Anna Martyniuk-Białecka
Witaj,
Brzmi, jakbyś była w bardzo trudnej sytuacji – ogromna odpowiedzialność, brak przestrzeni dla siebie i poczucie, że nie masz wyjścia. To bardzo dużo, zwłaszcza gdy ma się 18 lat i świat czeka na odkrycie! Twoje uczucia są w pełni uzasadnione.
Masz prawo do własnego życia, decydowania o wolnym czasie.
Nie powinnaś być traktowana jako opiekunka brata, jesteś jego siostrą, nie mamą
Może spróbuj porozmawiać z mamą? Czy ona wie, jak się czujesz? Jak ta sytuacja na ciebie wpływa? Czy masz jakąś inną zaufaną, dorosłą osobę, do której mogłabyś się zwrócić, zwłaszcza gdy tak bardzo obawiasz się impulsywnej reakcji taty?
Może jest ktoś w rodzinie, kto to rozumie? Może ktoś z nauczycieli, psycholog szkolny, znajomy dorosły? Nie musisz tego dźwigać sama.
Jeśli otwarta rozmowa z rodzicami nie jest teraz możliwa, spróbuj małych, stopniowych kroków. Może zacznij od prośby o jeden wieczór w tygodniu tylko dla siebie? Może weekendowy poranek? Zobacz, jak zareagują na coś mniejszego, zanim poruszysz większą kwestię.
Postaraj się odpocząć, Twój organizm już wysyła Ci sygnały – stres, zmęczenie, trudności ze wstawaniem. To nie jest lenistwo, to sygnał, że Twój umysł i ciało są przeciążone.
Spróbuj pomyśleć o sobie i swojej przyszłości w dłuższej perspektywie, zastanów, jak i co możesz zrobić.
Jeśli teraz nie możesz się wyprowadzić, pomyśl, jak przygotować się na przyszłość. Może oszczędzanie na wyprowadzkę? Znalezienie pracy? Studia w innym mieście?
Pozdrawiam ciepło,
psycholog Anna Martyniuk-Białecka














