Kacper Urbanek
Dzień dobry,
Dziękuję Ci za tak szczerą i odważną wiadomość, poruszasz bardzo złożone i ważne tematy, zarówno związane z tożsamością, jak i emocjami. Przede wszystkim: Twoje emocje nie są niczym złym, ale sposób, w jaki się objawiają przez przeklinanie, agresję i napięcie to sygnał, że coś wewnętrznie bardzo Cię boli i próbuje się wydostać na zewnątrz.
To, co piszesz o zmianie tożsamości płciowej i jej nagłym „odrzuceniu” po obejrzeniu serialu, brzmi jak bardzo gwałtowny zwrot, który może być próbą ulgi, dostosowania się, a może nawet mechanizmem obronnym. Uczucie „magii” i ulgi może być prawdziwe, ale może też być próbą poradzenia sobie z wcześniejszym lękiem, niezrozumieniem lub presją. Agresja, która w Tobie rośnie szczególnie wobec mamy, może wynikać z napięcia wewnętrznego, niezrozumienia, niezaspokojonej potrzeby akceptacji lub poczucia, że nie jesteś słyszana tak, jak potrzebujesz. To bardzo trudne emocje i nie powinnaś ich dusić, ale też nie powinny ranić Ciebie ani innych. Warto, żebyś porozmawiała z psychologiem, który pomoże Ci spokojnie, bez oceniania, przyjrzeć się temu, co przeżywasz. I nie chodzi tu o „wyleczenie z transpłciowości” – to nie choroba, ale o zrozumienie, kim jesteś, czego potrzebujesz i skąd bierze się ta złość oraz napięcie. Twoja historia pokazuje, że bardzo mocno szukasz swojego miejsca, swojej tożsamości i bliskości z mamą. To wszystko jest ważne i zasługuje na uwagę i pomoc. Możesz z tego wyjść silniejsza, ale nie musisz radzić sobie sama. Zasługujesz na spokój i zrozumienie również sama dla siebie. Terapia może być dla Ciebie bezpiecznym miejscem, żeby to wszystko uporządkować.
Z pozdrowieniami
Kacper Urbanek
Psycholog, diagnosta














