Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zmagania z depresją i problemami z odróżnieniem prawdy od kłamstwa

Dzień dobry, mam depresję, leczę się, biorę leki. Bardzo zamknęłam się w sobie. Dużo w życiu kłamałam i teraz nie mogę odróżnić kłamstwa od prawdy. Boję się iść do pracy po terapii dziennej.

Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dobry wieczór, 

czym objawia się Pani obawa przed pójściem do pracy? warto byłoby się temu przyjrzeć, czy chodzi o konktat z innymi ludźmi, formę pracy oraz jak ten lęk/obawa wygląda. 

 

Uważam, że warto byłoby porozmawiać o tych trudnościach, wątpliwościach ze specjalistą do którego Pani uczęszcza. 

 

 W razie chęci spotkania - zapraszam. 

Pozdrawiam serdecznie, 

Dorota Mucha - psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Maciejewicz

Karolina Maciejewicz

Cześć, 

 

To bardzo ważne, że jesteś w terapii i dbasz o leczenie. To już jest ogromny krok naprzód.

 

Zamknięcie się w sobie często bywa reakcją na przewlekły ból psychiczny, a trudność w odróżnianiu prawdy od kłamstwa może wynikać z długiego funkcjonowania w mechanizmach obronnych, które kiedyś być może pomagały przetrwać. W terapii możesz bezpiecznie przyglądać się temu, skąd się to wzięło i jak sobie z tym radzić.

 

Lęk przed powrotem do pracy po terapii to coś, co przeżywa wiele osób. Daj sobie prawo do tego, by wracać do pracy powoli i stopniowo, w swoim tempie, np. zacząć od pracy na 1/2 etatu. 

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

Psycholog 

Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry,

 

to, że zamyka się Pani w sobie, przeżywa zagubienie i lęk przed powrotem do pracy, może być częścią depresji lub innego rodzaju cierpienia psychicznego. Kłamstwo czy manipulowanie prawdą bywa sposobem radzenia sobie z trudną rzeczywistością - szczególnie wtedy, gdy brakuje innych narzędzi. W terapii z czasem można uczyć się bardziej wspierających i bezpiecznych sposobów funkcjonowania.

Jeśli nadal doświadcza Pani cierpienia, warto skonsultować się z prowadzącymi specjalistami lub rozważyć kontynuację terapii, jeśli została już zakończona.

Nie wiem, czego dokładnie dotyczą Pani obawy związane z powrotem do pracy, ale tego typu lęk jest dość powszechny po zakończeniu dłuższej terapii z przerwą w pracy- zwłaszcza dziennej lub stacjonarnej. Warto omówić te obawy z terapeutą i zastanowić się, na ile są one realne, a na ile wynikają z obniżonego nastroju czy napięcia.

 

Proszę też pamiętać, że pracodawca nie musi znać szczegółów Pani leczenia - ma Pani prawo do prywatności i ochrony swojej historii zdrowotnej.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Urszula Żachowska

psycholożka i psychoterapeutka

Aleksandra Nizińska

Aleksandra Nizińska

Dziękuję, że napisałaś. Już samo to, że mówisz o swoim stanie i szukasz pomocy, jest wyrazem odwagi i krokiem ku zdrowieniu. Depresja to nie tylko smutek — to choroba, która zaburza sposób myślenia, odczuwania i postrzegania rzeczywistości. To naturalne, że czujesz się zagubiona i przestraszona — zwłaszcza na progu nowego etapu, jakim jest powrót do pracy po terapii.

W depresji często wycofujemy się z kontaktów, bo świat wydaje się zbyt przytłaczający. To nie jest lenistwo ani wada charakteru, ale reakcja organizmu próbującego przetrwać ból psychiczny. Zamknięcie może być teraz Twoim sposobem na radzenie sobie — ale warto powoli otwierać się z powrotem, małymi krokami, tak jak pozwala Ci na to energia i nastrój.

Jeśli wcześniej często kłamałaś, to mogło być mechanizmem obronnym — próbą poradzenia sobie z trudnymi emocjami, oceną innych, lękiem przed odrzuceniem. W depresji poczucie winy często się nasila i prowadzi do myślenia: „Nie wiem już, kim jestem.” Ale Ty nie jesteś swoimi błędami. To, że dziś je widzisz i chcesz żyć uczciwie, jest dowodem zmiany. Teraz uczysz się być autentyczna – i to jest proces, nie przeskok.

To całkowicie zrozumiałe, że się boisz. Po terapii dziennej jesteś wrażliwsza, ale też bardziej świadoma siebie. To nie musi oznaczać, że jesteś „słabsza” – wręcz przeciwnie. Może warto pomyśleć o powrocie stopniowym: np. praca na pół etatu, praca zdalna albo w miejscu z mniejszą presją. Porozmawiaj o tym z terapeutą lub psychiatrą — być może potrzebujesz jeszcze trochę czasu lub wsparcia w adaptacji.

Nie musisz mieć teraz wszystkich odpowiedzi. Wystarczy, że zrobisz jeden mały krok — i nie będziesz w tym sama. Twoja historia nie kończy się na przeszłości. Możesz ją tworzyć na nowo — z większą troską o siebie i prawdę.

 

Pozdrawiam,

Aleksandra Nizińska

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Anonimie,

 

czy oprócz terapii farmakologicznej podjęłaś również terapię psychologiczną? Tabletki nie rozwiązują wszystkich trudności, z którymi się zgłosiłaś do psychiatry. Wyciszają organizm i cały układ nerwowy, natomiast może to dobry czas, aby jednak pomyśleć o przepracowaniu nurtujących Cię aspektów i podjęciu konsultacji? Gorąco do tego Cię zachęcam.

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry, to, co opisujesz, pokazuje, że jesteś w bardzo trudnym, ale ważnym momencie leczenia – zaczynasz widzieć, co naprawdę się z Tobą dzieje, i to już jest część procesu zdrowienia.

 

Zamknięcie w sobie, lęk przed powrotem do pracy i pomieszanie myśli to częste objawy, szczególnie gdy dochodzi do niej zmęczenie psychiczne i poczucie winy. To nie znaczy, że „coś z Tobą nie tak” — to znaczy, że Twoja psychika domaga się opieki i łagodności. Ważne jest, że masz świadomość tych trudności i szukasz pomocy. To pokazuje, że jesteś w procesie zmiany. Porozmawiaj z terapeutą z oddziału dziennego o lęku przed powrotem do pracy — wspólnie możecie zastanowić się, jak przygotować się na ten krok i czy to już właściwy moment.

 

Z czasem i z pomocą emocje zaczną się porządkować. Nie musisz radzić sobie z tym sama. Małe kroki, spokój i wsparcie — to najważniejsze na teraz. 💙

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry, 

Co sprawia, że czuje się Pani zamknięta w sobie? Jakie sytuacje wzmacniają to uczucie?

W jaki sposób można odróżnić prawdę od kłamstwa? W jaki sposób zazwyczaj podejmuje Pani decyzję, czy coś jest prawdziwe? Na czym się wtedy Pani opiera?

To, co Pani opisuje, jest ważne i warto się temu bliżej przyjrzeć. Dobrym krokiem byłaby konsultacja z psychologiem, który pomoże zrozumieć sytuację i znaleźć sposoby na jej przepracowanie. Proszę pamiętać, że sięganie po pomoc to oznaka troski o siebie. 

Życzę Pani dużo spokoju i siły.
Martyna Jarosz

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Aktualnie jestem na terapii. Od roku uczęszczam na terapię dwa razy w tygodniu, gdyż takie były zalecenia pani psycholog.
Witam, Aktualnie jestem na terapii. Od roku uczęszczam na terapię dwa razy w tygodniu, gdyż takie były zalecenia pani psycholog. Głównym powodem, dla którego podjęłam terapię jest syndrom DDA i różne konsekwencje z tym związane, które dotknęły mojej psychiki. Niestety ze względu na pogarszającą się sytuację finansową (wzrost cen żywności, paliwa i inne) jestem zmuszona ograniczyć terapię do spotkań 1 raz w tygodniu. Powiedziałam o tym na terapii, ale główny przekaz, który się pojawia ze strony pani psycholog, to taki, że redukując terapię do spotkań raz w tygodniu nie będę w stanie otwierać się dalej i poszerzać moich rozmów o swoich lękach i obawach, że zastanawiające jest to, że w sytuacji pogarszania się mojej sytuacji finansowej pomyślałam od razu o redukcji terapii, a nie zaczęłam zastanawiać się nad innymi rozwiązaniami. Nie wiem tylko nad jakimi - mam ograniczyć jedzenie, czy zrezygnować z pracy, która pozwala mi opłacać terapię...a może wziąć kredyt. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Czuję się z tym źle, już drugi raz próbuje 'przeprocesować' redukcję ilości spotkań i czułam się za pierwszym razem tak 'urobiona', że zostałam przy starym trybie dwóch spotkań. Oczywiście wszystko było tłumaczone mi przez pryzmat mojego zdrowia psychicznego i ewentualnych leków, które mogą się pojawiać i popychać mnie podświadomie do 'ucieczki' z terapii. Zawierzyłam, że może faktycznie podświadomie chcę się 'zniszczyc' i zostałam przy dwóch spotkaniach. Wtedy też było mi ciężko finansowo, zadłużyłam się z tego powodu, ale nie powiedziałam o tym na terapii. Teraz jestem już w takiej sytuacji, że na 100% nie dam rady ciągnąć takiej ilości spotkań i znowu po powiedzeniu o wszystkim pani psycholog i po rozmowie z nią czuję się tak jakbym nie miała innego wyjścia w życiu... że ja nie zostanę przy dwóch spotkaniach w tygodniu to jedno już mi nic nie pomoże i że sobie coś zabieram, coś czego nie powinnam albo że redukuje ilość spotkań bo uciekam. Czuję się z tym strasznie źle. Czuję jakbym miała wypraną głowę. Pojawiają się myśli, że jestem naciągana pod przykrywką mojego dobra. Proszę o radę.
Zacznę od tego, że mam dość zmienny humor.
Dzień dobry. Zacznę od tego, że mam dość zmienny humor. Znaczy, nie pamiętam, kiedy byłam szczey. Są dni, kiedy mam tak zły humor, że zdarza mi się płakać bez powodu nawet wśród ludzi. Budzę się po prostu ze złym humorem. A są dni, kiedy ten humor jest po prostu normalny. Nie widzę dla siebie przyszłości i czuję się beznadziejna i brzydka. Wszystko mnie dobija. Czy to jest ten moment, w którym powinnam umówić się na rozmowę ze specjalistą? Pozdrawiam.
Boję się, że nie poradzę sobie na psychoterapii przez zaburzenia funkcji poznawczych.
Boję się, że przez pustkę w głowie w sytuacjach społecznych i zaburzenia funkcji poznawczych, mogę sobie nie dać rady w psychoterapii. Czy moje obawy są uzasadnione?
Dlaczego wycofuję się z terapii, gdy poruszamy wrażliwe tematy z dzieciństwa i seksualności?

Witam, Podczas wizyty na sesjach u mojego psychoterapeuty zaczynam się wycofywać z rozmów, mam wrażenie, że tematy, których nie chce dotykać, powodują u mnie strach przed wejściem w zależności z terapeutą, aby 100% mu zaufać, chodzę na terapię już rok, ale czuję, że sama przed sobą się poddałam i rozczarowałam terapeutę. Zaznaczę, że poruszane tematy są na mnie bardzo wrażliwe szczególnie te z dzieciństwa i na temat seksualności. Chciałabym już zakończyć terapie i mieć świadomość, że będzie tylko lepiej, lecz im bliżej końca sesji tym bardziej jestem zrezygnowana i niedostępna, mimo że mam super relacje z terapeuta. Udaje przed terapeuta, żeby bardziej on był zadowolony ze swojej pracy niż ja ze swojej nad sobą.. co jest ze mną nie tak, zakończenie procesu terapii wzbudza zawsze takie emocje wycofania ? Pozdrawiam

Córka ma lat 11, jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, zachowuje się, ubiera i maluje jak 16-17 latka
Córka ma lat 11, jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, zachowuje się, ubiera i maluje jak 16-17 latka, w głowie raczej na 11 lat. Konflikt z ojcem, ignoruje go, często powtarza, że nienawidzi. Z premedytacją robi mu na złość. Często straszy mnie, że zrobi sobie krzywdę. Gdzie się udać po pomoc, co robić, jak z nią rozmawiać?
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.