
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież
- Czy pobyt w...
Czy pobyt w szpitalu psychiatrycznym wpłynie na wzorowe zachowanie i naukę przed egzaminem ósmoklasisty?
Dzień dobry, Chodzę do 8smej klasy i mam skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Mnie to przeraża. Nie chodzi o szpital. Chętnie pójdę się leczyć do szpitala :). Ja chcę na koniec roku mieć wzorowe zachowanie za konkursy, chórek szkolny, prace na rzecz szkoły itp. ... I moje pytanie brzmi, czy istnieje możliwość, że w szpitalu zdobędę (zrobię coś), aby mieć wzorowe zachowanie ? Bo.. chyba za leżenie w łóżku, terapię, zabawę nie ma uwag pozytywnych ? Więc siłą rzeczy szpital = zachowanie dobre. Bo w szpitalu nie jestem w stanie dostać pozytywnych uwag - bo za co ? A ja chcę iść do liceum. I muszę i chcę mieć wzorowe lub bardzo dobre zachowanie. O nieee... i jeszcze egzamin ósmoklasisty - boję się, że się nie nauczę w szpitalu. Co robić ? Jak to wygląda ? Pozdrawiam
Mateusz
Sylwia Harbacz-Mbengue
Witaj Mateusz,
w szpitalu powinny być prowadzone normalne lekcje. Nie wiem, jak długo w nim pozostaniesz, po powrocie nadal będziesz mógł aktywnie uczestniczyć w życiu klasy i szkoły.
W wielu szkołach zachowanie w klasach 8 wystawia się tez za całokształt pracy ucznia na rzecz szkoły we wszystkich latach.
Myślę, że dobrze byłoby przegadać sprawę najlepiej z wychowawcą.
Powodzenia
Sylwia Harbacz-Mbengue
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Joanna Łucka
Dzień dobry Mateusz!
Rozumiem Twój niepokój. Pobyt w szpitalu może budzić dużo znaków zapytania. Jednak w tym przypadku - ocen, także tych z zachowania, nie musisz się szczególnie martwić. Podczas pobytu w szpitalu w dalszym ciągu obowiązuje Cię obowiązek szkolny, zatem szpital zobligowany jest do zapewnienia pacjentom możliwości kontynuowania nauki także na oddziale. Ta nauka ma nieco inny, zwykle mniej rygorystyczny, charakter. Natomiast w dalszym ciągu podlega ona wystawianiu ocen oraz poszerzaniu wiedzy. Jeśli będziesz miał ku temu możliwości w postaci siły i ochoty, możesz zabrać ze sobą materiały do nauki do egzaminu i powtarzać w wolnym czasie .
Dopełniając jeszcze kwestię oceny z zachowania - kiedy pracowałam w szkole jako psycholog, niejednokrotnie wychowawcy ze szpitalnych oddziałów kontaktowali się z wychowawcą w szkole i przekazywali informacje dotyczące funkcjonowania ucznia, co pozwalało wychowawcom na uzupełnianie wiedzy o uczniu z okresu fizycznej nieobecności w szkole :)
Mam nadzieję, że pobyt w szpitalu upłynie Ci zgodnie z Twoim nastawieniem, pozytywnie!
Trzymaj się ciepło Mateusz!
Pozdrawiam ciepło
Joanna Łucka
Psycholożka i psychoterapeutka w trakcie certyfikacji
Marta Siedlecka
Drogi Mateuszu, rozumiem obawy związane z pobytem w szpitalu, ale usprawiedliwiona lekarsko nieobecność nie ma prawa wpłynąć na ocenę z zachowania. Dodatkowo, na oddziale normalnie są zajęcia lekcyjne, z których oceny powinny być honorowane przez szkołę, a przynajmniej takie są zalecenia kuratorium oświaty.
Dodatkowo, niektórzy pacjenci mogą mieć swoje książki i podręczniki, także da radę się uczyć również samodzielnie :)
Myślę, że to ważny temat do poruszenia z psychologiem, który będzie się Tobą opiekować w trakcie pobytu. Koniecznie porozmawiaj z nim/nią na ten temat.

Zobacz podobne
Mam trochę nietypową sprawę. Zauważyłam, że moja córka, choć jest jeszcze młoda, zaczyna martwić się tematem aborcji i praw kobiet. Nie wiem, skąd dokładnie wzięły się te obawy, ale widzę, że wpływa to na jej nastrój. Unika rozmów o ciąży, a jak tylko w mediach pojawiają się te tematy, robi się niespokojna albo szybko zmienia temat.
Nie chcę jej zbytnio naciskać, ale jednocześnie czuję, że powinnam jakoś zareagować, żeby jej pomóc. Zastanawiam się, czy rozmawiać z nią wprost o tych sprawach, czy może lepiej unikać tego tematu, żeby nie dokładać stresu. Może ktoś miał podobną sytuację? Czy to dobry moment, żeby wprowadzić takie tematy do naszych rozmów w rodzinie, czy raczej powinnam poczekać, aż sama będzie gotowa?
Myślałam też, czy nie porozmawiać o tym z psychologiem dziecięcym, żeby dowiedzieć się, jak to ugryźć i skąd mogą się brać takie lęki. Ale z drugiej strony boję się, że to może sprawić, że jeszcze bardziej zacznie się tym martwić. Co Państwo myślą? Jak mogę najlepiej wspierać córkę w takim momencie?
Mam wielu bliższych znajomych, nazywam ich przyjaciółmi, jednak tak naprawdę czuję, że nimi nie są.
Gdy mówię o swoich problemach, nie dostaje takiego wsparcia jakiego czuję, że bym potrzebowała, czasami też potrafią to olać. Zamiast gadać o tym co mnie dręczy, lepiej gada się o chłopakach czy innych tych mniej ważnych rzeczach (dla mnie aktualnie). Bardzo źle się z tym czuję, bo nie czuję oparcia w nich.
Jak powiedzieć im, że takie zachowanie mi nie pomaga, żebym nie wyszła też na atencujeszkę i w ogóle..

