Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak przygotować się na rozmowę o trudnym wydarzeniu na terapii?

Kasia

Dzisiaj powiedziałam swojej terapeutce, że jestem gotowa by mówić o tej sytuacji, o której tutaj mówiłam... o tej nieudanej randce. W 2019 ..szczerze mówiąc zaczynam się bać... stresować... Dzisiaj chciałyśmy poruszyć ten temat, ale właśnie czasu zbrakło, a jeszcze inne tematy poruszałyśmy... i po prostu terapeutka nie chciała zaczynać tego tematu i zostawić tak jakby otwartego okna...Ona to porównała do burzy... Po prostu chciała, żebyśmy poruszyły to na następnej terapii. Na następnym spokojnym spotkaniu. Żeby wiecie...otworzyć to okno i zamknąć... A ja na samą myśl się boję...I skręcam się... Mimo tego, że w sercu czuję się naprawdę gotowa. Gotowa by się zmierzyć z tą traumą. Jak przeżyć ten tydzień do przyszłego piątku? Ja wiem o czytaniu książki itd. Ale jak po prostu to przetrwać? Co jeśli popłacze się na terapii albo co jeśli pójdzie w drugą stronę i nie będę nic czuła? W sensie takim, że będę czytała notatki do tego wydarzenia, a po prostu będę mówiła to z maską na twarzy ? Mimo iż moją terapeutka tworzy mi bezpieczną przestrzeń...I coraz bardziej się otwieram przed nią...ja po prostu chce się z tym zmierzyć...zamknąć to za sobą...

Zdjęcie Anna Kapelska

Anna Kapelska

Psycholożka
76 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Pisze Pani o trudnym doświadczeniu z przeszłości, które otwiera rany i trudne emocje. Myślę, że terapeutka chciała pozwolić Pani odbyć pełną sesję, dając temu należyty czas na omówienie bolesnego zdarzenia. 

 

Jednocześnie, odpowiadając trochę pytaniem na Pani pytanie - no właśnie, co się stanie, jeśli popłacze się Pani na terapii? Pisze Pani o bezpiecznej przestrzeni, zachęcam zatem do otworzenia się - na tyle, na ile Pani sama oczywiście to poczuje - na te emocje, które przyjdą, bez względu na to, jakie one będą. Każda wersja o czymś też Pani powie, czy to będzie płacz, czy maska obojętności, a może coś jeszcze innego. 

 

To ważne, że Pani już czuje gotowość zmierzenia się z tym tematem i wyraźnie to sygnalizuje. 

Wierzę, że uda się Pani zamknąć ten temat, właśnie w tej bezpiecznej relacji, którą współtworzy z terapeutką. 

 

Serdeczności, 

Anna Kapelska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dobrze, że Twoja terapeutka zadbała, właśnie o to aby nie zostawić Cię „w środku burzy”,  i postanowiła zacząć temat na kolejnym spotkaniu. Ten tydzień, który jest przed Tobą do kolejnej sesji możesz potraktować jako czas przygotowania – pozwól sobie na dbanie o siebie, korzystaj z rzeczy, które Cię uspokajają (np: ruch, muzyka, rozmowa z kimś bliskim - Ty wiesz najlepiej co Ci służy, co dla Ciebie jest użyteczne). Jeśli na sesji pojawią się płacz lub brak emocji to pamiętaj, że są to naturalne reakcje a terapia daje miejsce zarówno na łzy, jak i na chwilowe „zamrożenie”, na wszystko co w danej chwili przychodzi. Najważniejsze, że jesteś gotowa i masz bezpieczną przestrzeń, by to przeżyć i zamknąć. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Karolina Walczyk

Psycholog, Psychoterapeuta

Zdjęcie Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Psycholożka
141 odpowiedzi na forum

Zarówno płacz jak i opisywana przez Panią "bezuczuciowość" nie są oznaką ani porażki, ani słabości, ani tym bardziej złą drogą. To nie jest łatwe, ale proszę pomyśleć o tym, jak wiele kroków już udało się Pani poczynić, aby zmierzyć się z sytuacją. Pani terapeutka brzmi jak godna zaufania osoba, a w Pani poście widzę determinację. To świetne znaki. 

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Pani Kasiu,

to, że czuje Pani lęk i napięcie przed rozmową o trudnym doświadczeniu, jest zupełnie naturalne. Strach nie znaczy, że nie jest Pani gotowa – często pokazuje właśnie, że dotykamy czegoś naprawdę ważnego. Serce chce się zmierzyć z tym, co trudne, a ciało jeszcze się broni.

Ten tydzień może być wymagający, dlatego proszę zadbać o drobiazgi, które dają ukojenie – spacer, muzykę, rozmowę z kimś bliskim, coś, co przywraca lekkość. To pozwoli złapać oddech i nie skupiać się tylko na czekaniu.

Na terapii każda reakcja będzie w porządku. Jeśli popłyną łzy – to znak, że emocje się uwalniają. Jeśli pojawi się „odcięcie” i trudność w czuciu – to też jest ważna część procesu, mechanizm, który kiedyś chronił. Tu nie ma złych scenariuszy.

Najistotniejsze jest to, że Pani naprawdę chce się z tym zmierzyć. To już ogromny krok naprzód. Reszta wydarzy się w swoim tempie i w bezpiecznej przestrzeni.

 

Z serdecznością,
psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
Strach przed poruszeniem trudnego tematu, nawet jeśli czujesz się gotowa, to część procesu. Twoja terapeutka dobrze to wyczuła. Takie rzeczy warto otwierać i zamykać w bezpiecznych warunkach, nie w pośpiechu. Ten tydzień możesz potraktować jako czas przygotowania, nie przetrwania. Nie musisz nic robić na siłę, wystarczy, że będziesz łagodna dla siebie. Jeśli pojawią się emocje, pozwól im być. A jeśli nie pojawi się nic, to też jest okej. Czasem mówienie „z maską” to sposób, w jaki psychika chroni Cię przed przeciążeniem. 

Trzymam kciuki!
Martyna Jarosz
psycholog

Zdjęcie Paulina Habuda

Paulina Habuda

Psycholog
85 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Zapewne już to Pani wie - skuteczną metodą leczenia traumy jest przepracowanie jej, co niestety wymaga powrotu do wydarzenia traumatycznego. Tego rodzaju tzw. ekspozycję przeprowadza się, kiedy osoba oczywiście jest już na to gotowa. Wszystko wskazuje na to, że w Pani już jest ta gotowość. Gdyby tak jednak nie było - proszę pamiętać - nic na siłę. 

Pani terapeutka słusznie zaproponowała pracę nad tym tematem, wtedy kiedy będzie na to więcej przestrzeni. 

Wszystko, co Pani przeżywa - płacz czy zamrożenie, nawał myśli, stres - to całkowicie naturalne objawy i proszę się tego nie wstydzić. Może Pani jak najbardziej podzielić się tym z terapeutką, opowiedzieć o tym, co działo się z Panią przez ten tydzień.  To będzie cenna informacji dla terapeutki. 

Jeżeli napięcie stanie się nie do wytrzymania, może Pani iść na spacer, porozmawiać z kimś bliskim albo wsadzić twarz na 30 sekund do zimnej wody (to naprawdę działa :)).

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog

Dzieli się Pani bardzo trudnym doświadczeniem, ale też nadzieją na "nowe" przy pomocy terapeutki. Może Pani przeżywać w gabinecie wszystkie emocje, szczególnie przy osobie, która wie, jak kierować spotkaniami. Informacja, że na danym spotkaniu jest za późno na rozpoczynanie nowego tematu, to dojrzała decyzja psychoterapeutki. Będzie ku temu okazja na kolejnej sesji. Jak do niej przetrwać? Tak, jak do tej pory się Pani udawało. Wspomniana przez Panią sytuacja miała miejsce  kilka lat temu, więc przez ten czasu już wielokrotnie sobie Pani poradziła. Proszę korzystać ze swoich upodobań. Przekierowywać myślenie na to, co ma Pani sprawdzone jako pomocne. To najszybsze do zastosowania metody i często nadal bardzo skuteczne. A nad kolejnymi rozwiązaniami popracuje Pani na sesjach.

 

Pozdrawiam

Katarzyna Gołębiewska

Psycholog i psychoterapeuta

Zdjęcie Pamela Górska

Pamela Górska

Psycholożka
26 odpowiedzi na forum

Otwieranie tak ważnego tematu na chwilę przed końcem sesji, mogłoby wprowadzić znaczne napięcie i zostawić Cię w trudnych emocjach. Wiem też, że wcale nie jest łatwo teraz czekać tydzień do kolejnej sesji. W ramach przygotowania możesz sobie, spisać swoje przemyślenia, obawy związane z tym i nawet jak ich na przyszłej sesji nie przeczytasz, nie powiesz, to nic złego. W ten sposób poradzisz sobie z tą sytuacją na tu i teraz. Może masz kogoś, z kim możesz o tym porozmawiać? Najlepsze efekty daje terapia, w której nie mamy oczekiwań - co będzie. Tylko w ten sposób będziesz mogła przejść przez ten proces otwarcie i w pełni świadomie. Może być tak, że ten proces Cię wyzwoli, a może być tak, że będziesz potrzebowała innego terapeuty. I to jest całkiem normalne! 

Zdjęcie Maria Ciba

Maria Ciba

Psycholog
7 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Myślę, że terapeutka postąpiła dobrze, nie otwierając ważnych i trudnych tematów na koniec sesji. Jednocześnie warto pamiętać, że to Pani ma wpływ na to, ile chce Pani odsłonić w trakcie sesji terapeutycznych i terapeuta powinien to uszanować. Każda Pani reakcja na opowiadanie o swoich trudnych i traumatycznych przeżyciach jest tu "dozwolona", a na terapii możecie przyglądać się temu, co to może oznaczać i jaką funkcję pełnić w kontekście Pani osobistej historii. 

 

Mówi Pani, że relacja z terapeutką budzi poczucie bezpieczeństwa i zaufania, wiec zastanawiam się, jak to by było, gdyby podzieliła się Pani z terapeutką tymi wszystkimi wątpliwościami, dylematami i trudnymi emocjami dotyczącymi tego, że miałaby Pani zmierzyć się z tym trudnym doświadczeniem na terapii. 

 

Życzę dużo siły!

 

Maria Ciba

Psycholog, psychoterapeuta psychodynamiczny w trakcie szkolenia

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Zmagam się z uogólnionym lękiem i traumami z dzieciństwa.
Od 13 roku życia zmagam się z zaburzeniami lękowymi uogólnionymi. Lęk towarzyszy mi praktycznie non-stop, szczególnie w sytuacjach społecznych. Uważam, że przyczyny leżą w traumach z dzieciństwa zarówno domowych, jak i spowodowanych przez innych ludzi (w tym wykorzystanie seksualne). Ten lęk odbiera mi radość życia i chęci do niego. Byłam na 4-miesięcznym L4, przeszłam odwyk i od trzech lat utrzymuję abstynencję. Farmakologia nie przynosi ulgi, czuję się osamotniona i powoli tracę nadzieję. Nie wiem, jak dalej sobie radzić i potrzebuję wsparcia lub wskazówek, co mogłabym zrobić dalej. Dodam, że próbowałam terapii na NFZ i nie przyniosła skutków, moim jedynym światełkiem w tunelu jest to, że prawdopodobnie niedługo poprawi się moją sytuacja finansowa i będę mogła pójść na terapię prywatną, ale chętnie usłyszę jakieś porady.
8 odpowiedzi
Ciągły stres, lęk o bezpieczeństwo bliskich i koszmary po atakach nożowników – co robić?
W ostatnim czasie zauważyłam u siebie ciągły stres o wszystko począwszy od tego co ktoś o mnie pomyśli, jak muszę teraz siedzieć żeby nie wyglądać dziwnie, czy powiedziałam coś nie tak aż po myśli że ciągle boje się żs coś może stać się coś mnie lub moim bliskim. To utrzymuje się u mnie od dłuższego czasu ale nasiliło się dużo mocniej w ostatnich dniach przez liczne ataki nożowników w moim mieście. Zaczęło to też wpływać na moje sny i od dłuższego czasu prawię każdy mój sen jest o tym że przed kimś uciekam, chowam się, lub jestem w jakimś niebezpieczeństwie. Nie wiem co mam z tym zrobić
12 odpowiedzi
Molestowanie, przemoc w domu i myśli o zrobieniu sobie krzywdy - jak szukać pomocy przed 18 rokiem życia?
Dzień dobry zostałam zmolestowana , doświadczyłam lata wyzywania i krytykowania mojego wyglądu, muj tata jest alkocholikiem , byłam obgadywana , plotki na muj temat są moją głową jest pełna leku i myśli o zrobieniu se krzywdy nie radzę sobie nie wiem co robić dopuki nie skończę 18 lat nie mam jak iść do psychologa ze względu na pieniądze
7 odpowiedzi
10-letnia siostra zachowuje się bardzo niepokojąco po traumatycznym zdarzeniu.
Moja kuzynka, około 2 miesiące temu odebrała sobie życie, wszystkimi z naszej rodziny to wstrząsnęło. Moja siostra( 10 latka) bardzo to przeżyła i teraz zaczęła dziwnie się zachowywać, np. boi się sama chodzić do toalety, w zasadzie chodzi o to, że boi się przebywać gdziekolwiek sama, ale też od pewnego czasu ma dziwne zjawisko (może chorobę), która polega na tym, że cokolwiek zje nagle zaczyna się jej robić niedobrze, a później wymiotuje lub nie, zaczęło się to od świąt wielkanocnych i chociaż na chwilę była przerwa to teraz znowu się to wznowiło. Po prostu czasami wymiotuje wszystko, co zje, aż boi się jeść. Podejrzewam też u niej chorobę zwaną OCD (zaburzenie obsesyjno - kompulsywne) chodzi o to, że ma takie jakby to nazwać "rytuały" jakie musi spełnić np. ileś razy umyć ręce itp ma też problem z kontaktem z ludźmi, chociaż teraz jakoś nie tego nie widać, jednak wcześniej było to bardzo widoczne. Jest też tak, że w szkole jest bardzo spokojna i ułożona, a w domu pokazuje "swoją drugą stronę"? Tak można to nazwać, zaczyna wrzeszczeć jak coś jej nie pasuje i tu chodzi o wszystko typu; ubrania, lekcje, że słuchać musi jej wyznaczona osoba, nikt inny. Martwię się o nią, informowałam o tym rodziców, ale oni mówią "że z tego wyrośnie" jednak ja w to nie wierzę. Chce przekonać się czy moje obawy są słuszne, czy jednak naprawdę jest to tylko przejściowe.
3 odpowiedzi
Czy dotykanie intymne przez starszego kuzyna w dzieciństwie było molestowaniem seksualnym?
Dzien dobry, W wieku 7 lat mój kuzyn 6 lat starszy czyli mający wtedy 13 lat, dotykał mnie w miejsca intyme, wkładał rękę do majtek, pamiętam, że sie wtedy bałam, ale mówił, że mam być cicho. Później zmuszał do trzymanie swojego penisa. Niestety zostało mi to w głowie do dziś, mam tokofobie i strach przed dotykiem, na myśl o tym, wracają złe emocje, w dzieciństwie miałam zaburzenia odżywiania. Czy to było molestowanie?
6 odpowiedzi
Mam problem z zaburzeniem osobowości połączone z depresją umiarkowaną, zaburzenia somatyczne lęki i szybko denerwuje się
Witam, mam na imię Szymon mam problem z zaburzeniem osobowości polączone z depresją umiarkowaną zaburzenia somatyczne lęki i szybko denerwuje się. W wieku 6 lat miałem ciężki wypadek potrącił mnie i babcie na pasach samochód jakoś cudem doszedłem do siebie, teraz obecnie niezbyt dobrze w życiu mi się potoczyło. Dwa lata temu urodził mi się syn ale zostałem pewne sposób odrzucony przez matkę mojego syna przez przyczynę mojego wieku, mam 24 lata i w pewnym sensie pogodziłem się że będę sam mieszkam sam. Babcia jest już bardzo podeszłym wieku że nie daje już rady i mieszka u mojej cioci, moja mama mieszka zagranicą, tata mnie mój odrzucił i też przez to czuje się z tym wszystkim odrzucony i mam myśli takie że odpuszczę że nawet jak bym miał mieć kolejny wiązek to ono upadnie bardzo szybko tak jak mamy związek z ojczymem . Jestem też po traumie przemocy domowej mama jest po rozwodzie wieku 20 lat zostałem sam bez mamy wyjechała zagranice Ja nie chciałem. Chciałbym zasięgnąć rady ogólnie leczyłem się do 2019 roku ostani raz w szpitalu byłem 2019 jak dostałem ataku zaburzenia somatycznego połoczone z parestezja po przebytym urazie ręki przed ramienia .Nie mogę brać leków negatywnie działają boję się że stracę pracę przez to wszystko proszę o pomoc pozdrawiam Szymon
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba z plecakiem idzie krętą ścieżką na szczyt wzgórza

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!