
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Trzymanie się...
Trzymanie się przeszłości i martwienie się. Brakuje mi również moich starych przyjaciół.
Anonimowo
Agnieszka Wloka
Dzień dobry, dla mnie na czoło Pani wypowiedzi wysuwa się - “ode mnie nic w życiu nie zależy”. Proszę mi wierzyć, że to zupełnie normalne - chyba każdemu z nas wydaje się, że to ktoś do nas nie pisze, ktoś się nie odzywa, ktoś się odsuwa…. A jakby tak popatrzeć z lotu ptaka? Ciężka to perspektywa, ale warto sobie przypomnieć sytuacje - zresztą mówi pani o nich -w których to, Pani dawała sygnały, że kogoś nie potrzebuje, czy nie widzi sensu kontaktu. Różne są tego przyczyny i nie chodzi o szukanie winnych, a raczej o znalezienie takiego punktu odwagi: “może jak teraz napisze czy zadzwonię, to odzyskamy kontakt”. Będzie na pewno prościej, jeśli tylko popatrzy pani w lustro i zacznie dostrzegać tam kogoś naprawdę fajnego -słoiczek z własnymi zaletami może w tym znacznie pomóc, ale też zaangażowanie w hobby, w realizowanie czegoś o czym Pani dawno myśli.

Zobacz podobne
Od ok. 3 miesięcy zmagam się z takim problemem.
Gdy położę się spać po ok. 2-3 minutach nagle zaczynam odczuwać taki silny lęk, zaczyna drżeć moim ciałem, serce szybko bije, czuje niepokój. Czuję jakbym była w innym świecie, nie wiem co się ze mną dzieje. Czy to mogą być ataki paniki? Dodam, że te objawy przyszły do mnie tak "z dnia na dzień". Wizytę u psychiatry mam dopiero na 7 stycznia.
Wcześniej nie dało rady się nigdzie zarejestrować.
Zaznaczę, że każdego dnia biorę też hydroksyzynę, aby wyciszyć się, czy opanować lęk, jednak to nie pomaga.
Co może być przyczyną takich objawów?
Jak sobie z tym poradzić, aż do stycznia?
Z dnia na dzień taki lęk w nocy trwa coraz dłużej i ciężko zasnąć, nawet po wzięciu leku na uspokojenie.

