
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Może to nie ten...
Może to nie ten nurt, może jakoś nie jesteśmy dopasowani psycholog i ja?
Aleksandra Sławińska-Martowicz
Dzień dobry,
Pisze Pan tutaj, że terapia trwa od roku, a Pan czuje, że efekty są mierne. Zachęcam do skonsultowania tego poczucia z terapeutą.
Być może rzeczywiście potrzebuje Pan innej osoby lub innego nurtu.
Mówi się, że pierwsze efekty powinny być odczuwalne po paru miesiącach terapii.
Trzymam za Pana kciuki!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Małgorzata Juźwińska
Zachęcam Pana do porozmawiania o wszystkich opisanych tu wątpliwościach bezpośrednio z psychoterapeutą. Nikt na forum nie będzie w stanie ocenić, co dzieje się w Pana rocznej relacji terapeutycznej ze specjalistą. Jeśli jest Pan w terapii u osoby o odpowiednich kwalifikacjach (uczestnictwo w / ukończenie co najmniej 4-letniego szkolenia psychoterapeutycznego oraz praca pod stałą superwizją), będzie ona umiała odnieść się do Pana wątpliwości.
To, że możemy czuć się gorzej po sesji terapeutycznej jest normalne, jeśli dotykamy na sesji czegoś trudnego. Nie jest to automatycznie powód do niepokoju, natomiast ważne, żeby rozmawiać o tym z terapeutą, szczególnie jeśli doświadczane między sesjami trudności są intensywne. Terapeuta nie będzie w stanie zaadresować problemu, o którym nie wie.
Co do efektów terapii i tego, jak szybko zaczniemy je zauważać, to indywidualna kwestia, która zależy od typu problemów adresowanych w terapii oraz oczekiwanych rezultatów. I tu znowu, istotne żeby wnieść te wątpliwości bezpośrednio w terapii.

Zobacz podobne
Witam, mam pytanie, czy to może jest oznaka, że ten terapeuta jest dobry? Ostatnio zaczęłam chodzić na terapię do mężczyzny. Przyznam szczerze, że to moja pierwsza terapia u mężczyzny, bo zazwyczaj chodziłam do kobiet. Ostatnio miałam sytuację, że terapeutka mi nie spasowała, więc postanowiłam poszukać coś w mojej miejscowości i trafiłam na tego terapeutę.
Stwierdziłam, że spróbuję, chociaż nie było to łatwe, ponieważ po moich wcześniejszych doświadczeniach mam problemy z zaufaniem do mężczyzn. Ale poszłam i nie jest łatwo, trochę trudniej rozmawia mi się z nim niż kobietą terapeutką, ale jest ok. Jak się otworzyłam i powiedziałam o moim trudnym doświadczeniu, (chociaż nie naciskał, żebym powiedziała) podziękował za to, że mu to powiedziałam i wyczułam takie współczucie zrozumienie. Zapytał się również czy było mi trudno w takim razie przyjść do niego, patrząc na to, że jest mężczyzną. Powiedziałam, że tak, ale stwierdziłam, że spróbuję.
Na koniec sesji, też podziękował jeszcze raz, że się z nim tym podzieliłam.

