Left ArrowWstecz

Znam się z moją przyjaciółką od kilku lat.

Znam się z moją przyjaciółką od kilku lat. Poznałyśmy się w liceum, na studia wyjechałyśmy do innych miast, potem nasze drogi trochę się rozjechały i nie rozmawiałyśmy. Jakiś czas temu wznowiłyśmy kontakt. Przedtem przyjaźń to było dla mnie coś, co jest w życiu, ale może odejść i w sumie nie przykładałam do moich relacji większej uwagi. Teraz w trakcie terapii trochę uczę się, czym się przyjaźń i jak ważna jest oraz czego mogę od niej wymagać. Mam wrażenie, że moja przyjaciółka dużo mi nie mówi. Opowiedziała mi o nowej pracy dopiero po tygodniu, wiem, że ma problemy z partnerem, ale też mówi mi o tym głównie kiedy się pokłócą. Pisze ze mną, ale trudno jest jej znaleźć czas na dłuższą rozmowę przez telefon. Nie wiem, gdzie jest granica między szanowaniem jej granic i niedopytywaniem o rzeczy, o których nie chce rozmawiać, a moją potrzebą wiedzy, co dzieje się w jej życiu. Czy powinnam porozmawiać z nią o tym, że uważam, że przyjaźń polega na rozmawianiu o ważnych rzeczach? Czy może za dużo od niej wymagam i powinnam uszanować jej prywatność?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

AJ, piszesz, że jesteś w terapii i dzięki temu odkrywasz wiele nowych aspektów siebie. Myślę, że ten temat możesz poruszyć również ze swoim terapeutą. Mam wrażenie, że pytania które napisałaś dają sygnał, że masz potrzebę porozmawiania ze swoją przyjaciółką o swoich wątpliwościach i waszych aktualnych granicach. Każda znajomość z czasem potrzebuje aktualizacji i rozmów na temat tego, co się dzieje. Powodzenia w pracy nad opisanym problem.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

3 lata temu

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marek Dudek

Marek Dudek

Warto porozmawiać szczerze z przyjaciółką. Odpowiedzieć sobie wspólnie na pytania, jak ma wyglądać wasza relacja. Jakie są jej granice prywatności i określić własne. Dobry temat do wniesienia na własną sesję.

Pozdrawiam

Marek Dudek

3 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

Szczera rozmowa zazwyczaj wydaje się najlepszym rozwiązaniem, bo tylko wtedy będzie Pani mogła lepiej zrozumieć, co stoi za takim a nie innym zachowaniem przyjaciółki i powiedzieć o swoich odczuciach. Relacja to żywa materia, zmienia się, można nad nią pracować i ją rozwijać, jest więc w zasięgu ręki wypracowanie w tym temacie jakiegoś konsensusu. Pozdrowienia 

3 lata temu

Zobacz podobne

Zakochałam się w znajomej, jednak chyba jest mężatką. Powiedzieć jej o uczuciach?
Witam i proszę o radę.. spodobała mi się bardzo znajoma z sanatorium gdzie miałyśmy wspólny pokój.. ciągle o niej myśle i o słodkim buziaku, który mi dała w policzek, chyba nawet się w niej zakochałam a ona jest mężatką.. czy mam jej o tym wszystkim powiedzieć.. co mogę zrobić? Dziękuje ☺️
Problemy w związku po odkryciu oglądania pornografii przez partnerkę
Witam , Chciałbym poznać waszą opinię bo nie mam z kim o tym porozmawiać,a sprawa delikatna. Jestem z kobietą 9lat oraz mamy syna .Od początków naszych uprawialiśmy namiętny sex , później doszły zabawki wibrator dildo , aż we wrześniu postanowiliśmy pojechać do hotelu żeby pozbawiać się . Przed wyjazdem zaczęliśmy szukać nowych zabawek i znalazłem sex maszynkę .Wyjazd udany. Były plany że pojedziemy jeszcze raz , zacząłem oglądać porno gdzie na filmach było dwóch mężczyzn i jedna kobieta.Gdzie sobie pomyślałem że to będzie odzwierciedlenie sex maszynki a ja będę miał większą dominację nad kobietą podczas sexu.W grudniu kobieta zapytała czy oglądam porno a ja powiedziałem że nie ,nie kreci mnie to , przez 9lat nie oglądałem żadnej pornografii bo nie miałem potrzeby , oczywiście wstyd mi było przed nią się przyznać że zacząłem oglądać (października do grudnia).Przed Nowym Rokiem sprawdziła mi historię w telefonie , a tam oglądane porno awantura że uuj ,mi wstyd przed nią że wchodziłem na takie strony,tylko zapaść się pod ziemię.Najgorsze jest to że nie wchodziłem na typowe strony tylko znalazłem sobie 3 aktorki i wpisywałem w google . Bo jak oglądałem tylko wybrane aktorki to pewnie mnie podniecały podobały i kręciły, i jeszcze się do nich masturbowałem, a tak nie było nigdy . Mam przypisane do siebie wszystko co najgorsze gdzie przez 9lat nie dałem jej żadnego powodu o inne kobiety bo tylko ona się liczyła.Teraz mówi że nie ma zaufania do mnie , a miłość się tli , bo ją oszukuję a moja historia to bajka nie klejąca się, i mam postawione albo prawdę powiem albo dowidzenia ,ale co ja mam zrobić jak sobie w głowie tak wymyśliłem z tym pornolami?
Od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem
Mam problem z córką 15 letnia. Dowiedziałam się od mamy przyjaciółki (Ola) mojej córki, że od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem. Przyjaciółka martwi się i nią, ponieważ ten chłopak pisał do niej, żeby przestała zajmować czas mojej córce, bo ona nie ma wtedy czasu dla niego. Po rozmowie z córką okazało się, że chłopak ma niby 18 lat, ale ja mam obawy, że córka kłamie. Prosiłam o zakończenie znajomości, ale myślę, że córka tego nie zrobi. Nie wiem, jak z nią rozmawiać. Od czego zacząć ? Proszę o pomoc. Magda
Znajomy egocentryk, narcyz udając przed moją rodziną troskę o mnie, specjalnie wyjawiał prywatne sprawy, o których mu mówiłem lub stawiałem mu granice.
Witam, jestem 34 letnim mężczyzną bez dzieci i związku. Alkohol i używki to raczej dla mnie norma, jednakże wiem jak na mnie działają i wpływają. Przez te i inne "rzeczy" ludzie znaleźli możliwość by kontrować moje spostrzeżenia i argumenty, moimi "słabościami" . W momencie kiedy mówię prawdę lub wytykam ich błędy, reagują ofensywnie wyciągając brudy z mojej przeszłości "ponieważ dzieliłem się nimi w zaufaniu", atakując mnie i omijając w ten sposób glowny temat rozmowy. Większość życia nie rozumiałem skąd biorą się moje problemy, używanie i bardzo skrajne zachowania zwłaszcza po alkoholu. Teraz jestem o wiele bardziej świadomy i nie używam substancji, żeby wpływać na swoje uczucia, wręcz odwrotnie. Moje uczucia i emocje wpływają na ludzi i zarzucają mi oni przyjmowanie substancji jako kontrę na moje słowa. Wmawiane mi jest, że nie potrafię sobie radzić, że gdy używam to wylewam złość i inne negatywne emocje na ludzi "którzy mnie otaczają" co jest absurdem, skoro pierwsza lekcja uczy, że tak działają ludzie uzależnieni. Staram się z każdym, na trzeźwo, rozmawiać, możliwe, że coś przegapiłem i mają rację. To oni używają argumentów, które mają na celu mnie zranić, przypominając sytuację z czasów, kiedy nie byłem na tyle świadomy i faktycznie popełniałem błędy. Czy jest to zdrowe, gdy człowiek po śmierci matki, utrzymanek swojego brata, biorący l4 przy każdej możliwej sytuacji, nie leczący się, napiętnował i wytykał błędy innym, zwłaszcza będąc egocentrykiem. To pogłębia moje poczucie własnej wartości, mimo świadomości, że jest inaczej. Stara się on mnie zdominować tymi narzędziami, wmawiając mi, że ze mną jest coś nie tak, nie będąc samemu do końca zdrowym. Potrafi po naszej "sprzeczce" dzwonić do mojej rodziny i mówić im, że ja robię rzeczy, które mu się wydaje, że robię - idąc jego tokiem myśli- zaburzając nasze spokojne życie, w którym ja nie jestem kimś, kto zaburza nasza harmonię, sprowadza się to wszystko do tego, że sprzeczka z nim oznacza wysłanie wiadomości do moich bliskich przez niego o mnie, że coś że mną nie tak. Pisał i dzwonił nie raz do moich bliskich, po naszych sparingach słownych, rzeczy, które były bardzo prywatne i dawno temu, sprawiając, że cała rodzina bała się o mnie mimo braku zagrożenia. Jego motywacją było sprawienie mi przykrości. Jako egocentryk, kiedy wypomniałem mu też kilka jego błędów i problemów, po zakończeniu dyskusji, przez moją dominację w rozmowie chciał, żebym czuł jego niezadowolenie. Ostatnim razem, gdy tak było, faktycznie nadużywałem wielu substancji, czułem brak zrozumienia u bliskich znajomych, nie rodziny. Kończąc kontakt uderzyłem w kilka czułych punktów tego kolegi. Po zablokowaniu go wszędzie, pisał i dzwonił po kolei do siostry i mamy, co miało być niby jego troską, po odwyku i regulacji kontaktów w rodzinie i znajomymi, przyznał się, że kierował się chęcią zemsty i teraz cieszy się, że to wyszło mi na "dobre".
2 lata temu poznałem dziewczynę i do tej pory nie akceptuje mojej rodzicielki, jak i znajomych
Mam 33 lata, wychowywała mnie matka i kumple z miejscowości, z której pochodzę. Jestem z nimi bardzo zżyty. 2 lata temu poznałem dziewczynę i do tej pory nie akceptuje mojej rodzicielki, jak i znajomych, wręcz ich nie znosi. Zarówno matka, jak i przyjaciele są dla mnie bardzo ważni, a przez podejście mojej dziewczyny do nich w taki, a nie inny sposób strasznie mnie to irytuje, non stop się kłócimy, jeżeli rozmawiamy o mojej matce i moich znajomych. Co robić?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!