Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pomóc dziecku, które nie chce chodzić do szkoły i jest na lekach?

Co mogę zrobić jak syn nie chce chodzić do szkoły? Jest na lekach i nic to nie dało...
Katarzyna Faryniarz

Katarzyna Faryniarz

Dzień dobry, Ciężko odpowiedzieć na Pani pytanie nie znając szczegółów. Czy mogłaby Pani powiedzieć coś więcej? Jaka jest postawiona diagnoza, jakie leki zostały przepisane, jak długo już je zażywa i oczywiście w jakim wieku jest Pani syn? Wiedząc więcej, będę w stanie odpowiedzieć na Pani pytanie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zofia Kardasz-Parker

Zofia Kardasz-Parker

Dzień dobry,

niechęć dziecka do chodzenia do szkoły z reguły z czegoś wynika. To może być trudność w odnalezieniu się w środowisku szkolnym, może ktoś mu dokucza, może ma trudności w relacji z nauczycielami. Przyczyn może być wiele i mogą być bardzo różne. Dobrze byłoby porozmawiać z synem, najlepiej podczas jakiejś zabawy, żeby nie robić z tego “poważnej rozmowy”, bo to często zniechęca dzieci do otworzenia się.

Może Pani również poprosić o pomoc psychologa dziecięcego.

Leki same w sobie raczej nie wpłyną na nastawienie dziecka do chodzenie do szkoły, polecam rozmowę.

Pozdrawiam

Zofia Kardasz

 

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak odróżnić przemoc od agresji w rodzinie i kiedy szukać pomocy?
Jak rozróżnić przemoc od agresji ze strony członka rodziny? Czy jeśli to agresja, a nie przemoc, to też mogę szukać pomocy dla siebie?
Obawy dotyczące decyzji chłopaka o posiadaniu dzieci - jak sobie z nimi radzić?
Mam 24 lata, mój chłopak również. Jesteśmy razem od 7 lat. Od początku różniliśmy się w kwestii dzieci – on ich nie chciał, a ja długo nie byłam pewna, choć z czasem zaczęłam myśleć, że prawdopodobnie będę chciała zostać mamą. Rok temu odbyliśmy bardzo szczerą rozmowę na ten temat. Po dłuższym zastanowieniu chłopak powiedział, że woli być ze mną i mieć dziecko niż prowadzić bezdzietne życie z kimś innym. Wielokrotnie wracaliśmy do tej rozmowy i za każdym razem zapewniał mnie, że jest to jego świadoma decyzja. Mówi, że choć dziecko nie było jego wymarzonym planem, wie, że będzie je kochał i odpowiednio się nim opiekował. Mimo to wciąż mam wyrzuty sumienia i obawiam się, że w jakiś sposób skłaniam go do czegoś, czego tak naprawdę nie chce. Boję się, że kiedyś będzie przez to nieszczęśliwy lub będzie miał do mnie żal, choć on zapewnia mnie, że czuje się dobrze ze swoją decyzją. Nie wiem, jak poradzić sobie z tymi obawami.
Jak pomóc dziecku cierpiącemu na smutek i poczucie pustki oraz skłonności do samookaleczenia?

Moje dziecko jest smutne, nie odczuwa emocji, mówi, że jest puste w środku. Dochodzi do samookaleczenia. Ma przyjaciół, ma chłopaka, który ją wspiera. Ale z dnia na dzień jest coraz gorzej. Jak jej pomóc?

Jak radzić sobie z homofobią w rodzinie i jej wpływem na relacje?
Mam problem ktory nie wiem jak pogodzic. Mam 18 lat i dziewczyne do dwoch lat. Duzo razy spotykalam sie z pluciem na mnie czy grozbami od obcyh starszych mezczyzn. Czesto bylam gnojona i jechana za rzecz na ktora nigdy nie mialam wplywu. Moi rodzice mnie wspieraja za co jestem bardzo wdzieczna bo poczatkowo mojemu tacie bylo bardzo ciezko i nie odzywal sie do mnie przez pierwsze pare miesiecy ale teraz mnie zawsze beoni. ale nie o tym to,przynajmniej w jakims stopniu. Mam dwoch mlodszych braci. Jeden ma 7 lat i wydaje mi sie ze jeszcze nie rozumie wszystkiego. Natomiast drugi ma lat 14 zaraz 15 i od kiedy tylko sie dowiedzial jest bardzo przeciwko. mowi ze to wymysl ktory ludzie przrpychaja od lat. nie interesuje go zadne badanie czy opinie lekarzy itp. wydaje mi sie ze to sprawa otoczenia albo poprostu przezywa taki okres. dzisiaj wracajac z wakacji rozmawialismy o tym z czym sid zmagalam od najmlodszych lat przez to. Na co on powiedzial ze mimo wszystkiego zawsze broni mnie w swoim towarzystwie naqet hdy mowia na mnie obrzydliwe rzeczy ,ja lekko zirytowana cala rozmowa i jego podejsciem rzucilam tekstem “poki nie dostaniesz w morde albo ktos ci na nia nie napluje za mnie to nie obchodzi mnie to co oni sobie mysla”Dowiedzialam sie ze byly sytuacje gdzie naprawde moj brat zostal uderzony albo skrzywdzony tylko i wylacznie przez homofobie ze strony jego kolegow w moja strone.Mam rozterke bo od zawsze go bronilam. Bylam w stanie wdawac sie w bojki do stopnia gdzie podbijalam dzieciom oczy tylko zeby bronic mojego braciszka przed kimkolwiek kto chcial mi zrobic krzywde a teraz to on obrywa za mnie. Z jednej strony to nie moja sprawa co sadzi o mnie grupa 15 letnich chlopczykow i moge dalej robic co chce a z drugiej strony czuje tak wielkie poczucie winy ze nie moge sie jakos zebrac. Najwiekszy problem w calej sytuacji to podejscie mojej partnerki do tych spraw bo jezeli jej to powiem to ona sie zdystansuje kompletnie w miejscach publicznych i zacznie sie “schizowac”
Teściowa obwinia mnie za chorobę męża - uważa związek za toksyczny, mimo że taki nie jest. Jak sobie z nią poradzić?
Dzień dobry, U mojego męża zostały stwierdzone przez psychiatrę zaburzenia lękowo depresyjne. Obecnie leczy się farmakologicznie i jest w procesie terapii. Podczas jednego z ataków lęku nie wiedząc co mam robić (niedawno urodziłam dziecko), a mając noworodka na rękach- napisałam do teściowej smsa, w której prosiłam o interwencję, bo już sobie nie radzę z męża chorobą, a mam maleńkie dziecko. Teściowa następnego dnia przyjechała (250 km) do naszego domu i oskarżyła mnie, że choroba mojego męża jest moją winą, bo kilka razy słyszała jak sprzeczałam się z mężem. Stwierdziła, że go poniżam. Jestem osobą ekstrawertyczną o fakt, jak coś się wydarza, np. Stłuczka samochodowa to potrafię wyrzucić emocje od razu. Nie kumuluję tego w sobie i tesciowa była świadkiem kilku takich sytuacji. Czuję ogromny żal do teściowej, bo lęki mojego męża towarzyszą mu od momentu w którym się poznaliśmy. Wiele godzin przegadaliśmy, to ja nakłoniłam męża na terapię, nie chciał tego, nie był przekonany do niej, a teraz po wielu latach sam stwierdził, że już musi pójść po pomoc, bo sobie nie radzi. Zawsze staram się wspierać męża, ale nazwanie naszego związku toksycznym, a mnie winną jego choroby to dla mnie za dużo. Tesciowa uważa, że mówi to z troski, że mamy się przyznać, że moje zachowanie względem męża jest toksyczne i to ja jestem winna sytuacji. Nie pomaga tłumaczenie, że źle interpretuje rzeczywistość, odpowiada, że swoje wie, a o toksyczności naszego związku przekonana jest cała rodzina (ze strony męża). Nie wiem jak się zachowywać w tej sytuacji. Nie mam ochoty kontaktować się z teściową, mąż również, a tesciowa za brak kontaktu znowu obwinia mnie. Czuję, że cokolwiek bym bie zrobiła czy powiedziała- zostanę obwiniona o wszystko. Proszę o pomoc jak zachowywać się w tej sytuacji. Jak postępować? Nie chcę eskalacji ale żal pozostaje za bezpodstawne oskarżenie. Widzę też jak mąż to bardzo przeżywa.
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.