Agnieszka Wloka
Dzień dobry, dla mnie na czoło Pani wypowiedzi wysuwa się - “ode mnie nic w życiu nie zależy”. Proszę mi wierzyć, że to zupełnie normalne - chyba każdemu z nas wydaje się, że to ktoś do nas nie pisze, ktoś się nie odzywa, ktoś się odsuwa…. A jakby tak popatrzeć z lotu ptaka? Ciężka to perspektywa, ale warto sobie przypomnieć sytuacje - zresztą mówi pani o nich -w których to, Pani dawała sygnały, że kogoś nie potrzebuje, czy nie widzi sensu kontaktu. Różne są tego przyczyny i nie chodzi o szukanie winnych, a raczej o znalezienie takiego punktu odwagi: “może jak teraz napisze czy zadzwonię, to odzyskamy kontakt”. Będzie na pewno prościej, jeśli tylko popatrzy pani w lustro i zacznie dostrzegać tam kogoś naprawdę fajnego -słoiczek z własnymi zaletami może w tym znacznie pomóc, ale też zaangażowanie w hobby, w realizowanie czegoś o czym Pani dawno myśli.















