
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia lękowe
- Od dziecka nie ufam...
Od dziecka nie ufam swojej pamięci - skąd wiem, że nie zrobiłam komuś krzywdy?
Anoe
Aleksandra Działo
Dzień dobry,
Jeśli chodzi o nasze myśli, to warto pamiętać, że nie jest to coś, co nas definiuje. Myśli i obrazy, które pojawiają się w naszej głowie, właściwie rzadko kiedy opisują prawdziwą rzeczywistość. Są to nasze interpretacje i subiektywne odczucia. Stąd też mogą podlegać zniekształceniom . Jeśli Pani myśli mają natrętny charakter i uniemożliwiają Pani codzienne funkcjonowanie, najlepiej będzie skonsultować problem ze specjalistą zdrowia psychicznego - psychologiem i psychiatrą, a w dalszej kolejności rozpocząć pracę z psychoterapeutą.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Dzień dobry
Napisała Pani o lekach i terapii - czy to znaczy, że jest Pani nadal w terapii? Trudno doradzać mając tak mało wiadomości o Pani życiu, ale przede wszystkim polecam kontynuować spotkania z psychologiem lub terapeutą - chociażby po to, żeby móc mówić o swoich obawach i oczyszczać z nich umysł. Druga sprawa to koncentracja na teraźniejszości - polecam różne ćwiczenia z zakresu mindfullness - dostrzeganie drobiazgów, szukanie dobrych chwil w danym dniu, skupianie sie i mocne przeżywanie tego, co Pani robi w danej chwili, czas na kontemplację natury i poszukiwanie swoich pasji. Widzę takie dwie drogi działania: 1. bycie w terapii, na której rozpracowuje Pani swoje natrętne myśli; 2. życie tu i teraz i uczenie się życia pełną piersią.
pozdrawiam
Agnieszka Wloka

Zobacz podobne
Mam problem z uspokojeniem się. Ostatnio przeżywam taki okres, gdzie wzięłam kredyt z moim partnerem na mieszkanie, od roku mam chęć zmiany pracy, ponieważ nie odnajduje się w niej, od pół roku szukam i bez skutku. Martwią mnie finanse, gdyż jeszcze pomagają mi delikatnie rodzice, za chwilę przekroczę 26 lat i zacznę płacić podatek.. Nie wiem, jak o tym wszystkim myślę, to mam natłok emocji i nie mogę się uspokoić. Mój partner powiedział mi logiczne rozwiązania i są one bardzo rozsądne, ale ja dalej nie potrafię się uspokoić. Myślę, że nie pomogło też regularne palenie marihuany. Mamy już postanowienie, że rezygnujemy z tego, bo tak jak napisałam, uważam, że to bardzo mi wpłynęło na psychikę i to do tego stopnia, że ciężko mi już sobie poradzić z tym samej. Do tego dochodzi lęk przed rozmową z ludźmi, których nie znam. Tak jak czuję się dobrze przy osobach, którym ufam, tak jak mam rozmawiać z kimś, kogo nie znam (np. na festiwalu), to mam pustkę w głowie, unikam tego, obawiam się, z natury jestem raczej introwertykiem. Dodatkowo jeszcze ostatnio na wyjeździe miałam problem z komunikacją do dziewczyn, które bardzo dobrze znałam, chodzi o komunikację problemów, jak coś mi nie pasuje. Nie umiem ukrywać emocji, ale też miałam gigantyczny problem, żeby powiedzieć, o co mi chodzi, i żeby to było w sposób miły i nieagresywny (jest to problem, który mam na co dzień). Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu emocje mnie zalewają, a ja w nich tonę. Chciałabym pójść na terapię (już byłam na jednej na poznawczo behawioralnym, żeby właśnie nauczyć się kontrolować emocje i zmieniać perspektywę i myślenie, ale chyba już nie potrafię odnaleźć efektów tych sesji), ale nie wiem nawet w jakim nurcie. Mogę prosić o radę?
Od 19 lat mam tajemnicę, która mnie zabija. Wiem, że jak się wyda znienawidzą mnie rodzina dzieci. Obecny partner mnie zostawi. Czuję, że wariuje powoli. Od dawna leczę się na nerwice lęki ataki paniki. Teraz mam natłok myśli, co to będzie jak się wyda co mam robić. Błagam pomóżcie, bo czuję że umieram w środku

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?
Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.
