Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy psycholog może pomóc podjąć decyzje o związku?

Anonimowo

Witam od miesiąca lub dłużej nie wiem co czuję jest to mój pierwszy związek mam 17 lat i nie wiem czy na pewno to ta osoba, czy na pewno ją kocham, często myślę nad rozstaniem się, ale co, jeśli będzie gorzej, albo co jeśli nie znajdę nikogo więcej, lub co jeśli sytuacja się powtórzy że znowu nie będę wiedział co robić. Że tak napiszę częściej rozglądam się za innymi dziewczynami. Miałem identyczną sytuację 3 miesiące temu i ciągnęła się długo, ale udało mi się zapomnieć albo po prostu myśleć albo minimalnie. Moja dziewczyna jest sympatyczna, miła, ogólnie partner "idealny", ale ostatnio tak, jak napisałem wyżej, nie wiem, co czuję, często myślę nad rozstaniem, nie wiem czy podoba mi się fizycznie. Czasami albo częściej wolę spędzić czas ze znajomymi lub spędzić go sam niż z dziewczyną. Codziennie rozmawiamy przez telefon. Jak ona planuje przyszłość jakieś wycieczki itp. to nie za bardzo mi to pasuje i chłodno wtedy się czuje. Ciężko jest mi podjąć ten temat, bo jest bardzo wrażliwa i boję się jej reakcji, nie chce też psuć jej samooceny wiem że łatwo to naruszyć. Czasami zazdroszczę znajomym, którzy nie mają drugiej połówki. Nigdy nie byłem tak zagubiony i nie wiedziałem co robić, co myśleć, nie chcę podejmować decyzji zbyt pochopnie ale aktualna sytuacja zaburza mi czasami cały rytm dnia i potrafi zepsuć humor. Myślę często nad zerwaniem tylko nie wiem czy na pewno to jest to rozwiązanie. Zastanawiam się czy psycholog pomoże podjąć mi wybór albo zapanować nad tym wszystkim.
Zdjęcie Monika Kujawińska

Monika Kujawińska

Psycholożka
27 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Opisywana przez Ciebie sytuacja musi być dla Ciebie trudna emocjonalnie. Jeśli chodzi o pierwsze w życiu relacje romantyczne mogą wydawać się skomplikowane i wymagające, tym bardziej, że jesteś jeszcze bardzo młodą osobą i po tym co napisałeś, nie masz zbyt wiele doświadczenia w tej sferze. Wykazujesz się dużą samoświadomością i empatią, można wyczuć, że zależy Ci na partnerce i nie chcesz jej skrzywdzić, co jest godne podziwu. Przyczyn tego co obecnie odczuwasz może być wiele i ciężko jest jednoznacznie stwierdzić na podstawie powyższego opisu. Może to być pewien schemat zachowania, który się u Ciebie wykształcił, jeśli podobna sytuacja miała wcześniej miejsce, może nie jesteś gotowy na taką relację, a może jest to coś zupełnie innego. Osobą, która może Ci pomóc zrozumieć siebie, swoje potrzeby i przyczyny opisywanej sytuacji jest psycholog lub psychoterapeuta. Polecam zapisać się na wizytę i porozmawiać ze specjalistą. 

Powodzenia!

Pozdrawiam, 

Monika Kujawińska 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Psycholog
94 odpowiedzi na forum

Twoje uczucia i myśli są zrozumiałe, szczególnie w nowym związku i w wieku 17 lat. Warto pamiętać, że to normalne, aby odczuwać wątpliwości i zmienne uczucia. Wybór pomiędzy kontynuowaniem związku a rozstaniem może być trudny, zwłaszcza gdy masz mieszane uczucia. Przy podejmowaniu decyzji warto być szczerym zarówno wobec siebie, jak i wobec partnerki, ale rozważając, jakie emocje są chwilowe a które są bardziej trwałe. Jeśli sytuacja zaczyna wpływać na twój codzienny rytm i samopoczucie, warto być otwartym na rozmowę z partnerką i zastanowić się nad swoimi potrzebami i uczuciami. Rozważenie opcji i przemyślenie, co jest dla ciebie ważne w związku, może pomóc w podjęciu decyzji.

Pozdrawiam,

Karolina Białajczuk

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Idealny mężczyzna z uczelni za granicą – czy napisać do niego po czasie i czemu trudno mi znaleźć partnera?
Od paru dni myślę intensywnie o młodym mężczyźnie, którego poznałam na studiach za granicą, które porzuciłam kilka miesięcy temu. Akurat tak się złożyło, że tylko na tych jednych zajęciach go widziałam, były to ćwiczenia. Wszedł do sali przystojny, wysoki, w moim typie, od razu mnie zauważył i usiadł centralnie na przeciwko mnie, wpatrywał się we mnie intensywnie w trakcie zajęć, wręcz odważnie uwodzicielsko, były to długie kontakty wzrokowe. Jednak pierwsze wrażenie odebrałam jego takie, że jest nazbyt czarujący, ciągle się odzywał na zajęciach i sprawiał wrażenie jakby chciał ciągle być najlepszy, musieć coś udowadniać. To mnie odepchnęło. Jednak bardzo się mi spodobał fizycznie i to dlatego wracam do niego myślami, jestem dosyć wybredna. Ja też na pewno mu się spodobałam i to bardzo pokazywał. Mówiąc szczerze podobam się większości mężczyzn. Po tych zajęciach jednak nie doszło do żadnego kontaktu, ja zrezygnowałam już z uczelni bo koszty utrzymania w kraju były za wysokie, a kierunek i uczelnia mi nie odpowiadały. Jest mi jednak szkoda tej chwili, było to trochę jak w filmie, mógł to być początek romansu a ja musiałam wyjeżdzać. Przecież nie mogłam zostać kosztem swoich finansow i oczekiwan. Dzisiaj spałam tylko 5 h, tak przeżywam to wszystko. Po powrocie do Polski kilka miesięcy temu w ogóle nie myślałam o nim, od razu przeszłam do codzienności. Teraz coś mnie tchnęło. Zastanawiam się, czy dodać do go znajomych na facebook, znalazłam jego imię i nazwisko na liście studentów. Jednak się wstydzę, dlaczego to ja mam pisać, jakby mu zależało to by mnie znalazł. Jednak wolę jak to mężczyzna inicjuje kontakt. Miałam już takie przypadki, że gdy to ja pisałam pierwsza kończyło się źle. Naprawdę ciężko mi z tą sytuacją, chciałabym normalnie na żywo spotykać się z kimś kto jest w zasięgu mojej lokalizacji a nie się szarpać. Jestem piękna, młoda a mimo tego nie mogę znaleźć od kilku lat partnera i już nie wiem dokąd chodzić, żeby w końcu kogoś spotkać. A tutaj pojawił się "idealny" wizualnie dla mnie ktoś, tylko los się tak ułożył że nie wiem, jak by się ta relacja rozwinęła.
5 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z utratą przyjaźni i odrzuceniem emocjonalnym?

Miałam starszą przyjaciółkę (tak przynajmniej myślałam). Wspierała mnie, dzwoniła do szpitala, ja też jej pomogłam w ważnej sprawie, mówiłyśmy sobie różne ważne rzeczy, śledziła moje życie na Instagramie, pisałyśmy w Sylwestra i Nowy Rok.., dużo rozmawiałyśmy. Była dla mnie niczym mama, a ja ze swoją miałam i mam chłodne relacje. Wręcz uzależniłam się od niej emocjonalnie i martwiłam się, gdy długo nie pisała lub nie dawała lajków do zdjęć. Jednak po Nowym Roku miałam wrażenie, że już tylko ja się staram, bo ciągle ja pierwsza się odzywałam. 

Niby "zabiegana" a jakoś wcześniej czas był...Aż pod koniec lutego poszło tak naprawdę o pierdołę i postanowiła zerwać kontakt. Miałam wówczas ciężki dzień i pod wpływem emocji coś palnęłam, a ona to odebrała jako atak na siebie, choć doskonale znała sytuację i moje reakcje na pewną osobę. 

Zakończyła, odrzucając mnie tak drastycznie "rozumiem, że miałaś ciężkie dzieciństwo, ale nie jestem, nie byłam i nie będę twoją mamą, no sory". "Ty nie panujesz nad nerwami" (choć wie, dlaczego i że czekam na terapię)."Wierzę, że miałaś ciężki dzień, ale muszę to przystopować, wspierałam, jak mogłam, ale tak dalej być nie może". I że ja jej dyktuję z kim i jak ma rozmawiać... A rozmawiała z naszym wspólnym wrogiem, do którego mam uraz. Ja oczywiście się tłumaczyłam, przeprosiłam i prosiłam, ale na nic się to zdało a w pewnym momencie przestała odpisywać. Nie umiem sobie poradzić z tym odrzuceniem, już wstawianie zdjęć nie ma dla mnie radości. Chciałabym jej opowiedzieć co u mnie, poradzić się czasem, ale została pustka, chciałabym wznowić relacje nawet po takim brzydkim zakończeniu. 

Kiedyś pisała "zawsze będę cię wspierać, póki żyje, nie pozwolę, żebyś się poddała, w grupie siła", "moja druga córeczka"...To po co w ogóle była ta znajomość? Czemu nie porozmawiała szczerze wcześniej, tylko jakby czekała na potknięcie, tak jakby nigdy nikt błędów nie popełnił... Jest mi bardzo ciężko każdego dnia i każdej nocy, nie tego się spodziewałam, że pierw otworzy swoje ramiona dla mnie, a później z nich wyrzuci :( nie umiem sobie poradzić i jak gdzieś jestem to myslę "stąd jej zdjęcia wysyłałam"

2 odpowiedzi
Konflikt rodzinny po śmierci teścia – jak sobie radzić z napięciami i oszczerstwami?
Witam. Pytam tutaj,bo już sobie sama z tym nie radzę 😥 młodsza siostra męża. Od początku mój teść zmarł 5lat temu i od tego się zaczęło.... Siostra męża kazała cały pogrzeb wziąć na niego,bo nie chciała na mamę,ani siebie z powodu pozyczki. Mąż wszytko zrobił tak jak należy,bo z teściem żyliśmy z zgodzie zawsze dzwonił odwiedzaliśmy go pytał o wnuczki o nas. Wiedzieliśmy z mężem,że teść zaciągnął duża pożyczę z banku dla siostry męża,ale się nie wtrącaliśmy ...obiecywała tacie że ona będzie płaci i tp. Później wyzywała teścia sam się nam skarżył,że nie płaci ...ale teść zmarł a ja musiałam zrzec swoje córki za długi siostra nie chciała udostępnić umowy pożyczki bo ona potrzebowała dla swoich dzieci. Wtedy zaczęły się problemy z nią.. postawiłam sprawę jasno,że ma czasem do dnia tego na przesłanie,bo niechce żeby moje dzieci były obciążone długiem. Mąż był zły trochę na mnie bo twierdzi,że jest "między młotem a kowadłem" udało się zrzec córki,później był problem bo chciała zrobić pomnik dla teścia ciągle dzwoniła do męża jak był w pracy rozmawiali ale on to ukrywał później zadzwoniła do mnie i mówi że gadała z bratem i ma przyjechać rano bo pomnik trzeba kupić. Już wybrała z teściową ale on musi zapłacić z czego faktycznie wzięłam pożyczę na protezy dla naszej niepełnosprawnej córki więc powiedziałam mężowi,żeby wszyscy się zebrali i każdy mógł np. przez 6mies zbierać jak uzbieramy to zrobimy. I zaczęło się wyzywanie mnie obrażanie ciągle siostra męża miesza. Nastawiła całą rodzinę przeciwko mnie nawet smsy Bart męża pisał że jestem szmata i tp. Bardzo to bolało bo nigdy złego słowa nie powiedziałam na nich. Teraz nawet męża mama ma do niego pretensje chodź dzwoni do niej często,ale z racji że w domu jest alkohol ja tam z córkami nie jedzie po za tym nigdy nas nie zapraszają a nasze córki traktują taka samo jak mnie...nigdy teściowa nawet o nas nie pyta słucha tylko swojej młodszej córki bo jej dzieci pilnuj. Widzę,że męża to gryzie,ale mnie bardziej bo widzę że częściej rozmawia z nimi jak mnie nie ma np. przez telefon... Ciężka sytuacja bo męża mama pije z nią miesza brat alkoholik z konkubiną nie jeździmy tam od kiedy teścia nie ma bo są awantury alkohol. Już nie radzę sobie z tym...odbija mnie to bo ciągle coś wymyśla.. myślę nawet nad rozwodem chodź kocham męża ale widzę że on też się męczy. Ja nie mam z nimi kontaktu,ale mąż ma widziałam że w smsie obrażają mnie,a mąż nie reaguje na to boli mnie to bardzo bo jak widzę że piszą "szmata" "cipa" a po jakimś czasie zamów rozmawiają ze sobą widzę to oo mężu,bo wtedy przychodzi z pracy taki wkurzony na mnie. Chodź nic nie zrobiłam Myślałam nad wizyta u psychologa ale ze względu na córkę nie mam możliwości. Bardzo proszę o jakąś poradę 😔
2 odpowiedzi
Dlaczego osoby, które ze mną flirtowały, po 1-2 latach wchodzą w poważne związki? Czy robię coś nie tak w relacjach?
Dlaczego rok, czy dwa lata po znajomości ze mną, większość osób jest w innych związkach? Opisując ostatnio znajomemu śmieszny przypadek, zauważyłem, że dwie osoby po "flirtach" ze mną, właśnie 1-2 lata później były w związkach, zaręczone albo w ciąży. Zastanawiam się, czy to wynika jakoś z mojego powodu? Nigdy nie potrafiłem utrzymać jakiejś relacji przyjacielskiej dłużej niż 3-4 lata, dopiero teraz na studiach mam znajomych od 5 lat, więc wiem, że coś robię "nie tak". Jeśli chodzi o ten "flirt" to jestem w stanie wyliczyć co najmniej 4 takie przypadki na przestrzeni ok. 5 lat, gdzie taka osoba najpierw przyznaje mi się, że faktycznie coś do mnie czuła, albo jawnie ze mną flirtuje, a potem zrywamy relacje (z różnych względów) a one 1-2 lata później są w zaangażowanych związkach. Czy to znaczy, że jestem osobą, która im coś "uświadamia"? Trochę niepokoi mnie fakt, że może tak być.
8 odpowiedzi
Partner nie chce mówić o kwestiach finansowych, które są według mnie ważne.

Chłopak w przeszłości wziął kredyt na rodzinę swojej ex. Pożyczył im pieniądze, których mu nie zwrócili. Problem w tym, że jesteśmy razem rok i nie chce powiedzieć, na co przeznaczył kasę. Mówi, że był głupi i że nie muszę wiedzieć na co. Nie wiem czy powinno mnie to interesować, czy nie, ale uważam, że powinnam znać info o kredycie, ponieważ ta sytuacja może wplywać na teraźniejszość. Chłopak nie chce jeździć na wycieczki, jest sknerą, wylicza pieniądze. Co mogę zrobić w obecnej sytuacji? Drążyć dalej z nim ten temat?

6 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z nagłymi zmianami życiowymi po zakończeniu związku?

Moje życie w ciągu 3 miesiącu zmieniło się z uporządkowanego w kompletny bajzel! Zakończony letni związek, poszukiwanie nowego mieszkanka na własną rękę, wplątanie się w situationship poniekąd bez świadomości, który teraz też się skończył. To wszystko na raz sprawiło, że czuję się bezwartościowa, że moje życie to pasmo porażek i że nie osiągnęłam nic, z czego mogłabym być dumna. Myślę o rozpoczęciu terapii, bo to wszystko sprawia, że czuję się w sposób, w jaki nie chce się czuć.

7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!