Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy możliwe jest całkowite wyleczenie z nerwicy lękowej i ataków paniki?

Czy z nerwicy lękowej da się całkowicie wyjść? Czy ataki paniki towarzyszą do końca życia i tylko uczymy się je „przeżywać”?
Katarzyna Szczypior-Bałwas

Katarzyna Szczypior-Bałwas

Witam, trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W moim podejściu terapeutycznym psychodynamicznym, staramy się wspólnie z pacjentem przyjrzeć się temu, co kryje się za lękami i atakami paniki, jakie jest ich podłoże? Jakie wydarzenia z przeszłości mogły mieć wpływ na pojawienie się takich objawów. Często nie zdajemy sobie sprawy, ile różnych sytuacji mogło mieć wpływ na pojawienie się lęków i paniki. Wydaje sie, ze takie objawy to czesto wierzchołek góry lodowej. Jednak rozmowa z terapeutą na pewno pozwala lepiej rozumieć siebie, a z czasem lepiej radzić sobie z tymi przykrymi uczuciami, a stopniowo leki mogą minąć. Jest to jednak często proces długotrwały, ale dający poprawę samopoczucia. Pozdrawiam i życzę wytrwałości oraz znalezienia dobrego terapeuty. Proszę pamiętać, że "po nocy zawsze przychodzi dzień".

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adrianna Czajka

Adrianna Czajka

Dzień dobry, przy odpowiedniej terapii psychologicznej oraz często farmakoterapii istnieje duża szansa wyleczenia nerwicy lękowej. Gdy terapia u jednego specjalisty nie przynosi rezultatów, warto dalej szukać pomocy, by spojrzeć na problem z różnych stron.
Nina Borecka

Nina Borecka

To zależy - może dojść do nawrotów ataków Paniki i zaburzeń lękowych. Najważniejsze jednak, abyśmy stosowali techniki, które wypracowaliśmy wraz z psychologiem/psychoterapeutą w trakcie terapii. W razie pogorszenia stanu funkcjonowania, należy zastanowić się nad ponowną terapią. Pozdrawiam serdecznie, Nina Borecka
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Lęk jest częścią życia, ale ten nasilony i długotrwały sygnalizuje trudność, z którą warto iść do specjalisty. Istnieje wiele metod pracy z tendencją do paniki, można pracować z ciałem, interpretacjami czy wspomnieniami.

Usunięty Specjalista_tka

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Z nerwicy lękowej i ataków paniki jak najbardziej da się całkowicie wyjść, ponieważ nie jest to uszkodzenie mózgu, lecz wyuczona, błędna reakcja układu nerwowego na stres. Ataki paniki nie muszą towarzyszyć człowiekowi do końca życia – choć w pierwszej fazie terapii rzeczywiście uczy się je bezpiecznie „przeżywać”, z czasem, gdy mózg przestaje traktować lęk jako zagrożenie, wygasają one całkowicie. Kluczem do trwałego powrotu do zdrowia jest odpowiednio dobrana psychoterapia (szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym), która pomaga zmienić schematy myślenia i trwale wyciszyć reakcje lękowe.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry, 💙

Tak, z zaburzeń lękowych i ataków paniki można wyjść. Choć w okresie nasilenia objawów może się wydawać, że lęk będzie obecny już zawsze, w rzeczywistości jest to stan, który poddaje się leczeniu. Ataki paniki są bardzo nieprzyjemne, ale same w sobie nie są niebezpieczne i nie oznaczają trwałego uszkodzenia organizmu.

Skuteczność leczenia zwiększa odpowiednio dobrana psychoterapia, a w niektórych przypadkach także wsparcie farmakologiczne. Ważne jest również stopniowe odzyskiwanie poczucia wpływu na swoje życie i uczenie się innych sposobów radzenia sobie z napięciem. Wiele osób doświadcza znaczącej poprawy lub całkowitego ustąpienia objawów, dlatego warto dać sobie czas i nie tracić nadziei, nawet jeśli dotychczasowe próby nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria – psycholog 💙


lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z nasilonym lękiem społecznym po pandemii?

W ostatnim czasie doszłam do wniosku, że pandemia mocno zwiększyła mój lęk społeczny. Każde wyjście z domu, nawet do sklepu, albo na spacer, stresuje mnie niesamowicie. 

Czasem myślę o najgorszym scenariuszu, jakbym przy każdym kontakcie z inną osobą spodziewała się katastrofy. 

Unikam miejsc z ludźmi, przez co jeszcze bardziej czuję się odizolowana i samotna. 

Zastanawiam się, czy takie objawy są typowe dla zaburzeń lękowych? Chciałabym też wiedzieć, jak rozmawiać o tym z bliskimi, którzy nie zawsze rozumieją moje obawy. 

Czasami mam wrażenie, że nie wyjdę z tego błędnego koła lęku i izolacji. 

Będę naprawdę wdzięczna za wszelkie rady:)

Jak poradzić sobie z kryzysem egzystencjalnym i odnaleźć sens życia?

Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu. 

Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami. 

Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie

Czuję mgłę mózgową, nie mam myśli, czarną pustkę.
Nie mam myśli, tylko oczy i nic więcej w głowie ,z nikim nie umiem porozmawiać, bo nie mam w głowie żadnych tematów do rozmów, nie mam ich przepływu, zawsze przychodziły samoistnie, teraz nic.
Czy wracac do bylej partnerki po rozstaniu? Tesknota, lek przed powtorka problemow i niepewnosc w zwiazku
Dzień dobry, Minął ok. miesiąc od zerwania ponad 3 letniego związku. Wiele osób mówiło mi, że podczas związku wydawałem się być "przytłumiony", jakby coś ciągnęło mnie w dół. Czasami trochę się tak czułem. Mimo wszystko, zdaje sobie sprawę, że zerwanie wynikło zarówno z mojej strony (brak dobrej komunikacji) jak i z drugiej strony (subiektywne przekonania). Niedługo będziemy się widzieć drugi raz, żeby porozmawiać co nam do głowy przyszło po miesiącu ograniczonego kontaktu i by zobaczyć, czy dalej chcemy być razem. Problem w tym, że nie mam czystej odpowiedzi na to pytanie - bo z jednej strony brakuje mi tej drugiej osoby, tęsknię za nią, za codziennym kontaktem, spotkaniami, za wsparciem jakie dawała, ale z drugiej - są momenty, kiedy strasznie się boję, że miałoby być tak jak było, że byśmy się kłócili, że byłbym sfrustrowany. Wiem, że nie muszę mieć zaledwie po miesiącu czystej odpowiedzi - mimo wszystko nie chce wodzić tej drugiej strony i dawać nadziei, jeśli miałoby się okazać, że z mojej strony nici. Chciałbym spróbować od nowa - to znaczy na spokojnie zwiększać kontakt, zobaczyć jak po powrocie na studia / do pracy będzie się nam to układało, postarać się stworzyć realne, zdrowe granice i jeśli byśmy czuli, że jest ok - wrócić do siebie, ale nie dlatego, że tęsknimy. Z drugiej strony boję się, że subiektywne przekonania drugiej strony, które tak mocno wpłynęły na mnie i na nasz związek, dalej będą przykładać się do mojego negatywnego samopoczucia, frustracji i będę "dalej" się męczyć, mimo, że mogłem dać sobie spokój.
Ataki paniki z powodu sytuacji z partnerką. Muszę się z nią zgadzać, przepraszam ją za moje własne zdanie.

Od prawie roku mam ataki paniki. Najczęściej w sytuacjach, gdy partnerka jest na mnie zła/obrażona przez co ja czuję się winna i bojąc się, że ją stracę, zaczynam zmieniać swoje zdanie/zachowanie tak, aby partnerka była dla mnie miła i żeby między nami było dobrze. 

Momentami nie rozumiem pewnych rzeczy. Gdy partnerka czegoś chce i ja też, ale ona bardziej, a z mojej strony nie ma jasnej deklaracji, że w pełni się z nią zgadzam, ale mam pewne kwestie, w których nie jestem pewna i próbuje je zakomunikować . Efekt? Dalsza rozmowa wygląda tak, że to moja wina (a przynajmniej tak to odbieram) i robi mi wyrzuty i próbuje pokazać czy przekonać do tego, żeby było po jej myśli, co kończy się tym, że ja wpadam w panikę i przepraszam ją lub staram się zrobić wszystko, żeby tylko było dobrze między nami. 

Dostawałam bardzo wiele szans od niej, muszę się ze wszystkim pilnować, bo nasz związek wisi na włosku. Mówiąc o tym, że mam problem ze sobą i moja psychika i że potrzebuje pomocy psychologa odpowiedź jest taka, że psycholodzy to mi nie pomogą, bo kiedyś ona korzystała, bo była w ciężkim dole i jej nie pomogli, tylko powiedzieli, że ma się wziąć w garść i że jak zacznę brać leki, to jak przestanę, to będzie jeszcze gorzej, bo ktoś tam tak miał. 

Dodam, że jeśli nie jest pod wpływem alkoholu, to jest super i że mnie rozumie, ale nagle zaczyna zmieniać zdanie, kiedy jest po alkoholu, wtedy jest najgorzej, ciężko mi cokolwiek powiedzieć na swoją obronę i tylko przyznanie racji, bądź zgoda na coś tam w jakimś stopniu łagodzi sytuację. 

Jestem zmęczona psychicznie, fizycznie, bo też pracuje prawie na okrągło . Nie mam siły i energii a najchętniej cały czas leżałbym w łóżku . Podczas ataku paniki potrafię bardzo mało spać, po 3h dziennie i prawie nic nie jeść podczas dnia. Czy ja się zachowuje źle i faktycznie to moja wina czy jednak jestem słaba psychicznie i poddaje się manipulacjom partnerki?

ataki paniki

Ataki paniki - jakie są przyczyny, objawy i dlaczego warto szukać pomocy?

Doświadczasz nagłych, silnych ataków lęku bez zrozumiałego dla Ciebie lub otoczenia powodu? Poznaj objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad swoim samopoczuciem.