Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z głosami w głowie, obawami o obgadywanie i poczuciem braku wsparcia

Mam cały czas głosy w głowie, słyszę myśli, stuki puki, ktoś mnie obgaduje, wszyscy chcą dla mnie źle. Ciężko mi sobie z tym poradzić, nikt nie jest w stanie mi pomóc.

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

 

w związku ze zgłaszanymi przez Pana trudnościami warto udać się na konsultację psychiatryczną.

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Dzień dobry,

Rozumiem, że te objawy są dla Pana trudne do zniesienia i powodują duże cierpienie. Czy konsultował Pan te objawy z lekarzem psychiatrą? Proponuję zwrócić się po poradę lekarską jak najszybciej. Obecność tych objawów budzi niepokój, może świadczyć o poważnych problemach w zakresie zdrowia psychicznego. Nawet, jeśli w tym momencie wydaje się, że nikt nie może Panu pomóc, nie znaczy, że tak musi być. Wdrożenie odpowiedniej formy wsparcia i terapii pozwoli Panu poczuć poprawę w dłuższej perspektywie. 

 

Pozdrawiam,

Domaciuk Agnieszka 

Psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia 

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Bardzo współczuję, że musi się Pan mierzyć z tak trudnymi doświadczeniami. To, co Pan opisuje, czyli słyszenie głosów, poczucie zagrożenia, przekonanie, że inni chcą Panu zaszkodzić, może być bardzo przytłaczające i budzić ogromny lęk. Choć przez tę formę kontaktu, jaką jest forum, nie można i nie da się postawić żadnej diagnozy, warto wiedzieć, że takie objawy mogą wskazywać na występowanie psychozy, a to jest stan, który zdecydowanie wymaga profesjonalnej pomocy. Najważniejszy jest teraz  jak najszybszy kontakt z lekarzem psychiatrą. Może Pan umówić się ambulatoryjnie (np. w Poradni Zdrowia Psychicznego), ale jeśli czuje Pan, że sytuacja Pana przerasta, proszę pojechać na izbę przyjęć do szpitala psychiatrycznego lub na SOR w szpitalu, w którym znajduje się oddział psychiatryczny. 

Proszę pamiętać, że to naprawdę nic wstydliwego – wiele osób szuka pomocy w podobnych sytuacjach i dzięki leczeniu wraca do równowagi. 

Usunięty Specjalista_tka

Joanna Grzywińska

Joanna Grzywińska

Z tego, co piszesz, dużym twoim zasobem jest świadomość, że wiesz, iż głosy są ,, w głowie". Świadczy to o twoim wglądzie w to, co się dzieje i samoświadomości. To bardzo wiele i bardzo dobrze rokuje. Podajesz zbyt mało informacji, aby można było się precyzyjnie do nich odnieść. Zaburzenia psychotyczne często są objawem schizofrenii, ale mogą również występować w depresji lub być reakcja na silny stres (być może coś się ostatnio wydarzyło w twoim życiu, co po prostu cię przerosło). Czasem zdarz się, że są też wynikiem choroby somatycznej (choroba w ciele). Warto więc się też zbadać i wykluczyć ewentualne schorzenia. Nie wiem, czy jesteś pod opieką psychiatry. Jeżeli nie to skorzystaj z pomocy lekarza, są leki, które świetnie sobie z takimi objawami radzą. Z pomocą farmakoterapii i wsparcia psychologa lub psychoterapeuty naprawdę twoje życie może się zmienić na lepsze.

 

Joanna Grzywińska

Psycholog, interwent kryzysowy.

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry, 
dziękuję Ci za to, że się otwierasz – to bardzo ważne i odważne, szczególnie gdy przeżywasz coś tak trudnego.

To, co opisujesz – głosy, poczucie bycia obgadywanym, przekonanie, że inni chcą dla Ciebie źle – może być niezwykle obciążające psychicznie i emocjonalnie. Jeśli czujesz, że nikt nie jest w stanie Ci pomóc, to może znaczyć, że długo już mierzysz się z tym sam i że próbowałeś różnych dróg, które nie przyniosły ulgi. Ale to nie znaczy, że nie ma nadziei. Pomoc jest możliwa – tylko może trzeba jej szukać w odpowiednim miejscu, z odpowiednim wsparciem.

W sytuacjach, gdzie pojawiają się takie objawy jak słyszenie głosów, myśli podsuwane z zewnątrz czy silne przekonanie o zagrożeniu ze strony innych, kluczowe jest, by skonsultować się nie tylko z psychoterapeutą, ale również z psychiatrą. Taka konsultacja nie oznacza, że coś z Tobą jest „nie tak” – to krok w stronę zrozumienia, co się dzieje i jak to można leczyć. W wielu przypadkach, połączenie leczenia farmakologicznego z odpowiednią formą terapii może przynieść ogromną ulgę i poczucie odzyskiwania kontroli nad swoim życiem.

 

Z całego serca zachęcam Cię: nie zostawaj z tym sam.

Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Katarzyna Gołębiewska

Katarzyna Gołębiewska

Dzień dobry,

 

Objawy, o których Pan pisze, w pierwszej kolejności wymagają konsultacji psychiatrycznej. Lekarz psychiatra będzie w stanie określić mechanizm ich powstawania i wdrożyć leczenie. Na chwilę obecną leki są na tyle pomocne, że pozwalają całkowicie znieść występowanie objawów, które Pan wymienia, a to z całą pewnością może przyczynić się do poprawy samopoczucia i ulgi w cierpieniu, o którym Pan pisze.

 

Pozdrawiam

Katarzyna Gołębiewska

Psycholog i psychoterapeuta

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z nerwicą natręctw?
Jak poradzić sobie z nerwicą natręctw? Męczy mnie to od dłuższego czasu, na każdym kroku muszę wszystko sprawdzać. Nawet czy kawę dobrze zamknęłam czy coś na pewno schowałam do szuflady, liczyć coś kilka razy czy coś jest w opakowaniu, gdy to tam włożę, dotknąć coś kilka razy, czy mam pieniądze w portfelu, jak idę do sklepu. Wszystko sprawdzam po 10 razy, bo inaczej czuje lęk, stres, napięcie, póki tego nie zrobię, nie da mi to w myślach spokoju. Jak samemu z tym sobie poradzić wygrać z tym jest na to jakiś sposób? Bardzo to męczące z dnia na dzień dużo czasu to zabiera.
Jak radzić sobie z początkiem manii: sprawdzone techniki na wyhamowanie energii i pomysłów
Czasem czuję, że zaczyna się mania – więcej energii, mniej snu, mnóstwo pomysłów. Wiem, że powinnam coś z tym zrobić, ale trudno się zatrzymać. Czy są jakieś sprawdzone sposoby, żeby wyhamować, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli?
Leczę się z powodu schizofrenii paranoidalnej, jednak powoli czuję, że chciałbym niektóre rzeczy w życiu zmienić. Jednak na myśl o tym wpadam w silniejsze stany psychotyczne.
Dzień dobry. Nie będę krył, że piszę to pytanie z pewnymi emocjami. Mam 34 lata, jestem facetem, mam stwierdzoną schizofrenię paranoidalną i ostatnio atakują mnie stany psychotyczne, przynajmniej tak to rozumiem. Dzisiaj, wczoraj, i co jakiś czas od kilkunastu lat, więc jestem sfrustrowany. Chciałbym zapytać o jakąś poradę, jak sobie z tym radzić, więc dla lepszego obrazu opiszę mniej więcej swoją sytuację. Choroba rozwijała się stopniowo, jak miałem kilkanaście lat. W skrócie to przeżywałem masakryczne przeżycia często od tamtego czasu, czyli powiedzmy, że to właśnie mniejsza lub większa psychoza. Od kilku lat chodzę na grupę wsparcia, od półtora roku na psychoterapię indywidualną dwa razy w tygodniu. Nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy nie miałem pracy. Czuję (i czuję to coraz bardziej w miarę terapii), że chciałbym odseparować się od rodziców (bo ciągle z nimi mieszkam), znaleźć więcej fajnych znajomych (albo pogłębiać znajomości z osobami z grupy wsparcia), dzielić się z nimi zainteresowanymi. Wiem, że potrzebna jest kasa, więc powiedzmy trochę czuję chęć do pracy. Jestem na rencie, ale niedługo może mi się ona skończyć. Szykuje się więc dużo zmian i gdy o tym myślę, wpadam w stany psychotyczne, co powoduje, że nie jestem w stanie dążyć do moich celów. Biorę leki przeciwpsychotyczne, biorę pod uwagę możliwość zwiększenia dawki, chociaż niezbyt to mi się uśmiecha. Jeszcze dodam, że mam duży problem z relacjami z ludźmi, przeżywam napięcie podczas spotykania się, jestem introwertykiem, ale z drugiej strony zależy mi bardzo na relacjach. Może jest coś, co można mi poradzić, podpowiedzieć? Pozdrawiam
Mężczyzna wmawia mi, że mam zaburzenia psychiczne, szyderczo i przerażająco. O co chodzi?
Mężczyzna się ze mną rozstał po 2 mies. Najpierw się zezłościł, że nie przyjeżdżam codziennie (byłam zajęta i nie chciałam), a potem zaczął mówić, że jestem niestabilna i cytuje "zryłam mu w głowie", bo w emocjach powiedziałam, że mam dosyć nacisków na spotkania i muszę pracować. Uważam, że rozstał się przez poznanie nowej kobiety na 100 proc. ALE! Nie zakochałam się, wiec nie przeżyłam tego tak emocjonalnie, tylko po 2 dniach zaczął kłamać. Najpierw napisał, że ukryłam choroby psychiczne i oszukałam też innego mężczyznę (bez wskazania osoby). Potem, że mam się przyznać do choroby psychicznej do dwubiegunówki lub schizofrenii. Jeśli nie lecze, to znaczy, że nie wiem, że coś mam. Wedlug niego głosy słyszałam (pretekstem było moje zapytanie, czy jest w domu, bo tv bylo w tle), potem, że chciałam oczernić jego firmę i niby panicznie się zaczął bać, więc zagroził policją. Kiedy umawiałam na przyjazd po odbiór rzeczy i pogadać, to pisze mi do dziś, że przyjechałam bez zapytania (nawet po okazaniu SMS od niego pt. Bądź o x godz.). Mijają lata i jeśli mam z nim kontakt, to jest tak utwierdzony, że choruje, że zaczęłam się bać. Jest inteligentny i ma wysokie stanowiska. Nie jestem aż tak mądra jak on i nie mam siły przebicia. Wręcz każe mi powiedzieć co mi dolega. Nigdy nic mi nie było, nie obraziłam go, a im więcej mówię, tym więcej pojawia się wymyślonych faktów. On choruje na depresję, bierze jakieś leki, kiedyś był alkoholikiem. Czy możliwe, żeby ktoś miał aż takie urojenia? Pamięta szczegóły rozmów niby świetnie, ale wybiórczo! Wpadł dzisiaj, bo zaczął mówić, że wracałam od niego zawsze taksówką, a zawsze jeżdżę samochodem. Zapytał czy zrobiłam prawo jazdy, jak przecież był nawet w moim aucie i parkowałam pod blokiem. Najgorsza jest ta jego pewność, że "co ja źle pamiętam?". Czy można bez powodu stosować taki gaslighting? Bez korzyści po zerwaniu znajomości? Nic nie rozumiem. Ale to przerażające. Jak widzę ma mnóstwo kobiet, nie doliczyć się i tego też nie wiedziałam. Zaakceptowałam go takiego jaki jest, a powiedział, że miałam z akceptacją problem i raz wyrwał, że "co, piegi moje są problemem?". W ogóle nie wiedziałam o co chodzi z tymi piegami. .... Jestem przerażona. Najgorzej, że nikt mi nie uwierzy, że nic mi nie dolega. Jestem w miarę spełniona i zadowolona osoba w życiu.
Jak radzić sobie z zaburzeniami orientacji czasowej przy schizofrenii?

Czas ostatnio płynie jakby w zupełnie inny sposób. 

Czuję, jakby coś wyznaczało jego rytm – mija za szybko albo za wolno, a ja gubię się w tym kompletnie. Mam wrażenie, że ten chaos ma związek z moją schizofrenią. Nie wiem, jak to ogarnąć, bo przez to wszystko totalnie rozwaliłam swój harmonogram. Zapominam o spotkaniach, spóźniam się, czasem nawet pomijam jedzenie czy sen, bo tracę orientację w ciągu dnia.

Co może mi pomóc w takich sytuacjach?

zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!