Nie jesteś słaba — jesteś codziennie silna, trwając w sytuacji, która odbiera Ci spokój i godność. To, że boisz się reakcji męża, jest naturalne, skoro zachowuje się w sposób wybuchowy i kontrolujący.

 

Pamiętaj, że masz prawo myśleć o sobie i o dzieciach, szczególnie o ochronie córki, która już teraz doświadcza faworyzowania i braku szacunku.

 

Co możesz zrobić na początek:

1. Poszukaj wsparcia prawnego i psychologicznego – nawet jeśli jeszcze nie podejmiesz decyzji o odejściu, warto wiedzieć, jakie masz możliwości.

2. Skontaktuj się np. z Niebieską Linią – 📞 telefon dla osób doświadczających przemocy: 800 120 002
(Bezpłatny, czynny całą dobę, 7 dni w tygodniu) tam otrzymasz darmową pomoc i wskazówki, jak zabezpieczyć siebie i dzieci w tej trudnej sytuacji. 
Nie musisz od razu „walczyć” – możesz przygotować się spokojnie, krok po kroku, budując swoje poczucie bezpieczeństwa, pewności ale nie poddawać się i nie ulegać temu czego doświadczasz. Masz prawo do życia bez strachu, krzyków i wiecznego poniżania. To nie jest Twoja wina, że on taki jest — ale masz wpływ na to, jaką decyzję podejmiesz dla siebie i dzieci. Wsparcie jest dostępne — nie jesteś sama. 💙

 

Anastazja Zawiślak

Psycholog

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Związek - uzależnienie swojego dobrostanu od partnerki. Jak sobie pomóc?
Rok temu poznałam dziewczynę, z którą aktualnie jestem od dwóch miesięcy w związku. Choruje ona na ADHD i nigdy nie była w poważnej relacji. Ja jestem osobą, która potrzebuje dość sporo uwagi i często za dużo myślę. Rzadko mi odpisuje, nie wyjdzie z integracją pierwsza. Bardzo ją kocham i wiem, że się stara. Odkąd się poznaliśmy już poczyniła spore postępy, każdą kłótnię omawiany. Dzisiaj jest nasza dwumiesięcznica, napisałam jej wiadomość rano i jest 17, a nie dostałam żadnej odpowiedzi. Mimo że wszystko wyświetliła. Normalnie myśląc wiem, że pewnie się rozkojarzyła czy nie miała czasu (wraca dziś z wakacji), ale jednak ciągle o tym myślę. Problem jest taki, że za bardzo uzależniłam swój humor od niej i nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Jest na to jakiś sposób? Czasem nie potrafię normalnie funkcjonować, jeśli jest pomiędzy nami źle. Wiele rzeczy odbieram też często błędnie i sama się nakręcam. Moje myśli ciągle krążą wokół niej, nie dbam w ogóle o siebie. Nie potrafię wyłączyć swoich myśli.
Mąż obwinia mnie, odgraża się, że pozbawi się życia. Dostaje furii, przestał chodzić do psychologa.
Witam. Mam obecnie ciężką sytuacje z mężem. Bardzo dużo przeszedł w przeszłości i martwię się o niego, mam wrażenie, że obwinia mnie za wszystko za każdym razem jak się odezwę albo sprzeciwię na jakiś temat to uważa, że chcę mu na złość zrobić. Już sama nie wiem, co mam robić. Ma on również ataki furii, w czasie której nie da się go zatrzymać i odgraża mi się, że się zabije i wybiega z domu. Chodził już do psychologa, ale on już nie przyjmuje. Czuję się obwiniana za wszystko i jest mi z tym bardzo źle, bardzo boję się o niego, że sobie coś zrobi.
Wezwanie karetki psychiatrycznej w akcie zemsty - co robić?
Witam!Mam pytanie,co zrobić,gdy w akcie zemsty ktoś chce wezwać na mnie karetkę psychiatryczną?Zamknęłam się w szpitalu na własne życzenie kilka lat wstecz,bo przeżyłam kryzys nerwowy a teraz ktoś to wykorzystać chce,że tam byłam i chce ze mnie zrobić wariatkę ,wezwać karetkę po to by mnie tam zabrała znowu,bo nie chcę z nim ani nikim seksu uprawiać czy wpuścić do domu swojego przykładowo,bo tak sobie zażyczy?Jak mam się zachować,gdy taka sytuacja rzeczywiście nastąpi?Odczuwam lęk i czuję się niezbyt bezpiecznie.
Po niedopuszczeniu do matury straciłem całego siebie.

Jak to możliwe że straciłem duszę.. Od momentu, gdy dwa lata temu w 4 klasie technikum nauczyciele mnie oblali w tym od zawodu, przez co nie mogłem napisać matury, poczułem jakbym stracił życie... Niegdyś kreatywny, żartobliwy i pogodny facet stał się cieniem. Po tym wydarzeniu poczułem jakbym właśnie spadł z urwiska, nic nie ma sensu, nie mam chęci, marzeń, ambicji i młodzieńczej energii .. jakoś zdałem i poszedłem na płatny staż po szkole, ale nic nie było już takie samo . Nie miałem nawet wiedzy , nic nie wiedziałem o zawodzie, na którym się przez 4 lata przygotowywałem. Współpracownicy mówili mi, czemu jestem taki smutny, a ja po prostu nie mam o czym rozmawiać, nigdy się też nie uśmiechałem przy nich. Czułem, że nie pasuje już nigdzie . Po stażu jestem w stanie nicości.. niby ide na przód, ale nic przede mną nie ma , jedyne czego chcę, to przestać istnieć, bo co to zmienia? I tak na koniec dnia jestem sam ze sobą, z tą ciemnością całego dnia samotności, braku akceptacji, braku przynależności.. kiedyś ze smutku miałem tik śmiechu, teraz już żadnego tiku nie mam , już nawet nie płacze. Pozostaję ja i ciemność - brak emocji, brak łez, brak uczucia że coś jest nie tak .. chęci do zmiany , nic tylko beznadzieja i ja, ten, który jest temu winien ..

Jak radzić sobie z przemocą słowną w rodzinie? Porady dla osób doświadczających wyzwisk

Witam. Mam problem z mężem wyzywa dziecko i mnie. Nie mam już siły tłumaczeniem mu i rozmowami które do niczego nie prowadzą. Raz wróciłam do rodziców ale miała być zmiana a tu jest tak samo.. dom jest na niego samochod też. Jak to zmienić?

dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.