Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wspierać osobę niebinarną przy dysforii i planowaniu terapii hormonalnej?

Zacznę od tego, że mam przyjaciela - osobę niebinarną. Jest to osoba, która doświadcza dysforii, co bardzo mnie boli. Do tego dochodzą kwestie środowiska i etc. Mójx przyjacielx chce rozpocząć terapie hormonalną, ale poszukuje specjalisty. Co można zrobić, żeby ulżyć takiej osobie w cierpieniu psychicznym? Czuję się bezradnie, wiedząc, że nie umiem pomóc. Czy jest tu psycholog, który zajmuje się diagnozą osób, które są gotowe brać leki hormonalne? Jakie pierwsze kroki trzeba wykonać w kierunku zdobycia ich. Będę wdzięczna za odpowiedź, naprawdę zależy mi, aby poczułx się dobrze w swoim ciele...

User Forum

Anonim

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za kontakt z nami.

Sądzę, że o bardzo dużo, że Twójx przyjacielx ma przy Tobie kogoś tak uważnego – realnie już mu/jej/temu to pomaga. Przy dysforii największą ulgę daje bycie widzianym i akceptowanym w tożsamości, używanie właściwych zaimków, pytanie czego w danym dniu potrzebuje i wspieranie w małych, codziennych rzeczach.

Jeśli chodzi o hormony w Polsce: pierwszym krokiem jest zwykle konsultacja z psychologiem/seksuologiem pracującym z osobami transpłciowymi i niebinarnymi, który robi opinię/diagnozę. Z nią idzie się do psychiatry lub seksuologa-lekarza a potem do endokrynologa, który prowadzi terapię hormonalną i badania. Warto szukać specjalistów „trans-friendly”.

Twoja rola nie polega na „naprawieniu” sytuacji, tylko na towarzyszeniu, wysłuchaniu i pomocy w znalezieniu specjalisty (np. wspólne przejrzenie listy polecanych lekarzy, pójście razem na pierwszą wizytę, jeśli chce).

Możesz też delikatnie zapytać jego/ją/je:

„Co najbardziej pomaga Ci w gorsze dni – rozmowa, odwrócenie uwagi, czy konkretne działanie?”To daje poczucie wpływu i bezpieczeństwa.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Rozumiem Twoje bezradne uczucie gdyż dysforia płciowa to poważne cierpienie, a wsparcie bliskiej osoby jest kluczowe. Możesz pomóc przyjacielowi, oferując empatię, towarzyszenie na wizytach i wyszukując specjalistów. W Polsce istnieją specjaliści zajmujący się diagnozą dla osób niebinarnych i transpłciowych gotowych na terapię hormonalną. Słuchaj bez oceniania i waliduj uczucia przyjaciela bo to zmniejsza izolację i stres mniejszościowy.​

Zachęcaj do grup wsparcia online (np. via Tranzycja.pl) lub psychoterapii ukierunkowanej na dysforię, która pomaga eksplorować emocje bez zmiany tożsamości.Wspólnie praktykuj techniki relaksacyjne, jak mindfulness lub ćwiczenia oddechowe, dostosowane do CBT, co łagodzi objawy natychmiastowo.​

Jak działać w tej kwestii? 

 Umów wstępną konsultację u psychoseksuologa na wywiad i testy psychologiczne. Całość trwa 3 do 6 sesji i  kończy się opinią. Z opinią idź do seksuologa/endokrynologa na badania (kariotyp, hormony, EEG, rezonans) i ewentualny start HRT po potwierdzeniu braku przeciwwskazań.

Po HRT dalsze kroki prawne/chirurgiczne. Sam, mimo że jestem po dodatkowych szkoleniach z pomocy osobom LGBT+ w gabinecie psychologicznym, na chwilę obecną nie czuje się osobą kompetentną, aby pomóc w pełni z tym, co dotyczy Twojego przyjaciela. 

Powodzenia i pamiętaj, że Twoje zaangażowanie już pomaga!

 

 

mniej niż godzinę temu
Kinga Chojnacka - Tomkowiak

Kinga Chojnacka - Tomkowiak

Dzień dobry,

To, że tak bardzo troszczysz się o swoj* przyjacielx, naprawdę świadczy o Twojej empatii i lojalności. Bezradność w takiej sytuacji jest czymś naturalnym – kiedy widzimy czyjeś cierpienie, szczególnie osoby bliskiej, chcemy je natychmiast zabrać.

Warto jednak pamiętać, że nie jesteś odpowiedzialn* za stan psychiczny tej osoby ani za decyzje dotyczące terapii hormonalnej. Możesz zrobić bardzo dużo, będąc obok: słuchając, akceptując, wspierając w szukaniu informacji – ale nie da się nikogo „naprawić” ani przejść tej drogi za tamtą osobę.

Jeśli chodzi o pierwsze kroki, to zwykle zaczyna się od kontaktu z psychologiem lub seksuologiem mającym doświadczenie w pracy z osobami transpłciowymi/niebinarnymi, który przeprowadza proces diagnozy i – jeśli osoba jest gotowa – kieruje dalej do lekarza. Kluczowe jest jednak to, by to Twójx przyjacielx samx podjąłx decyzję, czy, kiedy i z kim chce tę drogę rozpocząć.

Pozdrawiam serdecznie,

Kinga Chojnacka - Tomkowiak

1 miesiąc temu
Aleksandra Cholak

Aleksandra Cholak

Hej, wspaniale, że jesteś chętna pomóc! Czasem największym wsparciem, które możemy zaoferować jest obecność, zrozumienie i empatia. Super, gdyby udało się Wam znaleźć kogoś blisko, stacjonarnie, natomiast ze swojej strony mogę polecić zespół pracujący w Inkluzji (stacjonarnie w Krakowie, ale też online). Zajmują się opiniowaniem i wsparciem osób LGBTQ+, myślę, że będą w stanie też podpowiedzieć z jakim lekarzem się skontaktować w celu rozpoczęcia terapii hormonalnej, jeżeli będą ku temu wskazania. 

 

Powodzenia dla Was!

Ola Cholak, psycholożka i seksuolożka

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zastanawiam się czy jestem aseksualna. Dziwnie się czuję z taką myślą, ale nie mam szczególnych przeżyć.
Zastanawiam się czy mogę być aseksualna. Miałam jedno doświadczenie seksualne, było to dla mnie czysto eksperymentalne, bez uczuć i stwierdziłam, że zupełnie bez sensu, nie czułam z tego żadnej przyjemności, pożądania, to było takie mechaniczne. Miewam fantazje, czasami sama sobie sprawiam przyjemność, bardziej z nudów niż z potrzeby. Jestem pewna, że jakbym postanowiła nigdy nic takiego nie robić to nie brakowałoby mi tego. Wiem, że seks jest ważny dla par, i że jest naturalną potrzebą, ale tak naprawdę nie potrafię tego zrozumieć. Ważną kwestią jest, że mam 27 lat, a nigdy nie byłam w związku i tak naprawdę nie mam okazji do seksu. Nie wiem jakie odczucia miałabym w związku, ale zastanawia mnie czy ten brak zrozumienia i kompletny brak potrzeb jako singielka może świadczyć o aseksualności? (Co do braku zrozumienia podejrzewam u siebie ASD, zakładam że taka diagnoza mogłaby to też wyjaśnić) To tego czuję się jak dziecko i wręcz czuję się dziwnie z myślą, że ludzie młodsi ode mnie uprawiają seks, bo to jest coś dla dorosłych.
Zmagania z tożsamością płciową: Chcę być kobietą i noszę sukienki

Źle się czuje jako facet i nosze sukienki.

Cały czas myślę, żeby zostać kobietą

Czuję częściej obojętność, w nocy czasami jest płacz, mniej mi się chce niż kiedyś.
Czuję częściej obojętność, w nocy czasami jest płacz, mniej mi się chce niż kiedyś. Z czego to może być?
Coming-out przy rodzicach - czy wybrałem zły moment?
Dzień dobry, po udanym dniu z rodzicami emocje wzięły górę i po godzinie 23 (gdzie wiedziałem, że rodzice mają zaplanowany wyjazd na kilka dni we dwójkę) powiedziałem im, że nie czuję się kobietą. Wywiązała się rozmowa, ogólnie mnie akceptują (chociaż negują, że faktycznie może tak być i że powinniśmy o tym pogadać innym razem) i mama powiedziała, mniej więcej, że w sumie to zrzuciłem na nich bombę, a teraz mają iść spać i się wyspać zanim wyjadą rano. Czy to faktycznie był zły moment? Czy mogłem zrobić to lepiej? Dodam, że mam 22 lata i już od ok. 2 lat przekonywałem się, żeby powiedzieć to kim jestem rodzicom, bo nie chciałem ich okłamywać.
Kolega, który też jest homoseksualny, ma żonę, dzieci i nie potrafi się przełamać.
Chciałem się poradzić w pewnej kwestii, która mnie nurtuje od dłuższego czasu na temat mojej relacji z pewną osobą. Jestem osobą homoseksualną, a kwestia dotyczy drugiej strony - dlaczego tak postępuje, jak mogę rozwiązać problem, bo mam wrażenie, że nie do końca On akceptuje swoją orientację i stosuje żonę jako przykrywkę. Już opisuję całą historią Pana X i siebie. Poznaliśmy się w lutym przypadkiem na palarni i od słowa do słowa jakoś zaczęliśmy rozmawiać, bo pracujemy razem. W pewnym momencie po nocce wracałem z nim samochodem. Zaproponował, że mogę się z nim zabierać, jeśli będziemy mieli na tą samą godzinę. I jakoś tak stopniowo budowaliśmy relację kumpelską. We wrześniu po tak długich rozmowach uznałem, że chyba wypada mu się przyznać do swojej orientacji - w końcu facet heteroseksualny, dzieci i w ogóle. Zaakceptował to normalnie, a trochę później, jak byliśmy razem na nocce, to opowiadał mi o swojej pierwszej żonie (wtedy dowiedziałem się, że jest w związku z drugą). Dowiedziałem się, że obydwie zdradzał z prostytutkami - myślę sobie "no ok, nie moje życie nie mam prawa oceniać". Nikt z nas nie jest święty. O 4 nad ranem, bliżej końca zmiany powiedział, że chce mi coś powiedzieć. Wtedy usłyszałem dosłownie "lubię mieć penisa w ustach". Zamurowało mnie niesamowicie, nie będę kłamać... Wracając razem do domu, powiedziałem, że nic z tego nie będzie, bo nie chciałbym kogoś krzywdzić niepotrzebnie - myślę o żonie i dzieciach. Ponad miesiąc później byliśmy razem na imprezie pracowniczej i pod wpływem alkoholu, jak wracaliśmy ze stacji (a byliśmy po papierosy) wypaliłem czy miałby coś przeciwko, gdybym go pocałował i tak się wszystko zaczęło. Cały romans właściwie, który trwa do teraz - czyli póki co dwa miesiące właściwie... Dowiedziałem się wtedy, że od samego początku chciał, aby coś między nami zaiskrzyło. Po imprezie trafiliśmy do mnie, gdzie do 7 rano byliśmy w łóżku, fajnie się razem bawiliśmy - dopóki nie musiał wracać. Z czasem zacząłem się dowiadywać o Panu X, że pochodzi z rodziny przemocowej - był świadkiem, jak jego ojciec bije mamę, ma młodszego brata. Właściwie to też dowiedziałem się, że przez pół roku nie współżył z żoną i chciałby, aby ona czasami zaczęła grę wstępną, nie on. Jak jesteśmy sami, to potrafi mnie pocałować, pragnie tego, ale prosił mnie też, żebym nigdy nie powiedział jego żonie. Nie zamierzam skrzywdzić jego dzieci przede wszystkim, dlatego nie zrobię tego. Ma bardzo niską samoocenę o sobie, teraz jak jest chory, to do niczego między nami nie dochodzi, ale chciałby znowu się ze mną całować i czegoś więcej. Stwierdził też, że gdyby społeczeństwo było inne, to byłoby mu łatwiej, stąd zastanawiam się, czy nie jest po prostu ukrytym gejem, co boi się przyznać przed światem do swojej orientacji. Twierdzi, że kocha żonę i będzie mu łatwiej nie angażować się w relację romantyczną, ale ja uważam, że mimo wszystko te uczucia u nas wejdą w grę z obydwóch stron mimo wszystko, bo zdążył się przywiązać... I co ciekawsze to jestem jedyną osobą z pracy, której ufa i z którą potrafi się trzymać. Do reszty ma stosunek obojętny. Narzeka, że brakuje mu czasu na wszystko - nawet dla dzieci, na których mu szczerze zależy... Opisałem to niedawno, a dodając czego ja chciałbym od tego życia i może tej relacji - trochę więcej uwagi, poświęcenia czasu na rozmowę. Właściwie mam wrażenie, że zbliżamy się do siebie mimo wszystko, a w pewnym momencie pojawią się uczucia z jednej lub drugiej strony. Według moich znajomych Pan X jest osobą homoseksualną, która boi się wyznać światu co czuje i też mnie wykorzystuje, żeby spełnić tylko swoje potrzeby. W momencie kiedy mam problem czy potrzebuje porozmawiać, naprawdę zdarza się, że znajdzie chwilę i mnie próbuje wesprzeć. Chciałbym się poradzić co dalej w tej sytuacji zrobić, jak rozwiązać żeby nikt nie ucierpiał - chociaż zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę to ja na koniec zostanę zraniony i jestem na to gotowy. Nie uniknę czegoś, co ma nadejść. Ewentualnie czy istnieje szansa, że jednak zbudujemy stały związek?
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.