Left ArrowWstecz

Jak pozbyć się traumy wynikającej ze złego wychowania?

Jak pozbyć się traumy wynikającej ze złego wychowania?

User Forum

Przemysław

10 miesięcy temu
Pamela Górska

Pamela Górska

Cieszę się, że podjąłeś krok w kierunku zmian! To jest naprawdę dobra droga. Czy próbowałeś już terapii? Jeżeli czujesz, że Twój problem faktycznie dotyka traumy, warto umówić się na 2-3 spotkania do specjalisty pracującego z traumą. Jeżeli zauważycie, że jest to trauma przez duże T, podejmij współpracę, jeżeli okaże się, że nie potrzeba, aż tak radykalnych kroków, polecam terapię schematów. W niej naprawdę, można odnaleźć swoje zagubione dziecko. Rozważ pracę z oddechem, codzienne uziemienie.

Na dziś - spójrz w lustro i po prostu powiedz "Widzę i rozumiem Cię Przemek, chce Ci pomóc" a jutro zrób coś tylko dla siebie - może to będzie poszukanie terapeuty? Może ciepła kąpiel? A może wyjście do restauracji bez telefonu. Trzymam kciuki za odnalezienie, tego małego Przemka - a jak już to zrobisz - mocno go przytul 

10 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Walczyk

Karolina Walczyk

To bardzo trudne doświadczenie – dorastać w środowisku, które zamiast wspierać, raniło. Samo zauważenie, że pewne wzorce z dzieciństwa były krzywdzące i miały na Ciebie wpływ, jest już ważnym krokiem, bo oznacza, że potrafisz spojrzeć na swoje życie z szerszej perspektywy i oddzielić to, co dostałaś od otoczenia, od tego, co chcesz budować dalej.

Trauma z dzieciństwa często zostawia w nas ślady w postaci schematów myślenia lub emocji, które uruchamiają się automatycznie np: wstyd, lęk, poczucie winy. To sprawia, że przeszłość „przechodzi” w teraźniejszość.

Jak można pracować nad uwalnianiem się od tego ciężaru?

Poprzez świadomość i nazywanie – zauważanie, kiedy reagujesz tak, jakbyś nadal był w tamtej sytuacji, a kiedy odpowiadasz już z pozycji dorosłej osoby. Samo rozpoznanie schematów daje przestrzeń do wyboru innej reakcji.

Budowanie bezpiecznej relacji z samym sobą, traktowanie siebie z czułością, której zabrakło w dzieciństwie. Może być w tym pomocne np. prowadzenie dziennika, afirmacje, praktyka samowspółczucia. Ciało pamięta to, co się nam przydarzyło dlatego też warto wprowadzić np: ćwiczenia oddechowe, jogę, uważność na ciało. Praktyki te pomagają stopniowo regulować napięcie i „odpisywać” dawny ból z układu nerwowego. Budowanie nowych doświadczeń relacyjnych, bliskie więzi oparte na szacunku i bezpieczeństwie mogą działać jak korekta dawnych, raniących doświadczeń. Świadome budowanie granic, nauka stawiania siebie w centrum swoich decyzji, nawet w małych sprawach, pozwala odzyskiwać poczucie sprawczości.

Nie ma jednej „magicznej metody” pozbycia się traumy – to proces, w którym krok po kroku odbudowujesz w sobie poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Ważne, byś pamiętał: to, co Cię ukształtowało, nie musi definiować tego, kim jesteś dzisiaj. Masz prawo budować życie na nowych zasadach, bardziej wspierających i Twoich.

Warto też rozważyć skorzystanie ze wsparcia specjalisty (np. psychoterapeuty pracującego z traumą lub psychiatry, jeśli objawy są bardzo nasilone). Nie dlatego, że „trzeba”, ale dlatego, że taka osoba może wnieść dodatkowe narzędzia i bezpieczną przestrzeń, które mogą znacząco ułatwić proces zdrowienia.

10 miesięcy temu
Piotr Karpiński

Piotr Karpiński

Panie Przemysławie, z traumą po złym wychowaniu pracuje się głównie w terapii – bo to tam można bezpiecznie nazwać to, co się wydarzyło, i doświadczyć czegoś odwrotnego niż w dzieciństwie: akceptacji, wsparcia, granic. W zależności od tego, co dziś sprawia Panu największy cierpienie – lęk, poczucie winy, trudności w relacjach – można wracać do dzieciństwa i tam szukać źródeł, albo bardziej skupić się na teraźniejszości i uczyć nowych sposobów radzenia sobie.

10 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Przemku,

 

żeby odpowiedzieć na to pytanie, musielibyśmy wiedzieć trochę więcej, przede wszystkim jak rozumiesz pojęcie traumy wynikającej ze złego wychowania i na czym to złe wychowanie miało polegać. Jest wiele form pomocy, które można dopasować do istniejącego problemu i wielu różnych specjalistów niosących pomoc.

 

Pozdrawiam

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

10 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
Aby odpowiedzieć rzetelnie, trzeba poznać więcej szczegółów. Trauma z dzieciństwa może mieć różne oblicza i wpływy. Warto skonsultować się z psychologiem, który pomoże Panu zrozumieć mechanizmy i dobrać odpowiednie formy wsparcia.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz
psycholog

9 miesięcy temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

Praca nad traumą, w Pana przypadku traumą relacyjną, wywodząca się z wychowania, wymaga pracy dłuższej terapeutycznej. W tym obszarze może dobrze się sprawić m.in. terapia psychodynamiczna, która skupia się na przeszłości, dzieciństwie i wewnętrznych stanach/przeżyciach klienta. Jest to generalnie dłuższa praca, ale wydaje mi się warta do przeważenia. Życzę wszystkiego dobrego.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Linnea Rasmusson 

Psycholog 

8 miesięcy temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Śmierć rodzica - czy ciężkie przeżywanie jej przez dorosłe dziecko jest normalne?
Witam. Tydzień temu zmarł mój ukochany tato. Byliśmy ze sobą bardzo zżyci, nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Mimo, że nie mieszkaliśmy razem to codziennie rozmawialiśmy ze sobą. Udałam się po pomoc do psychiatry. Niestety ta wizyta mnie podłamała. Pan powiedział mi, że śmierć rodzica jest tragedia dla dziecka, a nie dla osoby dorosłej (mam prawie 30 lat) i że nie była to normalna relacja skoro dorosla osoba codziennie rozmawiała z rodzicem... Nie widzę w tym nic dziwnego, bo skoro mieliśmy dobry kontakt i tato był również moim przyjacielem to co w tym złego... Skąd w ogóle takie stwierdzenie, że osoba w moim wieku nie powinna przeżywać? Wiek tu chyba nie gra roli...
Trauma z dzieciństwa przez toksyczną matkę - jak radzić sobie z emocjonalnym bólem i przemocą?

Moja matka jest beznadziejna. Urodzona w latach 60, razem z ojcem zniszczyli mi dzieciństwo i życie. Dwa przemocowe warianty, przez których się leczyłam. Gdy byłam mała, to cały czas słyszałam od ludzi z rodziny i starej, że matka taaaaaak bardzo kocha dzieci. Czułam się dziwnie. Nigdy też nie pozwalała mi odchodzić do dzieci, jak przyszła z wózkiem kuzynka. Jakoś dzieci znielubiłam wtedy, bo denerwowało mnie, jak miałam 8-10lat i widziałam matkę rzucająca się wręcz z Uśmiechem na jakiegoś dzieciaka, tulące je i dbające. Ja miałam siniaki na ramionach i wyzywała mnie od beznadziejnych. Zero rozmów, kary, pas, nigdy mnie nie kochała. Jestem dorosła i jak widzę jej zachowanie do wnuka od siostry, to mdli mnie. Komplementuje dziecko, mówi, że kocha, jest mądre, ładne... A do mnie całe życie i do dziś gada, od maleńkości, że coś ze mną nie tak. Zawsze, że dziecko za chude byłam, złe pośladki, a ogólnie śmiała się, że jestem blondynką i nazywała mnie "żółtkiem". Mam problem na całe życie ze sobą. O co w tym wszystkim chodzi?? Jeszcze od 30 lat słyszę, z kocha dzieci i chciała być przedszkolanka. Tak. Chyba z pasem w obozie.

Sugeruje się mi zaburzenia neurorozwojowe, ze względu na potencjalne uzależnienia, problemy z relacjami, mutyzmem. Przede wszystkim powróciła depresja i już nie daję rady.
Witam, leczę się na depresję od dłuższego czasu, wcześniej paliłem marihuanę, ale sporadycznie, miałem jeszcze zaburzenia psychotyczne po lsd, ale po promazanie ustąpiły i nie wracają. Mam od małego tendencję do tworzenia swojego świata, zdiagnozowaną dyslekcję rozwojową z zakresu pisania i czytania. Miewam problemy w odnalezieniu się w grupie oraz w relacjach z innymi, tendencje do mutyzmu i nieadekwatne reakcje na sytuacje. Miałem długie tendencje S, ale przez kilka ostatnich miesięcy nie miałem z tym problemów. Poza pewnym zmęczeniem, depresja ustąpiła. Poszedłem do ośrodka uzależnień, gdyż z narkotykami, alkoholem i papierosami miałem kontakt od 11 roku życia i stale mi sugerowano związek z uzależnieniem. Tam dowiedziałem się, że nie mam z tym problemu - nie czuję głodu itd. Jednak wróciły mi myśli S. Sugerowano mi również zespół Aspergera lub inne zaburzenia z spektrum autyzmu. Robiłem na to testy internetowe już dużo wcześniej i zawsze wychodziły pozytywne oraz czytając utożsamiałem się z objawami . Mimo to, nie jestem pewien czy nie jest to efekt potwierdzenia z racji długiej historii diagnozy. Sama diagnoza aspergera jest bardzo kosztowna. Rozmowy z psychiatrą sprowadzają się do wymiany kilku zdań i przepisania leków. Psycholog kliniczny nie wiem czy powie mi coś więcej. Psychoterapia na fundusz nie istnieje, a konsultacje bez dłuższej obserwacji nie mają sensu. Nie wiem czy w ogóle jakiekolwiek relacje z poradnią chorób psychicznych mają jakikolwiek sens. Nie chcę zamieść wszystkiego pod dywan, z drugiej strony moja inteligencja jest na poziomie ponadprzeciętnym, więc mogę poradzić sobie z tym sam zdobywając odpowiednią wiedzę z książek. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Nie wiem już co dalej. Czuję, że zaczyna mnie to przerastać i zaczynam się wycofywać. P.S. Chciałbym by wypowiedziało się więcej niż jeden specjalista w tej sprawie jeśli będzie taka możliwość. Pozdrawiam Roberto
Jak mam sobie poradzić z konkubina wujka, która mi grozi?
Jak mam sobie poradzić z konkubina wujka, która mi grozi?
Jak poradzić sobie z traumą po przemocy seksualnej ze strony bliskich?
Jak miałam ok. 10 lat doświadczałam przemocy seksualnej ze strony starszego brata, teraz mam 33 lata i dopiero teraz pozwolilam sobie by to uwolnić, dopiero dziś nazwałam to po imieniu, przez tyle lat trzymałam to w sobie, myslac że mnie to nie rusza, a teraz widzę jak ogromny wplywa miało to na moje życie - mimo zamknięcia szuflady z tymi wspomnieniami - po cichu zostawiało rany. Nie wiem co dalej robić, nie mam sily i odwagi podzielić się tym z kimkolwiek. A na pewno nie z najbliższymi, a jednocześnie chciałabym to z siebie wyrzucić, jednak na chwilę obecną czuję, że terapia to będzie dla mnie za dużo.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!