
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Dlaczego nie mogę...
Usunięty Specjalista_tka
Słyszę, że niepokoi Panią brak łez. Płacz jest naturalną reakcją, bywa też tak, że zdolność do niego czasem się blokuje. Nie znając Pani historii trudno mi określić, co może być przyczyną tego, że zdolność do płaczu została u Pani wstrzymana. Warto temu się przyjrzeć z psychologiem/psychoterapeutą i zająć doświadczeniem, które spowodowało tą blokadę.
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Jak radzić sobie z nasilonym lękiem, obniżonym nastrojem i zaniedbaniami codziennymi?
Dzień dobry, Ostatnimi miesiącami mocno nasiliły mi się objawy lęku, źle sypiam, regularnie zaniedbuje higienę, nie dbam o relacje i jestem zbyt nerwowa, zazdrosna, wiem że czasami swoimi słowami wbijam nóż w plecy chłopakowi mówiąc "znajdziesz lepszą". Prawie codziennie płaczę lub mam obniżony nastrój, porzuciłam większość czynności, które sprawiały mi przyjemność w tym sport, jestem notorycznie zmęczona. Uważam się za osobę gorszą i brzydszą niż każda inna osoba na świecie. W tym dochodzą zawroty głowy, mroczki, bóle głowy dziwnie większy apetyt. Poza tym moja sytuacja mnie stresuje ogromnie. Studentka dzienna bez pracy wakacyjnej, szukania kończą się niepowodzeniem, czuję się przez to dodatkowo źle, że nic nie mam, rodzice ciągle mnie utrzymują, nie mam zajęcia w ciągu dnia, nie mogę zarobić na wakacje żeby gdzieś jechać przez co dodatkowo się denerwuje i wpadam w wir czarnych myśli. Nie mogę nic kupić sobie, co dopiero zrobić jakiś miły prezent chłopakowi. On pracuje więc gdy jestem u niego czuję się jak pasożyt, żerujący na nim bo sama nie mam z czego się odwdzięczyć. Każda decyzja mnie stresuje, chciałabym nie rezygnować z niczego albo nie podejmować decyzji żeby ta podjęła się sama. Życie w tym trybie turbo mnie męczy, co zrobić żeby z tego wyjść? Szczególnie by wrócić do codziennej niewymuszonej higieny i jakiejkolwiek aktywności poza leżeniem z telefonem w dłoni. Z góry dziękuję 🩷
Po zakończeniu relacji ex wyzywał mnie, przede wszystkim od zaburzeń psychicznych. Nikt mnie nie poprze przy prawdzie
Po zerwaniu mężczyzna wyzwał mnie bez powodu. Napisałam po dobie, że mi przykro, w sumie nie rozumiałam sytuacji i zaczął wymyślać, że mam choroby psychiczne, i że je ukryłam przed nim. Im bardziej zaprzeczałam, tym dalej się posuwał. Stwierdził, że mam schizofrenię, że nie pamiętam różnych sytuacji, że słyszę głosy itd. Jestem przerażona. Nic takiego miejsca nie miało, nie choruję na nic. Mam problemy zwykłe, przepracowane - ale nigdy nie miałam problemów z pamięcią. Człowiek z depresją, kiedyś pił. Dodam, że obrażał się za byle co i reagował dosyć wulgarnie. Na koniec pisał mi używając chamskich słów oraz w trakcie znajomości wysyłał zbereźne, mocne memy. Mówiłam stop, to również się obrażał. Pytam, bo nie jestem osobą na jego poziomie, on ma stanowisko i duże poważanie. To jemu ludzie wierzą..
Czy przy zaburzeniach osobowości i depresji wystarczy farmakoterapia bez psychoterapii?
Czy w przypadku zaburzeń osobowości i depresji mogę poprzestać na samej farmakoterapii i nie korzystać z psychoterapii? Wiem, że powszechnie mówi się, że podstawą w tym wypadku jest psychoterapia, ale ja podejmowałam wiele prób i zupełnie ona nie działałą, a wręcz na długo pogorszyła mój stan (nie na kilka spotkań, tylko na lata, niestety). Odkąd z niej zrezygnowałam, czuję się paradoksalnie lepiej , a leki bardzo pomagają. Pomaga mi także rozwiązywanie własnych problemów życiowych korzystając z własnej intuicji, racjonalnego myślenia, doświadczeń. Może to dziwne, ale działało to skuteczniej niż dotychczasowe terapie.
Czy zawroty głowy mogą być spowodowane nerwicą?
Czy zawroty głowy mogą być spowodowane nerwicą?
Jak poradzić sobie z samotnością i zmiennością nastrojów po zakończeniu związku?
Czy to depresja czy nerwica ? Mam 58 lat po długoletniej relacji odeszłam po zdradzie i nałogowi ex . Jestem sama blisko 7 miesięcy i powoli odnajduje siebie . Ostatnio jednak zauważyłam że samotność gl weekendy mnie przytłaczają, nie mogę sobie miejsca znaleźć . Dużo śpię , oglądam ciągle filmy tylko to mnie relaksuje . Zauważyłam , że najlepiej mi jest w domu gdzie czuję się po prostu bezpiecznie . Próbowałam randkować przez Portal ale nie dając nikomu szansy wylogowałam się . Nie było to miejsce dla mnie . Jednego też dnia jestem szczęśliwa radosną dusza towarzystwa inne gl jak zbliża się weekend przychodzi nostalgia i zły smutny nastrój . Do tego próbuje się terapeutowac słuchając treściwych i wg mądrych podcastów aby wzmocnić siebie . I co najgorsze jestem uzależniona od telefonu filmów czytania ciekawych rzeczy i skrollowania. Nie mam na nic cierpliwości . Jak ogarnąć swoje życie ? Podkreślę że wiem , że wyznacznikiem mojego szczęścia nie jest mężczyzna ale nie na darmo się mówi że fajnie kochać i być kochanym …

