
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Jesteśmy rodziną...
Jesteśmy rodziną zastępczą. 11-letnia dziewczyna bardzo chciałaby od nas iść i wrócić do mamy.
Anna Martyniuk-Białecka
Zachęcam do zapoznania się z tematem stylów przywiązania kształtujących się w dzieciństwie oraz szczególnie z zagadnieniem RAD - reaktywne zaburzenia przywiązania u dzieci. To bardzo obszerny temat, ale może pomóc zrozumieć zachowania dziecka. Warto też zwrócić się o pomoc specjalistów z ośrodka, który koordynuje pieczę zastępczą.
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog
Anna Martyniuk-Białecka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
może warto udać się do psychologa lub psychoterapeuty na konsultację dla Państwa jako rodziny zastępczej oraz dziecka. Jako psycholog z doświadczeniem w placówkach opiekuńczo-wychowawczych mogę powiedzieć, że niestety jest to bardzo częsta reakcja dziecka. Warto również z dzieckiem o tym porozmawiać - dlaczego chce wrócić do mamy, co by jej ten powrót dał, pokazać plusy życia u Państwa, a przede wszystkim wytłumaczyć dlaczego dziecko jest w pieczy zastępczej. Być może tutaj również byłoby fajnie, gdyby dziecko otrzymało wparcie psychologa podczas takiej rozmowy.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Dzień dobry, Jestem w trudnej sytuacji, w której jako dorosła kobieta matka dorosłej 34-letniej córki nie umiem sobie poradzić z odcięciem się mojej córki ode mnie. Postaram się jak najjaśniej napisać, o co chodzi. Córka mieszka 12 lat za granicą, ma żonę, z którą pięknie ułożyła sobie życie, co raduje mnie bardzo. Ja mając 32 lata po 10 latach małżeństwa ,zostałam porzucona przez męża i się rozwiodłam. Stan po rozwodzie moje stany depresyjne, nieułożone życie spowodowało ze nie do końca byłam idealną matką i często zbyt mało czasu jej poświęcałam, która też potrzebowała mojego wsparcia . Z biegiem lat byłam ojcem i matką, aż role się odwróciły i córka, dorastając przejęła obowiązki opiekuna była moim wsparciem … Nieudane moje związki w tym jeden z AA lkoholikiem bardzo wpłynął na całe życie mojej córki . Tzn jej się nic fizycznie nie stało ale incydentalne sytuacje z nim źle się odbiły na Niej . Przez wiele lat jak moją córka wyjechała na stałe nasz kontakt był b dobry bardzo się kochamy bardzo tęsknimy co nie raz sobie okazywałyśmy . Po krotce … ostatnio córka jak była u mnie w maju była już nieswojo i smutna wycofana . Wróciła i …. Złapała depresję i się odcięła . Po moich pytaniach napisała tylko zero kontaktu … prosiła abym wspierała ją milcząc bo ona się odezwie jak się poczuje lepiej . Trzy tygodnie temu napisała bbb długi list wyrzucając mi co ją boli bolało oraz też wiele słów ciepła . Nie chce już, abym kontrolowała jej życie ucięła kontakt . Odpisałam jej po przemyśleniu b ją przepraszając sto razy i obiecując że będę lepszą mamą, że czasu nie cofnę że mi przykro . Że jestem teraz zawsze … Ona milczy …. Co robić ? Pozdrowienia K.

