Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Tęsknię za mężczyzną, który przestał utrzymywać ze mną kontakt. Czuję, że tracę kontrolę.

Tęsknię za mężczyzną, który przestał się do mnie odzywać i nie wiem kompletnie z jakiego powodu. Nie potrafię chyba na razie kompletnie o nim zapomnieć, minęły już od tego momentu 3 miesiące i na początku było mi bardzo ciężko, nie mogłam przestać o nim myśleć. Uczucia te były i są spotęgowane tym, że mieszkam w miejscu, którego nie znoszę, zrobiłam bardzo wiele, by się stąd wyprowadzić, na razie nie udało mi się. Poznaliśmy się również za granicą, we Włoszech, on tam mieszka. Do tej pory nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego on przestał się odzywać i boję się, że nie zależało mu aż tak, jak mi. W dodatku to ja zapoczątkowałam kontakt po powrocie do domu - to ja zadzwoniłam do niego, poprosiłam, żeby oddzwonił po pracy - zrobił to, dał mi wyraz, że chciałby, żebym wróciła do hostelu (w którym od pracuje) prawił mi też komplementy odnośnie wyglądu. Jednak gdy zapytałam go, czy ma dziewczynę, odparł, ze nie, ale na razie wolałby nie być w związku bo jest w zrelaksowanej fazie swojego życia. Kto wie, jaka jest prawda. Miałam nadzieję, że nasza relacja będzie się rozwijać, że będziemy się jakoś poznawać. On powiedział, że zadzwoni też następnego dnia po południu, nie zadzwonił, jednak późnym wieczorem napisał, że zasnął. Zdenerwowało mnie to wtedy bardzo, w zasadzie to moja intuicja podpowiadała mi, że coś jest nie tak, dlatego czułam spore zdenerwowanie, bo ogólnie nie jestem konfliktowa. Odpisałam mu na to "naprawdę?" on odpisał tylko znak zapytania, ja na to odpisałam "ok" a po kilku dniach zapytałam, czy zamierza do mnie zadzwonić. I to tyle. Nie spodziewałam się z jego strony kompletnie takiego zachowania, to znaczy, że można zniknąć bez słowa, boli mnie to i nie wiem jak do tego podejść. Ogólnie to on wykazywał oznaki tego, że mu się podobam, na przykład przytulił mnie długo na pożegnanie, a w ostatni dzień, gdy powiedziałam mu, że dziś wracam do domu (na początku miałam zostać trochę dłużej) powiedział, że miałam zostać dłużej, a już go zostawiam. Powiedział to niby żartem, ale widziałam w nim smutek pod spodem. Dłuższego czasu wiele rzeczy jest poza moją kontrolą i mogę tylko patrzeć, jak niszczone jest to, na czym mi zależy. Pamiętam, jak bałam się do niego zadzwonić pierwsza - bałam się, bo wiedziałam, że nie jestem w stanie przewidzieć i kontrolować tego, co się zdarzy dalej. Tak bardzo chciałabym się dowiedzieć, jaki jest powód. Cokolwiek robię, jest za mało, albo źle, nie wiem nawet jak.
Monika Sznajder

Monika Sznajder

Słyszę że to dla Pani bardzo trudna sytuacja. Rozumiem, że pragnienie dowiedzenia się co stoi za zachowaniem drugiej osoby jest silne i szuka Pani wytłumaczenia. Każda osoba ma swoje patrzenie na świat, motywacje, cechy charaktery oraz sposoby zachowywania się. Myślę że bardzo trudno będzie ocenić, co tak naprawdę myślała ta osoba decydując się na to, aby więcej nie zadzwonić. Jednak w tej sytuacji warto jest zadbać o siebie samą i własną emocjonalność: wszystkie emocje które Pani czuje są normalne, pojawiło się uczucie straty po ważnej dla Pani relacji. Te emocje warto zauważyć i zaakceptować- jednak najważniejsze, aby Pani poczuła się lepiej, spokojniej. Jeśli będzie Pani czuć, że potrzebuje wsparcia w związku z tą sytuacją, warto udać się po pomoc do specjalisty, psychologa lub terapeuty. Tego rodzaju pomoc może pomóc Pani w emocjonalnym przepracowaniu trudnej sytuacji. Na pewno warto jest skoncentrować się na sobie i swoich zasobach: co przynosi Pani radość, co lubi Pani robić, co Pani wybiera. Życzę powodzenia!

Monika Sznajder, psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Krzysztof Zaniewski

Krzysztof Zaniewski

Pani Paulo.

Być może warto byłoby się przyjrzeć Pani sytuacji w całości. Wspomniała Pani, że “Uczucia te były i są spotęgowane tym, że mieszkam w miejscu, którego nie znoszę, zrobiłam bardzo wiele, by się stąd wyprowadzić, na razie nie udało mi się”. 
Być może mężczyzna ten był dla Pani szansą na zmianę Pani dotychczasowej sytuacji życiowej i to za tą szansą Pani tęskni.  

Irena Kalużna-Stasik

Irena Kalużna-Stasik

Dzień dobry, Paula.

Z twojej opowieści, słyszę rozczarowanie i żal. Prawdopodobnie czujesz się nie zrozumiana i odrzucona. Z tego, co opisujesz to nie było między wami jakiejś regularnej komunikacji. Nie pytałaś się wprost o jego uczucia a tylko się domyślasz albo chciałabyś inaczej, żeby było z jego strony. Niestety tutaj nie masz żadnego wpływu na zachowanie tej osoby, tym bardziej kontakt jest ograniczony, gdyż on się nie odzywa. Ciężko też powiedzieć z jakiej przyczyny przestał się odzywać, przyczyny mogą być różne, nie zawsze muszą być związane z tobą. Natomiast zachęcam, jeżeli ta sytuacja nie daje Ci spokoju, poszukać wsparcia i porozmawiać z psychologiem lub terapeutą.

Irena Kalużna-Stasik - psycholog

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Witam,
z tego co czytam, wiele jest w Pani bólu, cierpienia, a także poczucia winy po odejściu mężczyzny z Pani życia. Zrozumiałe jest, że czuje się Pani zdezorientowana i zraniona po tym, jak ktoś, na kim Pani zależało, przestał się odzywać. Najprawdopodobniej padła Pani ofiarą ghostingu, popularnego w ostatnich latach zjawiska polegającego na nagłym zakończeniu relacji – osoba znika jak duch, szybko i niezapowiedzianie, co jest bardzo krzywdzącym sposobem na zakończenie relacji. Poza bólem związanym z rozstaniem, ghosting pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi, które rodzą się u porzuconej osoby. Osoba porzucona cierpi i nie rozumie tego, co się tak naprawdę wydarzyło. Pojawiają się w niej bardzo trudne emocje oraz poczucie winy za rozpad związku. Cała sytuacja staje się także bardzo dziwna, gdyż zniknięcia drugiej osoby nie poprzedzają kłótnie i konflikty, wszystko wydaje się w najlepszym porządku, a sama relacja wygląda bardzo obiecująco. Ból po takim rozstaniu może paraliżować i utrudnić normalne funkcjonowanie nawet na kilka miesięcy. 

Nie poznamy konkretnych powodów zniknięcia tego mężczyzny z Pani życia. Przyczyn ghostingu może być wiele, np. brak umiejętności funkcjonowania w relacjach społecznych (kiedy zaczynają się rodzić w takiej osobie wątpliwości, nie potrafi ona o tym swobodnie porozmawiać z partnerem, więc znika, unikając trudnej i niewygodnej rozmowy). Osoba taka może też nie chcieć zbytnio angażować się w relację, a już tym bardziej zmieniać jej postać w oficjalną. Postanawia zniknąć na jakiś czas bez słowa wyjaśnienia, aby móc powrócić w razie zmiany decyzji (oficjalne zakończenie związku poprzez szczerą rozmowę, nie dałoby takiej możliwości). Przyczyną ghostingu może być również chęć zawierania szybkich relacji, które będą prowadziły do zbliżeń seksualnych, a nie tworzenia poważnej relacji. 

Bez względu na przyczynę, proszę pamiętać, że zachowanie tego mężczyzny nie jest odbiciem Pani wartości ani tego, kim Pani jest jako osoba. Ludzie często mają swoje własne powody, które nie mają nic wspólnego z nami, dla których podejmują takie decyzje. Jeśli ten mężczyzna nie chciał kontynuować relacji, powinien był otwarcie to wyjaśnić, zamiast zostawiać Panią w niepewności. To nie jest Pani wina, że nie otrzymała Pani wyjaśnienia, na które Pani zasługiwała. Zasługuje Pani na kogoś, kto będzie zaangażowany w taki sam sposób jak Pani. 

Natomiast, jeśli ktoś otwarcie mówi, że nie chce stałego związku, to jest to wyraźna informacja o jego potrzebach i intencjach. Nie zakładajmy, że taka osoba zmieni zdanie, taka decyzja jest najprawdopodobniej przemyślana i stała. Kiedy mężczyzna powiedział Pani, że nie chce być w związku, prawdopodobnie był szczery i nie chciał wzbudzać nadziei na rozwój relacji. Jego przytulanie na pożegnanie czy komplementy mogły być wyrazem sympatii i uprzejmości, a niekoniecznie sygnałem głębszego zaangażowania. 

Proszę pozwolić sobie na odczuwanie smutku, złości i frustracji. To naturalne reakcje na ghosting. Rozmowa z bliską osobą (z przyjaciółmi, rodziną) może pomóc przetworzyć uczucia. Proszę unikać samokrytyki: ghosting mówi więcej o osobie, która go stosuje, niż o Pani. Zachęcam, aby zająć się sobą, skupić się na swoich zainteresowaniach, hobby i pasjach. Odradzam też prób ponownego kontaktu z osobą, która Panią zostawiła, aby chronić swoje emocje.

Warto także skorzystać z pomocy psychologicznej. Specjalista pomoże zrozumieć, że nie jest Pani winna zaistniałej sytuacji. Regularne sesje terapeutyczne pomogą pozbyć się poczucia winy oraz odzyskać pewność siebie. Dzięki temu możliwe będzie pogodzenie się z rozstaniem i wyciągnięcie wniosków z przeżytych doświadczeń. Choć jest to niezwykle ciężkie, najlepiej przyjąć do świadomości, że relacja została zakończona i odpuścić. Warto wyciągnąć wnioski na przyszłość, ale niech Pani nie pozwoli, aby to doświadczenie zniechęciło do nawiązywania nowych relacji.

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z niepewnością i podejrzeniami o niewierność w małżeństwie po 25 latach?
Dzień dobry. 1,5 roku temu żona po wyjściu z pubu i będąc po kilku drinkach oznajmiła mi że chciałaby uprawiać sex w pobliskiej bramie z mężczyzną poznanym wcześniej w barze a ja o ile będę chciał, mógłbym przyglądać się temu. Byłem strasznie zaskoczony, oznajmiłem że nie zgadzam się na to i zapytałem skąd taki pomysł. Żona widząc moją reakcję obróciła wszystko w żart. Po powrocie do domu chciałem wyjaśnić tę sytuacje i zapytałem co jest powodem tego że zadaje mi takie pytania, czy planuje mnie zdradzić czy może już to zrobiła? Żona najpierw twierdziła że nie pamięta całej sytuacji, później że, pamięta ale była pijana i "tak tyko palnęła" a ostatecznie stwierdziła że to przez mnie gdyż to ja pokazałem jej jakieś "filmiki" i tak jej się to skojarzyło. Powiedziała również że nie zdradziła minie i że mam traktować całą sytuację jako głupi żart po pijanemu. W owym czasie mieliśmy inne poważne problemy dotyczące zdrowia dzieci i nie wracałem do całej sytuacji ale utkwiła mi ona w pamięci. Zastanawiałem się czasami "co siedzi w głowie mojej żony" że doszło do takiej sytuacji. Tym bardziej że żona przez długie lata ( a jesteśmy z sobą ponad 25 lat) nie wykazywała nadmiernego zainteresowania sexem, który zawsze ja musiałem inicjować co nie zawsze się udawało i przez co mocno cierpiałem przez lata. Zawsze ufałem żonie, nie podejrzewałem jej o zdrady czy romanse. Wcześniej nie byłem zazdrosny choć relacje z jej wyjazdów służbowych i imprez z koleżankami z pracy budziły czasami mój niepokój. Zawsze jest tam sporo alkoholu a imprezując w klubach czy hotelach mają wielu adoratorów. Wyjazdy są kilkudniowe, często zagraniczne więc kontakt mamy sporadyczny. Ostatnio czuję jednak coraz większy niepokój. W sytuacji kiedy żona wyjeżdża na wyjazd firmowy czy wychodzi na imprezę strasznie się denerwuję i boję się ze mnie zdradzi. Poza tym niepokoi mnie również to że żona ostatnio zaczęła mocno dbać o siebie - konsekwentna dieta, masaże przeciwzmarszczkowe, treningi na basenie. Nasze życie intymne również zmieniło się na "+" gdyż żona stała się bardziej skłonna do sexu a nawet eksperymentów. Z jednej strony tłumacze to sobie tym że żona mając 46 lat przechodzi okres zmian hormonalnych i jak sak sama stwierdziła robi to wszystko gdyż "nie chce stać się przezroczysta" z drugiej jednak obawiam się, mając w pamięci doświadczenie z prze 1,5 roku że nasze małżeństwo może zostać zrujnowane przez romans żony czy przypadkową zdradę na imprezie po alkoholu. Te kwestie niepokoją mnie tym bardzie że żona preferuje ( o czym dowiedziałem się po kilku latach związku) sex bardziej "konkretny" i bez zbędnego wydłużania go w czasie. Tego typu wyjazdy wyluzowana atmosfera, przypadkowe znajomości i alkohol mogą doprowadzić do zdrady. Chciałbym dowiedzieć się co kierowało żoną która zakomunikowała chęć sexu z obcym mężczyzną oraz jak poradzić sobie z moimi niepokojami i podejrzliwością wobec żony które coraz bardziej mnie wyczerpują.
Jestem po rozwodzie. Były mąż chce to naprawić, tylko ciężko jest mi jemu zaufać.
Witam. Jestem po rozwodzie. Były mąż chce to naprawić, tylko ciężko jest mi jemu zaufać. Przed rozwodem nadużywał alkoholu, po rozwodzie ogarnął się. Zastanawia mnie, dlaczego dopiero po rozwodzie się ogarnął. Chce naprawić, a niekiedy mówi o innej kobiecie, gdzie wcześniej byłam zazdrosna i nie umie sobie z tym poradzić.
Małżeństwo zniszczone przez milczenie i brak przyznawania się do błędów. Teraz są batalie.
Moje małżeństwo już od dawna nie było szczęśliwe, a zniszczyło je milczenie, głównie mojego męża, który zwykle po kilku tygodniach przyznawał się do błędu. We mnie uczucie wygasło. Przestało mi zależeć już jakiś czas temu. Dodatkowo, przez ostatnich parę miesięcy batalii, mąż zrobił wiele niespodziewanych dla mnie rzeczy, jak np. nastawianie rodziny przeciwko mnie czy przywiązanie do siebie dzieci. W naszych "rozmowach" w ostatnim czasie padało tylko: zniszczyłaś naszą rodzinę, matka, żona, katoliczka, funduje dzieciom traumę itd. Tym samym mąż zapewnia, że mnie kocha. Nie jest ważne, że nie jestem w stanie już z nim być, że mam dość, że niszczy mnie psychicznie. Czy jest w ogóle możliwe, że darzy mnie uczuciem?
Od roku spotykam się z chłopakiem i nadal nie potrafię określić, co mnie z nim łączy
Dzień dobry, mam 31 lat. Jestem DDA i WWO, w przeszłości miałam zaburzania odżywiania, choruję na nerwicę i depresję. Od roku spotykam się z chłopakiem i nadal nie potrafię określić, co mnie z nim łączy. Na pewno czuję jakąś więź, lubię go, ale nie było jakiejś fascynacji. Czujemy się w swojej obecności swobodnie, ale często jest nieco nudno. Lubię się z nim spotykać, ale nie odchodzę od zmysłów z powodu tęsknoty. I czasem myślę o poprzednim, niedoszłym chłopaku, jakoś bardziej mnie ciekawił, miałam te motyle w brzuchu, ale był bardzo zazdrosny, obrażalski. Nieraz, kiedy widzę przystojnego mężczyznę to żałuję, że mój chłopak aż tak mi się nie podoba. Naprawdę nie wiem, co robić. Strasznie mnie to męczy i nie chcę nikogo krzywdzić. Nie wiem, jak właściwe powinien wyglądać prawdziwy związek. Co może mi dolegać? Może mam zbyt duże oczekiwania?
Wstyd z powodu braku doświadczenia seksualnego i związku – jak to zaakceptować jako dorosły mężczyzna?
Czy jest sposób by zaakceptować wstyd że nigdy nie uprawiałem seksu i o tym jak wpływa to na to że jako mężczyzna jest to duży minus? Wiem że dla kobiet brak doświadczenia oznacza że coś jest z tobą nie tak a im starzej tym gorzej szczególnie że nigdy nie byłem w związku albo nawet się nie całowałem Na początku mi to nie przeszkadzało ale widziałem dużo postów o tym jak dla kobiet jest to duży minus do tego raz zostałem przez to wyśmiany co tylko utwierdziło mnie że o związkach mogę zapomnieć. Czuję wstyd i wiem że będzie tylko gorzej. W pewnym wieku po prostu dla kobiet jest to nienormalne i nie chcą takiego faceta którego muszą uczyć podstaw
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.