Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż ciągłe mnie poniża i mówi, że jestem beznadziejną matką i żoną. Mam myśli samobójcze - co mi jest?

Jestem gównem. Dosłownie... Mój mąż utwierdza mnie w tym przekonaniu codziennie, codziennie sugeruje mi, że powinnam się leczyć, że jestem beznadziejna matka i żona, że koło kobiety nawet nie stałam. Jestem świeżo po porodzie, cała ciążę przeplakalam, poród i pobyt w szpitalu też. Po wyjściu ze szpitala wcale nie było lepiej. Jestem też DDA, a mój mąż nadużywa alkoholu i wydaje mi się, że stąd u mnie te huśtawki emocjonalne. Czasami bywam szczęśliwa, ale to naprawdę mało kiedy... Zazwyczaj mam zły humor i wybucham z byle powodu. Tak naprawdę to sama nie wiem kim jestem. Gdy mąż pije i mnie poniża miewam myśli samobójcze... Co mi jest? Jak się nazywa ta dolegliwość?
Weronika Czyrny

Weronika Czyrny

Pani Sabino,
bardzo mi przykro z powodu sytuacji, w jakiej się Pani znajduje. Ciąża i nowy członek rodziny sam w sobie jest już dużą zmianą, która może wywołać trudności adaptacyjne, a także dolegliwości związane z wyrównywaniem się poziomów hormonów w ciele. Może to być trudny moment zwłaszcza, jeśli nie mamy wsparcia w najbliższych, w partnerze. A kiedy ów partner nadużywa substancji, może się to stać dla naszego samopoczucia dodatkowym obciążeniem i zmaganiem. 
Myśli samobójcze są bezpośrednim wskazaniem do kontaktu z psychiatrą, może się Pani mierzyć z zaburzeniem depresyjnym, które jednak można leczyć farmakoterapeutycznie (także przy karmieniu piersią). 
Dodatkowo ważne jest, aby sięgnąć po wsparcie zarówno wśród bliskich, jak i specjalistyczne (psycholog, psychoterapeuta). Myśli rezygnacyjne czy samobójcze są najczęściej odpowiedzią na trudności w radzeniu sobie, na poczucie braku wpływu na sytuację czy braku sił do zmagań- ale wszystkie te rzeczy są krótkotrwałe i przy odpowiednim zaopiekowaniu mijają. 
W przypadku braku środków lub możliwości sięgnięcia po wsparcie, może się Pani zgłosić do Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Najważniejsze w tej sytuacji jest, aby zadziałać jak najszybciej. Nikt nie zasługuje na bycie poniżanym, a już zwłaszcza osoba, która jest w trakcie dużej zmiany (urodzenie dziecka). Pani pytanie rozumiem jako próbę sięgnięcia po pomoc i to jest bardzo ważny pierwszy krok. Proszę się nie poddawać w tych zmaganiach! Trzymam za Panią kciuki

Weronika Czyrny 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

W związku z tym, że pochodzi Pani z rodziny alkoholowej, wiążą się z tym zapewne różne deficyty, m.in. pozwalanie na przekraczanie granic, w tym przemoc. Z tego, co Pani napisała wynika, że boryka się także z niskim poczuciem wartości, nie wspomniała Pani o żadnej swojej pozytywnej stronie. To z pewnością nie sprzyja stabilizacji nastroju. Po porodzie może się Pani borykać z tzw. baby blues - nastrojem przygnębienia, który znika po około dwóch tygodniach. Jako żona alkoholika jest Pani osobą współuzależnioną. Zachęcam do skorzystania z terapii np. w najbliższej Poradni Uzależnień i Współuzależnienia lub po prostu z psychoterapii, aby przyjrzeć się schematom wchodzenia i funkcjonowania w relacjach, poodkrywać swoje mocne strony, wartości i doświadczyć korekcyjnego bycia w bezpiecznej relacji z psychoterapeutą, uprawomocnienia emocji.

Powodzenia

Katarzyna Waszak

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z Pani wypowiedzi wynika, że przeżywa Pani bardzo trudną sytuację a także, że stres jest właściwie chroniczny i stale obecny w Pani życiu. Oprócz tego czytam o doświadczaniu przez Panią przemocy teraz i w przeszłości. Pani niskie poczucie własnej wartości, myśli rezygnacyjne i samobójcze są bardzo niebezpieczne i wymagają szybkiej pomocy. Sugerowałabym pilną konsultację z psychiatrą (lub np.zaufanym ginekologiem, w sytuacji połogu jest Pani pod szczególną pieczą lekarską). Pomoc interwencyjna: Niebieska Linia 800 120 002, Całodobowa Linia Wsparcia 800 70 2222. Proszę również pomyśleć o wsparciu i pomocy osób z Pani. otoczenia (np.mama, siostra, przyjaciółka, sąsiadka).

Pozdrawiam

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Pani Sabino

Przychylam się do wypowiedzi moich Poprzedniczek jedynie chciałam dodać iż jest Pani ofiarą przemocy. Relacja która tworzy się miedzy ofiarą a sprawcą rządzi się pewnymi prawami i powtarzalnością sytuacji. Napisała Pani, że mąż “utwierdza” Panią w tych przekonaniach i ze “nie wie Pani kim jest” to alarmujące sygnały. Bardzo często ludzie doświadczający przemocy zaczynają wierzyć sprawcy lub poddawać w wątpliwość swój osąd. 

Tak jak Koleżanka poniżej również polecam skontaktować się z Niebieską Linią a zwłaszcza z Wandą Paszkiewicz bądź Luisem Alarconem Arias ( może Pani napisać maila) są to współzałożyciele Niebieskiej Linii i bardzo kompetentni specjaliści. 

Pozdrawiam Panią serdecznie i proszę działać ta sytuacja jest krzywdząca dla Pani, dla dziecka - dla całej rodziny.

Karina Solarska-Dobrowolska
Psycholog, terapeuta TSR

Usunięty Specjalista_tka

Iwona Lassota

Iwona Lassota

Dzień dobry,

oprócz wszystkich mądrych myśli, które napisały moje poprzedniczki dodam, że Pani samopoczucie i nastrój są adekwatne do sytuacji, w której jest Pani tak źle traktowana przez męża.

Potrzebuję Pani dużo wsparcia na ten moment.

Serdecznie pozdrawiam,

Iwona Lassota

 

Zobacz podobne

Obawy o stan psychiczny syna - lęki, kompulsje i problemy z rówieśnikami
Witam, proszę o wsparcie. Syn 16 lat dobrze się uczy ma ambitne plany ale psychicznie mam duże obawy o jego stan. Dziecko ma myśli lękowe tzn. myśli o tym że kogoś zabił, i za to poniesie konsekwencje i rozbije naszą rodzinę- Myśli te są przerażające - nie wiem jak reagować - jak na razie słucham i staram się dementować te opowieści w spokojnym tonie. Widzę że bardzo się męczy traci kontakt z rówieśnikami. Od jakiegoś czasu nagminnie myje dłonie wg. jakiegoś schematu, podobnie z prysznicem-twietdzi że to go uspokaja w tych myślach, a jak się to przerwie reaguje agresywnie. Był też czas kiedy dbał o dietę dokładnie licząc kalorie. Jesteśmy z prowincji gdzie pomoc psychologiczna/psychiatryczna jest ograniczona. Jako rodzic obawiam się o przyszłość dziecka - proszę o wsparcie. Pozdrawiam
Dziecko 2,5 roku budzi się z krzykiem i płaczem w nocy - lęki nocne czy problemy emocjonalne?

Moje dziecko (2,5 lat) od dwóch miesięcy budzi się 2-3 razy w nocy (od zawsze idzie spać około 19-19,30, budzi o 21,24,2 lub 5) z niekontrolowanym płaczem, krzykiem i histerią nie do opanowania. Nie daje się uspokoić, mimo że próbujemy razem z mężem na różne sposoby, a w trakcie tych epizodów dziecko jest niespokojne, mówi sprzeczne rzeczy, np. 'mama tulić, mama nie tulić' pić, nie pić i nie daje się przytulić, tupie, kładzie się tarza... 

Epizody trwają około godziny/ do 2. Dziwie się, że sąsiedzi są tak wytrzymali. W dzień córka rozwija się prawidłowo, zachowuje się spokojnie i nie zauważamy większych problemów, jest mądrą dziewczynką, z jedzeniem nie ma problemów, ma wszystkie ząbki.. W Październiku pozbyliśmy się smoczka, miała tylko na sen, ale przez miesiąc spała dobrze. Problem był tylko w żłobku, gdy widziała u innych dzieci, ale przeszło. Martwi mnie to zachowanie – czy mogą to być lęki nocne, problemy emocjonalne, a może coś innego? 

Jak powinnam reagować, skoro nie da się dotknąć, a z drugiej strony jest noc.. Co powinniśmy zrobić, żeby pomóc dziecku i czy konieczna jest dalsza diagnoza i gdzie szukać pomocy? 

Nie pomagają misie i kocyki ani bajki i kołysanki, ani zapalona lamka... Jestem już wykończona, sfrustrowana. 

Już nie wiemy, co robić.. Na koniec powiem, że mała przesypiała cale noce do 6 mnc życia, dlatego jest to dla mnie niepokojące. 

Dziękuje i proszę o pomoc

Żona zarzuca mi winę, kiedy ja chcę wyjaśnić sytuację. Nie wiem już jak się komunikować.
Witam, zwracam się z prośbą o doradzenie mi w sytuacji w jakiej się znalazłem, otóż w dniu dzisiejszym dzwoniły do mnie nauczycielki ze żłobka, ponieważ nie mogły dodzwonić się do żony , po 30 minutach wydzwaniania do niej spytałem zdenerwowany z lekko podniesionym głosem, dlaczego nie odbierała od 30 minut ani ode mnie, ani ze żłobka, po czym usłyszałem odpowiedź, że nie mogła odebrać to nie odbierała i po co robię taką aferę . Chciałem się spytać, bo żona wmawia mi cały czas, że to moja wina, że zapytałem. Proszę o radę co mam zrobić w takiej sytuacji, ponieważ nie mam już siły wysłuchiwać, jaki to ja nie jestem zły. Z góry dziękuję za odpowiedź
Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat.
Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat. Ma dziewczynę, która mieszka 300 km od nas. Życzy sobie aby go tam wozić co weekend. Pasierb nie ma do nas szacunku, wyzywa nas, przeklina i ogólnie robi co chce. W domu nie pomaga nic. Nie wynosi naczyń, nie pomaga na podwórku, nawet ubrań do prania nie wynosi. Już raz zatrzymała go policja z narkotykami. Pytanie jest takie, czy możemy zabronić mu wyjazdów do dziewczyny?
Mój mąż ma bardzo krótką cierpliwość i podczas kłótni bardzo silną potrzebę wygrania jej
Witam. Jesteśmy małżeństwem z moim mężem już prawie 16 lat. Mój mąż jest ogólnie bardzo pozytywną, pomocną osobą. Ludzie go w otoczeniu bardzo lubią. Mamy dwójkę dzieci i zawsze chętnie pomaga w domu etc. Jest człowiekiem, który chętnie pomoże potrzebującym, gdy ktoś poprosi go o pomoc, to nigdy z niczym nie ma problemu. Zawsze z każdym zagada, ale i w domu potrafimy mieć naprawdę fajne rozmowy. Od początku naszego związku jeszcze przed małżeństwem wiedziałam o tym, iż jest on dość wybuchowym człowiekiem, ale jako 21 latka, gdy braliśmy ślub, myślałam, że to nic takiego. Mój mąż ma bardzo krótką cierpliwość i podczas kłótni bardzo silną potrzebę wygrania jej. I tu by nie było problemu, gdyby nie to jakich słów używa podczas takich sytuacji. Przeklinanie w moim kierunku, agresywna postawa ciała etc, brak możliwości przerwania kłótni pomimo moich starań. Kiedyś powiedział mi, że on tak zawsze miał problem z doborem słów i żebym nigdy do serca nie brała tego, co do mnie mówi… ale to nie jest łatwe… Przez 16 lat nigdy na mnie ręki tak naprawdę nie podniósł, ale na tyle lat razem wiele było sytuacji naprawdę kryzysowych. Wypowiadane są słowa typu: „Ty kurwo” „Wypierdalaj” „Jesteś popierdolona” I ja przez wiele lat naprawdę staram się z tym sobie radzić… wiem, że powinnam załagodzić sytuacje, nie odzywać się, ale nie zawsze mi to wychodzi… i niestety, kiedy stawiam się, na mojego męża to działa jak płachta na byka… Wtedy jego ulubionymi argumentami są to, że jestem gruba (tu raz schudłam, aby udowodnić, że nie to jest problemem) i że nie jestem tradycyjną gospodynią domową, czasami nie gotuje, tylko coś na szybko przygotuje. Mieszkaliśmy za granicą przez 16 lat i od dwóch lat ja z dziećmi wróciłam do Polski, a mąż został za granicą i przyjeżdża raz w miesiącu na kilka dni. Zapewne nasza rozłąka ma wpływ na jego zachowanie, ale sytuacje zdążały się, jak mieszkaliśmy razem i teraz tez jak mieszkamy osobno. W większości (choć nie zawsze) największe kłótnie czy sceny dzieją się po alkoholu, kiedy to już mój mąż traci kontrole nad słowami… niestety kilka razy już usłyszałam, że ma ochotę „mi przyjebać” i dwa razy niestety, że jakby mógł, to by mnie zabił… Ostatnio niestety zdarzyła się sytuacja gdzie na ognisku u mojego taty po kłótni na jakiś temat sytuacja wymknęła się z pod kontroli i mój tata na niego krzyknął w obronie mojej i jego żony…mój mąż po ostrej wymianie zdań uderzył pięścią mojego tatę w twarz… po tym powiedziałam do niego, że chce rozwodu, a on się zabrał i pojechał naszego domu. Na następny dzień wróciłam z dziećmi do domu i teraz nie wiem, co mam robić… za dwa dni mój mąż wraca za granice… po rozmowie powiedziałam mu, jak się czuje i on starał się tłumaczyć, że go mój tata sprowokował, ale czy to znaczy, że nikt z moim mężem nie może się kłócić z obawy o jego relacje… Jego argumenty to to że stresuje się finansami, że bardziej wspieramy moją rodzinę niż jego etc i ja to częściowo rozumiem, ale mam wrażenie, że nie dociera do niego to, że jego argumenty nie są na tym samym poziomie jak jego czyny czy słowa, jakie wypowiada. Powiedziałam mu, że ma iść na terapie i powiedział, że pójdzie, ale tak naprawdę zastanawiam się, czy to coś da… To jest ten sam człowiek, który obiera pomarańcze dla naszego dziecka… uśmiecha się i wita z ludźmi na ulicy i wstanie rano w niedziele, aby zrobić naleśniki a mi da dalej pospać…
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.