Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam trudności z zaufaniem po związku oraz kłamstwie. Zamykam się na uczucia, nie przywiązuję się.

Witam. Jak poradzić sobie z brakiem zaufania wobec partnera? W skrócie wygląda to tak: pierwszy chłopak zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. W późniejszych związkach widziałam ze swojej strony brak zaufania, ciężko mi wykrzesać uczucia takie, jak przywiązanie - w myśl zasady "mała strata, krótki żal". Obecnie jestem z partnerem 7 lat, jednak ufać do końca nie potrafię ( był czas, że bardzo mnie okłamał, po dziś dzień nie potrafię tego mu zapomnieć). Nie mam ochoty na bliskość. Odejść nie mogę -mamy dziecko oraz nie mam gdzie (jeden rodzic pije, drugi nie żyje).
Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

Witaj

Brak zaufania w związku może być bardzo trudnym doświadczeniem, jednak dzięki pracy nad tym można sobie poradzić sobie z tym problemem.  Bardzo ważna jest  otwarta i szczera komunikacja w związku. Porozmawiaj ze swoim partnerem o swoich obawach i lękach. Wyraź swoje potrzeby i oczekiwania wobec relacji. Ważne jest, aby obydwoje czuli się swobodnie do wyrażania swoich uczuć i słuchania siebie nawzajem. Pomyśl o skorzystaniu z pomocy terapeuty par, który może pomóc w rozwiązaniu problemów zaufania i budowaniu zdrowej relacji. Terapeuta może  Wam dostarczyć narzędzi i wskazówek, które pomogą w naprawie i odbudowaniu zaufania.
Skoncentruj się na swoim rozwoju osobistym i budowaniu pewności siebie. Zajmij się swoimi lękami i przekonaniami, które mogą wpływać na twoje zaufanie. Praca nad sobą może pomóc Ci w lepszym zrozumieniu siebie i zwiększeniu pewności siebie w relacji. Pomyśl o wsparciu terapeuty.
Jednak odbudowanie zaufania wymaga czasu i cierpliwości. Nie można oczekiwać, że zaufanie zostanie odzyskane natychmiast. Ważne jest, aby dać sobie i swojemu partnerowi czas na naprawę i odbudowanie relacji.


Jednak każda sytuacja jest unikalna, a powyższe propozycje mogą nie być odpowiednie dla wszystkich. Ważne jest, aby znaleźć rozwiązania, które najlepiej pasują do Twojej sytuacji. Jeśli czujesz ,że   nie wiesz, jak sobie poradzić, rozważ skonsultowanie się z profesjonalistą, który pomoże Ci w tym procesie.

 

 pozdrawiam 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

psycholog, trener rozwoju osobistego

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Zrozumiałam, że masz trudności z zaufaniem swojemu partnerowi z powodu negatywnych doświadczeń w poprzednich związkach oraz z powodu jego wcześniejszego kłamstwa. Brak zaufania w związku może być bardzo uciążliwy, ale istnieją sposoby, aby pracować nad odbudowaniem zaufania i poprawieniem jakości waszego związku. Oto kilka kroków, które mogą pomóc:

Komunikacja: Rozmawiajcie ze sobą otwarcie i szczerze o swoich uczuciach i obawach. Ważne jest, aby twój partner zrozumiał, dlaczego masz trudności z zaufaniem i jakie są twoje potrzeby w związku.

Terapia par: Rozważcie udział w terapii par. Terapeuta może pomóc wam zrozumieć, co stało się w waszym związku, co przyczyniło się do utraty zaufania, i jak możecie wspólnie pracować nad jego odbudowaniem.

Praca nad sobą: Skup się na pracy nad własnymi emocjami i zaufaniem do samej siebie. Bycie w związku wymaga również pewnej pewności siebie i poczucia własnej wartości.

Cierpliwość: Odbudowanie zaufania to proces, który może potrwać. Nie oczekuj, że wszystko wróci do normy natychmiast. Ważne jest, aby być cierpliwym i zdawać sobie sprawę, że trzeba czasu, aby naprawić to, co zostało uszkodzone.

Wspólne cele: Zastanówcie się nad wspólnymi celami i wartościami, które was łączą. Praca nad wspólnym projektem może pomóc w odbudowaniu więzi i zaufania.

Zrozumienie przeszłości: Staraj się zrozumieć, że twoje trudności z zaufaniem mogą być związane z wcześniejszymi doświadczeniami. Przyjrzyj się swojej przeszłości i spróbuj zrozumieć, dlaczego masz trudności z zaufaniem.

Samopieczęć: Pamiętaj o dbaniu o swoje zdrowie psychiczne i emocjonalne. Znajdź czas dla siebie i podejmuj działania, które sprawiają, że czujesz się dobrze.

Warto również zrozumieć, że każdy związek ma swoje trudności, i ważne jest, aby pracować nad nimi razem jako para. Jeśli twoje obawy dotyczące bezpieczeństwa dziecka lub twojej sytuacji rodzinnej, rozważ konsultację z prawnikiem lub specjalistą ds. pomocy społecznej, aby znaleźć rozwiązania, które będą dla ciebie i twojego dziecka najlepsze.

2 lata temu
Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Kluczowym elementem jest otwarta i uczciwa komunikacja. Wyraź swoje uczucia i obawy w sposób bezpośredni, ale nie oskarżaj. Rozmawiajcie o tym, co się stało w przeszłości, jakie uczucia to wywołało u Ciebie i co jest potrzebne, aby odzyskać zaufanie. Spróbuj zrozumieć, dlaczego Twój partner okłamał Cię w przeszłości. Czy była to sytuacja jednorazowa, czy może wynikała z problemów w waszym związku? Zrozumienie przyczyn może pomóc w procesie przebaczenia. Rozważcie udział w terapii par, gdzie profesjonalny terapeuta może pomóc wam zrozumieć i przepracować wasze trudności. To bezpieczne miejsce do wyrażania uczuć i pracowania nad zaufaniem.

 

Pozdrawiam

Karolina Białajczuk, psycholog 

2 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie po rozstaniu z partnerem i zabezpieczyć przyszłość dziecka?

Witam, partner zostawia mnie po 11 latach bycia razem, ja Mam 1/4 udziału w domu.. On chce ze mną iść do notariusza, abym sprzedała mu swoją część i chce napisać zapisek, że mogę mieszkać w tym domu jeszcze miesiąc, dopóki nic sobie nie znajdę nowego.. Mamy razem syna 5-letniego on w tej miejscowoci co jest dom, ma przedszkole i kolegów.. Jestem załamana, bo ja partnera kocham nadal, a on nie chce dać mi szansy, mówi, że może kiedyś do siebie wrócimy jak za mną zatęskni.. Ale ja już nie będę miała tego domu będę musiała coś wynająć a zarabiam mało.. I nie wiem, co z dzieckiem ja się nie chce zgadzać na opiekę naprzemienną, chciałabym, aby wyprowadził się gdzieś że mną..

Czy psycholog pomoże zwalczyć lęk przed nawiązywaniem znajomości z kobietami?
Hej, Czy psycholog będzie w stanie pomóc w zwalczeniu lęku przed podchodzeniem do kobiet i nawiązywaniu znajomości? Pozdrawiam,
Jestem, a raczej byłam osobą radosną, komunikatywną, zaradną. Od pewnego czasu nic z tych rzeczy mi nie wychodzi.
Jestem, a raczej byłam osobą radosną, komunikatywną, zaradną. Od pewnego czasu nic z tych rzeczy mi nie wychodzi. Stałam się apatyczna, boję się kontaktu z ludźmi, brak mi pewności siebie. Czuje się nieszczęśliwa. Mąż jakiś czas temu zdradził mnie z moją siostrą. On stwierdził, że nie doszło między nimi do kontaktu fizycznego. Ale SMS-y, które do siebie pisali, świadczyły moim zdaniem inaczej. Tzw. seks online. Jak sam powiedział, chciał sprawdzić, czy moja siostra zdolna jest do zdrady - nic więcej jego zdaniem. Ja jestem zniszczona po sytuacjach, które się ostatnio mi przytrafiły. Przestał jeszcze wcześniej przed tym zdarzeniem odzywać się do mnie. Nasza komunikacja to Messenger, tak jest mu najwygodniej. Staram się wybaczyć mężowi za to, co zrobił. Na domiar złego borykał się z piciem. Ciężko pracuje. Czuję, że jestem przemęczona i fizycznie i psychicznie, ale wstyd mi jest iść i porozmawiać z kimś o moich problemach. Narobił mi problemów finansowych, o których dowiedziałam się po jakimś czasie. Staram się mu wszystko wybaczyć ze względu na dzieci. Jest mi bardzo ciężko i nie radzę sobie z tym. Obecnie on stracił prace ze względu na picie. Ja pracuje na dwa etaty. Gdzie jedna dostałam niedawno, z której bardzo się cieszyłam, ale pracuje z toksycznymi ludźmi, którzy z chęcią mi to okazują a ja jestem w takim stanie ze nie umiem się już bronić. I stawiać granic. Każdy w tej chwili mówi mi, co mam robić poniżając mnie i mówiąc mi, że się do niczego nie nadaję. Zaczynam faktycznie już tak o sobie myśleć, że jestem bezużyteczna. Firma praktycznie nie istnieje, w trakcie kiedy dowiedziałam się o sytuacji mojej siostry, nie umiem już jej prowadzić. Proszę o pomoc, jak odzyskać wiarę w siebie, co zrobić, żeby przestać myśleć o sobie w bardzo ciężki sposób?
Czy uda nam się wrócić do siebie po zerwaniu i potrzebie bycia samemu mojego byłego narzeczonego?

Od pewnego czasu mój były narzeczony był tak jakby nieobecny. Myślałam, że jest zmęczony, ale na jednym spacerze, kiedy chciałam go złapać za rękę, powiedział, że nie chce, że nie czuje potrzeby. Pomyślałam – okej, czasami tak jest. Po tygodniu pojechaliśmy na dwa tygodnie do Egiptu – tam ze mną zerwał. Nie chciał rozmawiać, mówił raz, że mnie kocha, raz że nie.

Ostatecznie 16 sierpnia nastąpiło zerwanie i stwierdził, że mnie nie kocha ani niczego, i że chce być sam do końca życia. Powiedział też, żebym się odkochała, bo to „na zawsze”. Ale jednocześnie mówi, że teraz chce być sam, i jak mu mówię, że dam mu czas, to odpowiada, że nie potrzebuje czasu, bo nie patrzy, co będzie dalej – ale teraz wie, że nic się nie zmieni. I podoba mu się ten stan.

Parę tygodni wcześniej powiedział, że chce być sam, „naprawić swój mózg”, a kiedy zapytałam, czy zostawia mnie na zawsze, odpowiedział, że nie wie, nie jest jasnowidzem.

Proszę o pomoc – co to za stan i czy uda nam się wrócić do siebie?

Chcę pracować nad relacją z partnerem po burzliwej przeszłości, ale on nie daje mi odpowiedzi na to, co mogę zrobić lub czy idę w dobrym kierunku. Nie potrafi odbudować zaufania, mimo że się staram.
Mój partner, jak się okazuje, zmęczony moim podejściem i brakiem wyciągania wniosków i , jak twierdzi, dalszymi kłamstwami (bo bardzo dużo go kłamałam przez 13 lat związku) ma dość. Może od początku - zdradziłam go 7 lat temu, dowiedział się o tym dzień po ślubie w tamtym roku. Przy tej okazji przyznałam mu się też do kilkunastu pocałunków z obcymi mężczyznami. Zdradziłam go po tym, jak podniósł na mnie rękę, przepraszał i twierdził, że żałuje, ale ja chyba nie potrafiłam mu tego wybaczyć i zrobiłam najgorszą rzecz w życiu - zdradziłam. Później relacja - on próbował, naprawdę widziałam, że się stara, ale ja nie potrafiłam z nim rozmawiać, nie potrafiłam się otworzyć - miał plany marzenia, mieszkanie i wakacje ślub itd. Czułam przez tę sytuację, że mam niską samoocenę i nikomu się nie podobam i zaczęłam to sprawdzać niestety na imprezach, na które wychodziłam, ale nigdy do niczego więcej tam nie doszło. Przyznałam mu się do tego wszystkiego. Jego warunkiem próby uratowania czegokolwiek było przestać kłamać. Ok. Cały czas pytał o rozmiar mojego kochanka, nie chciałam o tym rozmawiać, ponieważ wydawało mi się to nieprzyzwoite, żeby go tym katować. Więc mówiłam uparcie, że nie pamiętam. Po pół roku znowu wrócił do tematu to mu powiedziałam, że był trochę większy i chce teraz rozwodu, bo go kłamałam. Przez kilka dni był dość nieprzyjemny i niegrzeczny, natomiast gdy powiedziałam, że takie zachowanie u niego mi nie odpowiada stwierdził, że w dupie to ma. Gdzieś się zagubiłam, nie biorąc pod uwagę, że swoim zachowaniem wobec niego, doczekam się, że będzie miał dość, ale nie, że aż w taki sposób... Za dużo widziałam "ale" (teraz wiem, że zdecydowana większość za często, a w dodatku bez potrzeby), nie patrząc, że sama wzorowa nie jestem. Mam albo może już i miałam czas na poprawę. Nie wiem, ile tego czasu tak naprawdę mi zostało, bo już się dzisiaj pakował. Dodał, że jak się nic nie zmieni, to się wyprowadzi i może wtedy zrozumiem i wyciągnę wnioski przy następnym związku. Ale..on mi nie powie, co i jak. Mam sama to ogarnąć, bo jestem dorosła, a nie 7-letnim dzieckiem. Na co dzień teraz jest dość obojętny, postawił na swoim i nie odpuści ot tak. Nie odzywa się, zablokował mój numer tel, udaje, że mnie nie ma a jak już się odezwie to atakuje, wyzywa od najgorszych. Dodał, że to nie on mnie zdradził, tylko ja i to ja teraz miałam pół roku, żeby coś zmienić a twierdzi, że nie zrobiłam nic. Gdzie rozmawiałam z nim szczerze o swoich uczuciach, pragnieniach. Nawet któregoś dnia się zapytałam czy idę w dobrym kierunku to powiedział, że no, za chwilę się zastanowił i powiedział, że albo nie wiem, bo nie chce zapeszać, po czym dwóch tygodniach taka akcja. Mam mętlik w głowie ogromny - odbierając jego obojętność dystansem i oddalaniem, wyjdzie, że nic nie robię, że mam to gdzieś, by się poprawić. W obecnej sytuacji, boję się bez jakiejkolwiek wskazówki, otuchy, obrzucę go całą tęczą i bardziej zniechęcę. Sam powiedział, że mam teraz zagwostkę, bo nie chodzi o to, że teraz jak się grunt zatrząsł, to będzie wszystko cacy na klaśnięcie. Mimo tego, nie wiem jak do tego wszystkiego podchodzić, nie chcialam go też przytłoczyć chociaż właśnie swoimi podjętymi działaniami pod wpływem emocji przy kłótni to zrobiłam i przestał się odzywać i zaczął traktować jak powietrze. Teraz po tym wszystkim, mimo że powiedziałam mu o wszystkim i przede wszystkim prawdę, on dalej twierdzi, że napewno jeszcze kłamie i ukrywam. Gdy np. w przeszłości mówił, że za mało go wspieram, pytałam, ale jak on oczekuje? Bo wygląda w takim razie, że nie umiem okazać wsparcia, tym bardziej tak jakby on naprawdę chciał, to może trzeba mi to wprost jak krowie na rowie, nauczyć, to kończyło się "wiesz, dorosła jestes". Taka sytuacja mogła sie powtórzyć. Po czym teraz zbieram żniwa... To przykładowa płaszczyzna. Mocno się pogubiłam. Zależy mi na nim, jest dla mnie ważny. Dziękuję mu za szansę, raczej próbę szansy, zamiast od razu mnie pogonić. Aczkolwiek nadal nie potrafię podchodzić do tego roztropnie i z chłodną głową, czym bardziej się zapętlam. Wcześniej gubiłam i zapętlałam się w sieci kłamstw a teraz w bezradności. Dodam, że mamy dwójkę dzieci 7 lat i 1 rok.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.