Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Nie jestem z Polski, ale mam tutaj studia oraz pracę. Czuję się samotna, w swoim kraju mam rodzinę i przyjaciół, ale tutaj trzyma mnie edukacja i zarobki.

MB

Dzień dobry. Jestem w takiej sytuacji, że chłopak po 5 latach zerwał ze mną. Ten związek był toksyczny i zostałam naprawdę bardzo zraniona. Problem jest taki, że mieszkam w Polsce, ale nie jestem z tego kraju. Mam jeszcze pół roku do ukończenia studiów i mam tutaj dobrą pracę. Jednak nie udało mi się tutaj nawiązać bliskich kontaktów i jedyną bliską osobą tutaj był mój były chłopak. Czuję się teraz strasznie zdezorientowana i samotna, ponieważ chcę być w swoim kraju ze swoimi przyjaciółmi i rodziną, ale nie chcę opuszczać studiów, do których mi została tylko końcówka oraz pracy, bo wiem, że w moim kraju jest ciężko z pracą a pieniądze są potrzebne. Czuję tylko, że chcę być ze swoją rodziną i przyjaciółmi, bo myślę, że leczenie tych wszystkich problemów z toksycznego związku oraz ataki lęku i paniki mogą długo potrwać, bo jestem tutaj sama, ale też chcę ukończyć to, co zaczęłam.

Dzień dobry. Próbuje Pani sobie sama poradzić z własnymi emocjami, toksycznym związkiem, rozstaniem, co wydaje się bardzo trudne i wyczerpujące. Z Pani opisu wydaje się, jakby relacja z byłym chłopakiem była jedyną bliską relacją, którą utrzymywała Pani w ostatnich latach w Polsce. Myślę, że na studiach i w pracy otaczają Panią życzliwi Pani ludzie, tylko być może ta wcześniejsza toksyczna relacja sprawiła, że skupiała się Pani tylko na relacji z chłopakiem. Łatwiej dźwigać ciężary dnia codziennego i przykrych emocji kiedy ma się wsparcie, kiedy ktoś nam pomaga. Dlatego ucieka Pani myślami do bliskich, którzy są za granicą. Proszę dać sobie prawo do rozmów z nimi, kontaktu on line, do szukania u nich wsparcia. Poza tym warto jednak przez te pół roku, które musi Pani spędzić jeszcze w Polsce poszukać też wsparcia tu na miejscu. Można skorzystac z pomocy psychoterapeuty, ale sa też formy wsparcia dedykowane specjalnie obcokrajowcom, np. Fundacja Ocalenie, ktora oferuje pomoc psychologiczną i wsparcie dla obcokrajowców. Życzę sił, pogody ducha i wszystkiego dobrego.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witam. To naturalne, że w ciężkich chwilach szukamy wsparcia u bliskich nam osób. Jak Pani sama wspomniała, ma Pani już prawie koniec studiów. Jest teraz ciężko, jednak te trudne chwile miną, a Pani będzie mogła obecny rozdział uznać za zamknięty. 

 

Pozdrawiam 

Gabriela Hombek

Dzień dobry,

z Pani opisu wynika, że ta sytuacja jest dla Pani trudna; z jednej strony odczuwa Pani potrzebę powrotu do domu, z drugiej chciałaby pozostać w Polsce i przynajmniej ukończyć studia. Na pewno kwestia rozstania sprawia, że ta decyzja nie jest łatwa, jak rozumiem, brakuje Pani nie tylko wsparcia bliskich, ale też profesjonalnej pomocy. Jeśli chodzi o taką pomoc, to jest ona dostępna, myślę również, że współczesna technologia pomaga pozostawać w kontakcie z najbliższymi (oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jest to samo co kontakt osobisty). Opisuje Pani były związek jako toksyczny, co jak się domyślam, mogło przyczynić się do pewnej izolacji od innych osób. Jednak studia czy praca są środowiskami, gdzie można poznać inne osoby, pozostawać nawet w takim podstawowym kontakcie. Oprócz tego są różne fora, grupy obcokrajowców w internecie itp.

Życzę wszystkiego dobrego

pozdrawiam

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z utratą przyjaciół i konfliktami z rodziną po terapii

Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

4 odpowiedzi
Dzień dobry. Jestem od 12 lat w związku (właśnie dziś mija 12 lat)
Dzień dobry. Jestem od 12 lat w związku (właśnie dziś mija 12 lat), z tego związku mamy 2 dzieci i od roku jesteśmy po ślubie. 2 lata temu mój mąż (wtedy jeszcze narzeczony) był pracoholikiem, sięgał też po narkotyki, żeby móc więcej pracować (przerosła go rola ojca i głowy rodziny-to już wszystko wiemy) i niestety wdał się w romans. Mieliśmy za sobą rozstanie itd. Jednak bardzo go kochałam, on twierdził, że on mnie też. I jakoś udało nam się to wszystko sklepić, uratować. Mąż jest nie do poznania. Stara się, jest cudowny. Ale ja. Ja sobie chyba jednak nie radzę z tym romansem. Z faktem, że odszedł do innej w momencie, gdy ja walczyłam z depresją i myślami samobójczymi. Boję się każdego dnia. Nie umiem sobie poradzić z bólem, żalem i lękiem, że on pewnego dnia znów mnie skrzywdzi. Myślę, że mam też zaburzenia odżywiania z tego powodu. Uważam, że jestem za gruba, więc się głodzę, a później wpadam w szał obżerania się wszystkim, co wpadnie mi w ręce. Kocham mojego męża. Ale nie potrafię poradzić sobie z moimi emocjami i wspomnieniami. Mąż cierpliwie słuchał gdy mu się żaliłam, ale mam wrażenie, że on już ma tego dość. Na co dzień jest normalnie. Kochamy się, okazujemy sobie uczucia, dbamy o siebie wzajemnie, spędzamy razem mnóstwo czasu. Ale przychodzi taki moment, że mam retrospekcje i nie umiem się tego pozbyć. Wszystko wraca ze zdwojoną siłą. I nie umiem sobie z tym poradzić. Chciałbym o tym zapomnieć, ale nie umiem. Na terapię niestety nie mam możliwości pójść, ponieważ nie mam z kim zostawić dzieci, gdy mąż jest za granicą. Bardzo się boję, że nie dam rady i będę musiała odejść od męża. A tego nie chcę, chcę spędzić z mężem resztę życia. Ale lęk jest tak silny, że sobie z nim nie radzę.
1 odpowiedź
Wahania nastroju, gonitwa mysli, impulsywnosc i mysli o smierci - czy to cos wiecej niz obnizony nastroj?
Mam od kilku miesięcy problemy z napięciem, nastrojem, impulsywnością, gonitwą myśli i kontrolowaniem swoich reakcji. Już w kwietniu zapisałem sobie, że często mam uczucie niepokoju bez konkretnego powodu, jakby za chwilę miało się coś wydarzyć. Towarzyszy temu ciągłe napięcie w ciele, ucisk w klatce piersiowej i trudność z uspokojeniem się oraz rozluźnieniem. Dużo analizuję i wszystko długo „mielę” w głowie. Mam też duże wahania nastroju, potrafię bardzo szybko przejść ze spokoju do złości i odwrotnie. Jestem drażliwy, szybko reaguję, podnoszę głos, a później żałuję tego, co powiedziałem. Od pewnego czasu zauważam również okresy, w których przez kilka dni funkcjonuję zupełnie inaczej niż zwykle. Mam wtedy dużo więcej energii, szybko myślę, dużo mówię i mam mnóstwo pomysłów. Potrafię bardzo szybko przejść od pomysłu do działania. Przykładowo pojawił się pomysł remontu i przeprowadzki. W ciągu kilku dni zacząłem mierzyć pomieszczenia, organizować materiały, szukać fachowców i planować wszystko, mimo że wcześniej nie miałem przygotowanego takiego planu. Podobnie było z pomysłem zrobienia kuchni, gdzie od razu zacząłem działać i organizować kolejne rzeczy. W takich okresach zmienia się też moje zachowanie dotyczące pieniędzy. Normalnie nie siedzę cały czas na Allegro i nie kupuję kolejnych rzeczy, a ostatnio w ciągu dwóch dni wydałem około 1500 zł na gry na Xboxa. W momencie kupowania nie miałem większych oporów, a następnego dnia zastanawiałem się, dlaczego tyle wydałem i że były to praktycznie ostatnie pieniądze. Zdarzało mi się również bardzo usilnie próbować uzyskać kredyt przez internet, mimo że normalnie nie miałbym takiego pomysłu. W tych okresach śpię mniej. Potrafię położyć się około 1–2, czasami 3 w nocy i wstać około 8, a mimo tego następnego dnia mam dużo energii i czuję się wypoczęty. Nie mam wtedy poczucia, że muszę odsypiać. Żona zwraca uwagę, że dużo mówię, żebym usiadł i odpoczął albo poprosił kogoś o pomoc zamiast wszystko robić samemu. Podobne uwagi dotyczące mojego zachowania i tego, że mówię za dużo, słyszałem również od innych osób z otoczenia. Zdarzają mi się też zachowania ryzykowne. Przykładem jest szybka jazda samochodem. Dzisiaj jechałem około 160 km/h bocznymi drogami. W pewnym momencie pojawiła się myśl, żeby na zakręcie nie skręcić, bo wtedy miałbym spokój. Wcześniej również zdarzała mi się bardzo szybka jazda samochodem oraz impulsywne niszczenie rzeczy. Mam również problemy związane z wycofywaniem się i izolowaniem. Zdarza mi się po pracy nie wracać od razu do domu, tylko pojechać gdzieś samemu, np. do lasu, i siedzieć w samochodzie. Potrafię wtedy siedzieć sam przez dłuższy czas, czując pustkę albo całkowite odcięcie od wszystkiego. W domu jestem bardzo drażliwy i często dochodzi do kłótni, szczególnie w sytuacjach dotyczących wspólnego mieszkania i różnych spraw rodzinnych. Mam wrażenie, że reaguję na wiele rzeczy dużo mocniej, niż sytuacja tego wymaga. Po okresach większej energii zdarza mi się nagły spadek. Budzę się rano z uczuciem, jakbym miał kaca, mam dużo mniej energii i funkcjonuję zupełnie inaczej. Zdarzają się też okresy, kiedy rzeczy, które normalnie mnie interesują, przestają mnie cieszyć. Mam wtedy poczucie pustki i braku zainteresowania. Od dłuższego czasu pojawiają się również myśli dotyczące śmierci. Już w kwietniu zapisałem sobie myśli typu „co by było, gdyby mnie nie było”, myśli o rozbiciu się samochodem oraz o zrobieniu sobie czegoś. Wtedy zauważałem, że takie myśli stają się coraz częstsze. Zdarzały mi się również bardziej konkretne wyobrażenia dotyczące skoku z wysokiego budynku oraz obawa, że kiedyś mogę stracić kontrolę nad impulsem. Obecnie doszła opisana wyżej sytuacja podczas jazdy samochodem. Mam wrażenie, że wszystko to wpływa na moje codzienne funkcjonowanie, relacje i sposób podejmowania decyzji. Co ważne, nie zawsze w trakcie takiego okresu widzę problem w swoim zachowaniu. Często dopiero następnego dnia zauważam konsekwencje, np. po wydaniu dużej ilości pieniędzy albo po gwałtownej reakcji wobec kogoś. Wcześniej leczyłem się psychiatrycznie z powodu obniżonego nastroju. Przyjmowałem Oroes 20 mg i Lerivon 30 mg, a dodatkowo miałem Pramolan 50 mg w razie większego nasilenia lęku. Dotychczasowe konsultacje odbywały się głównie w formie teleporad. Nie chcę z góry zakładać, co jest przyczyną tych problemów. Chciałbym po prostu opisać cały obraz i dowiedzieć się, czy takie zmiany energii, snu, nastroju, zachowania i impulsywności mogą wskazywać na coś więcej niż samo obniżenie nastroju i co warto dokładnie sprawdzić podczas konsultacji psychiatrycznej.
8 odpowiedzi
Trauma po poprzedniej pracy, gdzie dawano mi poczucie bycia niewystarczającej, nieradzącej sobie. Teraz odczuwam lęk i objawy somatyczne. Nie sądzę, że zasługuję na pomoc psychologiczną.
Odczuwam ciągły stres związany z tym, że nie dam rady… Zmieniłam pracę, ponieważ w ostatniej doświadczałam okropnych rzeczy, wmawiano mi, że nic nie umiem, że nie nadaję się, wykonywałam obowiązki i nie dostając żadnego feedbacku na bieżąco, tylko wzywano mnie na poważne rozmowy (np. bo tytul maila zawierał słowa w innej kolejności niż chciał szef…) Gdy chciałam zadać pytanie dotyczące spraw na moim stanowisku, przełożony od pierwszego mojego tygodnia pracy z krzykiem mi oznajmiał, że powinnam już to wiedzieć i nie udzielał odpowiedzi.Obniżało to sukcesywnie mój nastrój i przywoływało wiele złych wspomnień z przeszłości, z dzieciństwa, które nie było sielankowe. Cały czas obwiniam się, bo mam szacunek do przełożonych i wiem, że to nie ja powinnam mieć rację. W nowym środowisku czuję, że gdy gdzieś się pomylę spadnie na mnie to samo… znów będę idiotką i kimś kto nie potrafi się niczego nauczyć… W pracy zakładam jakąś maskę i udaję, że ta odpowiedzialna osoba to ja. Gdy wracam odczuwam lęk. Niewygodnie mi z tym, ponieważ ma to objawy fizyczne: cały czas boli mnie głowa, brzuch, czasem kłucie w klatce piersiowej paraliżuje mi całe ciało… Z pomocy psychologicznej korzystają osoby w, nie wiem, żałobie, z jakimś problemem zweryfikowanym. Mam wrażenie, że nie zasługuję na to, ponieważ mi się tylko coś wydaje. Proszę wyrazić swoją opinię, bo mam dość. Czasem przypominam sobie jak ojczym tłukł moją głową o parapet z furią i moją myśl błagalną wtedy: żeby mu się udało.
5 odpowiedzi
Odeszłam od narcyza i czuję się jak na detoksie – czy tęsknota za osobą, która mnie niszczyła, jest normalna?
Odeszlam od narcyza tydzien temu i czuje sie jak na detoksie... on do mnie wypisuje ze jestem chora, ze nikt mnie nie zechce i ze on tylko chcial mi pomoc. mam momenty ze chce do niego wrocic bo tak bardzo mi go brakuje, mimo ze wiem jak mnie traktowal. czy to normalne ze czuje taka tesknote za kims kto mnie niszczyl?
7 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z poczuciem niedojrzałości i stagnacji w dorosłym życiu?
Nie moge wytrzymać sama ze sobą z tym jak niedojrzała jestem. Odkąd skończyłam 18 lat czuję się cały czas w tyle, stres mnie dosłownie zgniata, boję się zrobić czegokolwiek, czy to wybór studiów, czy to podejmowanie najmniejszych decyzji, jestem sparaliżowana. Ciągle czuję wstyd, nawet gdy przebywam w swoim własnym towarzystwie, nie myślę o niczym innym, tylko o tym jak bardzo jestem niedojrzała, dziecinna i jak bardzo nie chce być sobą. Zgubiłam się we własnych myślach, nie potrafię się ogarnąć, nie potrafię nic robić bo to mnie tak paraliżuje. Boję się nawet rozmawiać z rówieśnikami (skończyłam 22 lata), czuję się opóźniona w rozwoju, tak jakbym z roku na rok stawała się coraz głupsza, coraz ciężej mi myśleć i się uczyć. Chodzę do psychiatry od roku, ale nic mi to nie pomaga, psychoterapeuta też nic nie pomógł. Nigdy nie pracowałam i nie jestem w stanie się zabrać do szukania pracy, wysłałam już dużo CV ale nie dostaje odpowiedzi od kilku lat, czuję się obrzydliwie sama ze sobą i nie chce spędzać czasu w tej skórze. Jestem obrzydzona sobą, chciałabym robić to co inni, ale czuję, że nie mogę, jestem po prostu gorsza od zawsze. Reaguje dziecinnie na każdą porażkę, od razu skreślam całą przyszłość, nie jestem w stanie się ogarnąć i myśleć jak dorosła osoba. Bardzo proszę o pomoc i rady czy jestem w stanie cokolwiek zrobić żeby wyjść z tego kryzysu, mam siebie dość, nie chce być taka niedojrzała i okropna, jestem taka żałosna, że mi niedobrze. Nie umiem robić nic, tylko się użalam i nie wiem co zrobić
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dwie osoby rozmawiają przez telefon z puszek

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.