Left ArrowWstecz

Miałam nadzieję na pełnienie roli mamy w życiu dziecka partnera, ponieważ opiekuję się nim, żyję z nim. Matka dziecka chce po przerwie wrócić do opieki nad dzieckiem, a ja sobie z tym nie radzę.

Witam, od jakiegoś czasu spotykam się z mężczyzną, który na początku naszej znajomości wychowywał samotnie dwoje dzieci. 15 letniego syna swojej byłej partnerki oraz swojego biologicznego 2,5 latka. Matka dzieci od pół roku nie wykazywała nimi zainteresowania, ostatnie widzenie z młodszym synem było w sierpniu. Przed ostatnią ciążą i w jej trakcie leczyła się z powodu depresji, w grudniu przypadł ostatni pobyt na oddziale psychiatrycznym, po którym pragnie odnowić relację z obojgiem dzieci. Chciałaby naprzemiennej opieki między Nią a byłym partnerem. Ja osobiście nie mogę sobie psychicznie poradzić z tą sytuacją, przez ten czas przywiązałam się do młodszego synka mojego partnera i miałam nadzieję, że to ja będę pełniła w jego życiu rolę matki. W ostatnim czasie poczyniliśmy razem wiele postępów typu odpieluchowanie, odstawienie smoczka, objęcie opieką logopedyczną, gdyż dziecko nie mówi. Dodatkowo spodziewamy się wspólnego dziecka a cała sytuacja godzi w moje poczucie komfortu, bezpieczeństwa, do tego telefony do partnera od matki dzieci i ich spotkania w celu przywiezienia syna do matki nie poprawiają sytuacji i mojego stanu emocjonalnego. Będę wdzięczna za wskazówkę, jak sobie z tym poradzić, jaką postawę przyjąć.
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Tak czytam, że obecnie wiele się w Pani życiu zmienia i dzieje. To może być trudne dla Pani: czas oczekiwania na dziecko, pojawienie się matki dzieci Pani partnera i wszystkie konsekwencje tych zmian. Jeśli matka posiada pełnię władzy rodzicielskiej to ma prawo na widzenie się z dziećmi i jak rozumiem to, że wcześniej się z nimi nie kontaktowała, było konsekwencją choroby i pobytu w szpitalu. 

Najważniejsza jest szczera rozmowa między Wami jako partnerami i próba ułożenia sobie sytuacji, wytyczenia zasad odwiedzin i możliwych kompromisów. 
Jeśli czuje Pani potrzebę sięgnięcia po dodatkowe wsparcie psychiczne warto udać się do specjalisty, który pracuje z rodzinami patchworkowymi. 

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog
Anna Martyniuk-Białecka

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Znalezienie się w sytuacji, w której matka dzieci Pani partnera pragnie odnowić relacje z nimi i wprowadzić naprzemienną opiekę, jest trudnym wyzwaniem emocjonalnym, szczególnie gdy Pani przywiązała się do młodszego synka partnera i spodziewają się Państwo wspólnego dziecka. Ważna jest otwarta rozmowa z partnerem, aby wyrazić swoje uczucia i obawy. Kluczowe jest również zapewnienie dzieciom poczucia bezpieczeństwa i stałości. Rozważenie perspektywy biologicznej matki i szukanie kompromisów może być korzystne dla dobra dzieci. Może być pomocne wsparcie psychologiczne lub mediacja rodzinna. Ważne jest też, by Pani dbała o swoje emocje i potrzeby, zwłaszcza w kontekście przygotowań do narodzin wspólnego dziecka. Sytuacje rodzinne często są skomplikowane i wymagają czasu, empatii i gotowości na kompromis.

2 lata temu
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z Pani opisu wynika, że obecna sytuacja jest dla Pani trudna, ważny jest dla Pani partner i jego dziecko, które traktuje Pani jak własne, ponadto oczekują Państwo wspólnego dziecka, zrozumiałe, że chciałbym Pani czuć się bezpiecznie i stabilnie. Z drugiej strony jest matka chłopca, która jak rozumiem chciałaby mieć kontakt z synem. Myślę, że ważny jest tutaj spokój, dobro dziecka jest najważniejsze, więc w aspekcie prawnym ale też takim ludzkim-codziennego funkcjonowania wskazane byłoby porozumienie Państwa z matką chłopca. Być może dobrym pomysłem byłaby konsultacja z mediatorem czy psychologiem tak aby omówić wszelkie sprawy związane z opieką nad chłopcem i ustalić wasze relacje.

Pozdrawiam

2 lata temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Czy powtarzanie historii i zapominanie codziennych czynności u 65-latki to objawy demencji?
Mama , lat 65 zaczęła opowiadać tę samą historię trzy razy w ciągu jednego spotkania, jakby za każdym razem była dla niej nowa. Jeszcze gorzej było, kiedy zaczęła zapominać ważne rzeczy – czy brała leki, czy już jadła obiad. Czy to zwykłe roztargnienie, czy coś poważniejszego? Gdzie jest ta granica? Martwię się, że to oznaki demencji
Różnice w wychowaniu i podejściu do dzieci przeze mnie i męża. Czasem mam dość.
Oboje z mężem mamy inne postrzeganie wychowywania dzieci. Ja staram się dzieci traktować jednakowo i sprawiedliwie , jako że są to małe dzieci 3 i 4 lata, uważam, że to normalne, kiedy się brudzą czy hałasują w trakcie zabawy lub ciężko im usiedzieć w jednym miejscu podczas jedzenia, kiedy oboje są dziećmi tryskającymi energią zdarza się, że 4 latek wstaje w nocy i prosi, by mąż poszedł z nim spać do drugiego pokoju, za moja namową zazwyczaj idzie, jednak często kończy się to krzykiem i płaczem syna, bo dla męża jest to chore, że 4 latek nie potrafi przespać całej nocy sam, jest wobec takich zachowań mało wyrozumiały - hałas i zabawa dzieci jest drażniąca , kiedy się brudzą krzyczy, bo "je jak fleja ". Mam czasem dość tej ciągłej walki , na ogół dzieci są posłuszne bardziej mężowi niż mi, ja staram się rozmawiać, chociaż nie słuchają i to też wprowadza mnie w frustrację, bo chce łagodzić sytuację na tyle, by Mąż nie musiał krzyczeć na nich, ale oni tego nie rozumieją. Czuje się bezradna , Mąż uważa, że jestem zbyt miękka dla nich i dlatego dzieci nie mają do mnie szacunku. A moje poglądy i nastawienie do takiego stylu wychowywania jest dla niego nie do pojęcia, każda rozmowa kończy się wytykaniem sobie na wzajem błędów rodzicielskich... Czasem mam tak dość tego wszystkiego , że mam ochotę odjeść od męża...
Jak pomóc bratu z zespołem Cotarda i schizofrenią?

Zaczynam się naprawdę martwić o mojego brata, który od lat zmaga się ze schizofrenią, ale teraz pojawiły się nowe, bardzo niepokojące objawy. Często mówi, że jest martwy, jakby jego ciało nie działało, albo jakby stracił duszę. Dla niego to wydaje się być prawdą, ale dla nas – rodziny – to jest przerażające i trudne do zrozumienia. Boję się, że te urojenia jeszcze bardziej go odizolują od reszty i pogorszą jego stan psychiczny.

Zastanawiam się, czy zespół Cotarda rzeczywiście może być związany z jego stanem i jak możemy mu realnie pomóc. 

Wiem, że nie jest to typowa depresja, tylko coś bardziej złożonego, ale co my, jako rodzina, możemy zrobić?  

A może jakieś leki mogą pomóc złagodzić objawy? 

Dziękuję z góry za wszelkie wskazówki!

Rozstanie w ciąży: jak naprawić relacje z partnerką po narodzinach dziecka?
Rostanie w ciąży, po tygodniu partnerka chciała żebyśmy popracowali nad tym, ja nie byłem gotowy, urodziło się dziecko ona mnie nie nawidzi, traktuje jak śmiecia, mamy problem z kontaktem, jest bardzo złośliwa, minęło 7 miesięcy od tego czasu, ja chciałbym spróbować w jakimś stopniu, naprawić kontakty, mam straszne wyrzuty sumienia, żałuję tego ze wtedy nie spróbowałem, wydarzyło się bardzo dużo w tym czasie, dużo zrozumiałem ale wiem ze kolejnej szansy nie będzie.
11-letnia córka narzeka, unika szkoły i zajęć dodatkowych - jak jej pomóc?

Mam 11-letnią córkę. Ostatnio ciągle narzeka na coś, wszystko jej nie pasuje. Nie chce sie jej chodzić do szkoły, na ulubione zajęcia dodatkowe. Wszczyna kłótnie o wszystko.

nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.