
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Brak chęci...
Brak chęci posiadania dzieci i wpływ doświadczeń z dzieciństwa na decyzje życiowe
Mam wstydliwy problem.
Nigdy nie chciałam mieć dzieci, nie żałuję i nie chcę.
Jako nastolatka myślałam schematem, że będę mieć, bo każda to przechodzi itd. Nigdy nikt mnie nie kochał i myślałam, że może kochający mąż rozwiąże problem.
Miałam przez jakiś czas kogoś, ale wiem już, że rodziłabym ze wmówionym "chce". Ogólnie brzydzę się porodu, słabo mi i mdli mnie na widok rozwarcia. Nie mogę słuchać o "jakbym przeżyciu" porodu i patrzeć na dziecko z pępowiną, na krew.
Wstyd powiedzieć ludziom, bo uznają mnie za antyczłowieka.
Ale ja nie mogę, naprawdę. Pracuje w zawodzie medycznym, mam styczność z krwią, nie brzydzę się różnych chorób.
Nawet bólu dużo miałam w swoim życiu, to i on mi tak bardzo nie straszny, chociaż uważam za pełną masakrę przy rozwarciu.
Co jest ze mną nie tak? Mam tak od dzieciństwa. Czasem słyszałam, jak mężczyźni bezdzietne nazywają, że to nie kobiety. Przykro mi wtedy. Widzę w swoich oczach położne jako 500 procentowe kobiety, a ja kim w takim razie jestem?
Nie żałuję samotności, a jednocześnie wiem, że najbardziej chciałabym mieć męża, którego nie mam. Jeden zostawił mnie, przez brak chęci do dzieci. Dlaczego nie dostałam takiego daru chcenia? Zaczęłam się zastanawiać, czy oziębłość do siebie moich rodziców albo przemoc w domu mogła spowodować takie obrzydzenie? Matka zawsze mówiła, że bardzo lubi dzieci (chociaż nie swoje). Nigdy nie widziałam chyba też przytulających się rodziców. A czułości innych mi obrzydzały bardzo długo.
Mam 30 lat.
Roma
Martyna Jarosz
Rozumiem, że sytuacja, w której się Pani znalazła, jest trudna i budzi wiele emocji. Przede wszystkim chciałabym powiedzieć, że Pani myśli i odczucia są całkowicie zrozumiałe i ważne.
Posiadanie dzieci to indywidualna decyzja.
To bardzo osobista sprawa, nie ma jednego "właściwego" sposobu na życie.
Przemoc w domu, brak czułości rodziców i trudne doświadczenia w dzieciństwie mogą mieć wpływ na Pani obecne emocje i funkcjonowanie. Warto zastanowić się nad tymi wpływami w kontekście pracy z terapeutą.
Taka praca może pomóc w zrozumieniu i przepracowaniu trudnych emocji oraz w odkryciu, co jest dla Pani najważniejsze, pozwoli poznać siebie lepiej.
Akceptacja siebie i swoich decyzji jest kluczowa.
Warto pracować nad budowaniem poczucia własnej wartości i samoakceptacji. Pani życie i wybory są wartościowe niezależnie od tego, czy decyduje się Pani na posiadanie dzieci.
Proszę pamiętać, że nie jest Pani sama w swoich odczuciach. Warto rozmawiać z bliskimi osobami, które są w stanie okazać wsparcie i zrozumienie. Jeśli ma Pani trudności z otwartą rozmową z rodziną i bliskimi, warto poszukać grup wsparcia dla kobiet z podobnymi doświadczeniami.
Martyna Jarosz
psycholog

Zobacz podobne
Moi rodzice nigdy nie pozwolili mi się rozwijać. Szkoda było na mnie kasy, nie mogłam uczyć się języka, a też było dużo przemocy i miałam problem ze skupieniem. Mam 39lat i czuję się jak nikt. Nie osiągnęłam nic. Nie mam rodziny. Próbowałam 300 razy coś zrobić i nigdy nie nie wybiłam. Jestem zmęczona, schorowana i czuję niesprawiedliwość widząc młodych, którym rodzice pozwalają iść na studia, nie krzyczą na nich i nie muszą ciężko pracować w domu. Czuje się głupia. Pusta. Dziecinna...

