To bardzo trudne doświadczenie – dorastać w środowisku, które zamiast wspierać, raniło. Samo zauważenie, że pewne wzorce z dzieciństwa były krzywdzące i miały na Ciebie wpływ, jest już ważnym krokiem, bo oznacza, że potrafisz spojrzeć na swoje życie z szerszej perspektywy i oddzielić to, co dostałaś od otoczenia, od tego, co chcesz budować dalej.
Trauma z dzieciństwa często zostawia w nas ślady w postaci schematów myślenia lub emocji, które uruchamiają się automatycznie np: wstyd, lęk, poczucie winy. To sprawia, że przeszłość „przechodzi” w teraźniejszość.
Jak można pracować nad uwalnianiem się od tego ciężaru?
Poprzez świadomość i nazywanie – zauważanie, kiedy reagujesz tak, jakbyś nadal był w tamtej sytuacji, a kiedy odpowiadasz już z pozycji dorosłej osoby. Samo rozpoznanie schematów daje przestrzeń do wyboru innej reakcji.
Budowanie bezpiecznej relacji z samym sobą, traktowanie siebie z czułością, której zabrakło w dzieciństwie. Może być w tym pomocne np. prowadzenie dziennika, afirmacje, praktyka samowspółczucia. Ciało pamięta to, co się nam przydarzyło dlatego też warto wprowadzić np: ćwiczenia oddechowe, jogę, uważność na ciało. Praktyki te pomagają stopniowo regulować napięcie i „odpisywać” dawny ból z układu nerwowego. Budowanie nowych doświadczeń relacyjnych, bliskie więzi oparte na szacunku i bezpieczeństwie mogą działać jak korekta dawnych, raniących doświadczeń. Świadome budowanie granic, nauka stawiania siebie w centrum swoich decyzji, nawet w małych sprawach, pozwala odzyskiwać poczucie sprawczości.
Nie ma jednej „magicznej metody” pozbycia się traumy – to proces, w którym krok po kroku odbudowujesz w sobie poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Ważne, byś pamiętał: to, co Cię ukształtowało, nie musi definiować tego, kim jesteś dzisiaj. Masz prawo budować życie na nowych zasadach, bardziej wspierających i Twoich.
Warto też rozważyć skorzystanie ze wsparcia specjalisty (np. psychoterapeuty pracującego z traumą lub psychiatry, jeśli objawy są bardzo nasilone). Nie dlatego, że „trzeba”, ale dlatego, że taka osoba może wnieść dodatkowe narzędzia i bezpieczną przestrzeń, które mogą znacząco ułatwić proces zdrowienia.