- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, zaburzenia neurologiczne
- Strach przed oceną...
Strach przed oceną społeczną i uczucie pustki - jak sobie radzić jako osoba z autyzmem?
Kacper
Adam Bogdański
Dzień dobry,
z pana opisu zgłoszenia może wynikać, że doświadcza pan silnego napięcia w sytuacjach społecznych, szczególnie związanego z obawą przed oceną innych - być może wstyd, warto zidentyfikować uczucia, które się z tym wiążą. Pojawiające się uczucie pustki, smutek wyraźny dyskomfort podczas przebywania z ludźmi mogą wskazywać na duże przeciążenie emocjonalne i objawy lęku społecznego lub obniżonego nastroju. To może być przeciążenie emocjonalne, ale też długa lista spektrum, na której też te objawy się pojawiają.
Nie mam wiedzy ile ma pan lat, więc być może pedagog, lecz z pewnością warto rozważyć konsultację z psychiatrą, który oceni pana samopoczucie i ewentualną potrzebę leczenia, a także spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą, aby spokojnie przyjrzeć się tym trudnościom i poszukać przyczyny tych stanów a następnie znaleźć zdrowe sposoby radzenia sobie z nimi. Są specjaliści, którzy przyjmują pacjentów on-line i to pomaga, jednak zdecydowanie zachęcam do wizyt stacjonarnych.
Wszystkiego dobrego,
Adam Bogdański CPiP
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Krokosz
Szanowny Panie,
To, co Pan opisuje - lęk przed oceną, poczucie pustki, szybkie wyczerpanie w grupie i "ucieczka" w telefon - to bardzo czytelne sygnały, że Pana system nerwowy jest skrajnie przeciążony. Jako osoba w spektrum autyzmu przetwarza Pan bodźce i sygnały społeczne znacznie intensywniej, co często prowadzi do tzw. wypalenia autystycznego lub stanów depresyjnych. To, co nazywa Pan "użalaniem się nad sobą", w rzeczywistości jest sygnałem cierpienia i braku sił, a nie braku charakteru.
W tej sytuacji warto podjąć następujące kroki:
Psycholog / Psychoterapeuta (najlepiej specjalizujący się w spektrum): To kluczowy krok. Psycholog pomoże nazwać i zdiagnozować źródło obecnego pogorszenia stanu (np. czy to lęk społeczny, czy depresja). Z kolei psychoterapia pozwoli Panu zrozumieć mechanizmy swoich reakcji i wypracować techniki radzenia sobie z przebodźcowaniem oraz poczuciem "palnięcia czegoś głupiego".
Psychiatra: Warto się do niego udać, jeśli stan pustki, smutku i braku ochoty na cokolwiek trwa dłużej niż dwa tygodnie. Lekarz oceni, czy nie rozwija się depresja i czy wsparcie farmakologiczne nie pomogłoby Panu wyciszyć paraliżującego lęku przed ludźmi.
Pedagog: Może być dobrym wsparciem doraźnym w miejscu nauki, ale zazwyczaj nie zastąpi specjalistycznej pracy z terapeutą.
Proszę nie czekać, aż ten stan sam minie, bo poczucie "niedobrze mi" w grupie to jasny komunikat organizmu, że potrzebuje Pan nowych strategii radzenia sobie ze światem. Pierwszym krokiem do poprawy jest uznanie, że ma Pan prawo do profesjonalnego wsparcia i do życia bez ciągłego lęku przed oceną.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sił,
Anna Krokosz
Jacek Kerlin
Słyszę, jak dużo napięcia i samotności pojawia się w tych sytuacjach, i jak bardzo chcesz zrozumieć, co się z Tobą dzieje. To, że reagujesz silniej w kontaktach społecznych i czasem czujesz pustkę czy smutek, nie oznacza, że „coś z Tobą nie tak” — raczej pokazuje, jak bardzo potrzebujesz bezpiecznego miejsca, by o tym spokojnie opowiedzieć. Myślę, że rozmowa z psychologiem lub psychiatrą może być dla Ciebie ważnym krokiem ku większemu zrozumieniu siebie i znalezieniu sposobów, które pomogą Ci poczuć się trochę lżej.
Maciej Karkut
Witaj, wiele osób w spektrum autyzmu przeżywa podobne rzeczy: strach przed oceną, zmęczenie ludźmi, poczucie pustki albo smutek. Twój mózg po prostu działa trochę inaczej i może szybciej się przeciążać w sytuacjach społecznych. To wcale nie znaczy nie znaczy, że jesteś słaby albo że „się nad sobą użalasz”.
To, że po dłuższym czasie z ludźmi robi Ci się źle, jest bardzo typowe w spektrum. Twój mózg może być bardziej wrażliwy na hałas i inne bodźce. Dlatego ważne jest robienie przerw od ludzi. To nie jest nic złego – to sposób na regulację.
Dobrym krokiem byłaby rozmowa z psychologiem albo psychoterapeutą, rozmowa może pomóc zrozumieć Twoje emocje i nauczyć sposobów radzenia sobie z lękiem społecznym. Trudno mi napisać coś więcej nie znając Twojego wieku i konkretnej sytuacji, czy byłeś diagnozowany itp?
W przypadku jeśli zaburzenia nastroju są częste lub utrudniają codzienne funkcjonowanie wskazana jest też konsultacja psychiatryczna.
Bardzo pomocny dla osób w spektrum jest też trening umiejętności społecznych (TUS). trenuje się tam różne sytuacje społeczne w bezpiecznym miejscu. Można też poznać osoby, które mają podobne trudności. Wiele osób zaczyna czuć się pewniej w grupie i mniej się stresować po odbyciu takie treningu.
Pozdrawiam
MK
Karolina Rzeszowska-Świgut
Dzień dobry
To, co Pan opisuje, pokazuje ogromną wrażliwość i uważność na siebie. Umie Pan bardzo jasno nazwać rzeczy, których wielu ludzi w sobie nawet nie zauważa: ten moment „pustki”, przeciążenia wśród ludzi, wstyd, lęk przed oceną, a także to, że jako osoba w spektrum inaczej odbiera Pan świat. To naprawdę duża samoświadomość i dojrzałość, a nie „użalanie się nad sobą”.
Bardzo poruszające jest to, że mimo trudnych emocji szuka Pan zrozumienia, a nie tylko zamyka się w sobie. W tym, co Pan pisze, widać człowieka, który chce kontaktu z innymi, chce dla siebie lepszego życia i ma w sobie na tyle odwagi, by nazwać swój lęk i smutek wprost. To, że rozważa Pan różne formy pomocy, pokazuje, jak poważnie traktuje Pan siebie i swoje doświadczenie. Niezależnie od tego, co inni pomyślą, Pana sposób przeżywania świata jest ważny i ma znaczenie. Już sam krok, że Pan o tym napisał, mówi o kimś, kto mimo trudności się nie poddaje, tylko szuka dla siebie czegoś lepszego.
To, że w ogóle myśli Pan o tym, czy porozmawiać ze specjalistą, jest już kolejnym, bardzo dojrzałym krokiem w stronę zrozumienia tego, co się z Panem dzieje. Taka forma wsparcia nie przekreśla Pana siły, tylko z niej wyrasta – pokazuje, że traktuje Pan swoje emocje poważnie i daje sobie prawo, by ktoś pomógł Panu je uporządkować. Jeśli kiedyś zdecyduje się Pan na takie spotkanie, będzie to naturalna kontynuacja tego, co robi Pan już teraz: uważnego przyglądania się sobie, szukania słów i drogi do życia, w którym będzie Panu choć odrobinę lżej.
Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut psycholog psychotraumatolog
Weronika Trojan
Panie Kacprze,
Często spotykam się z tym co Pan opisuje w praktyce psychologicznej. Uczucie niedopasowania do grupy jest bardzo częste w życiu osób z diagnozą ASD. Zachęcam do konsultacji psychologicznej, w której psycholog pomoże przyjrzeć się Pana emocjom, poczuciu bycia ocenianym i niedopasowanym. Psycholog pomoże znaleźć narzędzia, które może Pan wykorzystać w życiu aby było bardziej komfortowe. Warto również rozważyć konsultacje psychiatryczną.
Wszystkiego dobrego,
Weronika Trojan
Zobacz podobne
Mamy problem, z którym widzę, że boryka się mój syn.
Chyba coraz bardziej unika sytuacji, które kiedyś go nie stresowały. Każde wyjście do szkoły czy spotkanie z rówieśnikami to dla niego spory spadek nastroju i nie do końca wiem, co mogę zrobić, żeby go wesprzeć.
Próbuję być dla niego wsparciem, ale czuję, że dotychczasowe metody nie są skuteczne. Czy ktoś mógłby doradzić, jakie podejścia są dobre w pracy z dzieckiem, które zmaga się z lękami? Próbowałem rozmawiać z synem o jego uczuciach, ale często ma problem z otworzeniem się, co nam to utrudnia.
Jakie kroki mogę podjąć, żeby stworzyć dla niego bezpieczne i wspierające środowisko? Wiem, że każdy młody człowiek jest inny, ale może istnieją sprawdzone strategie, które pomagają w takich sytuacjach.
Czy terapia rodzinna pomogłaby nam, jako rodzinie lepiej zrozumieć, jak wspierać syna? Jakie pytania powinienem zadać sobie i jemu, żeby zrozumieć źródło jego lęków?
Dziękujemy
Dzień dobry, Przez 4 lata leczyłam się na depresję. Elicea + psychoterapia. Leczenie zakończyło się rok temu. Od jakiegoś czasu (2-3 miesiace)mam problemy ze snem i mocno bijącym sercem. Po szeregu badań , problemy kardiologiczne zostały wykluczone. Mam napady lęku, towarzyszy mi uczucie niepokoju. Obecnie moim największym problemem jest ogromny lęk o zdrowie syna. Co roku robię mu badania kontrolne (morfologia, ekg itp.) Zbliża się termin tych badań, a mnie paraliżuje strach przed wynikami. Nie mam żadnych podstaw, żeby myśleć, że coś może być nie tak, a jednak lęk jest tak silny, że utrudnia mi codzienne życie. Co robić?

