Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy antydepresanty mogą powodować stany przejściowe jak derealizacja po traumie?

Czy przy antydepresantach są stany przejściowe? Takie jak na przykład derealizacja albo inny obraz ludzi (inaczej widzę niż widziałam ich dotychczas) jestem po traumie
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Takie doświadczenia najlepiej jest skonsultować z lekarzem, który przepisał leki. Tylko on jest w stanie to ocenić, a w razie konieczności - zmienić leczenie. Przy stanach derealizacji i doświadczeniu traumy warto też rozważyć współpracę z psychotraumatologiem lub psychoterapeutą pracującym z traumą.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

Podczas wdrażania leczenia psychiatrycznego zdarza się, że leki wywołują skutki uboczne, jednak te, wskazane przez Panią są niepokojące. Każdorazowo przy jakichkolwiek objawach, zmianach stanu psychicznego i wątpliwościach należy kontaktować się z lekarzem psychiatrą prowadzącym - to on na podstawie obserwacji i pogłębionego wywiadu decyduje o dalszym postępowaniu. 
Natomiast samo doświadczenie traumy i wywołane nim skutki psychologiczne wymagają wsparcia nie tylko farmakologicznego, ale też i zwłaszcza psychoterapeutycznego, specjalisty zajmującego się praca z traumą (psychotraumatolog, psychoterapeuta pracujący z traumą). Pozdrawiam 

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Tak, przy stosowaniu antydepresantów mogą występować stany przejściowe, zwłaszcza na początku leczenia lub podczas zmiany dawki. Efekty takie jak derealizacja, depersonalizacja (uczucie odrealnienia lub oderwania od rzeczywistości) czy zmiany w postrzeganiu innych osób mogą pojawić się jako reakcja organizmu na leki, zwłaszcza jeśli są one stosowane w leczeniu traumy lub innych zaburzeń lękowych. Takie objawy mogą być związane z procesem adaptacji mózgu do nowych substancji chemicznych, które mają na celu regulację nastroju. Wiele osób zgłasza, że te symptomy ustępują po kilku tygodniach, gdy organizm przyzwyczaja się do działania leku. Jeśli jednak objawy są intensywne lub długotrwałe, ważne jest, aby jak najszybciej skonsultować się z lekarzem prowadzącym. Może to wymagać dostosowania dawki, zmiany leku lub włączenia terapii wspomagającej. Biorąc pod uwagę, że jesteś po traumie, takie doświadczenia mogą mieć szczególne znaczenie, ponieważ układ nerwowy może być bardziej wrażliwy. Ważne, aby otwarcie mówić o tych objawach swojemu lekarzowi lub terapeucie, aby dostosować leczenie do twoich potrzeb.

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Leki psychotropowe działają inaczej na każdego pacjenta i nie jest pewne, że dany lek pomoże, a do tego należy pamiętać, że czas poprawy trwa nawet do kilku tygodni. Życie po traumie jest także trudne, gdyż przepracowuje się problemy, ale jednak nigdy się o nich nie zapomina. Same objawy są niepokojące i zalecam konsultację z psychiatrą, który zaorydnuje dalsze leczenie farmakologiczne, tudzież skieruje do psychologa lub psychotraumatologa. 

 

 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry Pani Paulo.

Podczas rozpoczynania przyjmowania leków antydepresyjnych, a także przy zmianie ich dawek, stany przejściowe są czymś całkowicie naturalnym i bardzo powszechnym. Organizm i układ nerwowy potrzebują zazwyczaj od dwóch do nawet czterech tygodni, aby zaadaptować się do działania substancji, i w tym początkowym okresie pacjenci bardzo często zgłaszają nasilenie lęku, poczucie odrealnienia, mgłę mózgową czy właśnie derealizację, która może objawiać się wrażeniem, że otoczenie i ludzie wyglądają obco, dziwnie lub jakby byli za mgłą lub szybą. 

W Pani przypadku na ten fizjologiczny proces adaptacji do leku nakłada się dodatkowo trauma – w doświadczeniu straumatyzowanym derealizacja jest bardzo silnym, psychologicznym mechanizmem obronnym, którym umysł próbuje odciąć się od zbyt trudnych emocji, a rozpoczęcie leczenia może ten mechanizm na chwilę zintensyfikować. Chociaż takie stany są niezwykle niepokojące i mogą budzić lęk, najczęściej mają one charakter całkowicie przejściowy i mijają, gdy lek zaczyna działać terapeutycznie, stabilizując biochemię mózgu. Bardzo gorąco zachęcam do łączenia farmakoterapii z psychoterapią, szczególnie zorientowaną na traumę, ponieważ leki pomagają wyciszyć najsilniejsze objawy z ciała, ale to terapia pozwala bezpiecznie przepracować bolesne doświadczenia i odzyskać stabilne poczucie bezpiecznej rzeczywistości. 

Pozdrawiam bardzo ciepło i życzę dużo spokoju w tym procesie!

Bożena Nagórska

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Jak uwierzyć w siebie po traumach z dzieciństwa i zbudować pewność siebie?

Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.

Maz zmusil mnie do seksu po alkoholu - czy to gwalt malzenski i co powinnam zrobic?
Mam na imię Anna, mam 28 lat, od 2 lat jestem mężatką. Mój mąż był zawsze czuły delikatny, nie stosował wobec mnie żadnej formy przemocy, ale kilka dni temu coś się wydarzyło. Mój mąż wrócił wieczorem do domu po spotkaniu z kolegami, był trochę pod wpływem alkoholu i próbował namówić mnie na seks. Ja mu odmówiłam, powiedziałam, że jest pod wpływem alkoholu i jak jest w takim stanie to nie będę z nim uprawiać seksu. On ciągle nalegał, mówił, że ma ochotę, przytulał się do mnie, dotykał mnie, a ja nadal mówiłam, że nie chce seksu. W pewnym momencie stało się to, że zmusił mnie do zbliżenia, popchnął mnie na kanapę i zaczął się do mnie dobierać, byłam w szoku, nie wiedziałam co robić, mówiłam mu przestań, co ty robisz, nie chcę, ale on nie słuchał mnie, nie miałam siły się bronić, poddałam się, uległam mu i zrobił to ze mną na kanapie. Wszedł we mnie, robił to tylko w jednej pozycji, klasycznej, skończył po kilku minutach, ja podczas tego zbliżenia cały czas leżałam jak sparaliżowana, nie miałam siły, nie uderzył mnie podczas tego zdarzenia, ale doprowadził mnie do zbliżenia wbrew mojej woli. Nie wiem co robić, nie rozmawiałam o tym z mężem, on prawie nic nie pamięta, z tamtego dnia, przez alkohol. Jest mi z tym źle.....
Trudność z wybaczeniem i zapomnieniem doznawania przemocy w dzieciństwie ze strony rodziców.
Nie potrafię wybaczyć i zapomnieć rodzicom tego, co mi robili kiedy byłam dzieckiem, dopiero dorastając dowiedziałam się, że między innymi wyzywanie czy inne rzeczy to była przemoc psychiczna a także stosowano przemoc fizyczną. Mam jeszcze dwójkę rodzeństwa, które nie widzi z tym problemu w ogóle a przynajmniej dla mnie to tak wygląda, z tym, jak nas traktowali, przez co czuję się czasami, jakbym była okropną osobą i to ze mną coś nie tak, że w ogóle to wspominam. Z mamą jeszcze jako tako potrafię rozmawiać, ale w ojcu nie widzę nawet rodzica. Także to, co z nimi przeszłam dość często rozmyślam i nie potrafię przestać, tak jakby mnie ta przeszłość prześladowała czy można coś zrobić, żebym im wybaczyła i zapomniała to co robili?
Jak poradzić sobie z traumą po wypadku komunikacyjnym, którego byłam sprawcą?
Jak poradzić sobie z traumą po wypadku komunikacyjnym, którego byłam sprawcą? Kilka miesięcy temu uderzyłam w słup, zasnęłam za kierownicą. Mnie oprócz kilku ran fizycznych nic nie się stało, ale obraz z wypadku staje przed oczami każdego dnia... Od pewnego czasu męczą mnie koszmary z nim związane, gdzie dokładnie odtwarza się cała sytuacja. Budzę się z krzykiem lub płaczem. Przestałam spać po nocach ze strachu, stres jest coraz większy, spadła mi cała energia życia po wypadku i w kółko krążą myśli po głowie, co się dzieje, przecież ja kochałam życie, ludzie po wypadkach się cieszą, że żyją, a ze mną stało się coś odwrotnego. Bezsenność, ciągły stres, do tego doszły napady kompulsywnego objadania się. Docinki i dogadywanie z każdej strony nie pomagają, a wręcz pogarszają sprawę.
Trauma po poprzedniej pracy, gdzie dawano mi poczucie bycia niewystarczającej, nieradzącej sobie. Teraz odczuwam lęk i objawy somatyczne. Nie sądzę, że zasługuję na pomoc psychologiczną.
Odczuwam ciągły stres związany z tym, że nie dam rady… Zmieniłam pracę, ponieważ w ostatniej doświadczałam okropnych rzeczy, wmawiano mi, że nic nie umiem, że nie nadaję się, wykonywałam obowiązki i nie dostając żadnego feedbacku na bieżąco, tylko wzywano mnie na poważne rozmowy (np. bo tytul maila zawierał słowa w innej kolejności niż chciał szef…) Gdy chciałam zadać pytanie dotyczące spraw na moim stanowisku, przełożony od pierwszego mojego tygodnia pracy z krzykiem mi oznajmiał, że powinnam już to wiedzieć i nie udzielał odpowiedzi.Obniżało to sukcesywnie mój nastrój i przywoływało wiele złych wspomnień z przeszłości, z dzieciństwa, które nie było sielankowe. Cały czas obwiniam się, bo mam szacunek do przełożonych i wiem, że to nie ja powinnam mieć rację. W nowym środowisku czuję, że gdy gdzieś się pomylę spadnie na mnie to samo… znów będę idiotką i kimś kto nie potrafi się niczego nauczyć… W pracy zakładam jakąś maskę i udaję, że ta odpowiedzialna osoba to ja. Gdy wracam odczuwam lęk. Niewygodnie mi z tym, ponieważ ma to objawy fizyczne: cały czas boli mnie głowa, brzuch, czasem kłucie w klatce piersiowej paraliżuje mi całe ciało… Z pomocy psychologicznej korzystają osoby w, nie wiem, żałobie, z jakimś problemem zweryfikowanym. Mam wrażenie, że nie zasługuję na to, ponieważ mi się tylko coś wydaje. Proszę wyrazić swoją opinię, bo mam dość. Czasem przypominam sobie jak ojczym tłukł moją głową o parapet z furią i moją myśl błagalną wtedy: żeby mu się udało.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!