
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Nigdy nie chciałam...
Nigdy nie chciałam i nadal nie chcę mieć dzieci. Jednak partner bardzo chciałby mieć dziecko. Postawił mi ultimatum
Kaja Wróblewska-Wilczyński
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Grażyna Wójcik
Dzień dobry
To, że nie chcesz mieć dzieci, jest Twoim głębokim przekonaniem. Nie powinnaś czuć się zmuszana do zmiany zdania tylko dlatego, że ktoś tego oczekuje. Zastanów się, co dokładnie Cię przeraża w perspektywie macierzyństwa. Czy to są obawy o własną przyszłość, zdrowie, karierę, czy może głębsze przekonania dotyczące życia i rodziny?
Zrozumiałe jest, że Twój partner ma swoje marzenia. Jednak warto pamiętać, że decyzja o posiadaniu dziecka to decyzja dwójki dorosłych osób. Nie powinna być wymuszana, a powinna być wspólną decyzją podjętą po długiej i szczerej rozmowie.
Ultimatum to nie jest zdrowy sposób rozwiązywania konfliktów. Zmuszanie kogoś do podjęcia tak ważnej decyzji pod presją jest nie fair.
Zastanów się, jak będziesz się czuła, jeśli zgodzisz się na dziecko "pod przymusem". Czy będziesz szczęśliwa? Czy będziesz żałować swojej decyzji? A jeśli się nie zgodzisz, czy będziesz w stanie zbudować szczęśliwe życie bez niego?
Grażyna Wójcik
dyplomowana psychoterapeutka

Zobacz podobne
Córka w wieku trzech lat zaczęła uczęszczać do przedszkola. Dotąd była pod opieką babci i dziadka. Jest wygadanym i bystrym dzieckiem, ale nie ciągnie jej do dzieci. W przedszkolu przebywa 4 godziny dziennie. Początkowo płakała rano i przy odbieraniu, aktualnie jest dużo lepiej. Córka zna wszystkie wierszyki i piosenki, w domu lubi bawić sie w przedszkole (odtwarza to co obserwuje) ale w placówce nie bierze udziału w aktywnościach, siedzi z boku i przyglada się. W ostatnich dniach mialam okazję obejrzeć kilka zdjęć z przedszkola, na których widać, że córka cały czas siedzi w fotelu (w sali stoi fotel, wbiła sie w niego i stamtąd wszystko obserwuje). Mam wrażenie, że wchodzi do sali i przeczekuje w fotelu te kilka godzin aż ja odbierzemy. Nie chce też za wiele jeść, dlatego nadal nie wydłużamy jej pobytu w placówce. Myślałam o rozmowie z wychowawcą (chciałam zapytać czy panie zachęcają ją choć trochę aby wstała z tego fotela) ale minęło 1,5 miesiąca i może powinnam dać jej wiecej czasu i nie naciskać. O przedszkolu mówi, że lubi tam być. Nie widzę też niekorzystnych zmian w jej zachowaniu (poza przedszkolem) i nie chciałabym rezygnować, choć mam możliwość zapewnienia jej opieki i podjęcia kolejnej próby za rok.

