Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Strach przed oceną społeczną i uczucie pustki - jak sobie radzić jako osoba z autyzmem?

Witam, Mam wielki problem w sytuacjach społecznych, boje się wychodzić do ludzi, a najbardziej bycia ocenianym. Jako autysta mam inne postrzeganie świata więc dla mnie wielką rzeczą może być coś co dla innych jest normalnie. Czasem palne coś głupiego przy grupie znajomych i oni to zauważają i potem tak dziwnie sie na mnie patrzą- wtedy mam ochote wyjść z płaczem. Bardzo często czuje sie „pusty” klikam w telefon/komputer bez większego celu szukając sobie zajęcia, ale na nic nie mam ochoty. Czasem poprostu czuje się smutny bez większego powodu i potem myśle że sie poprostu nad sobą użalam. Jak jestem przez dłuższy czas z ludzmi w jakimś pomieszczeniu to poprostu robi mi sie strasznie źle, smutno i nie dobrze. Nie wiem czy powinienem iść do pedagoga/psychiatry/psychologa
User Forum

Kacper

1 miesiąc temu
Adam Bogdański

Adam Bogdański

Dzień dobry,

z pana opisu zgłoszenia może wynikać, że doświadcza pan silnego napięcia w sytuacjach społecznych, szczególnie związanego z obawą przed oceną innych - być może wstyd, warto zidentyfikować uczucia, które się z tym wiążą. Pojawiające się uczucie pustki, smutek wyraźny dyskomfort podczas przebywania z ludźmi mogą wskazywać na duże przeciążenie emocjonalne i objawy lęku społecznego lub obniżonego nastroju. To może być przeciążenie emocjonalne, ale też długa lista spektrum, na której też te objawy się pojawiają.
Nie mam wiedzy ile ma pan lat, więc być może pedagog, lecz z pewnością warto rozważyć konsultację z psychiatrą, który oceni pana samopoczucie i ewentualną potrzebę leczenia, a także spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą, aby spokojnie przyjrzeć się tym trudnościom i poszukać przyczyny tych stanów a następnie znaleźć zdrowe sposoby radzenia sobie z nimi. Są specjaliści, którzy przyjmują pacjentów on-line i to pomaga, jednak zdecydowanie zachęcam do wizyt stacjonarnych.

 

Wszystkiego dobrego,
Adam Bogdański CPiP

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Krokosz

Anna Krokosz

Szanowny Panie,

 

To, co Pan opisuje - lęk przed oceną, poczucie pustki, szybkie wyczerpanie w grupie i "ucieczka" w telefon - to bardzo czytelne sygnały, że Pana system nerwowy jest skrajnie przeciążony. Jako osoba w spektrum autyzmu przetwarza Pan bodźce i sygnały społeczne znacznie intensywniej, co często prowadzi do tzw. wypalenia autystycznego lub stanów depresyjnych. To, co nazywa Pan "użalaniem się nad sobą", w rzeczywistości jest sygnałem cierpienia i braku sił, a nie braku charakteru.

 

W tej sytuacji warto podjąć następujące kroki:

Psycholog / Psychoterapeuta (najlepiej specjalizujący się w spektrum): To kluczowy krok. Psycholog pomoże nazwać i zdiagnozować źródło obecnego pogorszenia stanu (np. czy to lęk społeczny, czy depresja). Z kolei psychoterapia pozwoli Panu zrozumieć mechanizmy swoich reakcji i wypracować techniki radzenia sobie z przebodźcowaniem oraz poczuciem "palnięcia czegoś głupiego".

Psychiatra: Warto się do niego udać, jeśli stan pustki, smutku i braku ochoty na cokolwiek trwa dłużej niż dwa tygodnie. Lekarz oceni, czy nie rozwija się depresja i czy wsparcie farmakologiczne nie pomogłoby Panu wyciszyć paraliżującego lęku przed ludźmi.

Pedagog: Może być dobrym wsparciem doraźnym w miejscu nauki, ale zazwyczaj nie zastąpi specjalistycznej pracy z terapeutą.

 

Proszę nie czekać, aż ten stan sam minie, bo poczucie "niedobrze mi" w grupie to jasny komunikat organizmu, że potrzebuje Pan nowych strategii radzenia sobie ze światem. Pierwszym krokiem do poprawy jest uznanie, że ma Pan prawo do profesjonalnego wsparcia i do życia bez ciągłego lęku przed oceną.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sił,

Anna Krokosz

1 miesiąc temu
Jacek Kerlin

Jacek Kerlin

Słyszę, jak dużo napięcia i samotności pojawia się w tych sytuacjach, i jak bardzo chcesz zrozumieć, co się z Tobą dzieje. To, że reagujesz silniej w kontaktach społecznych i czasem czujesz pustkę czy smutek, nie oznacza, że „coś z Tobą nie tak” — raczej pokazuje, jak bardzo potrzebujesz bezpiecznego miejsca, by o tym spokojnie opowiedzieć. Myślę, że rozmowa z psychologiem lub psychiatrą może być dla Ciebie ważnym krokiem ku większemu zrozumieniu siebie i znalezieniu sposobów, które pomogą Ci poczuć się trochę lżej.

mniej niż godzinę temu
Maciej Karkut

Maciej Karkut

Witaj, wiele osób w spektrum autyzmu przeżywa podobne rzeczy: strach przed oceną, zmęczenie ludźmi, poczucie pustki albo smutek. Twój mózg po prostu działa trochę inaczej i może szybciej się przeciążać w sytuacjach społecznych. To wcale nie znaczy nie znaczy, że jesteś słaby albo że „się nad sobą użalasz”.


 

To, że po dłuższym czasie z ludźmi robi Ci się źle, jest bardzo typowe w spektrum. Twój mózg może być bardziej wrażliwy na hałas i inne bodźce. Dlatego ważne jest robienie przerw od ludzi. To nie jest nic złego – to sposób na regulację.


 

Dobrym krokiem byłaby rozmowa z psychologiem albo psychoterapeutą, rozmowa może pomóc zrozumieć Twoje emocje i nauczyć sposobów radzenia sobie z lękiem społecznym. Trudno mi napisać coś więcej nie znając Twojego wieku i konkretnej sytuacji, czy byłeś diagnozowany itp? 

 

W przypadku jeśli zaburzenia nastroju są częste lub utrudniają codzienne funkcjonowanie wskazana jest też konsultacja psychiatryczna.


 

Bardzo pomocny dla osób w spektrum jest też trening umiejętności społecznych (TUS). trenuje się tam różne sytuacje społeczne w bezpiecznym miejscu. Można też poznać osoby, które mają podobne trudności. Wiele osób zaczyna czuć się pewniej w grupie i mniej się stresować po odbyciu takie treningu. 



 

Pozdrawiam

MK

1 miesiąc temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry 

To, co Pan opisuje, pokazuje ogromną wrażliwość i uważność na siebie. Umie Pan bardzo jasno nazwać rzeczy, których wielu ludzi w sobie nawet nie zauważa: ten moment „pustki”, przeciążenia wśród ludzi, wstyd, lęk przed oceną, a także to, że jako osoba w spektrum inaczej odbiera Pan świat. To naprawdę duża samoświadomość i dojrzałość, a nie „użalanie się nad sobą”.  

Bardzo poruszające jest to, że mimo trudnych emocji szuka Pan zrozumienia, a nie tylko zamyka się w sobie. W tym, co Pan pisze, widać człowieka, który chce kontaktu z innymi, chce dla siebie lepszego życia i ma w sobie na tyle odwagi, by nazwać swój lęk i smutek wprost. To, że rozważa Pan różne formy pomocy, pokazuje, jak poważnie traktuje Pan siebie i swoje doświadczenie. Niezależnie od tego, co inni pomyślą, Pana sposób przeżywania świata jest ważny i ma znaczenie. Już sam krok, że Pan o tym napisał, mówi o kimś, kto mimo trudności się nie poddaje, tylko szuka dla siebie czegoś lepszego.  

To, że w ogóle myśli Pan o tym, czy porozmawiać ze specjalistą, jest już kolejnym, bardzo dojrzałym krokiem w stronę zrozumienia tego, co się z Panem dzieje. Taka forma wsparcia nie przekreśla Pana siły, tylko z niej wyrasta – pokazuje, że traktuje Pan swoje emocje poważnie i daje sobie prawo, by ktoś pomógł Panu je uporządkować. Jeśli kiedyś zdecyduje się Pan na takie spotkanie, będzie to naturalna kontynuacja tego, co robi Pan już teraz: uważnego przyglądania się sobie, szukania słów i drogi do życia, w którym będzie Panu choć odrobinę lżej.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut psycholog psychotraumatolog 

1 miesiąc temu
Weronika Trojan

Weronika Trojan

Panie Kacprze, 

Często spotykam się z tym co Pan opisuje w praktyce psychologicznej. Uczucie niedopasowania do grupy jest bardzo częste w życiu osób z diagnozą ASD. Zachęcam do konsultacji psychologicznej, w której psycholog pomoże przyjrzeć się Pana emocjom, poczuciu bycia ocenianym i niedopasowanym. Psycholog pomoże znaleźć narzędzia, które może Pan wykorzystać w życiu aby było bardziej komfortowe. Warto również rozważyć konsultacje psychiatryczną. 
Wszystkiego dobrego,

Weronika Trojan 

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pana,

 

Panie Kacprze, to co Pan opisuje brzmi jak duże przeciążenie w kontaktach z ludźmi. Warto pamiętać, że osoby w spektrum często inaczej odbierają bodźce i sytuacje społeczne, dlatego to, co dla innych jest „zwykłe”, dla Pana może być po prostu dużo bardziej intensywne.Jeśli te trudności i poczucie smutku często wracają, rozmowa z psychologiem lub psychiatrą może być dobrym krokiem, po to żeby dostać więcej zrozumienia i konkretnych sposobów radzenia sobie.

Może też warto zadać sobie kilka pytań:

 czy w Pana otoczeniu są osoby, przy których czuje się Pan choć trochę swobodniej?

czy daje Pan sobie prawo czasem wyjść z sytuacji społecznej, gdy jest jej po prostu za dużo? czego tak naprawdę najbardziej Pan potrzebuje w relacjach z ludźmi – spokoju, akceptacji, czasu?

Samo to, że potrafi Pan tak szczerze o tym napisać, jest już ważnym krokiem. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Cezary Szadkowski

Cezary Szadkowski

Dzień dobry

Warto skorzystać z pomocy, ponieważ z tego co Pan pisze te trudności mają negatywny wpływ na Pana życie i funkcjonowanie.

Lepiej nad nimi popracować i czerpać więcej radości z życia.

 

Pozdrawiam serdecznie

Cezary Szadkowski

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

 

Panie Kacprze

 

 Na podstawie tego, co Pan opisuje, warto jak najszybciej zgłosić się do psychologa (najlepiej znającego spektrum autyzmu) i równolegle rozważyć wizytę u psychiatry, a spotkanie z pedagogiem szkolnym proszę traktować raczej jako wsparcie dodatkowe, a nie główne.

Spotkanie z psychologiem dobry pierwszy krok, kiedy może spokojnie z Panem ą porozmawiać, pomóc nazwać, co jest lękiem społecznym, co wynika ze spektrum, a co może przypominać depresję (smutek, „pustka”, brak chęci, wycofywanie się).

Jeżeli lęk i smutek bardzo utrudniają funkcjonowanie (myśli rezygnacyjne, problemy ze snem, jedzeniem, trudno wyjść z domu), psychiatra może postawić diagnozę medyczną i zaproponować leki, gdyby były potrzebne.

Pedagog może wesprzeć w sprawach szkolnych, relacjach z klasą, organizacji wsparcia w szkole, ale nie zastąpi terapii ani diagnozy psychiatrycznej.

To, co Pan opisuje  jest realnym obciążeniem i nie wolno tego bagatelizować. Silny lęk przed oceną, chęć ucieczki z sytuacji społecznych, napięcie w grupie ludzi i potrzeba wyjścia  pasuje do fobii społecznej, która często wymaga profesjonalnej pomocy. Uczucie „pustki”, brak chęci do czegokolwiek, częsty smutek, przewijanie telefonu/komputera „bez celu” mogą być wczesnymi objawami depresji, która u osób w spektrum często bywa długo nierozpoznana.

U autystów takie trudności (przeciążenie bodźcami, „maskowanie się” w grupie, zmęczenie społeczne) są częste i nie są „użalaniem się nad sobą”, tylko realnym przeciążeniem układu nerwowego.

To, że czasem powie Pan coś, co inni odbierają jako „dziwne”, nie znaczy, że jest z Panem coś nie tak, ale raczej, że postrzeganie i komunikacja są inne niż neurotypowe, a grupa nie zawsze umie to przyjąć.​

Terapia poznawczo‑behawioralna (CBT), dostosowana do spektrum, uczy rozpoznawania automatycznych myśli typu „wszyscy się ze mnie śmieją”, ich sprawdzania w rzeczywistości i stopniowego oswajania sytuacji społecznych, zamiast unikania. Może obejmować trening umiejętności społecznych, pracę nad lękiem przed oceną, strategie radzenia sobie z przeciążeniem (przerwy sensoryczne, „plany awaryjne” na spotkania).

Przy depresji u osób w spektrum terapia często łączona jest z leczeniem farmakologicznym, jeśli objawy są nasilone i przewlekłe. Proszę zadbać o swój dobrostan i skontaktować się ze specjalistami. 

 

 

1 miesiąc temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jestem ciągle zmęczona, wstaje już zmęczona, prawie cały czas odczuwam dziwny niepokój.
Dzień dobry, jestem ciągle zmęczona, wstaje już zmęczona, prawie cały czas odczuwam dziwny niepokój. Do wielu rzeczy muszę się zmuszać choć bym wolała zostać w łóżku. Co to moze byc?
Mam trudność z nawiązywaniem relacji, niepokoję się podczas rozmów, szczególnie w grupie.
Witam serdecznie, od bardzo długiego czasu (o ile nie od zawsze) zmagam się jakims dziwnym wycofaniem, nie potrafię nawet dobrze określić tego zjawiska. Nie potrafię nawiązywać relacji z ludźmi, jeśli już to są to zazwyczaj tematy związane z pracą, nie umiem mówić o swoich emocjach. Jestem jakby niedostępny emocjonalnie. Kiedyś nawet nie byłem tego świadom. Ale teraz jako dorosła osoba widzę tą barierę między mną a ludźmi. Czuję się przez to coraz bardziej samotny, a nie pozwala mi to nawiązać głębszej relacji, o związku już wgl nie ma mowy. Czasami czuję, jakbym sam sabotował wszystkie potencjalne szansę na związek. Mimo że bardzo chciałbym wewnątrz w to pójść to robię zupełnie odwrotnie. Towarzyszy temu uczucie wstydu, że mógłbym chcieć wiązać się z daną kobietą. Widzę, że coś jest nie tak, ale nie potrafię jednoznacznie stwierdzić co, i jak mam temu przeciwdziałać. Dodam, że w większej grupie problem się nasila. A w rozmowie w 4 oczy jest jakby nieco lepiej. Proszę o pomoc, bo czuję, że marnuje sobie życie nie walcząc z tą przypadłością.
Od 2004 roku choruję na schizofrenię paranoidalną. Mam problem ze znalezieniem pracy, jestem rencistką i nie bardzo odnajduję się w społeczeństwie.
Witam. Od 2004 roku choruję na schizofrenię paranoidalną. Mam problem ze znalezieniem pracy, jestem rencistką i nie bardzo odnajduję się w społeczeństwie. Jestem pod opieką poradni psychologicznej i lekarza psychiatry. Byłam sześciokrotnie hospitalizowana. W tej chwili jest w miarę stabilnie, ale moim głównym problemem jest strach przed ludźmi, boję się, że jestem obserwowana, że ktoś opowiada na mnie do innych znajomych i stawia mnie w złym świetle, że mnie obgaduje i spiskuje przeciwko mnie. Jest to taki lęk przed tym co ludzie powiedzą i czasem nawet jak ktoś się do mnie uśmiechnie, to mam przeświadczenie że się ze mnie śmieje i ma mnie za wariata. Ostatnio wybudzam się w nocy, bo mam wrażenie, że ktoś zamontował w moim domu kamery. Martwię się, że po prostu nie poradzę sobie z kolejnym epizodem choroby. W mojej rodzinie są osoby uzależnione od alkoholu i nie mam właściwie wsparcia od osób bliskich. W momencie gdy zaczęła się jesień (jest szaro i deszczowo za oknem) mam złe samopoczucie. Często długo śpię i sen jest dla mnie jak wybawienie. Nie mam ochoty wtedy wychodzić z domu i najchętniej przespałabym tą jesień. Zmuszam się do jakiejkolwiek aktywności, chodzę z psem na spacery, kupiłam nawet rower. Lekarz powiedział że to depresja, jednak stwierdził, że leki antydepresyjne mogą mnie dodatkowo "napędzić" i po raz kolejny mogę trafić do szpitala. W wolnym czasie korzystam z form arteterapii. Staram się żyć i funkcjonować jak normalny człowiek. Boję się jednak, że choroba wróci i cały czas o tym myślę. Nie wiem jak ją wtedy rozpoznam, by w porę zgłosić się po pomoc. Przez podjadanie słodyczy mam tez problem ze zbyt wysoką wagą. Do tego dochodzą problemy z pamięcią, notuję sobie na kartce, co mam w danym dniu do zrobienia, bo zwyczajnie o wielu sprawach zapominam. Wiem, że nie zachowuję się tak jak kiedyś, mam problem z wyrażaniem emocji, szybko się denerwuję, czasem ciężko mi poprawnie się wysłowić. Proszę o odpowiedź, jak mogę pomóc sobie i jak walczyć z tymi zaburzeniami? Czuję, że tkwię w martwym punkcie i życie ucieka mi przez palce.
Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż
Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż i niepłodności. Czy obsesyjne myśli o upływającym czasie, w którym nadal nie udało mi się zajść w ciążę, to może być objaw OCD? No obsesyjnie liczę ,ile lat miała dana losowa kobieta, kiedy udało jej się zajść w ciążę i porównuję to do siebie. Nie cieszę się z urodzin. Wiem, że to bez sensu, ale wydaje mi się, że jeśli będę to "kontrolować", mówić o tym mężowi, myśleć o tym, to coś się stanie, nie wiem nawet co, po prostu to robię, bo wydaje mi się, że tak jest lepiej niż nie robić tego. Mimo że wiem, że nie jest to lepsze dla mnie i dużo mnie to kosztuje emocjonalnie. Wiem, że lepiej jest się skupić na tym co tu i teraz i kontynuować leczenie, robić to co mogę. Lekkie objawy takiego OCD, jakie kojarzę z mediów też miewam, np. duży niepokój z powodu burdelu w zamkniętej szafce lub niepokój z powodu spadającego prześcieradła podczas stosunku. Będę wdzięczna za odpowiedź i radę co z tym zrobić. Natężenie tego jest też zależne od momentu cyklu. Dwa tygodnie mam w miarę spokojne, kolejne dwa trudne.
Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź
Dzień dobry Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, mianowicie zastanawiam się, czy mogę mieć autyzm. Wszystko wygląda tak, że mam 24 lata i od kiedy tylko pamiętam, miałem problemy w kontaktach z innymi ludźmi i z samodzielnością. Wszystko zaczęło się we wczesnych latach szkolnych, nie byłem lubiany właściwie nawet,nie wiem czemu, nigdy nie potrafiłem się dogadać z ludźmi zawsze byłem odrzucany potem przyszła szkoła średnia i wszystko obróciło się o 180 stopni, znajdowałem się w dużych grupach znajomych, przeważnie byłem w centrum uwagi, udzielałem się gdzie tylko się dało, ale ciągle miałem problem z budowaniem trwałych relacji często zdarzało mi się z byle powodu odciąć od znajomych by potem ci do mnie wracali, często nie rozumiem ludzi, czemu się śmieją, bądź denerwują a mimo to przeważnie, to ja jestem tym najzabawniejszym w grupie i wydaje mi się, że to jest słowo klucz, w grupie zazwyczaj się odnajduję do czasu, aż z byle powodu nie chcę się odciąć od wszystkiego, jeszcze większym problemem jest dla mnie to, że nie potrafię znaleźć miłości każdy mój związek kończył się z wydaje mi się mojego powodu podczas gdy wszyscy znajomi mają już tą "drugą połowę" ja cały czas boję się zrobić jakikolwiek krok do przodu, mimo że bardzo brakuje mi drugiego człowieka mam też duży problem ze skupieniem i systematycznością dawniej potrafiłem bez przerwy uczyć się tego co mi się podobało a teraz gdy chcę do tego przysiąść czuję taką pustkę to, co robię, nie daje mi już takiej satysfakcji, jak kiedyś, zaczynam być coraz bardziej zdesperowany, nie chcę kiedyś skończyć całkiem sam i z niczym często też zdarzają mi się nagłe napady chyba ostrego stresu do tego stopnia, że momentami duszę się z nerwów.
ADHD Hero

ADHD – objawy, rozpoznanie, diagnoza i leczenie

ADHD to powszechne zaburzenie neurorozwojowe wpływające na koncentrację i aktywność. Wpływa na codzienne funkcjonowanie w szkole, pracy i relacjach społecznych. Poznaj objawy, metody diagnozy i sposoby radzenia sobie z tym zaburzeniem.