Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z mgłą umysłową i spadkiem IQ w wyniku depresji?

Z powodu długotrwałych stanów depresyjnych z którymi staram się walczyć jak mogę, bardzo się zaniedbałam, przestałam się uczyć, przestałam się interesować czymkolwiek, przestałam nawet myśleć bo nawet to sprawiało mi dużo wysiłku i teraz mam ogromny problem, chodzę na studia dzienne i cały czas dociera do mnie to jak bardzo głupia jestem. Przez to, że mój mózg przestał zupełnie pracować intelektualnie, ciągle popełniam błędy, zapominam o oczywistych rzeczach, popełniam bardzo żenujące błędy, których nie popełniają nawet dzieci, nie potrafię niczego policzyć, czuję się jakby depresja odebrała mi całą zdolność do myślenia i rozwijania się, jestem tak "zapuszczona" w takim sensie, że ciężej mi sobie radzić z jakimkolwiek zadaniem i dosłownie jestem opóźniona, za wszystkimi, staram się jak mogę chociaż minimalnie dorównać innym i być naprawdę na 'normalnym poziomie' doroslej osoby, boję się ze przez moj brak inteligencji i mgłę umyslową nie znajdę pracy i zmarnuję sobie życie, jestem naprawdę bardzo głupia, kiedyś byłam bardzo inteligentnym dzieckiem ale naprawdę z roku na rok zauważyłam drastyczną różnicę, ciągle myślę o tym jak jestem głupia i nie mogę nic zrobić, ciągle natykam się na problemy związane z myśleniem i brakiem inteligencji, dociera do mnie to jak bardzo z tyłu jestem za wszystkimi i czuję się naprawdę okropnie z tym, chcę walczyć, mam ogromne ambicje, zawsze miałam wobec siebie wymagania ale w tym wszystkim zaczynam wariować, co ja mogę zrobić i jak sobie radzić z tą mgłą umysłową bo mam wrażenie, że nikt o tym nie mówi jako coś występujące przy depresji, czy to tylko mój problem? Dosłownie czuję jakbym za kilka lat przestała umieć myśleć i zaczęła mieć pustkę w głowie, totalne nic, identycznie jak zwierzę idące tylko za pragnieniem i instynktem. Przez to, że jako dziecko i nastolatka byłam komplementowana za inteligencję i dojrzałość głównie przez nauczycieli i rówiesników teraz czuję się jakby moje życie przestało mieć sens i znaczenie bo nawet jeśli staram się nadrobić to nie widzę takiej możliwości żeby wrócić do stanu sprzed tego chaosu :(( Dla uzupełnienia, bardzo dużo myślę ale to są myśli jak przy adhd, szybkie, bezsensowne, zmieniają się w ułamku sekundy na inne, nigdy nie mogę "złapać" żadnej z tych myśli, overthinking to u mnie zawsze było źródło kreatywności, ale niekoniecznie szedł w parze z inteligencją. To nie tak, że zupełnie się nie uczę, nie czytam, nie staram się rozwijać nowo poznanych tematów, zmuszam się do tego, jestem wymęczona, ale zmotywowana, mimo wszystko nie ważne jak dużo i bardzo się staram to czuję, że nic kompletnie nic nie potrafi zatrzymać się w mojej głowie i zakodować, żebym mogła korzystać z tej wiedzy, zapominam coraz większej ilości rzeczy, czy to może być początek demencji?
User Forum

nie mam pojęcia :(

4 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


to, co Pani opisuje, jest bardzo częstym objawem depresji i nazywane bywa „mgłą poznawczą”.

 

Nie świadczy to o utracie inteligencji ani o demencji, lecz o przeciążeniu układu nerwowego i obniżeniu funkcji poznawczych w przebiegu choroby. Ten stan jest odwracalny, zwłaszcza przy odpowiednim wsparciu terapeutycznym i/lub psychiatrycznym. Warto skupić się teraz na leczeniu i stopniowym odzyskiwaniu sprawności, zamiast oceniać siebie przez pryzmat aktualnych trudności.

Zachęcam do kontaktu z psychiatrą, psychologiem. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Depresja często powoduje "mgłę umysłową", która objawia się trudnościami z koncentracją, pamięcią i myśleniem ale mam dobrą wiadomość.  To nie jest znak demencji, a powszechny objaw, znany jako zaburzenia poznawcze w depresji. Nie jesteś "głupia" ani opóźniona; Twój mózg nie stracił zdolności na stałe, choć teraz wysiłek jest większy z powodu braku energii i motywacji. To doświadczenie wielu osób z depresją, nie tylko Twój problem, i da się z tym walczyć krok po kroku.

 Najpierw skonsultuj się z psychologiem lub psychiatrą  i wtedy zostanie podjęta terapia (np. poznawczo-behawioralna lub psychodynamiczna) i ewentualne leki mogą szybko poprawić koncentrację i motywację. W Polsce masz dostęp do poradni psychologicznej  NFZ. Nie zwlekaj, bo wczesna interwencja zapobiega pogłębianiu się objawów.  Zacznij od małych kroków: dziel zadania na 5-10 minut (metoda Pomodoro), nagradzaj się po każdym (np. herbatą), i planuj dzień wieczorem. Spacer lub lekka aktywność fizyczna podnosi endorfiny, co zmniejsza mgłę umysłową , wystarcza nawet 15 minut dziennie.

 Porzuć samokrytykę ("jestem głupia") na rzecz faktów: notuj małe sukcesy, by wzmacniać poczucie skuteczności. Overthinking i szybkie myśli (jak w ADHD) to częste w depresji; praktykuj mindfulness lub pisanie myśli, by je "złapać". Zainteresowania wrócą z czasem, gdy energia wzrośnie . Zmuszanie się teraz jest ok, ale bez presji perfekcji.

  Twoja dawna inteligencja nie zniknęła; depresja ją blokuje, ale terapia plus nawyki  jak sen, dieta, ruch przywracają ostrość umysłu. Ambicje są siłą , skup się na "normalnym poziomie" jako realnym celu; z czasem nadrobisz więcej, niż myślisz. Jeśli obawy o demencję nie mijają, lekarz to wykluczy (w Twoim wieku mało prawdopodobne). Trzymaj się, to minie ze wsparciem.
 

4 miesiące temu
Aleksandra Jarzynka

Aleksandra Jarzynka

Dzień dobry,

po opisie wnioskuję, że jest Pani młodą osobą, więc to raczej nie demencja, która standardowo rozwija się po 65. roku życia.

Ale to, co Pani w tak smutny i poruszający sposób opisuje, może wskazywać na depresję i stany lękowe, a nie tylko na stany depresyjne. To co Pani opisuje, to tzw. „koło depresji/lęku”. Złe samopoczucie wpływa na trudności wykonawcze i poznawcze - czyli cieżko jest się uczyć, skupić, zauważa Pani trudności w zapamiętywaniu materiału, w wykorzystaniu poznanego materiału w praktyce. Taka obserwacja samej siebie, dodając do tego porównywanie się do siebie z przeszłości, gdy problemu nie było oraz do innych osób, którym w tym momencie, w Pani odczuciu, idzie lepiej sprawia, że samopoczucie, poczucie własnej wartości, pewność siebie jeszcze bardziej pogarszają się. A spadek poczucia własnej wartości z kolei wpływa na możliwości wykonawcze, zapamiętywanie itd. czyli koło nam się zamyka. Całość naturalnie sprawia, że sił do działania jest coraz mniej - no bo jak się uczyć, zapamiętywać, korzystać z wiedzy, gdy myślimy o sobie tak źle?

 

Widzę, że te objawy są poważne i bardzo obciążające. Dlatego z troski o Pani zdrowie chcę powiedzieć wprost: potrzebna jest konsultacja u psychiatry. To ważny krok, żeby dostała Pani odpowiednie wsparcie i nie musiała zmagać się z tym sama. Z psychiatrą  będzie mogła Pani również skonsultować swoje obawy o początek demencji.

 

Życzę wszystkiego dobrego i trzymam za Panią kciuki!

Aleksandra Jarzynka

4 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


to, co Pani przeżywa, jest bardzo częstym objawem depresji i silnego przeciążenia psychicznego, ta „mgła w głowie”, zapominanie, błędy, poczucie ogłupienia nie oznaczają utraty inteligencji ani demencji. Mózg w depresji działa wolniej i gorzej się koncentruje, bo jest wyczerpany, a nie dlatego, że Pani „coś straciła”. To szczególnie boleśnie odczuwają osoby ambitne, które pamiętają, jak kiedyś funkcjonowały. Chaotyczne myśli, trudność z zapamiętywaniem i poczucie, że nic się nie koduje, są typowe i odwracalne, gdy poprawia się stan psychiczny. Najważniejsze teraz to leczenie depresji, zmniejszenie presji na siebie i bardzo małe kroki zamiast walki z sobą. Pani nie jest głupia, Pani jest chora i zmęczona, a to ogromna różnica.

 

Pozdrawiam serdecznie

Weronika Wardzińska

4 miesiące temu
Adam Bogdański

Adam Bogdański

Dzień dobry,

 

opisane przez panią trudności z koncentracją, pamięcią i tzw. „mgłą umysłową” często pojawiają się w przebiegu depresji lub innych problemów psychicznych i nie oznaczają utraty inteligencji ani początku demencji. Warto potraktować to jako sygnał, że pani psychika jest przeciążona, emocje nie zaopiekowane i nie wyrażone. Być może potrzebuje profesjonalnego wsparcia. Dobrym krokiem byłaby konsultacja z psychiatrą, aby wspomóc zniwelować pewne objawy oraz rozpoczęcie psychoterapii. Równolegle sugeruję skonsultować się z neurologiem oraz endokrynologiem aby wykluczyć przyczyny organiczne pani samopoczucia.

To może realnie pomóc w stopniowym odzyskaniu sprawności myślenia.

 

Wszystkiego dobrego,

Adam Bogdański Nowy Świat CPiP

3 miesiące temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Mam w pracy osobę toksyczną, dla której liczy się tylko ona sama.
Mam w pracy osobę toksyczną, dla której liczy się tylko ona sama. Jest przyzwyczajona, że każdy koło niej chodzi, robi, jak ona chce. Jak mam w ogóle nie zajmować swojej głowy tą osobą, jej humorami, co myśli o mnie itp.
Czy osoba z lekką niepełnosprawnością intelektualną może zostać kierowcą zawodowym?
Witam czy osoba z lekką niepełnosprawnością intelektualną byłaby w stanie przejść badania na kierowcę zawodowego? Mój brat posiada taką niepełnosprawność i jego marzeniem od dzieciństwa było zostanie kierowcą zawodowym bardzo proszę o odpowiedź
Jak wyglądają praktyki i staże dla studentów psychologii? Ścieżka kariery a praca zawodowa
Dzień dobry, jestem studentką psychologii IV roku na specjalizacji klinicznej. Aktualnie szukam miejsca do obowiązkowych praktyk zawodowych, niestety w do szpitala mam dopiero termin za pół roku lub rok. Nie wiem czy dobrze robię, ale zapisałam się na dwa terminy do dwóch szpitali w ciągu jednego roku (jako praktyki nadprogramowe). Jestem ciekawa jak wygląda tam praca. W przyszłości na ten moment myślę, że chciałabym pracować jako psycholog oraz rozważam kurs psychoterapeuty. Natomiast mam trochę wątpliwości, boję się, że będę żałować, ta droga wydaje się bardzo kosztowna i długa. Chciałabym zapytać jak wygląda dalsza ścieżka rozwojowa. Czy praktyki oraz staże można wykonywać w różnych miejscach, szpitalach, na różnych oddziałach w zależności od potrzeb, zainteresowań w trakcie jak i po studiach? Jak państwo podzieli to z pracą zawodową? Czy jednak są jakieś ograniczenia w tym względzie? Będę wdzięczna za podzielenie się własnym doświadczeniem
Mam pewien problem. Nie jest to bardzo duża sprawa, ale mimo wszystko trochę mnie męczy.
Dzień dobry, mam pewien problem. Nie jest to bardzo duża sprawa, ale mimo wszystko trochę mnie męczy. Pracuję jako sprzedawca oraz studiuję zaocznie, w październiku mam mieć 3 zjazdy na uczelni oraz ustaliłam z przyjacielem wyjazd na 1 dzień. Wszystko w soboty. Swoją dyspozycyjność podałam na początku tego miesiąca na kartce, aby w razie czego współpracowniczki mogły ze mną ustalić, że taki układ nie do końca im pasuje i przez jakiś czas czekałam z zakupieniem biletu. Ich prośby związane z wolnym pojawiły się ponad tydzień temu i żadna nic nie mówiła na ten temat, więc uznałam, że się dostosowały. Dzisiaj natomiast szefowa napisała do mnie, że mam się określić, w którą sobotę mogę przyjść, bo to nie jest w porządku, abym miała wszystkie wolne i najlepiej, żebym przyszła wtedy na cały dzień (16h), bo tak będzie ,,po koleżeńsku”. Wyjaśniłam, że mam wtedy 3 zjazdy oraz wyjazd oraz że pisałam swoje prośby wcześnie, aby każdy mógł się dostosować lub coś innego ustalić. Na tę wiadomość współpracowniczka odpowiedziała, że w ogóle ich nie poinformowałam o takowej kartce i była schowana (kartka widziała na tablicy korkowej, tam gdzie zawsze), więc to ja powinnam się dostosować. Poczułam presję i ostatecznie postanowiłam opuścić jeden zjazd, aby przyjść do pracy, ale czuję się z tym faktem źle, bo mam wrażenie, że nie jestem równo traktowana. Kilka miesięcy później była sytuacja, że zapomniałam dopisać wolnego dnia w terminie kolokwium i szefowa kazała mi radzić sobie samej, bo nikt za mnie nie wejdzie. Byłam wtedy zmuszona przełożyć kolokwium. Chciałabym popracować do końca tego miesiąca, ale również boję się, że zostanę zbojkotowana i ostatecznie ulegnę presji (mimo posiadania umowy zlecenia, którą mogę rozwiązać w każdej chwili). Dodam również, że ustaliłam z właścicielką mieszkania ewentualną współpracę, ponieważ posiada ona kawiarnię i mogłaby mnie zatrudnić. Uważam, że w tej kwestii niesamowicie mi się upiekło i miałam dużo szczęścia, ale przez moje przeszłe doświadczenia z pracą niepokoję się, że będę źle wykonywać pracę lub współpracownicy nie będą mnie lubić i kablować/plotkować, przez co zacznę mieć nie tylko problemy z pracą, ale też z mieszkaniem. Nie jestem w stanie określić, czy na pewno postąpiłam słusznie, ale nie wiem, ile bym wytrzymała z uczuciem, że szefowa i współpracownicy w aktualnej pracy mnie nienawidzą, a jednocześnie boję się, że tak samo byłoby w kawiarni. Niezbyt rozumiem, czemu jestem traktowana w ten sposób, ponieważ pracę staram się wykonywać jak najbardziej dokładnie, jestem miła dla wszystkich, mimo że trochę nieśmiała i ogólnie raczej nie sprawiam żadnych problemów.
Nie chce/ nie wiem po co żyję, mam trudności w funkcjonowaniu na studiach, nie interesują mnie ludzie.
Studiuję już parę miesięcy, ale mam wrażenie, że się nie nadaję do niczego i że sobie nie dam rady i przez moje lenistwo nic nie robiłam i oblałam i nawet do niektórych egzaminów nie podeszłam . Nie wiem co mam robić ze swoim życiem. Po pracy zawsze mnie bolą plecy (pracuję w żabce) i przez to często też nie mam siły, żeby cokolwiek po niej robić, mam chęć jedynie chodzić na treningi, ale ostatnio nawet tego mi się powoli odechciewa, nie czuję sensu w tym co robię. Nie umiem się z nikim zaprzyjaźnić, bo inni ludzie przestali mnie interesować albo może nikim nigdy się nie interesowałam, zawsze to ktoś do mnie podchodził i chciał się zaprzyjaźnić. Mam dosyć tych wymuszonych znajomości, chociaż powinnam być wdzięczna, że ktoś chciał się zemną zaprzyjaźnić. Nie wiem czy nie chce mi się żyć, czy po prostu nie wiem po co żyć .
Mobbing

Mobbing – definicja, objawy i jak sobie radzić?

Mobbing w pracy to poważny problem wpływający na życie zawodowe i osobiste. Sprawdź, jaka jest definicja mobbingu, objawy, skutki oraz sposoby ochrony przed nim. To pomoże ci lepiej zrozumieć zjawisko i chronić swoje prawa w pracy.