
- Strona główna
- Forum
- traumy
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie ze stratą bliskich i zwierząt w trudnym czasie?
Treść wrażliwaWitam, 2 lata temu to był ciężki okres dla mnie i mojej rodziny. Zaczęło się od śmierci mojego kochanego psa który był przy mnie praktycznie od 4 r.ż. Później na moich oczach odszedł ukochany kot mojej siostry, zmarł mi na rękach sama go reanimował u mnie na przedpokoju. Natomiast ostatecznie pod koniec tego nieszczęsnego roku zmarła mi babcia która była dla mnie dość bliska. Odeszła bardzo szybko i w sumie nikt się tego nie spodziewał. Przez te wszystkie sytuacje często mam ataki płaczu. Czuję się jakbym nigdy nie pogodziła się z tymi wielkimi dla mnie stratami. Moje pytanie brzmi jak mogę sobie z tym poradzić ?
Usunięty Specjalista_tka
Słyszę, że doświadczyła Pani wielu strat. Smutek w takich okolicznościach jest zrozumiały, żałoba potrzebuje czasu... Jeśli Pani czuje, że potrzebuje wsparcia w tym trudnym doświadczeniu - proponuję spotkania z psychologiem/psychoterapeutą.
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Tata odkąd pamiętam na mnie krzyczał, robił awantury. To samo robi w mojej dorosłości, przy moim synu. Nie wiem co robić, trzęsę się i płaczę.
W czasach szkoły gimnazjalnej i licealnej, często tata krzyczał na mnie, na mamę, siostrę i brata o to, że było brudno w domu. Nie ważne jak byśmy posprzątali, zawsze znalazł powód do tego, żeby krzyczeć na mamę, bądź na nas wszystkich. A to brudno, a to piach mu pod nogami przeszkadza, a to coś stoi tam, gdzie nie powinno. Właśnie w czasach gimnazjalnych miałam bardzo często myśli samobójcze, okaleczałam się z myślą, że nikt nie będzie mnie ranić, no chyba, że ja sama. Zawsze robiłam to po wybuchach taty. Teraz mam 26 lat. Mam męża i syna. Kocham ich ponad życie, ale czasami nie mam sił do syna, męża. Ale najgorzej jest, gdy przyjeżdżamy do moich rodziców. Tata dalej robi awantury o to, że brudno. Cieszy się, że jest wnuk, ale uważa, że w domu też musi być czyściutko, bo są tutaj trzy kobiety. Zawsze w momencie, gdy widzę, że on szuka pretekstu, by się kłócić, zaczynam się trząść. Serce mi łomocze, brzuch boli, ręce latają jak szalone,a łzy najchętniej płynęłyby jak z kranu. Nie potrafię i nie chce ucinać kontaktu, ale nie chcę, żeby mój syn musiał oglądać i słuchać takiego dziadka. Nie chcę tego. A tym bardziej nie chcę, by widział mnie jak płaczę i się trzęsę... Nawet nie wiem, czego chce, czy jakieś porady, czy może się wygadać. Przepraszam, jeśli napisałam to chaotycznie, a na pewno tak jest, ale jestem po kolejnej awanturze taty, tyle że zamknęłam się z synem w pokoju, bo śpi. A do taty powiedziałam tylko, żeby był ciszej, bo budzi syna. Mojego męża nie ma przy mnie, dlatego też jest mi ciężej ..
C-PTSD a wzrost drażliwości: Czy aktywacja nerwu błędnego powoduje pogorszenie?
Dzień dobry, mam C-PTSD. Od około 3 miesięcy robię systematycznie różne ćwiczenia aktywujące nerw błędny brzuszny. Od jakiegoś czasu stałem się bardziej drażliwy, pojawia się nadwrażliwość na bodźce, częściej doświadczam niepokoju, lęku i czasem jest on silniejszy niż zwykle, ogólnie chaos emocjonalny. Czy to pogorszenie wynika z tego, że robię coś źle, czy to efekt "rozmrażania" układu nerwowego? Proszę o odpowiedź i wskazówki, bo trochę mnie to martwi.
Mąż obwinia mnie, odgraża się, że pozbawi się życia. Dostaje furii, przestał chodzić do psychologa.
Witam.
Mam obecnie ciężką sytuacje z mężem.
Bardzo dużo przeszedł w przeszłości i martwię się o niego, mam wrażenie, że obwinia mnie za wszystko za każdym razem jak się odezwę albo sprzeciwię na jakiś temat to uważa, że chcę mu na złość zrobić. Już sama nie wiem, co mam robić. Ma on również ataki furii, w czasie której nie da się go zatrzymać i odgraża mi się, że się zabije i wybiega z domu. Chodził już do psychologa, ale on już nie przyjmuje. Czuję się obwiniana za wszystko i jest mi z tym bardzo źle, bardzo boję się o niego, że sobie coś zrobi.
Wyrzuty sumienia po śmierci ojca: czy wcześniejsza decyzja mogła uratować życie?
W zeszły wtorek zmarł mój tata wrócił po 3 tygodniach ze szpitala był leżący i miał odleżyne czyszczona chirurgicznie lekarz proponował hospicjum odmowilismy liczyliśmy że w domu dojdzie do siebie. Prawdopodobnie doszło do infekcji dostawał antybiotyk może za późno zostal wdrożony Mam wyrzuty sumienia że gdyby został w szpitalu albo gdybyśmy wezwali pogotowie jeszcze by żył ciągle o tym myślę i analizuje
Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?
Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?

