Dzień dobry,
To naturalne, że myśląc o swoim małżeństwie, pojawia się u Pani sentyment. Byliście razem bardzo długo i najprawdopodobniej, poza trudnymi doświadczeniami, mieliście również wiele wspólnych, dobrych chwil, bliskości i miłości. Warto jednak spróbować spojrzeć na tę relację całościowo, a nie tylko przez pryzmat tego, za czym Pani tęskni.
Proszę spróbować wyobrazić sobie związek, w którym chciałaby Pani być. Jak chciałaby się Pani w nim czuć?Czego potrzebowałaby Pani od partnera? Co byłoby dla Pani ważne? Następnie warto porównać ten obraz z poprzednią relacją i zastanowić się, jak rzeczywiście się Pani w niej czuła oraz czy były mąż byłby obecnie w stanie zapewnić Pani to, czego Pani potrzebuje. Być może pomoże to Pani lepiej zrozumieć całą sytuację.
Nie sądzę również, żeby można było powiedzieć, że oszukuje Pani obecnego partnera. Jest Pani po prostu w bardzo trudnym momencie, w którym z jednej strony pojawia się potrzeba spokoju i bezpieczeństwa, a z drugiej wciąż silne emocje związane z wieloletnim małżeństwem. To, że trudno jest się Pani odnaleźć w spokojniejszej relacji, również może mieć swoje źródło w dotychczasowych doświadczeniach. Przez lata funkcjonowania w relacji pełnej chaosu, zdrad i niepewności mogła Pani wykształcić określone sposoby reagowania i radzenia sobie. Kiedy sytuacja się zmieniła, te mechanizmy mogą nie być już pomocne, a nawet utrudniać Pani funkcjonowanie w bezpieczniejszej relacji. Takie utrwalone schematy funkcjonowania w relacjach można oczywiście stopniowo rozpoznawać i zmieniać w terapii.
Pozdrawiam
Adam Laskowski, psycholog