
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Czy możliwe jest...
Czy możliwe jest całkowite wyleczenie z nerwicy lękowej i ataków paniki?
Anonimowo
Katarzyna Szczypior-Bałwas
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Adrianna Czajka
Nina Borecka
Usunięty Specjalista_tka
Usunięty Specjalista_tka
Bożena Nagórska
Z nerwicy lękowej i ataków paniki jak najbardziej da się całkowicie wyjść, ponieważ nie jest to uszkodzenie mózgu, lecz wyuczona, błędna reakcja układu nerwowego na stres. Ataki paniki nie muszą towarzyszyć człowiekowi do końca życia – choć w pierwszej fazie terapii rzeczywiście uczy się je bezpiecznie „przeżywać”, z czasem, gdy mózg przestaje traktować lęk jako zagrożenie, wygasają one całkowicie. Kluczem do trwałego powrotu do zdrowia jest odpowiednio dobrana psychoterapia (szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym), która pomaga zmienić schematy myślenia i trwale wyciszyć reakcje lękowe.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Wiktoria Woldan
Dzień dobry, 💙
Tak, z zaburzeń lękowych i ataków paniki można wyjść. Choć w okresie nasilenia objawów może się wydawać, że lęk będzie obecny już zawsze, w rzeczywistości jest to stan, który poddaje się leczeniu. Ataki paniki są bardzo nieprzyjemne, ale same w sobie nie są niebezpieczne i nie oznaczają trwałego uszkodzenia organizmu.
Skuteczność leczenia zwiększa odpowiednio dobrana psychoterapia, a w niektórych przypadkach także wsparcie farmakologiczne. Ważne jest również stopniowe odzyskiwanie poczucia wpływu na swoje życie i uczenie się innych sposobów radzenia sobie z napięciem. Wiele osób doświadcza znaczącej poprawy lub całkowitego ustąpienia objawów, dlatego warto dać sobie czas i nie tracić nadziei, nawet jeśli dotychczasowe próby nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria – psycholog 💙

Zobacz podobne
Dzień dobry, zwracam się może z dość dziwnym i ciężkim do odpowiedzenia pytaniem, ale nie wiem co robić. Postaram się w miarę szybko przedstawić swoją sytuację.
Około 3 lata temu zawarłam nową znajomość, a w połowie zeszłego roku dość nagle i bez powodu się ona rozpadła. Od tego czasu kompletnie nie umiem myśleć o tym co jest teraz, mam innych przyjaciół, ale wciąż tęsknię za tamtą relacją, ogólnie kieruję się zasadą, że jedna relacja nie zastąpi drugiej, co raczej mi nie pomaga. Od wielu miesięcy myślałam, by jakoś odnowić tą znajomość, zwłaszcza, że ta relacja zakończyła się bez jakiegoś konkretnego powodu, nie było żadnych kłótni czy nieporozumień.
Moje plany zostały zrujnowane, ponieważ około miesiąc temu dowiedziałam się czegoś, co kompletnie przekreśliło całą tą znajomość, nawet to co było kiedyś. Od tego czasu smutek mnie opanowuje, całe dni upływają mi na analizie tego, czemu ja kiedykolwiek rozpoczęłam tą znajomość.
Od roku obwiniam się, że nie zaczęłam jakoś tych rozmów z nimi od nowa, ale fakt jest też taki, że miałam dość ciężki czas związany z zaburzeniami lękowymi i nie byłam w stanie chodzić do szkoły, a co dopiero prowadzić życie towarzyskie. Bo kto by chciał przyjaźnić się z kimś, kto boi się wszystkiego?...
Od dawna bardzo obawiam się, że ktoś mnie zostawi, czy to rodzina czy właśnie znajomi. I moje pytanie brzmi: czy da się jakoś zapomnieć o tej znajomości, albo chociaż wytłumaczyć sobie, że nie warto o tym myśleć? Zaczęły się przez to u mnie pojawiać myśli, że życie nie ma sensu i jestem przerażona, dlatego chce coś z tym zrobić. Chodzę na terapię, lecz obecnie mam przed sobą dość długą przerwę w niej, dlatego piszę tutaj.

