
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, rozwój i praca
- Jak wyglądają...
Jak wyglądają praktyki i staże dla studentów psychologii? Ścieżka kariery a praca zawodowa
Karolina Grabka
Dzień dobry,
Rzeczywiście ścieżka psychoterapeuty jest kosztowna i kilkuletnia. Z drugiej strony sam zawód psychologa wiąże się z zobowiązaniem do zdobywania nowej wiedzy/szkolenia się przez cały okres pracy zawodowej. Raczej rzadko słyszę o robieniu praktyk (bezpłatnych) przez psychologów bez narzucenia realizacji ich przez np. szkoły terapii. Większość wybiera specjalizację, studia podyplomowe - czy to kliniczne czy też szkołę terapii. W trakcie studiów posiada Pani wybór jedynie "specjalności", a specjalizacja jest już po studiach. Rodzaj stażu zależy od szkoły i Pani woli. Podczas studiów warto sprawdzić ile się da - wolontariaty, praktyki, staże. Ja byłam wolontariuszką w domu dziecka i odbyłam praktyki na dziennym oddziale psychiatryczny. Ostatecznie wybrałam szkołę terapii cbt, gdzie obowiązuje konkretna ilość godzin szkoleń, które trzeba zrealizować. Sam staż kliniczny potrzebny jest do certyfikacji, a nie ukończenia szkoły. Wybór miejsca stażu jest określony przez wymogi towarzystwa terapeutycznego, czyli w moim przypadku staż kliniczny psychiatryczny musi być na oddziale zamkniętym. Drugi staż kliniczny do odbycia jest w dowolnej placówce prowadzącej postępowanie diagnostyczne i posiadającej na pokładzie psychologa klinicznego lub terapeutę certyfikowanego. Staże w szpitalach są raczej płatne (koszt średnio 15-50zł/dzień). Łatwiej to pogodzić, jeżeli szpital zgodzi się na odbycie stażu w wybrane dni. Pracuję na co dzień w Poradni PP oraz prywatnie, a jednak udało się zrealizować wymagane godziny stażu. Ograniczeniem jakie mi przychodzi do głowy to może kwestia urlopu, który trzeba niekiedy wykorzystać na właśnie dni stażowe, a jest on ograniczony - co znowu pokazuje, że sam rodzaj pracy ma tutaj ważną rolę. Większą ilość urlopu ma się w placówkach oświaty + dni urlopu szkoleniowego, co myślę że ułatwia sprawę :) Warto tam szukać zatrudnienia
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
Karolina Grabka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, że interesuje Panią różnorodność praktyk i chęć poznania różnych miejsc, jest bardzo naturalne i wręcz wskazane na tym etapie. Wiele osób odbywa praktyki w różnych szpitalach i na różnych oddziałach – zarówno w trakcie studiów, jak i później w ramach staży czy pracy zawodowej – żeby lepiej określić swoje preferencje i kompetencje.
Ścieżka psychoterapeutyczna jest rzeczywiście długa i kosztowna, ale nie oznacza to, że każdy musi od razu zdecydować się na konkretny nurt czy ostateczne miejsce pracy. Warto planować praktyki tak, aby łączyć je z nauką i ewentualną pracą zawodową, pamiętając o równowadze i możliwościach finansowych.
Doświadczenia z różnych oddziałów dają dużą elastyczność w późniejszej karierze, a zdobyte kompetencje są często przenoszalne. Obawy przed podjęciem decyzji są normalne – rozmowa z opiekunami praktyk i psychologami czy doradcą zawodowym z doświadczeniem może pomóc w wyborze optymalnej drogi. Życzę wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam,
Składanowska D
Katarzyna Losoń
Dzień dobry,
Jeśli nie jest Pani pewna na 100%, że chce iść w kierunku psychoterapii, może warto skupić się na jak największej ilości praktyk i wolontariatów w różnych miejscach. Dzięki temu pozna Pani specyfikę pracy różnych instytucji. Sama psychologia, również ma wiele obszarów, w których można się specjalizować. Życzę powodzenia ważne, by robić to, co się kocha. Czasem otwierają się przed nami drzwi, których się nie spodziewaliśmy.
Pozdrawiam,
Katarzyna Losoń
Psycholog
Izabela Koczur
Cześć! 😊
Rozumiem Twoje wątpliwości to zupełnie naturalne, zwłaszcza przy planowaniu długiej i czasochłonnej ścieżki, jaką jest psychologia kliniczna i psychoterapia. Postaram się podzielić kilkoma praktycznymi spostrzeżeniami z mojego doświadczenia. Praktyki i staże w różnych miejscach tak, jak najbardziej można je wykonywać w różnych szpitalach, na różnych oddziałach i w różnym czasie zarówno w trakcie studiów, jak i po nich. Wiele osób korzysta z tzw. „praktyk nadprogramowych” właśnie po to, żeby zobaczyć, jak wygląda praca w różnych kontekstach: psychiatrii dorosłych, dzieci i młodzieży, neurologii, poradniach psychologicznych czy oddziałach dziennych. To świetny sposób, żeby zweryfikować swoje zainteresowania i zyskać różnorodne doświadczenie kliniczne. Łączenie pracy zawodowej z praktykami i stażami to jest jak najbardziej możliwe, ale wymaga dobrej organizacji. Praktyki w szpitalach często mają określony czas i harmonogram, więc najlepiej planować je tak, aby nie kolidowały z etatem czy innymi obowiązkami. Po studiach wiele osób kontynuuje staże lub wolontariat w różnych miejscach, nawet jeśli pracuje już na etacie w poradni lub szpitalu to ułatwia dalszą specjalizację i zbieranie wymaganych godzin do kursów czy szkoleń psychoterapeutycznych. Koszt i czas ścieżki psychoterapeutycznej, tak, kursy psychoterapii są kosztowne i wymagają kilku lat nauki plus superwizji. Z mojego doświadczenia: warto wcześniej zdobywać doświadczenie kliniczne i praktyki w różnych miejscach daje to nie tylko pewność, że to jest droga, którą chcesz podążać, ale też ułatwia później wybór szkoły psychoterapii i zrozumienie różnych podejść terapeutycznych.
Jeżeli masz możliwość zapisania się na praktyki nadprogramowe w różnych szpitalach rób to! To jest bezcenne doświadczenie, które pomoże Ci zdecydować, gdzie chcesz pracować, jakie są Twoje mocne strony i jakie obszary Cię najbardziej interesują. Nie ma „jednej właściwej drogi” większość psychologów klinicznych łączy różne formy pracy, praktyk i kursów. Podsumowując tak, ścieżka jest długa i czasem kosztowna, ale elastyczna można próbować różnych miejsc i obszarów zanim podejmiesz decyzję o konkretnym kursie psychoterapii czy specjalizacji. Warto też rozmawiać z psychologami i psychoterapeutami, którzy pracują w miejscach, które Cię interesują często chętnie dzielą się swoim doświadczeniem.
pozdrawiam
Izabela Koczur
Piotr Ziomber
Pani Dario
Jest Pani na 4 roku specjalizacji klinicznej czy też na specjalności klinicznej na studiach z psychologii na poziomie magisterskim? Specjalizację robi się po studiach magisterskich z psychologii i trwa ona kolejne 4 lata. Co do praktyk to w każdym miejscu nabywa Pani nowe doświadczenia, które zaowocują w przyszłości w pracy z pacjentami. Staże, praktyki czy wolontariaty to jest niezwykle ważny czynnik w karierze przyszłego specjalisty od zdrowia psychicznego. Co do studiów z psychoterapii. Sam na takowych jestem i szczerze doradzam, gdyż dają zupełnie inne spojrzenie niż studia na psychologii i patrząc również na to, co dzieje się w przepisach może to stać się niezbędnym elementem, aby móc prowadzić terapię.

Zobacz podobne
Partner ciągle pracuje, bez wolnego, jedynie niedziela, o ile nie jest handlowa. Nie potrafi być może i nie chce ustawić z kierownictwem grafiku, tak, by móc mieć wolne max dwa dni dla mnie i naszych dzieci. Dzieci ciągle narzekają, że nigdzie czy nawet w wakacje nie wychodzimy, czy kino, basem itp. bo ojciec tylko praca i na niej się bazuje. Mi tylko nie wiem, czy chwali się czy zali, że zarobi 6 tys. Kiedy tłumaczę, że ma też kobietę, dom, on, że nic na to nie może poradzić, bo nie ma ludzi do pracy. Ciągle jestem sama od 8.00 do 18.00 bądź 21.00. Nie mam męża. Wracamy zawsze razem, bo chce, bym przyjeżdżała po niego do pracy, co mnie już męczy. Nie mam znajomych, dzięki mężowi, co tylko mam przynieś, podaj, pozamiataj i nie mam prawa mówić mu o pragnieniach, uczuciach itp. bo zaraz mówi, że jego się czepiam, ryje mu głowę i mówię, co ma robić. Owszem mi mówi przez telefon, że bardzo za mną tęskni za każdym razem, że chce przytulić się, ma ochotę na sex...ok co do czego jest po prostu tempo, bo oczywiście zaraz wymówki, że coś go boli, że niby marudzę, że jest mi czegoś mało, za mało.
Nie dociera, że brakuje mi bliskości i jego obecności po każdym dniu bycia po prostu samej i gadaniu do psa. Mówię nie raz, aby rozpalił namiętność w łóżku, zaczepiał itp.,robi to owszem, ale jak można to ująć raz, dwa i idzie spać. Mówi, abym zaczepiała go do sexu w nocy, robię to i za każdym razem dostaje kosza, bo on śpi, bo jest zmęczony. Jednym słowem męża mam na noc, do spania, rannego picia wspólnie kawy, zero wyjść gdziekolwiek jedynie naokoło bloku z psem i puste zdjęcia robi, wstawia na fb posty, że miło czas z żoną itp. Jaki czas???? Kwiaty niespodzianki ot, tak mogę pomarzyć tylko na okazje. Nie wiem, co mam robić mecze się w takim związku, co w sumie co to za związek???? Uważa mąż, że mam znaleźć innego skoro mi nie pasuje, takie ma podejście. Co mam zrobić??? Jestem zniesmaczona. Nawet powiedziałam mężowi, że jest pracoholikiem. Nic Nie dociera, on jego praca kasa to życie a reszta na potem
Witam, od jakiegoś pół roku moje życie wywróciło się do góry nogami (a przynajmniej w kwestii zawodowej). Są momenty, w których czuję, że tracę kontrolę nad tokiem wydarzeń. Myślałam, że nowa praca zmieni tę perspektywę, ale ponownie utknęłam w złym środowisku. Czuję, że moja pewność siebie się mocno obniżyła na skutek kilku wydarzeń (miałam - jak się później okazało - narcystycznego szefa, który potrafił obniżyć moje kompetencje przy zespole, którym kierowałam i zmieniać procedury, na które wcześniej się zgodził, aby pokazać swoją wyższość, między słowami również pokazał, że niszczył mój wizerunek na spotkaniach z innymi - zespołem lub znajomymi z innych firm). Postanowiłam stamtąd odejść, chociaż czuję, że nie była to pewna decyzja, a powinna taka być w tej sytuacji. Dodatkowo: Zastanawiam się, czy moja ścieżka kariery jest nadal "moja", czy nie jestem wypalona. Mimo że wcześniej praca, którą wykonuje sprawiała mi dużą satysfakcję i spełnienie, teraz czuję się mocno "oddalona" od niej i pogubiona - czy to jest to i co jest "moje". Co prawda zmieniłam firmę ze względu na narcystycznego szefa w poprzedniej, który przekraczał już wszystkie granice mobbingu, więc i moje obowiązki się zmieniły i poziom odpowiedzialności (na mniejszy, co też obniżyło moje poczucie pewności siebie). Próbuję różnych rzeczy, ale chyba nie umiem wybrać ścieżki. Zastanawiam się, czy da się jednocześnie pracować nad przeszłymi kwestiami i rozwijać te, na których teraz mi zależy.

