Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy dotykanie i agresja to także gwałt? Granice przemocy seksualnej.

Treść wrażliwa
Czy tylko stosunek jest gwałtem? czy dotykanie w miejscach intymnych i zmuszanie do całowania, agresja to tez gwałt?
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Każde naruszenie nietykalności cielesnej czy dotyk wbrew woli danej osoby jest co najmniej nadużyciem i formą przemocy. Bardzo ważne jest, aby wyraźnie stawiać granice innym, na co dana osoba daje przyzwolenie i wyraża chęć.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Romaneczko

Katarzyna Romaneczko

Gwałtem nazywamy czynność, która zmierza do uzyskania pobudzenia seksualnego lub zaspokojenia potrzeby seksualnej, a więc oprócz obcowania płciowego dotykanie bez zgody i zmuszanie do całowania też jest gwałtem.

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Związek bez pociągu fizycznego: szansa na przyszłość i rozwój
Witam. Jestem w związku od 1.5 roku. Mój partner skończy w tym roku 32 lata ja 31. Oboje mieszkamy w tym samym mieście, nie mieszamy razem. Spotykamy się codziennie 2-3h w zależności od rytmu pracy w weekendy ok 6-8h. Mój partner mieszka ze swoją matką natomiast ja samotnie. Podczas naszego związku nie doszło nigdy do stosunku. (tylko całujemy się, przytulamy). Po roku związku spytałam go o uczucia jakie żywi do mnie. Stwierdził ,że 'nie wie co czuje, że dobrze mi ze mną i lubi się ze mną spotykać i nie potrafi zdefiniować tego co ma w środku, kiedy to ja byłam pewna że żywię do niego miłość. Po 2h otrzymałam wiadomość, że przeprasza i z głębi serca mnie kocha i nigdy nie poznał takiej kobiety z tak dobrym sercem. Po kilku miesiącach mój partner podczas jednej z rozmów o naszym związku stwierdził, że czuje pociąg emocjonalny ale nie wie czy fizyczny i nie wie czym jest to spowodowane i to go przeraża. I chciałby mieć ta pewność. Że walczy ze sobą i to dla niego trudne i czuje, że przygniata to go psychicznie bo chciałby jednocześnie czuć pociąg emocjonalny i fizyczny do mojej osoby. Myślał, że mu się to odmieni w przeciągu naszych spotkań. Dodał że lubi się ze mną przytulać i całować ale to co innego. I nie wie dlaczego musi z tym walczyć, że kocha mnie i jednocześnie siebie nienawidzi że nie potrafi mi tego często okazać i chciałby żywić do mnie tak silne uczucie jak ja. Dodał też że choć nigdy nie był w fizycznej relacji z kobietą to sądzi że 'związek to silny pociąg do 2giej osoby a on specjalnie go nie czuje. Zadeklarował, wsparcie psychologiczne, że musi z kimś to przepracować bo nie da rady sam i zrobi to dla mnie by uczynić związek szczęśliwym. W jednej z wypowiedzi odparł też, że boi się przyszłości, że gdybyśmy byli małżeństwem to boi się że zawiedzie i nie spełni moich oczekiwań bądź sam nie będzie miał ochoty na współżycie bo nie będę dla niego pociągająca. W listopadzie mój partner odbył poradę psychologiczną jednocześnie stwierdzając , że moja sylwetka przyczynia mnie do kompleksów (jestem szczupłą osobą) i to moje 'kompleksy' nt ciała są problemem jego psychiki. Pracuję nad swoim ciałem i chcę przytyć. Po półtora roku spytałam się go jak widzi naszą dalszą przyszłość i jaki ma do niej punkt odniesienia. Stwierdził, że nie potrafi odpowiedzieć mi na moje pytanie, że nie zależy to od niego i nie wie jak to będzie dalej się układać. Kolejnego dnia odbyliśmy rozmowę w której zdefiniował ze 'moje schorzenie i defekt' jest problemem naszego związku i moje kompleksy jakie jego zdaniem posiadam. Wciąż deklarował że mnie kocha ale przeraża go przyszłość, współżycie, ze nie da rady/ nie spełni oczekiwań. Ja z mojej strony sądziłam, że gdzieś z jego strony będzie zarys wspólnej rodziny i przyszłości jednak mój partner to oddalał w czasie. Przez raniące słowa dot mojej osoby jako schorzenie/defekt zakończyłam związek. Nie mniej jednak mój partner stwierdzał że wciąż będzie mnie kochał mimo wszystko czy mu wybaczę czy nie i kocha moje serce i uśmiech, że jestem wyjątkową osobą. Mój partner nie potrafi rozmawiać na ciężkie tematy/podejmować samodzielnie dorosłych decyzji, co wielokrotnie przewijało się w przeciągu naszego związku nie mniej jednak go kochałam bo mimo wszystko był dobrym człowiekiem. W trakcie naszego związku mój partner zauważyłam ze przybierał czasem 'twarz jokera', lub prowadził słowotok pod nosem którego nikt nie słyszał. Wielokrotnie zwracałam mu uwagę na ten fakt ale nie uzyskałam odpowiedzi i przygaszał rozmowę o tym. Nie widzę przyszłości z moim parterem, lecz czasami i ja przez te sytuacje mam mętlik w głowie, bo nadal go kocham. Proszę o pomoc, czy dla 'własnej ochrony' lepiej nie wracać do partnera, czy dać mu kolejną szansę. Pozdrawiam
Boję się, że mam moja orientacja jest jednak homoseksualna. Nie wiem czy na pewno, dlatego mnie to stresuje.
Witam, mam straszne lęki, mianowicie mam 36 lat, mam żonę i dwoje dzieci. Z nerwicą mam do czynienia pewno od 10 roku życia, miałem różne myśli. Nawet, że zakochałem się w ciotce, lub rzucałem kamieniem i myślałem ,że kogoś zabiłem, chodzenie i sprawdzanie, to tylko część. Miałem z 50 różnych natręctw. Ale najgorsze towarzyszy mi też tak coś od około 12 roku o tym, że mógłbym być homoseksualny. A zaczęło się od tego, że jako chłopiec łapałem brata za przyrodzenie nie wiem czy sprawiało mi to jakaś przyjemność, raczej nie chodzi o to. Później pojawily się randki z kobietami, miłości. Ale gdzieś z tyłu głowy cały czas był lęk przed byciem homo. Tego jestem pewien, że kobiety mnie podniecają . Najgorsze jest to, że patrząc na obojętnie jakiego mężczyznę, czuję mrowienie w okolicy jąder, jakby podniecenie. W sumie nie miałem nigdy wzwodu przy mężczyźnie, oglądając gej porno dla sprawdzenia czy mnie podnieci, bo mnie nie ciągnie, żeby to oglądać - ani nie mam potrzeby, czasem czuję podniecenie, czasem jak jestem w takim stanie to wydaje się, że dostanę wzwodu, ale jednak nie i to wszystko wymieszane z lękiem i strachem. Są takie dni, że czuje się wspaniale, że sama myśl o kobiecie powoduje wzwód. Sny miewam erotyczne, ale tylko z kobietami, nigdy z mężczyznami, zawsze miałem fantazje erotyczne związane z kobietami. Najgorsze jest to, że mimo wieku naprawdę jak dopadają mnie takie dni to nie mam zamiaru rozmawiać z mężczyznami, nawet wychodzić gdziekolwiek wiem, że będą, sex z żoną uprawiam regularnie średnio 1-2 razy w tygodniu, czasem jak mam te myśli o homo, to spada drastycznie libido, ostatnio te myśli obdarły mnie z libido z podniecenia do kobiet, częściej zwracam uwagę na mężczyzn. Kobiety czasem stają się dla mnie tak jakby bez pociągu.Ale jak mija ten czas, to zaczynam zauważać w nich pożądanie. Jak widzę atrakcyjną kobietę to odrazu czuje ten pociąg, ochotę na sex, widząc mężczyznę właśnie mimo tego niby podniecenia, nie ma tego, że chciałbym iść do łóżka z nim. Proszę o poradę, czy z moją orientacją jest coś nie tak ?
Jak radzić sobie z brakiem satysfakcji partnerki z życia intymnego po latach małżeństwa?

Witam. Mam pewien problem związany z moim ciałem - dokładnie mówiąc z penisem. Nigdy nie byłem facetem z dużym członkiem, niestety natura trochę poskąpiła mi centymetrów (ok. 11 cm długości i ok. 10 obwód podczas wzwodu). Ostatnio żona wyskoczyła do mnie z hasłem "Że tak naprawdę nigdy nie odczuwała satysfakcji podczas sexu ze mną.... bo mam niedużego" Po prawie 30 latach usłyszałem coś takiego.... Zastanawiam się, dlaczego teraz? Dlaczego po tylu latach.... 

Nie wiem, czy zaczęła się rozglądać za czymś bardziej dorodnym, czy jest jakiś inny powód - próby rozmowy, dowiedzenia się coś więcej kończą się szybciej, niż zaczęły. Praktycznie tego typu stwierdzenie pozbawiło mnie poczucia męskości... jestem..... (tutaj można wstawić wiele niemiłych określeń). Zastanawiam się co mam zrobić dalej? Kochanka?? Rozwód?? Definitywne zakończenie "problemu"?? Niestety nie mam możliwości fizycznego (operacyjnego) wydłużenia i pogrubienia penisa - a chyba jest to rzecz, która przywróciłaby mi normalną samoocenę

Zaskakująca zmiana zachowania męża: agresja, wyznania miłości i znikające posty na Facebooku
Małżeństwo piękne gesty słówka id męża namiętność pragnienie pożądanie udany sex. Wszystko jednak na chwilę, wstawia posty gdzie się da z wyznaniami szczerych uczuć co do mnie, że jestem wyjątkowa ta jedyna i Bóg wie jeszcze jakie słodzenia. Od ponad 20 wspólnych lat nagle kwiaty biżuteria pieniążki od tak daje abym coś sobie kupowała poprostu szok, nigdy taki nie był. Teraz nie ma logicznego toku rozmów co nie powiem uważa że ryje mu łep że czepiam się szczypie sprawiam ból. Min zapytałam się czy gdzieś dzwonil bedac z psem na dworze nie odpowiada normalnie krzyczy odpycha lekceważy olewa, poprostu atak agresji słownej rzucanie talerzem telefonem a nawet powie, że nie chce mu się żyć ze jego jako żona nie rozumiem. Potrafi sam siedzieć zadumany szperać po telefonie a co do czego jadąc do pracy słodzić jak kocha mnie jak uwielbia spędzać ze mną czas sex obłęd itp. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej krytykuje obarcza mnie za wszystko. Ma problem z narządami męskimi ból podczas stosunku dyskomfort, urolog kazał dermatologa ponoć stany grzybicze, maści płyny które raz stosuje potem nie chce. Mi mówi ze pragnie mnie uwielbia sex bym mu pomogła przejść ten ból. Uważa że ma tego dość boli oraz cyt,,wkurwia mnie już to,, tłumaczę iż pomimo tego nie powinien mnie odpychać a tym bardziej się zbliżyć pieszczoty czułość namiętność poprostu okazać uczucia, on do mnie potrafi powiedzieć co to da skoro tylko cie dotknę i buzuje a trafia mnie ze nie mogę sexu bo odczuwam ból. Zapewnia że kocha tylko mnie ze tylko ja itp choć bedac pośród kobiet w pracy zachowuje się jak zdrowy pełen energii facet jakby nic mu nie doskwierało. Czemu uważam że mnie oszukuje manipuluje. Na portalu fb dużo obserwował kont kobiet tak nagich kobiet, co do czego pousuwał parę osób które obserwuje połowę ze znajomych. Kiedy zauważyłam zapytałam powiedział pierw nie usuwałem nic następnie taki tekst cyt,, I co z tego że pousuwałem, jakby nie ruszało go nic tak jakby miał wszytko w dupie. Czy on coś kręci w coś gra??? Nie mam juz sił nie wiem co robić co myśleć. Boję się o co kolwiek zapytać no bo zaraz atak agresji że ja już banie mu ryje. Strach poprostu się odezwać. Nie wiem czy uczucia wszystko co zapewnia są szczere. Jestem załamana
Lęk przed intymnością, zarówno emocjonalna jak i fizyczną

Mam spory problem z lękiem przed intymnością i czuję, że to naprawdę odbija się na moich relacjach. Kiedy zaczynam czuć, że ktoś chce się do mnie zbliżyć – emocjonalnie czy fizycznie – pojawia się we mnie ogromny niepokój i automatyczna chęć wycofania się. To strasznie frustrujące, bo chciałabym mieć głębsze, bardziej autentyczne relacje, ale ten lęk wydaje się nie do pokonania.

rodzina dysfunkcyjna hero

Rodzina dysfunkcyjna – przyczyny, porady

Rodzina dysfunkcyjna to wzorzec funkcjonowania rodziny, który może drastycznie oddziaływać na codzienne funkcjonowanie jej członków oraz ich przyszłe relacje. W tym materiale szczegółowo omówimy mechanizmy, konsekwencje i sposoby terapii tego problemu.